Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeminęło z wiatrem - t. 1

Tłumaczenie: Celina Wieniewska
Wydawnictwo: Czytelnik
8,31 (8237 ocen i 606 opinii) Zobacz oceny
10
2 151
9
2 138
8
1 474
7
1 644
6
408
5
317
4
40
3
54
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gone with the Wind
data wydania
ISBN
8307015847
liczba stron
383
słowa kluczowe
klasyka obca
język
polski
dodała
nar

Inne wydania

DUPLIKAT

 

źródło opisu: opis autorski

Brak materiałów.
książek: 1037
Malwina | 2010-07-13
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jeśli cały czas odkładacie lekturę tej ksiązki na później, czas to zmienić i sięgnąć po nią już dziś. Słyszałam o niej i o filmie, który na jej podstawie powstał, głównie tyle, że to takie typowe melodramatyczne romansidło, aczkolwiek dobre. Wiele osób wypowiadało się o niej wręcz pogardliwie, jako o czymś co się ciągnie bez końca (wszak są to trzy tomy, a i film krótki nie jest). To mnie trochę do niej zraziło, zwłaszcza, że kobiece czasopisma też mi wmawiały, że tę klasykę romansu muszę znać. Dopiero opinia dobrej koleżanki skłoniła mnie, żeby zapoznać się z losami Scarlett O’Hary. Jak się okazało, książka podbiła moje serce.

Margaret Mitchell pisze bardzo ładnym językiem, który jednak jest jak najbardziej zrozumiały dla nas, współczesnych czytelników. Stworzyła galerię naprawdę interesujących postaci, o złożonych osobowościach. Nie dość, że wszyscy oni mają problemy sercowe, to jeszcze muszą jakoś przetrwać wojnę. To tło historyczne jest tu bardzo ważne. Zainteresowanym tematem wojny secesyjnej, pewnie książki polecać nie trzeba, dla innych będzie to możliwość zapoznania się z tym epizodem z dziejów Stanów Zjednoczonych .

Ale przejdźmy do konkretów czyli do bohaterów, których nie waham się nazwać bohaterami tragicznymi. Scarlett jest postacią, której na początku można nie lubić, bo jest rozpieszczona, kapryśna i egoistyczna, Jej perypetie są jednak fascynujące, bo oprócz tych cech niewątpliwie negatywnych, ma w sobie dużo uporu, odwagi i pewności siebie. Nie dba o to, co ludzie powiedzą. Robi rzeczy, które nie przystały kobietom w połowie XIX wieku. Tak naprawdę wyprzedza swoje czasy o jakieś sto lat. Choć dba tylko o siebie, kibicujemy jej, bo za swoje nie do końca uczciwe postępowanie ciągle dostaje od życia w kość, ale każde to nowe doświadczenie zmienia ją na lepsze. Autorka, jak myślę chciała nam uświadomić (nie tylko przez postać Scarlett), że zazwyczaj gonimy za czymś nieosiągalnym, podczas gdy szczęście mamy na wyciągniecie ręki. Tylko, że czasami na naprawienie błędów jest już za późno. W tej książce nie mamy więc happy endu, co nie ukrywam, było dla mnie sporym zaskoczeniem, ale dobrze, że tak się stało. Teraz każdy z nas może dopisać kolejne rozdziały losów Scarlett, wedle własnego życzenia.

Kończąc tę przydługą wypowiedź, koniecznie muszę jeszcze wspomnieć o Rettcie Butlerze. Razem ze Scarlett tworzą jedną z najlepszych par bohaterów literackich, jakie dane mi było do tej pory poznać. Ich dialogi są mistrzowskie, czuć w nich lekkie pióro autorki. Ponadto, Rett także bez Scarlett zasługuje na wyróżnienie w kategorii „ulubiony bohater literacki”. Ideał mężczyzny, który pod maską twardziela, skrywa wrażliwą duszę. Dżentelmen w każdym calu. Dziś już takich nie ma.

Nie ma też ludzi o takich ideałach jak Ashley Wilkes, odwieczna, niespełniona miłość Scarlett, i kobiet tak dobrych i prawych jak Melania Wilkes, jego żona. Oni są dopełnieniem czworokąta, wokół którego „Przeminęło z wiatrem” się obraca. To kolejni romantyczni bohaterowie, sportretowani na kartach tej powieści, niczym ludzie z krwi i kości. A w tle cała ówczesna socjeta towarzyska, w tym jej upadek, a także historie czarnoskórych mieszkańców amerykańskiego Południa i miłość do ziemi, silniejsza niż miłość do ludzi. Wielka powieść. Gwarantuję, że jej lektura nie przeminie z wiatrem, a zostanie w Was na długo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Dziewczyna z Brooklynu to bardzo gęsty, wielowątkowy kryminał. Sam styl pisania Musso jest niezastąpiony, ale w przeciwieństwie do innych książek tego...

zgłoś błąd zgłoś błąd