7,47 (53 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
16
7
20
6
8
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381290623
liczba stron
352
słowa kluczowe
boks, sport
kategoria
sport
język
polski
dodał
0tommy

Legendarne pojedynki, najsłynniejsi pięściarze, niezwykłe historie. Rewolwer wycelowany w Muhammada Alego. Pięściarz, który w czasie jednego pojedynku przyjął blisko 1200 ciosów. Niesamowita runda, podczas której bokser siedem razy podnosił się z desek, po czym jednym ciosem wyrzucił poza liny samego Jacka Dempseya. Nikt nie potrafi oddać ringowej atmosfery lepiej niż Andrzej Kostyra. W tej...

Legendarne pojedynki, najsłynniejsi pięściarze, niezwykłe historie.

Rewolwer wycelowany w Muhammada Alego. Pięściarz, który w czasie jednego pojedynku przyjął blisko 1200 ciosów. Niesamowita runda, podczas której bokser siedem razy podnosił się z desek, po czym jednym ciosem wyrzucił poza liny samego Jacka Dempseya.

Nikt nie potrafi oddać ringowej atmosfery lepiej niż Andrzej Kostyra. W tej książce najsłynniejszy komentator boksu w Polsce w swoim charakterystycznym stylu przedstawia najlepsze, najbarwniejsze i najdziwniejsze walki w historii: od pojedynków Stanleya Ketchela, polskiego „Zabójcy z Michigan”, po rekordowe finansowo starcie Mayweathera z Pacquiao.

Przenieś się w fascynujący świat wielkiego boksu. Zajrzyj za kulisy legendarnych pojedynków i poznaj mnóstwo anegdot także na temat polskich mistrzów: Andrzeja Gołoty, Tomasza Adamka i Dariusza Michalczewskiego. „Walki stulecia” to książka, jakiej jeszcze nie było. To po prostu trzeba przeczytać!

 

źródło opisu: www.wsqn.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 579

Nokaut

Bywa prymitywny, pasjonujący, brutalny, a niekiedy nawet nudny. Istnieje w nim coś pierwotnego, co nie pozwala nam oderwać od niego wzroku. Dwóch facetów, krótki czas i zwarte pięści. Mowa rzecz jasna o boksie, który choć oglądam okazjonalnie, to za każdym razem mnie fascynuje. Być może to kwestia wychowania się na filmach z Rockym, albo kwestia, że jak w mało którym sporcie choć są faworyci, to pewniaków nie ma. Jeden cios może wszystko zmienić, Dawid stać się Goliatem, a dziesięć sekund najdłuższym odliczaniem w życiu.

Nie powinno więc dziwić, że sięgnąłem po „Walki stulecia” opowiadające o wybranych pojedynkach i pięściarzach, którzy przeszli do historii. Jakby zachęty było mało, autorem tej pozycji jest nie kto inny, jak Andrzej Kostyra. Tego pana nikomu przedstawiać nie trzeba. Jeśli zanosi się na wielkie widowisko, on już tam jest. Na komentatorskim stołku jak nikt inny relacjonuje wydarzenia z strefy wojny, sprawiając, że nabierają one dodatkowego smaku.

Jednak komentować na żywo, a przenieść na papier to zupełnie inna bajka. Tam o emocje nietrudno, w związku z czym ich oddanie jest prostsze. Tymczasem pisanie w domowym zaciszu, nawet po nieodległym seansie wybranej walki, charakteryzuje się zupełnie inną dynamiką. Stało więc przed Kostyrą ogromne wyzwanie, choć przecież już sama selekcja bokserów i ich wielkich momentów musiała stworzyć spore trudności.

Obyło się bez klinczowania, brudnych sztuczek i grania na czas. Autor po prostu czuje o czym pisze. Dla niego nie...

Bywa prymitywny, pasjonujący, brutalny, a niekiedy nawet nudny. Istnieje w nim coś pierwotnego, co nie pozwala nam oderwać od niego wzroku. Dwóch facetów, krótki czas i zwarte pięści. Mowa rzecz jasna o boksie, który choć oglądam okazjonalnie, to za każdym razem mnie fascynuje. Być może to kwestia wychowania się na filmach z Rockym, albo kwestia, że jak w mało którym sporcie choć są faworyci, to pewniaków nie ma. Jeden cios może wszystko zmienić, Dawid stać się Goliatem, a dziesięć sekund najdłuższym odliczaniem w życiu.

Nie powinno więc dziwić, że sięgnąłem po „Walki stulecia” opowiadające o wybranych pojedynkach i pięściarzach, którzy przeszli do historii. Jakby zachęty było mało, autorem tej pozycji jest nie kto inny, jak Andrzej Kostyra. Tego pana nikomu przedstawiać nie trzeba. Jeśli zanosi się na wielkie widowisko, on już tam jest. Na komentatorskim stołku jak nikt inny relacjonuje wydarzenia z strefy wojny, sprawiając, że nabierają one dodatkowego smaku.

Jednak komentować na żywo, a przenieść na papier to zupełnie inna bajka. Tam o emocje nietrudno, w związku z czym ich oddanie jest prostsze. Tymczasem pisanie w domowym zaciszu, nawet po nieodległym seansie wybranej walki, charakteryzuje się zupełnie inną dynamiką. Stało więc przed Kostyrą ogromne wyzwanie, choć przecież już sama selekcja bokserów i ich wielkich momentów musiała stworzyć spore trudności.

Obyło się bez klinczowania, brudnych sztuczek i grania na czas. Autor po prostu czuje o czym pisze. Dla niego nie ma znaczenia, czy znajduje się za mikrofonem w studiu, czy wypisuje swoje doznania na kolejnych stronach. W każdej funkcji jest niezrównany. Nie ma znaczenia czy przytacza pojedynki Muhammada Alego z Joe Frazierem czy mało znanych bokserów z lat dwudziestych. Obie walki brzmią tak, jakby człowiek siedział w jednym z pierwszych rzędów i napawał się ich przebiegiem.

Barwny język komentatora i tutaj zbiera swoje żniwo. Nie traci ani grama z swojej siły i atrakcyjności. Tworzy soczyste haki, proste i sierpowe, którym nie sposób się oprzeć. Swoimi porównaniami mógłby obnażyć wielu autorów z doświadczeniem. Znakomicie oddaje, że nie ma dwóch tych samych starć. Każdy cios, liczenie i nokaut wyzwala inną temperaturę. Wydawałoby się, że nie sposób w tej tematyce uniknąć powtórzeń czy pewnych uproszczeń. Kostyra to potrafi dzięki swojej pasji i oddaniu dla ukochanej dyscypliny sportowej.

„Walki stulecia” to zastrzyk wiedzy i emocji, od którego trudno się oderwać. Zarówno dopiero poznani herosi, jak i dobrze znani tytani są tu wyjątkowi. Z pokrętnymi losami, niespodziewanymi szansami i kryzysami są bardzo ludzcy, a śledzenie ich pięściarskich, ale także życiowych zmagań to zwyczajnie kapitalna rozrywka. Niniejszym trzymam kciuki za możliwą część drugą, bo do opowiedzenia jest jeszcze sporo i nie wyobrażam sobie do tego lepszego przewodnika niż Andrzej Kostyra.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (116)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2166
emindflow | 2018-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2018

Boks , obok siatkówki i lekkoatletyki, to jedna z tych dyscyplin sportu, którym kibicuję i które śledzę od wielu lat. Pamiętam, z jakimi wypiekami na twarzy czytałem teksty Aleksandra Rekszy i Jerzego Zmarzlika – dwóch prawdziwych gigantów wiedzących o boksie zawodowym absolutnie wszystko.
Andrzej Kostyra dzielnie próbuje wypełnić lukę po tych wspaniałych dziennikarzach i o ile jego telewizyjne komentarze często działają mi na nerwy, to tę książkę oceniam zdecydowanie pozytywnie.
Największą jej zaletą jest funkcja popularyzatorska. Tego typu książki o boksie nie było od kilkudziesięciu lat i zwłaszcza dla młodych kibiców boksu rozdziały dotyczące walk stoczonych w pierwszej połowie ub. wieku mogą być szczególnie interesujące. Wszak każda z nich w swoim czasie wzbudzała ogromne emocje.
Autor zaskoczył mnie trafnym doborem tzw. walk stulecia, do którego trudno się doczepić. Oczywiście, można było równie dobrze opowiedzieć o wielu innych, nie mniej głośnych pojedynkach, ale być...

książek: 532
Oczytany | 2018-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 kwietnia 2018

Jestem wielkim kibicem boksu. Bardzo często zdarza mi się nastawić budzik na trzecią w nocy, żeby obejrzeć walki największych mistrzów tego sportu. Dlatego wydana w ubiegłym roku książka „Walki stulecia. Bohaterowie wielkiego boksu” autorstwa Andrzeja Kostyry, była dla mnie obowiązkową lekturą do przeczytania.

Andrzej Kostyra – polski dziennikarz i komentator sportowy, specjalizujący się w boksie i futbolu amerykańskim. Karierę dziennikarską zaczynał w latach 90. ubiegłego wieku w TVP. Był korespondentem Telewizji Polskiej na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku. Podczas tej imprezy relacjonował zmagania bokserskie. W latach 1999–2001 pracował dla pierwszej polskiej telewizji poświęconej w całości sportowi, Wizji Sport. Skomentował też pierwszą w historii tej stacji galę boksu zawodowego. W kolejnych latach pracował między innymi dla stacji TVN, pisał też dla „Przeglądu Sportowego”. Obecnie jest szefem działu sportowego w „Super Expressie” i komentatorem walk...

książek: 61
rafajlo5 | 2018-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2018

Fani boksu od dłuższego czasu pytali się Andrzeja Kostyry kiedy będą mogli przeczytać wszystkie jego anegdoty i historie w książce. Nic więc dziwnego, że gdy wyszła informacja o planowaniu wydania "Walk Stulecia" wielu entuzjastów szermierki na pięści szczerze się ucieszyło. I po lekturze raczej nikt się nie zawiódł. Andrzej Kostyra zawarł w swojej książce ten sam styl, co ten używany w komentarzu. Nic więc dziwnego, że czytając niektóre fragmenty trudno przez nie przejść, nie słysząc w głowie głosu komentatora Polsatu.
"Walki Stulecia" to kompleksowy i subiektywny zbiór tytułowych walk stulecia. Walk najlepszych, najciekawszych, najbardziej skandalicznych czy też przynoszących największe dochody. Jest to oczywiście ranking subiektywny, bo gdyby autor chciał opisać wszystkie walki, które w historii sportu miały być najlepsze w danym 100-leciu, musiałby stworzyć dzieło o objętości encyklopedii... Nie wspominając już o pojedynkach, które być może nie były sztucznie dmuchane przez...

książek: 689
Netula_CK | 2018-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2018

Pochodzę z rodziny, w której ze wzruszeniem wspomina się walki Andrzeja Gołoty. Nie brak jednak także innych emocji. Jak choćby wtedy, kiedy tata wspomina jego pojedynki z Riddickiem Bowem, kiedy to Polak przegrał wygrane starcia. Boks, zwłaszcza ten w najcięższej wadze, od wielu lat przysparza ludziom wielkich emocji i dlatego z pewnością nie zabraknie chętnych, aby przeczytać „Walki stulecia” Andrzeja Kostyry.

O stoczonych pojedynkach Lennoxa Lewisa czy Mike’a Tysona wiadomo już niemal wszystko. Nie wszyscy jednak, nawet wśród zwolenników tej dyscypliny sportu, słyszeli o legendach wcześniejszych lat, może z wyjątkiem Muhammada Alego. Ale autor sięga jeszcze dalej w przeszłość. Kierując się dość obiektywnym kryterium w postaci wyników ankiety z lat osiemdziesiątych – przypomina walki stulecia, wśród których nie brakuje nawet pojedynków z lat trzydziestych ubiegłego wieku.

Tym, co bardzo cenię w książkach tego rodzaju, jest unikanie przez autora bycia jedynie kronikarzem...

książek: 34
Baron | 2018-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2018

Któż z nas choć raz w życiu nie emocjonował się bokserskim pojedynkiem, w którym naprzeciwko siebie stanęło dwóch znakomitych pięściarzy? Któż z nas nie podziwiał efektownych nokautów, po których jeden z zawodników przez wiele minut nie podnosił się z maty? Jedni mówią, że boks to sport dla prymitywnych ludzi, którzy radość czerpią ze zwykłej bójki dwóch facetów, którzy robią to tylko dla pieniędzy. Inni zaś twierdzą, że boks to sport, w którym jak żadnym innym liczą się siła charakteru, wola wygranej i ambicja.

Pod koniec listopada ubiegłego roku do księgarń w całej Polsce trafiła książka "Walki stulecia. Bohaterowie wielkiego boksu" autorstwa niezastąpionego komentatora Andrzeja Kostyry. Książka ta to nic innego jak syntetyczne opisy najważniejszy i najbardziej emocjonujących walk bokserskich XX wieku. Znajdziemy w niej także opisy wielu bokserskich bohaterów i drogi, które zaprowadziły ich na ring.

Boks jest dyscypliną, w której chyba największą rolę odgrywa charakter. Bo niby...

książek: 112
RealAnia | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane

To będzie ‘walka stulecia’! Ile razy fani boksu słyszeli w ciągu swojego życia powyższe określenie? Zapewne nie raz i nie dwa. Media często podsycają atmosferę promując w ten sposób wiele pojedynków. Każdy miłośnik boksu mógłby z pewnością wymienić przynajmniej jedną walkę, która dla niego była właśnie ‘walką stulecia’. A jakie pojedynki zaliczył do tego grona wieloletni komentator bokserski Andrzej Kostyra? Odpowiedź znajdziecie w książce „Walki stulecia. Bohaterowie wielkiego boksu”.

„W zachowaniu pretendenta nie dało się dostrzec ani strachu, ani zwątpienia.”

Pierwszą kwestią, którą chciałabym poruszyć przybliżając Wam tę książkę, jest jej okładka. Wiele osób zachwycało się nią w sieci zanim jeszcze książkę można było znaleźć na półkach w księgarniach. I trudno się temu dziwić. Okładka „Walk stulecia” jest przecież genialna. Tylko spójrzcie na nią! Tak wiem, znane powiedzenie brzmi: nie oceniaj książki po okładce, ale czasem można zrobić wyjątek i pochwalić szatę graficzną...

książek: 12
Pszczoua | 2018-07-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Uwielbiam oglądać walki bokserskie i z czystym sumieniem mogę powiedzieć że innego specjalisty od tej dyscypliny jak Pan Andrzej Kostyra w Polsce nie ma. Świetnie opisał walki - czasami czytając wyobrażałem sobie jakby on opisywał te widowiska przy mikrofonie. Książka przeczytana jednym tchem, skończyłem czytać jakoś przed drugą w nocy - o tej samej porze o której kiedyś wstawałem jak i teraz wstaję by emocjonować się wielkimi pojedynkami bokserskimi.

Pozycja obowiązkowa dla fanów boksu

książek: 16
Andrzej_C | 2018-01-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 18 grudnia 2017

Lubić sport i nie znać osoby Andrzeja Kostyry, jego niesamowitego języka, porównań - nie, to chyba niemożliwe. Mamy do czynienia z jednym z najwybitniejszych polskich dziennikarzy sportowych i tak naprawdę jest on tutaj pierwszoplanowym bohaterem na równi ze wszystkimi gwiazdorami, których pojedynki opisuje tutaj z niezwykłą swadą, znawstwem, humorem.

Dla fascynatów boksu to przypomnienie sobie najważniejszych momentów w historii tego sportu i jego bohaterów. Dla fascynatów ciekawych opisów to okazja do przebywania przez kilkadziesiąt godzin z kwiecistymi, pełnymi pasji i wiedzy zdaniami Andrzeja Kostyry.

A dla reszty? Dla reszty to okazja, by w krótkim czasie stać się tak fanem boksu, jak i pana Andrzeja!

książek: 227
Krzysiek | 2017-12-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 grudnia 2017

"Walki stulecia" czyta się tak:
1. Kończysz rozdział, zachwycasz się spisanymi wrażeniami i anegdotami.
2. Włączasz zapis wideo, zachwycasz się samą walką.
3. Rozpoczynasz nowy rozdział i ponownie wracasz do punktu 1.

Niech Pan Andrzej pisze dalej i dalej, sama książka nie dość że kapitalna jeśli chodzi o treść to i bogato zdobiona zdjęciami. Majstersztyk, obyśmy doczekali się kolejnych części (a jest na to szansa).

książek: 4
szymi120 | 2018-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 stycznia 2018

Dzięki tej książce poznałem wielu mistrzów boksu. Opisane tutaj walki skłoniły mnie do przeczytania biografii opisywanych zawodników, dzięki czemu jestem bardziej obeznany w historii tej dyscypliny.
Sam opis walk, który w tej książce jest w każdym rozdziale to przelanie emocji na papier, gratuluję autorowi i polecam serdecznie.

zobacz kolejne z 106 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd