Dzień Ojca: co kupić na prezent? 10 propozycji książek dla ojców

LubimyCzytać LubimyCzytać
22.06.2020

Dzień Ojca w Polsce obchodzimy 23 czerwca. Czy macie już wybrany z tej okazji upominek? Jeśli nie, to spieszymy z książkową podpowiedzią. Niezależnie od tego, czy ukochany tata cały dzień politykuje, jest fanatykiem wędkarstwa, uwielbia boks, czy też potrafi godzinami rozprawiać o taktyce drużyn z mundialu w roku 1974, wśród naszych 10 propozycji na pewno znajdzie się coś dla niego.

Dzień Ojca: co kupić na prezent? 10 propozycji książek dla ojców

Dla taty, który całe dnie ogląda piłkę nożną

Są tacy ojcowie, dla których weekendy kojarzą się tylko z jednym: piłką nożną. Transmisje telewisyjne pozwalają przecież śledzić rozgrywki ligi angielskiej, francuskiej, niemieckiej, polskiej, a nawet ligi egzotyczne. Jednak piłka klubowa to nie wszystko, tym bardziej, że właśnie teraz, w czerwcu 2020 roku, miało odbywać się cykliczne święto piłki nożnej. Mistrzostwa Europy niestety przegrały z pandemią koronawirusa. Aby chociaż trochę ukoić spowodowany tym ból, proponujemy sprezentować tacie książkę „Zapiski z Królestwa. 50 niesamowitych historii o angielskim futbolu” autorstwa Przemysława Rudzkiego. Rudzki, były redaktor naczelny „Przeglądu Sportowego” i znawca wyspiarskiego futbolu, pokazuje w jaki posób była budowana potęga angielskiej piłki. „Zapiski” to nie tylko zwykła książka o „kick and run”, ale też opowieść o zmieniającej się przez dekady Anglii. To 50 historii o marzeniach, rekordach, coraz większych pieniądzach, triumfach i porażkach, a także pouczająca podróż w czasie.

Dla taty fanatyka wędkarstwa

Jeśli tata uwielbia spędzać weekendy nad wodą, a cały przedpokój ma zagracony wędkami i spławikami, to zamiast do sklepu wędkarskiego na prezentowe zakupy należy się udać do księgarni! I a nuż prezent od nas umili mu czas spędzony nad jeziorem? I chociaż nie będzie to „Wielka encyklopedia ryb rzecznych”, to powinna mu się spodobać. „Rybacy” Chogizie Obioma to bowiem najwyższej klasy literatura – powieść ta znalazła się w ścisłym finale nagrody The Man Booker Prize 2015.

Reklama

Bracia Ikenna, Boja, Obembe i Benjamin porzucają szkołę i zostają rybakami. Ich tata wyjechał do miasta za pracą, a troska o rodzinę spadła na ramiona mamy. Bracia wyzwalają się spod rodzicielskiej opieki i coraz częściej widuje się ich nad okrytą złą sławą rzeką.

Pewnego popołudnia spotykają tam miejscowego szaleńca. Ten zdradza im, że jedno z rodzeństwa wkrótce zanurzy się w krwawym strumieniu i nigdy z niego nie wyjdzie. Od tego dnia Ikenna, najstarszy z braci, zaczyna oddalać się od rodziny, staje się coraz bardziej krnąbrny, tajemniczy, a w końcu okrutny.

Spotkanie z szaleńcem przemieni – w tragiczny, ale też zbawczy sposób – życie członków nigeryjskiej rodziny. W ich losach czytelnik dostrzeże Afrykę we wszystkich jej sprzecznościach – ekonomicznych, społecznych, religijnych. Opowiedziana z punktu widzenia najmłodszego z braci, budząca trwogę historia nie opuszcza miasta Akure, a jednocześnie niesie uniwersalne przesłanie. Każe zadawać pytania o to, do kiedy myślenie magiczne – właściwe nam wszystkim – wzbogaca życie, a od kiedy odbiera nam poczucie odpowiedzialności i sprawia, że stajemy się ślepi.

Dla taty rozpolitykowanego

Polityka to jeden z ulubionych tematów do rozmów Polaków. A już Polaków-ojców – w szczególności. Te wszystkie nocne rozmowy, długie tyrady przy świątecznych stołach i pomstowanie przed telewizorem. Któż tego nie zna? Michał Majewski, znany między innymi z „Wprost” były dziennikarz polityczny, pomaga zajrzeć za kulisy świata polityki. Kłamstwo, kolesiostwo, wycinanie przeciwników, nielojalność, ustawianie przetargów, nepotyzm, podkładanie świń, prowokacje, wykorzystywanie służb w rozgrywkach politycznych, brudne pieniądze – to tylko niektóre hasła z menu politycznej kuchni. Jeden z najlepszych dziennikarzy śledczych na podstawie własnych, wieloletnich doświadczeń pokazuje cały brud polskiej polityki. Co najważniejsze, Majewski nie ujawnia ani swoich sympatii, ani antypatii politycznych. Dzięki temu, niezależnie po której stronie sportu politycznego deklatuje się tata, książkę „Tak to się robi w polityce” będzie czytał z wypiekami na twarzy,

Dla taty, który lubi historię (i trochę sobie ponarzekać)

Z ojcami już tak jest: czasem zdarza im się narzekać. Że brzydka pogoda, że znowu nasi przegrali, że droga benzyna. A gdyby tak skłonić tatę do narzekania na... ludzkość? Tom Phillips zaprasza w podróż przez najbardziej kreatywne i katastrofalne klęski w historii ludzkości. W książce „Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko” autor pokazuje najbardziej spektakularne porażki gatunku ludzkiego. Od klęski ekologicznej na Wielkich Równinach Stanów Zjednoczonych w latach 30. XX wieku, do walki z czterema plagami przewodniczącego Mao. Od pijanej w sztok armii austriackiej, która przypuściła atak na samą siebie, do supermocarstwa, które wybrało na prezydenta gospodarza programu telewizyjnego z gatunku reality show. Phillips dowodzi, że jako gatunek z wiekiem wcale nie stajemy się mądrzejsi.

Reklama

Dla taty, który lubi oglądać boks

Miłośnicy szermierki na pięści będą zadowoleni z książki Andrzeja Kostyry „Walki stulecia. Bohaterowie wielkiego boksu. Już sama okładka z jednym z najsławniejszych zdjęć bokserskich, wykonanym przez fotografa „Sports Illustrated” Neila Leifera podczas walki Muhammada Alego z Clevelandem Williamsem zwiastuje, że treść dostarczy wielu emocji. Książa Kostyry, znawcy boksu i dziennikarza sportowego, to legendarne pojedynki, najsłynniejsi pięściarze i najbardziej niezwykłe historie. W tej książce najsłynniejszy komentator boksu w Polsce w swoim charakterystycznym stylu przedstawia najlepsze, najbarwniejsze i najdziwniejsze walki w historii: od pojedynków Stanleya Ketchela, polskiego „Zabójcy z Michigan”, po rekordowe finansowo starcie Mayweathera z Pacquiao.

Dla taty, wielbiciela serialu „Last Dance”

Jeśli nad wywodzącą się jeszcze z czasów antycznych sztukę walki twój tata przedkłada koszykówkę, to znaczy, że na pewno podziwiał nazywanego największym koszykarzem wszechczasów Michaela Jordana. I na fali popularności serialu „Ostatni taniec”, emitowanego ostatnio na Netflixie, będzie chciał sobie przypomnieć dokonania „Jego powietrzności”. „Jordan Rules” Sama Smitha to kronika pierwszego sezonu mistrzowskiego drużyny Chicago Bulls. To zapis wydarzeń „od środka”, zarówno na boisku jak i poza nim. Sam Smith opowiada jak Jordan zmaga się z zarządem Bulls, wspomina słowne ataki na dyrektora generalnego oraz napady złości Jordana. Przypomina również, jak słynny koszykarz odmawiał podawania piłki w kluczowych minutach najważniejszych meczów do kolegów z drużyny. Scottie Pippen Horace Grant, Bill Cartwright opowiadają historie widziane z ich perspektywy. Książka przedstawia również wnikliwe spojrzenie na trenera Phila Jacksona, byłego wyznawcę „dzieci kwiatów”, który okazał się potem jednym z najlepszych motywatorów w historii NBA.„The Jordan Rules” zapewnia wszystkie rodzaje emocji, napięcia i doznania sezonu mistrzowskiego, a także intensywny, fascynujący portret niezrównanego Michaela Jordana.

Dla taty kinomaniaka

Stały fotel w ulubionym kinie, a na półce cała filmografia Andrzeja Wajdy i Krzysztofa Zanussiego? Niejeden ojciec to prawdziwy maniak filmowy, z lubością spędzajacy czas przy kolejnych seansach. Dopóki nie wszystkie kina wróciły jeszcze do pełnej działalności warto oderwać go na chwilę od ekranu i zaopatrzyć w książkę o kinematografii. „Szkoła filmowa. Rozmowy” to zapis pasjonujących rozmów, przeprowadzonych przez Kingę Burzyńską z najwybitniejszymi polskimi aktorkami i aktorami różnych pokoleń, między innymi Anną Dymną, Agatą Kuleszą, Andrzejem Grabowskim, Maciejem Stuhrem i Tomaszem Kotem. Artyści opowiadają o początkach swojej kariery, egzaminach do szkoły aktorskiej, scenicznym i filmowym debiucie, metodach pracy, a także o drodze, jaką przeszli od tamtych czasów do chwili obecnej. „Szkoła filmowa” to wielogłosowa opowieść o trudnym i fascynującym aktorskim rzemiośle, o jego codzienności i jego magii.

Dla taty, pasjonata sztuki

Jeśli nad wizytę w kinie tata przedkłada spacer do muzeum, a zamiast Wajdy i Zanussiego woli Picassa i Velásqueza, to z pewnością ucieszy się z książki o sztuce. Jednak tym razem, zamiast kupować kolejny album z reprodukcjami, lepiej zaopatrzyć go w książkę „Van Gogh. Życie”. Dzieło Stevena Naifeha i Gregorego White Smitha to ponad 1000 stron o życiu holenderskiego malarza postimpresjonisty. Książka rzuca nowe światło na głębokie zainteresowanie artysty literaturą i sztuką, jego nieobliczalne zachowanie i burzliwe życie miłosne, ataki depresji i choroby psychicznej, a także niejasne okoliczności śmiertelnego postrzelenia w wieku trzydziestu siedmiu lat. Autorzy dzięki współpracy z Muzeum Vincenta van Gogha w Amsterdamie uzyskali dostęp do dotychczas niewykorzystanych materiałów, takich jak nieopublikowane dotąd listy członków rodziny malarza.

W poszukiwania potwierdzenia najwyższej jakości tej książki wystarczy zajrzeć do naszego serwisu –średnia ocena 8,4 jest świetną rekomendacją.

Reklama

Dla taty, który lubi dreszczyk grozy

Leniwe niedzielne popołudnie to nie jest to, co tata lubi najbardziej? A do tego na rodzinnym campingu lubił wieczorami, przy ognisku, powiadać straszne historie? Wyśmienitym pomysłem będzie zatem pójście w literaturę grozy – najlepiej celować w utwory samego mistrza gatunku, Stephena Kinga. Jego niedawno wydana książka „Jest krew...” to cztery nowe, znakomite historie. Opowieści te nie tylko prezentują w całej okazałości maestrię autora, ale również pokazują, że pewne tematy są nieprzemijające. Jednym z motywów przewodnich utworów Kinga jest zło, które występuje także w „Jest krew…”, przedstawione w tytułowej noweli jako „duży, uszargany, lodowatoszary ptak”. Stale obecne jest jednak też przeciwieństwo zła, w twórczości Kinga przybierające często postać przyjaźni. King przypomina, że codzienne przyjemności, choć ulotne, właśnie dzięki tej ulotności są piękne – czy będzie to niespotykanie słoneczny, pogodny dzień po długich tygodniach szarugi, czy frajda z tańca, w którym idealnie wychodzi każdy krok, czy też nieoczekiwane miłe spotkanie. W takich momentach przekonujemy się, że Stephen King potrafi nie tylko przyprawić o dreszcz przerażenia, ale i perfekcyjnie opisać radość w jej najczystszym wydaniu.

Dla (fantastycznego) taty bujającego w obłokach

Czy tacie zdarza się zamyślić? Pofantazjować? Oderwać się od otaczającej go rzeczywistości? Jeśli tak, to pozwólmy mu na tę chwilę dla siebie. Niech wciąga go fantastyczny, nieistniejący świat, taki chociażby, jak ten wykreowany przez Franka Herberta w określanej mianem arcydzieła literatury SF „Diunie”.Tam, na planecie Arrakis, na której znajdują się złoża drogocennego melanżu, walczą zaciekli wrogowie: Harkonnenowie i Atrydzi. Wydawnictwo Rebis wznawia właśnie główny sześcioksiąg cyklu, zachwycający nową szatą graficzną. Warto również wspomnieć o ponadczasowym charakterze opowiedzianej przez Herberta historii, o którym przypomniał w swoim niedawnym tekście Wszystkie mapy pustyni Michał Cetnarowski:

„Diuna” wydaje się idealną lekturą na nadchodzące miesiące, a może lata: okres popandemicznego zamętu, niepokoju, obawy, ale może również szansy?

A gdy już tata będzie po lekturze, wtedy z przyjemnością będziecie mogli razem udać się do kina. W końcu najnowsza ekranizacja powieści Franka Herberta z Timothée Chalametem, Rebeccą Ferguson i Zendayą w rolach głównych ma mieć swoją premierę kinową już w grudniu tego roku.

Dodajcie swoje propozycje!

Jakie książki należą do ulubionych lektur waszych ojców? Podzielcie się tytułami w komentarzach i podpowiedzcie innym użytkownikom, jakie jeszcze książki można podarować z okazji Dnia Ojca!

Wszystkim ojcom, z okazji ich święta, życzymy wszystkiego najlepszego!

Fotografia otwierająca: Andrea Piacquadio / Pexels

[aj]

Reklama

komentarze [7]

Sortuj:
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Mili 24.06.2020 09:22
Czytelniczka

Gdybym miała dać ojcu książkę z takiej okazji, byłoby to coś w twardej oprawie. Treść nieistotna, bo zapewne wykorzystałby ją jako podpórkę pod fotel albo podkładkę pod kubek z herbatą :)
"Książki to nie życie, trawa jest do skoszenia, drewno trzeba porąbać, a nie fantazjować" :)
Tak, mój ojciec, kwintesencja męstwa w pierwotnej postaci.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
MissAda 23.06.2020 10:40
Czytelniczka

Znacię jakąś książkę dla taty lubiącego auta?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Villiana 23.06.2020 06:35
Czytelniczka

U mnie mąż od dzieci na Dzień Ojca dostanie
Jak wynaleźć wszystko. Cała wiedza ludzkości w jednej książce! oraz Folwark zwierzęcy

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Jak wynaleźć wszystko. Cała wiedza ludzkości w jednej książce!  Folwark zwierzęcy
Pralinka 22.06.2020 19:34
Czytelniczka

Mój tata fabułę "Diuny" ma w małym palcu, ale zawsze marzył o książkach Philipa K. Dicka, więc czeka na niego Człowiek z Wysokiego Zamku :))

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
 Człowiek z Wysokiego Zamku
United4Ever 22.06.2020 16:28
Czytelnik

Fantastyczny tata bujający w obłokacha który nie ma jeszcze Diuny? Nie ma takiego. ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
czytamcałyczas 22.06.2020 12:42
Czytelnik

Mój tata nie lubi czytać.Ale za to mi zamawia książki.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
LubimyCzytać 22.06.2020 07:45
Administrator

Zapraszamy do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
zgłoś błąd