Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Miasto ślepców

Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,39 (4302 ocen i 441 opinii) Zobacz oceny
10
348
9
753
8
988
7
1 199
6
554
5
250
4
81
3
88
2
18
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ensaio sobre a Cegueira
data wydania
ISBN
9788375102482
liczba stron
348
słowa kluczowe
totalitaryzm, surrealizm
język
polski
dodała
Ewa

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych. Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta...

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych.

Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta zamknięta społeczność zaczyna się rządzić własnymi, twardymi prawami, które szybko wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi. Ta powieść jest wstrząsającym i głęboko przenikającym czytelnika studium kondycji ludzkiej.

Na postawie „Miasta ślepców” Fernando Meirelles nakręcił film z Julianne Moore, Gaelem Garcią Bernalem oraz Dannym Gloverem w rolach głównych.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 247
Anna | 2015-05-27
Przeczytana: 27 maja 2015

Jeżeli ja, czytelniczy laik i, spójrzmy prawdzie w oczy, leń, pochłania książkę w dwa dni, jest to znak, że natrafiłam na pozycję arcygenialną. Ponadto podczas lektury tejże powieści kartkę A4 zapisałam z obu stron interesującymi cytatami pochodzącymi z tego dzieła.

Powieść "Miasto ślepców" zarówno pod względem problemu, jaki został w niej podjęty, jak i stopnia tego, jak mnie wciągnęła, przypomina krótki utwór autorstwa Stephena Kinga pt. "Wielki Marsz". W obydwu zawarte zostały opisy reakcji ludzi na sytuacje dla nich ekstremalne, walka o przetrwanie i dogłębny opis kruchości naszej cywilizacji. Wystarczy odebrać człowiekowi jeden ze zmysłów, by zamienić go w zwierzę - tego portugalski noblista dowiódł w całej rozciągłości.

Nie ulega wątpliwości, że ta część twórczości Saramago jest wielce sugestywna i dosadna. Pisarz nie stroni od naturalistycznych opisów gwałtu, seksu, rozkładających się zwłok, nie boi się wulgaryzmów czy podkreślania powszechnie obecnej śmierci w życiu bohaterów powieści. Niemniej nie raziły mnie one w ogóle, przeciwnie - nadawały plastyczności opisanemu światu, sprawiały, że opisane w powieści wydarzenia stawały się bardziej autentyczne.

Bardzo zaskoczyły mnie dwa zabiegi zastosowane przez pisarza w powieści: pierwszy z nich to niepodawanie nazwisk czy chociażby imion postaci, a jedynie opisowe określanie tego, o której z nich mówi w poszczególnych momentach akcji. Tym oto sposobem mamy lekarza, żonę lekarza, dziewczynę w ciemnych okularach czy zezowatego chłopca. Dopełnia to całości anonimowości zarówno miejsca, jak i czasu akcji. Mimo, że owe (w niektórych przypadkach dość bogate) opisy pojawiały się praktycznie bez przerwy, nie nużyły podczas czytania. Drugi z nich to wybór głównej postaci, z perspektywy której pisarz przedstawia akcję powieści. Nie wiem, dlaczego, ale intuicja podpowiadała mi, że będzie to ktoś inny. Pozostawię to jako tajemnicę dla potencjalnych przyszłych czytelników. Tak czy siak muszę przyznać, że Saramago wykombinował to dobrze...

O ile w książce nie ma moralizatorstwa, a mnogość wzniosłych kwestii wypowiadanych nawet przez postacie określane jako mało wykształcone nie zostały opatrzone wyjaśnieniami, morał płynący z książki jest zaznaczony dość dosadnie, ale po raz kolejny ubrany w ładne słowa. Ponownie podkreślę, że czytając tę książkę, co chwila przystawałam, aby zanotować kolejne mądre słowa, które wplecione zostały w cały pozbawiony myślników i podstawowej interpunkcji monolog.

Podsumowując, Saramago, gdyby żył, mógłby podać sobie rękę ze Stephenem Kingiem, jeżeli chodzi o geniusz opisywania mrocznych zakamarków ludzkiego umysłu. I po zakończonej lekturze aż żal mnie bierze, że tak późno zabrałam się za tę powieść (na liście "Chcę przeczytać" wisiała jakieś 4 lata). Jednego jestem pewna - wrócę do niej za kilka lat, gdy zacznę kolejny etap swojego życia i sprawdzę, jak fabuła zmieniła się w moich oczach. Z rozrzewnieniem po raz kolejny spotkam się z postaciami, którym przez 344 strony tak okropnie współczułam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sołdat

Świetna książka, na którą trafiłam przypadkiem. W Polsce ukazała się w Wydawnictwie Naukowym PWN w 2013 roku. Tytuł oryginalny brzmi w tłumaczeniu 'Ws...

zgłoś błąd zgłoś błąd