Zła droga

Tłumaczenie: Maria Mróz
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,61 (46 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
4
7
17
6
6
5
7
4
4
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El mal camino
data wydania
ISBN
9788380155800
liczba stron
440
język
polski
dodała
giovanna

Na lokalnej drodze w Prowansji z ciemności wyłania się mężczyzna, którego pojawienie się rozpętuje cały szereg dziwnych zdarzeń, zmieniając w koszmar życie pisarza Berta Amandale’a i jego przyjaciela Chucksa Basila, nieco przebrzmiałej już gwiazdy rocka. Santiago posługuje się pozornie sielankową, a w gruncie rzeczy niepokojącą scenerią południowej Francji, aby przykuć uwagę czytelnika i...

Na lokalnej drodze w Prowansji z ciemności wyłania się mężczyzna, którego pojawienie się rozpętuje cały szereg dziwnych zdarzeń, zmieniając w koszmar życie pisarza Berta Amandale’a i jego przyjaciela Chucksa Basila, nieco przebrzmiałej już gwiazdy rocka.
Santiago posługuje się pozornie sielankową, a w gruncie rzeczy niepokojącą scenerią południowej Francji, aby przykuć uwagę czytelnika i wciągnąć go do lektury, której nie będzie w stanie przerwać aż do ostatniej strony.
Po międzynarodowym sukcesie Ostatniej nocy w Tremore Beach Michel Santiago potwierdza swoją drugą powieścią, że jest mistrzem w konstruowaniu kryminalnej intrygi, a jego nowa książka wciąga bez reszty czytelnika i trzyma go w jeszcze większym napięciu.

 

źródło opisu: https://www.czarnaowca.pl/kryminaly/zla_droga,p1916197607

źródło okładki: https://www.czarnaowca.pl/kryminaly/zla_droga,p1916197607

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 649
Dominika Rygiel | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 24 lipca 2017

Jest ciemna i nieprzenikniona noc na południu Francji. W chwili, gdy pijany muzyk rockowy Chucks z nadmierną prędkością przemierza kręte, prowansalskie uliczki, nie zdaje sobie sprawy z faktu, iż jazda na podwójnym gazie, dosłownie i w przenośni, zaważy na jego egzystencji. Jak w życiu tak i w powieściach z dreszczykiem czy kinie akcji bywa, nie trudno przewidzieć, iż podobny występek może i najczęściej kończy się tragedią. Rockman potrąca tajemniczego mężczyznę, który to w agonii szepcze jedno, jedyne słowo: „pustelnia”. Wstrząśniętym i do granic możliwości, przestraszony konsekwencjami i nieuniknionym medialnym szumem muzyk zbiega z miejsca wypadku zostawiając ciało na szosie. Trzeźwieje, a rodzące się wyrzuty sumienia nie pozwalają mu na normalne funkcjonowanie. Mężczyzna wraca na miejsce wypadku i ku swojemu zdumieniu odkrywa, iż ciało zniknęło. Zaszywa się w swojej rezydencji nie okazując oznak życia. Fakt ten niepokoić zaczyna jego przyjaciela z sąsiedztwa – Berta, poczytnego pisarza thrillerów, który to postanawia dowiedzieć się co dzieje się z muzykiem. Sprawę dodatkowo komplikuje informacja, iż potrącony mężczyzna był znanym pisarzem, który to, kilka dni po incydencie, ulega ponownemu wypadkowi samochodowemu, w którym ginie. Media orzekają, iż było to samobójstwo. Jak to możliwe? Co i kto kryje się za mrocznym zdarzeniem? Chucks i Bert łączą siły i podejmując trop odkrywają, iż stają w obliczu śmiertelnego zagrożenia.

Mikel Santiago, w swojej drugiej w dorobku powieści podjął się karkołomnego zadania: śledztwo skupiające się wokół kryminalnej intrygi nie zostaje objęte organami ścigania sensu stricto. Fabularna osnowa pozbawiona została z charakterystycznych w tego typu powieściach postaci. Nie sposób doszukać się tutaj schematycznego, elokwentnego policjanta, pociągającej pani komisarz, nazbyt pewnego siebie, przenikliwego detektywa. Niesztampowi i dalecy od szablonowości bohaterowie pod postacią pisarza oraz muzyka rockowego stanowią zdecydowanie najmocniejszą stronę Złej drogi. Ich rys jest oryginalny i niekonwencjonalny. Zabieg ten przykuwa uwagę czytelnika, jeśli chodzi o literaturę suspensu jest on niekwestionowanym powiewem świeżości.

Formuła powieści, jej konstrukcja narracyjna jak i rozwinięcie akcji z kilkoma dalekimi od utartych schematów twistami fabularnymi to kolejne, bezdyskusyjne atuty powieści Hiszpana. Thriller Santiago to tytuł, który połyka się na raz. To pełen oryginalności haust suspensu, który nie spowoduje czkawki ani przysłowiowego, czytelniczego „moralniaka”. Jego lektura jest wszak niezobowiązująca, za sprawą jaskrawych, starannych, a przy tym niemal psychodelicznych obrazów zapewni u czytającego spory zastrzyk adrenaliny i jeszcze większą dawkę przyjemności. Zarysowane piórem Santiago sceny są sugestywne, niepozbawione emocjonującego klimatu. Powieść charakteryzuje się plastycznym językiem oraz przystępnym stylem, co w zestawieniu z oryginalną kreacją postaci, niejednokrotnie halucynogennymi scenami oraz rozbrzmiewającymi od czasu do czasu rockowymi nutami daje zaskakująco dobrą, oryginalną całość.

Choć hiszpański pisarz śpiewająco sprawdził się w roli kompozytora niniejszej przesiąkniętej rockiem powieści, nie sposób nie zauważyć, iż rozwiązanie intrygi kryminalnej, wokół której skupia się jej wartka akcja pozostawia pewien niedosyt. Jej kanwa w znacznej mierze przypomina amerykańskie kino sensacyjne. Rozwiązanie to, z jednej strony może przypaść do gustu, u bardziej wymagającego czytelnika spowodować może jednak poczucie rozczarowania.

Zła droga to powieść błyskotliwa, przyciągająca oko. Porywa nie tylko nutką grozy, frapuje wyważoną dawką rocka i fascynuje aurą postaci głównego bohatera – pisarza powieści z dreszczykiem. Hiszpan stworzył przystępną i oryginalną historię kryminalną, której lektura zapewni pełną ekscytacji i przyjemności przygodę. Warto się skusić.

www.bookiecik.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cud grudniowej nocy

W sumie sięgnęłam po książkę z przypadku i bez przekonania, bo nie lubię książek świątecznych, tak jak i filmów, bo są przesłodzone, mało realistyczne...

zgłoś błąd zgłoś błąd