Woda, która niesie ciszę

Cykl: Elements. Żywioły. (tom 3)
Wydawnictwo: Filia
8,09 (1104 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
257
9
217
8
264
7
206
6
99
5
35
4
16
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Silent Waters
data wydania
ISBN
9788380752801
liczba stron
400
język
polski
dodała
redgirl_books

Ulotne chwile. Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic. Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego. Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos....

Ulotne chwile.
Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic.
Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego.
Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos. Skradziono dużą część mnie, a jedyną osobą, która naprawdę mnie słyszała, był Brooks Griffin. Stanowił światło moich mrocznych dni, był obietnicą jutra, dopóki jego samego nie spotkała tragedia. Dramat, który zatopił go w morzu wspomnień.
Oto historia chłopaka i dziewczyny, którzy kochali siebie nawzajem, ale nie kochali samych siebie. Opowieść o życiu i śmierci. O miłości i niedotrzymanych obietnicach.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/217

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 348
Carlli | 2017-07-03
Na półkach: Przeczytane

"Nie wszystkie złamane rzeczy muszą być naprawione. Czasami po prostu potrzebują być kochane."

Przeżyta w dzieciństwie trauma może wywołać Zespół Stresu Pourazowego (PTSD). Choroba ta najczęściej rozwija się u osób, które przeżyły coś przerażającego, budzącego lęk, dlatego często stwierdza się ją u ofiar gwałtu, przemocy, porwania, klęski żywiołowej czy też u świadków dramatycznych wydarzeń. Objawia się ona głównie po przez pojawienie się zaburzeń lękowych. Osoby cierpiące na PTSD często przeżywają traumatyczną sytuację na nowo poprzez powracające wspomnienia, koszmary senne. Zwykle zamykają się w sobie, unikając sytuacji, które mogłyby przypomnieć im o tym, co ich spotkało. Niekiedy pojawiają się też blokada mowy, nadmierna obsesyjna czujność, drażliwość albo i w najgorszych przypadkach myśli samobójcze często kończące się próbami samobójczymi. Większość osób jednak dzięki odpowiednio podjętym krokom (zwykle psychoterapii) wraca do zdrowia i normalnego życia.

Brittainy C. Cherry w "Wodzie, która niesie ciszę", czyli już trzeci tomie cyklu Żywioły ukazuje nam w całej okazałości, czym jest właśnie Zespół Stresu Pourazowego. Autorka tworzy historię, w której etapowo przedstawia nam tą chorobę, zaczynając od wydarzenia, które się do niej przyczyniło, przechodząc kolejno do jej fatalnych skutków i prób poradzenia sobie z nimi i wreszcie kończąc na zwycięskiej walce. Bardzo podobało mi się to, że temat zmagania się z traumą został odpowiednio rozwinięty, a nie potraktowany niczym krótka tylko migawka. W końcu doczekałam się powieści (tego typu), która na poważnie podchodzi do tematu i wyczerpuje go odpowiednio w stworzonej fabule. Nie ma w niej od tak od siak miłości, na której skupia się stuprocentową uwagę. W tej powieści kluczowym tematem (nazwijmy go tortem) jest właśnie trauma i jej konsekwencje, a wisienką na nim jest dopiero miłość przez duże M. Uwielbiam, kiedy wszystko zostaje tak płynnie ze sobą połączone tworząc piękną całość. Dla mnie cały potencjał tej historii został wykorzystany. Zarówno bohaterowie jak i poruszane wątki kompletnie mnie zachwyciły. Najbardziej jednak pozostaję pod wrażeniem ukazanej w książce ujmującej relacji ojciec & córka. To dopiero jest emocjonalna część lektury! Miłość ojcowska została tutaj bardzo podkreślona i urzekła mnie swoją głębią i siłą.

Jakby tego było mało na dokładkę mamy też pasje głównych bohaterów, (czyli dwie moje wielkie miłości) tj. muzyka i książki. On kocha muzykę i wkrótce podbija scenę muzyczną razem ze stworzonym zespołem. Ona kocha książki i czytanie dające ukojenie. Dla nich oazą są dźwięki, wspólne lektury i obecność jednego koło drugiego. Piękna przyjaźń i niesamowita miłość zostaje ukazana na kartach tej powieści.

Ja zostałam wręcz emocjonalnie rozsadzona! Można stwierdzić, że aż do przesady tych wszelakich emocji w tej opowieści…, ale kto by na nie narzekał?? Nie ja! Ja zostałam zaczarowana i kicham na niedoskonałości. Dawno nie spodobała mi się tak żadna książka z tego gatunku (może, dlatego że nie czytam takich wiele…) a to mam nadzieję dopiero początek. Przede mną, bowiem jeszcze dwa pierwsze tomy z tego cyklu. Nawet nie wiem, jak ja to robię, że czytam zwykle od środka… Nie żałuję jednak, że sięgnęłam najpierw akurat po ten właśnie tom. To była przyjemna podróż czytelnicza, zresztą tak jak i "Kochając Pana Danielsa" tej autorki. Polecam, więc sięgnąć do twórczości Brittainy C. Cherry tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, a lubią książki z tego gatunku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Earth’s End

Hmm.. po drugiej dość już ckliwej części pora na kolejną. Długi i męczący marsz się zakończył i oto docieramy do punktu wojny. Oblężenie, plany, miłos...

zgłoś błąd zgłoś błąd