Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matka mojej córki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal
8 (36 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
4
8
12
7
8
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381030373
liczba stron
384
język
polski
dodała
Magdalena

Piękna opowieść o obezwładniającej sile więzi matki i dziecka, potężniejszej od rodzinnych tajemnic i powtarzanych latami kłamstw Nina w wieku szesnastu lat przeżyła pierwszą miłość i... zaszła w ciążę. Teraz niechętnie przyjeżdża do rodzinnej Czeladzi. Życie zmusza ją jednak do porzucenia kariery w bankowości i powrotu do domu. Musi uporać się nie tylko ze śmiercią ojca, ale również z własną...

Piękna opowieść o obezwładniającej sile więzi matki i dziecka, potężniejszej od rodzinnych tajemnic i powtarzanych latami kłamstw

Nina w wieku szesnastu lat przeżyła pierwszą miłość i... zaszła w ciążę. Teraz niechętnie przyjeżdża do rodzinnej Czeladzi. Życie zmusza ją jednak do porzucenia kariery w bankowości i powrotu do domu. Musi uporać się nie tylko ze śmiercią ojca, ale również z własną przeszłością...

Czy Nina znajdzie w sobie odwagę, by stanąć oko w oko z prawdą? Czy będzie potrafiła naprawić błędy z przeszłości i stać się matką dla swojego dziecka?

 

źródło opisu: www.pascal.pl

źródło okładki: www.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (155)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1218
awiola | 2017-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 maja 2017

"Aby zatrzymać ulotność chwili".


Tytuł tej powieści powiedział mi dość dużo i w zasadzie już od samego początku wiedziałam na kanwie jakiego wątku będzie zbudowana cała fabuła. Zastanawiam się cały czas, co spowodowało tę przewidywalność - mój wyrobiony zmysł czytelniczy czy może jednak sama wymowa tytułu. Jedno jest jednak pewne, nie zakłóciło to w żaden sposób emocji, jakie wywołała we mnie lektura "Matki mojej córki".

Magdalena Majcher to znana blogerka książkowa i pisarka, prowadząca swoją stronę pod nazwą "Przegląd czytelniczy". Na co dzień, autorka pracuje jako copywriter, publikuje swoje opowiadania w kobiecej prasie. Prywatnie szczęśliwa żona i mama dwóch synów, kochająca Bałtyk. Zadebiutowała wydaną w 2016 r. książką pt. "Jeden wieczór w Paradise”.

Nina jako szesnastoletnia nastolatka zaszła w ciążę ze swoim ukochanym chłopakiem Tomkiem. Pod wpływem kilku czynników, oddała dziecko do adopcji i wyjechała z rodzinnej Czeladzi, by ułożyć sobie życie. Gdy po siedemnastu...

książek: 7987
Agnieszka | 2017-06-05
Przeczytana: 01 czerwca 2017

Egzamin z macierzyństwa

Drogi czytelniku dziś zapraszam Cię na recenzję książki autorki, która w swoich utworach nie boi się podejmowania trudnych tematów, takich, które bardzo często są pomijane bądź przemilczane. W jej książkach nic nie jest tylko czarne albo tylko białe. Próżno w nich szukać historii łatwych i prostych, wręcz przeciwnie, złożoność problematyki kreowanej fabuły sprawia, że to jak daną historię odbierzemy zależy od tego z perspektywy, którego z jej bohaterów na nią patrzymy. Wielopłaszczyznowość ta sprawia, że podczas lektury skłaniani jesteśmy do wielu refleksji i przemyśleń. To wszystko w połączeniu z lekkością pióra i płynnością słowa niezmiennie zachęca nas czytelniczki do sięgnięcia po każdą kolejną książkę tej wspaniałej polskiej pisarki, na którą zawsze oczekujemy z niecierpliwością. A mowa oczywiście o Pani Magdalenie Majcher. Zapewne nikomu z was osoby Pani Magdaleny przedstawiać nie trzeba, powiem więc tylko tyle, że „Matka mojej córki”, bo to właśnie o...

książek: 2942
adorable | 2017-06-18
Przeczytana: 15 czerwca 2017

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/06/matka-mojej-corki-magdalena-majcher.html

Kiedy jest odpowiedni czas na zostanie mamą? Mam wrażenie, że niekiedy nigdy, bo najpierw jest się zbyt młodą kobietą, później za starą. Skupiając się na karierze, możesz zaprzepaścić szansę na bycie rodzicem. Z kolei nie mając dobrego wykształcenia czy pracy, zaraz ludzie wytkną, że żyjesz na koszt państwa (nawet jeśli owo państwo nie daje Ci złamanego grosza). Jedno jest pewne - nastoletni wiek nie jest najlepszą porą na wychowywanie swoich pociech, jednak jeśli już tak się stanie, to... właśnie, co wtedy? Jaką podjęłabyś decyzję?

Nina jest dyrektorem oddziału jednego z największych banków w Polsce. Kobieta żyje z dnia na dzień, starając się nie rozpamiętywać wydarzeń z przeszłości, które odcisnęły na niej potężne piętno. Jednak owe przeżycia niejednokrotnie powracają do niej w najmniej oczekiwanych momentach - szczególnie wtedy, gdy pojawia się w rodzinnym domu, który odwiedza tylko dwa razy w roku....

książek: 595
izabela81 | 2017-05-30
Przeczytana: 29 maja 2017

Dopiero co pisałam Wam o powieści "Stan nie! błogosławiony", a tu już trzecia książka autorstwa Magdaleny Majcher. Czym tym razem mnie zachwyciła?

Nina w wieku szesnastu lat doświadczyła pierwszej miłości i zaszła w ciążę. Wydarzenia życiowe, teraz już trzydziestokilkuletnią kobietę zmuszają do porzucenia kariery w bankowości i powrotu do rodzinnej Czeladzi, gdzie będzie musiała uporać się ze śmiercią ojca i z przeszłością.

"Tego, co tak zręcznie udało się pominąć w rodzinnym albumie, nie sposób było wyrzucić z pamięci, chociaż Nina od wielu lat podejmowała w tym kierunku usilne starania."

Autorka przedstawiła trzy pokolenia kobiet. W niezwykle żywy sposób nakreśliła łączące je relacje. Czy kobiety będą miały w sobie wystarczająco dużo odwagi, by zacząć otwarcie mówić o uczuciach? Czy będą potrafiły sobie wzajemnie wybaczyć i iść dalej do przodu? Autorka w doskonały i szczery sposób pokazała złożoność ludzkiej natury. W trakcie lektury nasuwają się liczne pytania. Jak daleko...

książek: 613
Rudaczyta | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czy istnieje coś takiego jak "idealny moment na zostanie mamą"? Czy znajdziemy w fachowym czasopiśmie, internecie, poradniku jakiś test, którego rozwiązanie i wynik da nam jasny, klarowny komunikat:

"TAK, TO JEST DOBRY MOMENT, ABY ZOSTAĆ MAMĄ",

"WSTRZYMAJ SIĘ JESZCZE ROK/2 LATA/3 LATA I 4 MIESIĄCE/..." albo

"NIE, JESTEŚ ZA STARA/MŁODA/GŁUPIA/MĄDRA/ZBYT ZAPRACOWANA/ZBYT LENIWA/ZBYT...ZBYT...ZBYT...".

Nie istnieje. Bo nie ma czegoś takiego jak idealny moment na zostanie mamą. Zawsze znajdzie się jakaś wymówka (dla tych, którzy na dziecko nie są gotowi) albo pretekst (jeśli marzą o powiększeniu rodziny). A co, jeśli ciąża jest zaskoczeniem, czyli potocznie nazwaną "wpadką"? To, co nieplanowane często staje się kłopotem... ale czy dziecko można określić mianem "kłopoty"?... W kontekście lektury Matka mojej córki: można...

Nina zachodzi w ciążę w wieku 16 lat. Nie jest nastolatką z destrukcyjnej, patologicznej rodziny, dziewczyną puszczoną samopas w odmęty ledwo odkrytej...

książek: 558
werka777 | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 czerwca 2017

SAMOTNA NA WŁASNE ŻYCZENIE?
Wiele kłamstw, dwie płaszczyzny czasowe, jedna główna bohaterka. Nina, dojrzała kobieta sukcesu wiedzie samotne życie. Poważna, niespecjalnie uczuciowa, w pełni poświęca się swojej pracy w dużej mierze dlatego, by zapomnieć… Choć postać tej kobiety nie należy do wybitnie sympatycznych, wiarygodność jej osobowości jest nie do podważenia. Bohaterka wyjęta rodem z prawdziwego życia, z bagażem niełatwych doświadczeń i przeszłością, której ostatecznie można przytaknąć ze zrozumieniem.

TRUDNY, CHOĆ WDZIĘCZNY TEMAT
Autorka kolejny raz uwiła swoją powieść wokół niezręcznego i trudnego tematu, choć podobnie jak i w poprzedniej książce, związanego z ciążą oraz dzieckiem. Podjęła się kontrowersyjnej, niemniej jednak wciąż aktualnej i tak bardzo prawdziwej kwestii, nie traktując sprawy powierzchownie, a budując wokół niej szeroką bazę przemyśleń, dylematów i obaw. Czy niepełnoletnia dziewczyna byłaby w stanie wychować dziecko dbając zarazem o rozwój osobisty? Jak...

książek: 141
Agata | 2017-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2017

"Matka mojej córki" jest trzecią powieścią Magdaleny Majcher, która trafiła do moich rąk. Pomimo średnio lubianej przeze mnie tematyki - nie przepadam za książkami o macierzyństwie, po lekturze "Stanu nie! błogosławionego" nie miałam najmniejszych wątpliwości, że powieść przypadnie mi do gustu. Zabrałam się za lekturę kilka dni po tym, jak wgrałam książkę na czytnik i pochłonęłam ją w dwa dni. I powiem tak... Spodziewałam się, że Magda pokaże w tym utworze jeszcze więcej umiejętności, niż w poprzednich, ale nie sądziłam, że "Matka mojej córki" spodoba mi się aż tak bardzo.

Nina jest kobietą sukcesu. Pracuje na kierowniczym stanowisku i ma poukładane życie. Niespodziewany telefon sprawia jednak, że musi powrócić do rodzinnej Czeladzi i bliskich, od których niegdyś postanowiła się odciąć. Uśpione emocje zaczynają odżywać, na jaw wychodzą kolejne rodzinne kłamstwa, a Nina powoli przestaje być pewna, czy podjęte w młodości decyzje związane z oddaniem dziecka do adopcji były słuszne....

książek: 630
rudarecenzuje | 2017-05-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 maja 2017

Przed laty nie miała dość odwagi, by być matką dla swojego dziecka. Wydawało się jej, że w innych ramionach będzie mu lepiej. Czy dziś wciąż jest to dla niej tak oczywiste? Czy znajdzie siłę, by zmierzyć się z przeszłością?

Do autorów polskich wciąż podchodzę z dużym dystansem, choć coraz częściej otrzymują z mojej strony kredyt zaufania (choć trzeba przyznać, że ograniczony). Co więcej nie przepadam za typowo kobiecą literaturą. Dlatego też, mimo że Magdalena Majcher mnie zainteresowała, to jej powieści podchodziłam z dużą ostrożnością. Czy warto było się obawiać?

Tym, co w pierwszej kolejności muszę pochwalić w tej powieści jest sposób opowiadania historii. Autorka bardzo płynnie przechodzi od przeszłości do teraźniejszości, prowadząc akcję dwutorowo. To, co dzieje się u bohaterki obecnie zostaje uzupełniane przeszłymi wydarzeniami, dzięki czemu stopniowo dowiadujemy się, jak wygląda życie Niny, poznajemy trudne relacje z rodziną, powody niepowodzeń z mężczyznami, skrzętnie...

książek: 299
eyesOFsoul | 2017-05-22
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Rodzice nie wychowują dzieci dla siebie, tylko dla świata i dla nich samych. Kiedy chcą być dobrymi rodzicami, starają się oprócz korzeni dawać dzieciom także skrzydła.”
– Agnieszka Stein

BŁĘDY

Człowiek uczy się na błędach. A najwięcej tych błędów popełnia się w młodości. Kiedy wracam do swojego życia – te parę lat wstecz – dzisiaj podjęłabym inne decyzje, poszłabym inną drogą, powiedziałabym inne słowa… Jednak kiedy człowiek ma te „naście” lat – to nie wie… Boi się. Szuka oparcia w najbliższych. Wiedziony instynktem, ufa rodzicom. Niestety rodzice czasem zamiast dodawać dzieciom skrzydeł, podcinają je. Zamiast motywować, demotywują. Oparcia w trudnych chwilach u matki szuka również Nina, bohaterka książki „Matka mojej córki”.
Szesnastoletnia Nina nie wie, jak sobie poradzić. Kiedy okazuje się, że jest w ciąży - świat nagle staje na głowie. Zdarza się przecież, że nawet dojrzałe kobiety nie radzą sobie z ciążą. A co dopiero takie dziecko? Dlatego kiedy matka namawia ją, by...

książek: 23
Izulka | 2017-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2017

Drogi Czytelniku...

Jest 3 nad ranem, a ja zamiast spać co robię? Oczywiście skończyłam czytać. Tym razem padło na „Matkę mojej córki”, którą napisała Magdalena Majcher. Nie mogłam jej po prostu w połowie odłożyć, musiałam przeczytać od razu do końca. To powieść, którą wyczekiwałam z niecierpliwością. Miałam wobec niej dużo większe wymagania niż od poprzednich książek autorki.

Wspaniale było przenieść się do świata Niny, jej rodziców - Małgorzaty i Jacka, Igi, Tomka, Izy, Dagmary i innych.

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.

Po pierwsze, po książki wychodzące spod pióra Magdy już po przeczytaniu „Jednego wieczoru w Paradise” postanowiłam sięgać w ciemno. Na pierwszych dwóch powieściach autorki się nie zawiodłam, tak było i tym razem. W tym wypadku od chwili, w której go tylko poznałam, bardzo zaintrygował mnie tytuł. Miałam swoje wyobrażenie czego książka mogłaby dotyczyć. Jakie? To już pozostawię dla siebie. Czytając, cóż zostałam...

zobacz kolejne z 145 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd