Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaraz wracam

Wydawnictwo: Lucky
7,3 (44 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
6
8
9
7
8
6
5
5
3
4
2
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365351333
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Michelle

Marta wraca do Polski ze Stanów Zjednoczonych po 10 latach nieobecności, gdzie wyjechała po tym, jak w wyniku wypadku straciła nie tylko ukochanego męża, ale także dwie córki. W Gdyni ma objąć stanowisko szefa w korporacji zajmującej się PR-em. Jednak to nie tylko powrót do ojczyzny, to także powrót do tragicznej przeszłości, z którą będzie zmuszona na nowo się zmierzyć. Marta będzie musiała...

Marta wraca do Polski ze Stanów Zjednoczonych po 10 latach nieobecności, gdzie wyjechała po tym, jak w wyniku wypadku straciła nie tylko ukochanego męża, ale także dwie córki. W Gdyni ma objąć stanowisko szefa w korporacji zajmującej się PR-em. Jednak to nie tylko powrót do ojczyzny, to także powrót do tragicznej przeszłości, z którą będzie zmuszona na nowo się zmierzyć.

Marta będzie musiała stawić czoła rzeczywistości i wspomnieniom, które w Gdyni wracają ze zdwojoną siłą. Wspierać ją będzie jej najlepsza przyjaciółka, rodzice, a także pewien przystojny mężczyzna, który spróbuje ją w sobie rozkochać.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwolucky.pl/zaraz-wracam

źródło okładki: http://www.wydawnictwolucky.pl/zaraz-wracam

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1123
Michelle | 2017-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2017

Czytaliście debiutancką powieść Anity Scharmach? Jeśli tak, wiecie, że autorka ma swój niepowtarzalny styl, który urzeka swoją niebanalnością… Jeśli nie czytaliście – szybciutko to nadróbcie…koniecznie…

Zaraz wracam intryguje samym opisem, a to, co czytelnik zastaje w środku, porywa na całego. Od książki ciężko się oderwać to po pierwsze, a po drugie czyta się ją błyskawicznie. Autorka ma niebywałą lekkość przelewania pomysłów na papier, a i język, jakim się posługuje w swoich powieściach, odgrywa ogromną rolę – dużo tutaj języka potocznego… Tak, wulgaryzmy też się zdarzają, ale to tylko dodaje smaczku całej powieści.

Bohaterki kreowane przez Anitę Scharmach są unikatowe. I w przypadku Zaraz wracam, główna bohaterka Marta jest swoistym unikatem. Jednych może denerwować, innych bawić… Ja jestem nią urzeczona… Zwłaszcza zmianą, jaka w niej zachodni od momentu powrotu do Polski.

Autorka porusza w tej powieści trudny temat żałoby, sposobami na poradzenie sobie z nią (i nieradzenie). Bo czy ktoś jest w stanie określić, ile żałoba powinna trwać? Czy rok wystarczy? Czy dziesięć lat to nie za dużo? A może za mało? Czy pozwolić komuś przeżywać ją po swojemu, izolując się, czy może robić wszystko by ciągnąć tę osobę w górę?
Nie ma jednej odpowiedzi na te pytania. Każda sytuacja jest inna, każdy człowiek jest inny… Anita Scharmach poprzez historię Marty ukazuję jaką drogę niekiedy, wyboistą i pokrętną, musi przejść człowiek, by móc poukładać sobie przeszłość i ból i nauczyć żyć z przeszłością, na którą nie mamy już wpływu, że liczy się to, co tu i teraz i ludzie, którzy są wokół nas i nas wspierają. By znaleźć nowy cel w życiu i ku niemu się kierować… by na nowo nabyć umiejętność cieszenia się życiem…

Podsumowując: Zaraz wracam to emocjonalna powieść o stracie i walce o wyjściu z żałoby, którą ubarwiają świetnie wykreowane postaci (kot Janusz wymiata :) ). Subtelna okładka wabi czytelnika, by poznał tajemnice nie tylko wisiorka, ale i „zaraz wracam”…
A sposób, w jaki autorka kończy powieść, no cóż… nie pozostaje nic innego jak czekać na kontynuację… byleby nie trwało to długo…
Jeśli więc macie ochotę na dobrą obyczajówkę – sięgnijcie po tę książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przypływ

Czytałam ją z zapartym tchem. Choć zakończenie mnie nie zaskoczyło to i tak jestem zachwycona tą książką. Oby więcej takich na rynku 😀

zgłoś błąd zgłoś błąd