Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez Ciebie

Tłumaczenie: Aga Zano
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,61 (28 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
5
7
9
6
6
5
0
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Miss You
data wydania
ISBN
9788327623911
liczba stron
496
język
polski
dodał
HarperCollins

Los sprawia, że Tess i Gus mają szansę się poznać, gdy mijają się na florenckich uliczkach pamiętnego lata po skończeniu szkoły średniej. Być może są dwiema połówkami pomarańczy. Niestety, nie jest im dane się o tym przekonać. Przez następne szesnaście lat, jakby za karę, los nie szczędzi im życiowych wyzwań, miłosnych porażek i zawodowych katastrof. Nie wiedzą, że daje im też w Londynie...

Los sprawia, że Tess i Gus mają szansę się poznać, gdy mijają się na florenckich uliczkach pamiętnego lata po skończeniu szkoły średniej. Być może są dwiema połówkami pomarańczy. Niestety, nie jest im dane się o tym przekonać.
Przez następne szesnaście lat, jakby za karę, los nie szczędzi im życiowych wyzwań, miłosnych porażek i zawodowych katastrof. Nie wiedzą, że daje im też w Londynie kilka niewykorzystanych okazji, by się wreszcie nawzajem dostrzegli. Po wielu zawirowaniach Tess i Gus znowu trafiają w tym samym czasie do Toskanii. Tak jakby przeznaczenie łaskawie dało im jeszcze jedną szansę…

 

źródło opisu: opis od wydawcy

źródło okładki: Internet

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 231
StillChangeable | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane

Od czasu do czasu chętnie sięgam po powieści obyczajowe, szczególnie jeżeli zabarwione są wątkiem miłosnym. Dlatego też, mimo wizji obowiązków i tego, że czasu na czytanie mam coraz mniej, postanowiłam sięgnąć po "Bez ciebie" autorstwa Kate Eberlen i wiecie co? Przeczytałam tę książkę w jeden weekend - ba! W zasadzie można by powiedzieć, że tylko dlatego zajęło mi to aż tyle czasu, bo do lektury wracałam głównie wieczorami. Nigdy nie pomyślałabym, że ten niepozorny tytuł, opis oraz okładka sprawią, że nie będę mogła oderwać się od historii stworzonej na kartach tej książki. To zdecydowanie powieść, jaką śmiało przeczytacie w jeden dzień i która to Was rozczuli, wywołując na twarzy uśmiech.
Tess i Gus - główni bohaterowie tej książki, tudzież narratorzy poszczególnych rozdziałów - spotykają się we Florencji, kiedy to jako osiemnastolatkowie spędzają wakacje. Niestety oprócz krótkiej rozmowy i wymiany uśmiechów nie mają czasu na pogłębienie swojej znajomości ani nawet wymienienie się jakimkolwiek kontaktem. Przez następne szesnaście lat każde z nich układa swoje życie w różny sposób, często nie do końca tak, jakby chcieli i nie wracają pamięcią do tego krótkiego spotkania. Chociaż w ciągu tych lat, wielokrotnie mają okazję się spotkać, los jakby z nich kpi sprawiając, że wciąż się mijają. Do czasu, gdy któregoś lata ponownie każde z nich udaje się na wakacje do Włoszech. Czy i tym razem Tess i Gus na siebie wpadną? Czy być może połączeni są niewidzialną nicią przeznaczenia, jaka sprawia, że i tak pisane jest im być razem? A może wręcz przeciwnie - po raz kolejny nie uda im się rozwinąć tej relacji? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie sięgając po książkę "Bez ciebie".
Nie wiem co takiego było w tej książce, ale czytało mi się ją bardzo dobrze. W zasadzie kiedy już zaczęłam przekładać kolejne i kolejne rozdziały, wprost nie mogłam się od niej oderwać i musiałam ją skończyć, bo nie mogłam skupić się na niczym innym. Styl, jakim posługuje się autorka jest niezwykle przyjemny w odbiorze, a jednocześnie potrafi ona wplatać różnego rodzaju emocje, które wpływają także na czytelnika. Co więcej, książka podzielona jest na pięć głównych części, w obrębie których rozdziały pisane są wymiennie przez Tess i Gusa oraz tytułowane są kolejnymi, mijającymi latami ich życia. Bardzo lubię taki zabieg w książkach, gdzie mogę oglądać świat przedstawiony oczami dwójki głównych bohaterów, a także dzięki temu wczuwać się w ich odrębne historie.
Gdyby przez chwilę zastanowić się nad tym, o czym jest ta książka, to wydawać by się mogło, że o sile przeznaczenia. Chociaż wielu ludzi nie wierzy w to, że los wybiera dla nas taką, a nie inną drogę życia i ja sama przez pewien czas nie byłam pewna, czy przeznaczenie istnieje (obecnie sądzę, że tak, coś w tym powiedzeniu jest), to ta książka mocno mnie rozczuliła. Jednak to nie tylko historia miłosna, a przede wszystkim jest to powieść o życiu. Każde z tej dwójki bohaterów niosło na sobie bagaż doświadczeń, nie było oszczędzanych przez los. Tess - mająca mnóstwo marzeń i celów, nie mogła rozpocząć studiów, kiedy jej mama umarła na raka, a osiemnastolatka musiała zajmować się najmłodszą siostrą - Hope. Z kolei Gus przez długi czas czuł się odpowiedzialny za śmierć swojego brata wierząc, że gdyby powstrzymał go przed zjazdem na nartach ze stromego zbocza, być może Ross wciąż by żył. Oprócz tego, każdy z nich przez te szesnaście lat boryka się z różnego rodzaju problemami, które są po prostu ludzkie. Nie ma tu ubarwiania (no, może jedynie z tym przeznaczeniem, ale kto wie, kto wie, co zapisane jest nam w gwiazdach!), dlatego cała ta powieść zyskuje autentyczność. Dlatego ta książka to nie tylko opowieść o sile przeznaczenia, ale głównie o życiu samym w sobie.
Na pewno nie zabrakło mi tutaj także emocji. Co rusz uśmiechałam się do danych stron, to z kolei potępiałam niektóre postępowanie bohaterów odczuwając gniew, czy też czułam względem nich smutek, że los tak ich doświadcza, aż nawet momentami wybuchałam śmiechem czy też powstrzymywałam się przed łzami wzruszenia. Osobiście uważam, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty i chociaż jej nazwisko do tej pory było mi obce, już teraz wiem, że na pewno sięgnę jeszcze kiedyś po jakąś jej książkę, o ile tylko pojawi się w Polsce.
Bohaterowie zostali wykreowani ciekawie. W zasadzie cieszę się, że mimo niektórych "wybryków" tej głównej dwójki, jakie to owe wybryki mnie drażniły, to mimo wszystko poczułam do nich sympatię. Tess to dziewczyna, która musiała porzucić własne marzenia dla dobra siostry i jaką to los niejednokrotnie doświadczał, a mimo to nie poddawała się, lecz ciągle szła naprzód. Gus z kolei to taki wrażliwy młodzieńec, jaki stopniowo przeistaczał się w mężczyznę - niestety trochę zagubionego, ale ostatecznie i jemu udało się odnaleźć samego siebie. Oprócz nich istotnymi postaciami tej książki była Doll - przyjaciółka Tess, którą także w miarę polubiłam oraz Charlotte - jedna z kobiet na drodze Gusa, jaka natomiast doprowadzała mnie do szału. Krótko mówiąc uważam, że postacie zostały wykreowane bardzo dobrze.
Podsumowując, muszę jedynie wspomnieć, że ta książka pewnie niektórym wyda się trochę schematyczna czy przewidywalna, ale mnie osobiście urzekła. Mimo paru tam rzeczy, jakie może lekko bym zmieniła, całość niezwykle mnie rozczuliła i sprawiła, że bardzo miło spędziłam czas przy tej książce. To taka urocza opowieść, ale też poruszająca różne, ważne życiowe kwestie. Osobiście bardzo polecam!

Więcej recenzji na: www.chaosmysli.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga luster

To moja siódma pozycja w tym roku. Może jestem naiwna ale wierzę w liczbę 7, co poniekąd spowodowało, że wybrałam akurat tę pozycję. Wiązałam z nią du...

zgłoś błąd zgłoś błąd