Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

The Austere Academy

Cykl: Seria niefortunnych zdarzeń (tom 5)
Wydawnictwo: Egmont Books
7,33 (9 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
6
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Austere Academy
data wydania
ISBN
1405208716
liczba stron
244
język
angielski
dodała
Ola

There is nothing to be found in the pages of these books but misery and despair. You still have time to choose something else to read. But if you must know what unpleasantries befall the charming and clever Baudelaire children read on..."The Austere Academy": In these chapters the children face snapping crabs, strict punishments, dripping fungus, comprehensive exams, violin recitals, S.O.R.E....

There is nothing to be found in the pages of these books but misery and despair. You still have time to choose something else to read. But if you must know what unpleasantries befall the charming and clever Baudelaire children read on..."The Austere Academy": In these chapters the children face snapping crabs, strict punishments, dripping fungus, comprehensive exams, violin recitals, S.O.R.E. and the metric system.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3796)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3271

Tym razem rodzeństwo Baudelaire'ów trafia do dość osobliwej szkoły z internatem. Co je tam czeka? Czy oprócz nieszczęść - jak zwykle - znajdą tam wreszcie kogoś, kto je zrozumie?

Moim zdaniem, jak dotąd jest to najlepsza część "Serii niefortunnych zdarzeń". Jak zawsze nie brak tu uprzykrzającego sierotom życie Hrabiego Olafa (i nie tylko), głupich i naiwnych dorosłych, a także masy czarnego humoru ("Co rano wkraczała do Sali Numer Dwa z wielką torbą przedmiotów codziennego użytku - a to patelnia, a to ramka od obrazka, a to szkielet kota - i kładła po jednym z nich na ławce każdego z uczniów.").

książek: 411

Postanowiłam kupić kilka tomów tej serii po obejrzeniu filmu, który bardzo przyppadł mi do gustu.
Pierwsze 3 części spodobały mi się i to nawet bardzo. Zawsze szybciej i przyjemniej czyta mi się książki, na których podstawie powstał film (lepiej działa wtedy moja wyobraźnia).
Niestety, kolejne tomy przestały mnie tak zachwycać. Czytając je, miałam wrażenie, że pisze je jakiś niespełna rozumu autor przebywający w szpitalu psychiatrycznym...
Jeżeli ta książka jest skierowana dla dzieci, to na prawdę trudno mi wyobrazić sobie dziecko wbijające sobie do głowy tak ohydne historyjki...
Jeśli jej przekaz ma trafić do młodzieży, to też nie bardzo rozumiem jakiego typu jest to przekaz... Ja czytałam tę serię w wieku 15 lat i bardzo szybko mnie znudziła.
Czytanie zakończyłam na tomie WREDNA WIOSKA i raczej nie zamierzam kontynuować...

książek: 1120
Aisling | 2017-02-25
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2017

[mam ochotę wyć, bo wczoraj prawie napisałam tak fajną opinię, a w trakcie kliknęłam i ją wcięło - znowu zapomniałam by nie pisać bezpośrednio tutaj tylko np. w Wordzie]

Tym razem Hrabia Olaf zadbał by rodzeństwo nawet nie miało siły myśleć w jaki sposób się przed nim uchronić (gdy się jest tak przemęczonym wysiłkiem fizycznym - strasznie dużo czasu minęło zanim go przejrzeli). Jednak tym razem nie są całkiem sami. Pomaga im Duncan i Izadora (Isadora - zupełnie jak córka mojej ukochanej islandzkiej piosenkarki Björk) przedstawiający się jako trojaczki Bagienne. Ich brat zginął razem z rodzicami w pożarze. Tych dwoje znalazło się w podobnej sytuacji co główni bohaterowie m.in. dzięki temu zostali przyjaciółmi (jeszcze było ich zamiłowanie do wiedzy), a Bagienni jako jedyni im uwierzyli, że trener Dżyngis to Hrabia Olaf.
Dziwiłam się czemu Klaus i Wioletka nie chodzą normalnie do szkoły. Poszli dopiero w tym właśnie tomie. Jeszcze druga kwestia czemu Słoneczko było w stanie...

książek: 63
agrumes | 2010-03-16
Na półkach: Przeczytane

na kiepskie dni, bo oni sa pewnie w gorszej sytuacji niż ty :)

książek: 318
Dagmara | 2011-05-06
Przeczytana: 17 kwietnia 2011

Stracić rodziców to chyba jedna z najgorszych rzeczy w życiu człowieka. Oczywiście wiadomo, nikt nie będzie żył wiecznie, ale jeżeli kluczowy wpływ na to ma pożar domu, a człowiek ma nie więcej niż 15 lat…

Głównymi bohaterami tej książki jest trójka dzieci: Wioletka (nastoletnia dziewczyna, najstarsza z rodzeństwa, lubiące konstruować dziwne wynalazki), Klaus (chłopiec bardzo oczytany, inteligentny) i Słoneczko (chociaż jeszcze jest niemowlakiem, potrafi nieźle wykiwać ich „prześladowcę”).

Tak więc rodzeństwo w swoim krótkim życiu miało już wystarczająco dużo zmartwień i kiedy myśleli, że już wszystko będzie dobrze na ich drodze pojawił się niejaki Hrabia Olaf. Świetny aktor, doskonale potrafi „zamienić się” w kogoś, kim nie jest, aby tylko zdobyć majątek sierot. Zdradzają go jednak oczy, które dzieci doskonale pamiętają i rozpoznają, pojedyncza brew i tatuaż w kształcie oka na nodze. Szykuje on na rodzeństwo coraz to nowe pułapki. Chociaż zaliczył już kilka porażek, nie poddaje...

książek: 1020
alouette | 2011-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jedyna książka z „Serii Niefortunnych Zdarzeń”, którą mam w domu. Mała, w twardej oprawie o przyjemnej w dotyku fakturze jest moją ulubioną częścią całej serii, może właśnie dlatego, że miałam okazję czytać ją kilkakrotnie.

Opowieść zaczyna się standardowo: rodzeństwo trafia do szkoły z Internatem, natomiast później jest już tylko nietuzinkowo i… dziwnie. Bieganie w nocy w kółko na boisku, wysłuchiwanie rzępolenia dyrektora czy brak sztućców to tylko kilka z atrakcji jakie czekały na Wioletkę, Klausa i Słoneczko na murami Powszechnej Szkoły Imienia Prufrocka (naprawdę zazdroszczę panu Snicketowi nieograniczonej wyobraźni i pokręconego umysłu).

Na szczęście pojawiają się przyjaciele i życie rodzeństwa jest odrobinę przyjemniejsze. Czekałam na happy end (o ja naiwna) i…

Jestem już dorosła, ale nadal uważam, że „Seria Niefortunnych Zdarzeń” to jedne z lepszych książek mojego dorastania.

książek: 666

Jedna z lepszych części tej serii. Dowiadujemy się jak zginęła Beatrycze i miłe zaskoczenie: świetnie wykreowani bohaterowie i zdumiewające zaskoczenie.
Seria Niefortunnych Zdarzeń to prawdziwy fenomen w kryminałach dla dzieci.

książek: 613
Daria | 2017-03-29
Przeczytana: 29 marca 2017

Za dzieciaka czytałam jedynie kilka części "Serii Niefortunnych Zdarzeń" - i wśród nich nie było "Akademii antypatii", więc dzisiaj zetknęłam się z tą książką pierwszy raz. Mam wrażenie, że jest inna niż pozostałe. Mniej emocjonująca, choć nadal ciekawa.

książek: 92
Ariadna1288 | 2014-06-12
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 10 czerwca 2014

"Akademia antypatii" różni się znacznie od poprzednich części. Dzieci trafiają do szkoły z internatem, lecz nie mają oficjalnych opiekunów więc muszą mieszkać w "Budzie Sierot" z krabami i "plumkającym" grzybem na ścianie. Co najdziwniejsze, Słoneczko zostaje zatrudnione jako sekretarka (nawet taki idiota jak wicedyrektor Neron powinien zauważyć, że niemowlaki mówić raczej nie potrafią, a pisać tym bardziej), a Klaus i Wioletka uczą się tak bezsensownych rzeczy, że szkoda gadać. Co prawda Hrabia Olaf jak zwykle ich odnajduje, a dzięki swojemu "doskonałemu" kamuflażowi nikt jak zwykle nie wierzy dzieciom.

Wydaje mi się, iż jest to najlepsza z dotychczasowych przeczytanych przeze mnie części "Serii niefortunnych zdarzeń", oby było lepiej :).

książek: 107
Opal | 2010-10-14
Na półkach: Przeczytane

Pamiętam, że czytałam serię tych książek. Pierwszą połknęłam w jeden dzień, a zwykle wolę delektować się książkami... Potem połykałam następne i następne, aż wreszcie skończyłam chyba na drugim tomie po Akademii Antypatii. Nie mogłam wytrzymać obciążenia psychicznego, że nic im się nigdy nie udaje. Te wzloty i upadki nadziei w końcu kazały mi przerwać lekturę, ale nie przeczę, że była to dobra lektura. Akademię Antypatii pamiętam najbardziej, wciąż gdzieś tam jej fabuła brzęczy mi w duszy. Jeśli masz dość cukierkowych happy endów, dowal sobie porządną porcją pesymizmu - smacznego.

zobacz kolejne z 3786 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd