Deniwelacja

Cykl: Komisarz Forst (tom 4) | Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
7,1 (2933 ocen i 337 opinii) Zobacz oceny
10
179
9
252
8
693
7
945
6
540
5
184
4
69
3
46
2
19
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380752511
liczba stron
496
język
polski
dodała
AMisz

Gdzie jest Wiktor Forst? To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zostają zwłoki grupy kobiet, których za życia nic ze sobą nie łączyło. Żadna wycieczka nie zaginęła zimą na szlakach, a wszystkie ofiary wypadków w górach zostały odnalezione. W dodatku na ciałach nie ma żadnych śladów świadczących o...

Gdzie jest Wiktor Forst?
To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zostają zwłoki grupy kobiet, których za życia nic ze sobą nie łączyło.
Żadna wycieczka nie zaginęła zimą na szlakach, a wszystkie ofiary wypadków w górach zostały odnalezione. W dodatku na ciałach nie ma żadnych śladów świadczących o tym, by doszło do zabójstw. Kiedy w Zakopanem znikają jednak kolejne kobiety, nie ma wątpliwości, że na Podhalu pojawił się seryjny zabójca.
Policja odkrywa ślad prowadzący do Wiktora Forsta. Problem polega na tym, że nikt nie wie, gdzie od roku przebywa były komisarz…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
uncafeconlibros książek: 873

Forst powrócił

Wiktor Forst, którego mieliśmy okazję poznać w „Przewieszeniu” i któremu kibicowaliśmy w kolejnych tomach trylogii, wbrew wcześniejszym zapowiedziom autora, powrócił. I nie ukrywam, że jest to powrót, na który bardzo liczyłam i na który czekałam. Niesforny komisarz jest bowiem dla mnie polskim odpowiednikiem Harry’ego Hole i chyba ulubionym bohaterem wykreowanym przez Remigiusza Mroza.

W wydarzeniach opisanych w pierwotnej trylogii komisarz Wiktor Frost zmierzyć musiał się z niezwykle przebiegłym seryjnym zabójcą – „bestią z Giewontu”, który urządził swoiste polowanie nie tylko na tatrzańskich turystów, ale również na ścigającego go policjanta. Nie sposób opisać wszystkiego, co przeżyć musiał bohater w czasie pogoni za mordercą, dość wspomnieć, że autor wyjątkowo zapamiętale łamał jego poszczególne kości i rzucał na pastwę kolejnych nałogów. Krótko mówiąc – Wiktor lekko nie miał. Kiedy więc nierówne starcie – z bestią i pomysłowością autora, dobiegło końca, Forst powinien w spokoju doczekać literackiej emerytury.

A jednak nic z tego! W Tatrach odnalezione zostają zwłoki pięciu kobiet, które zmarły na skutek uduszenia i spędziły dłuższy czas pod śniegiem. Kiedy na ciele jednej z ofiar odnalezione zostają ubrania dawnego komisarza, cała zakopiańska policja i krakowska prokuratura zadaje sobie pytanie „gdzie jest Wiktor Forst?”. I choć fabuła powieści przenosi nas do słonecznego hiszpańskiego Alicante, nie możemy pozwolić, aby zwiodły nas pozory. Bohater bynajmniej nie...

Wiktor Forst, którego mieliśmy okazję poznać w „Przewieszeniu” i któremu kibicowaliśmy w kolejnych tomach trylogii, wbrew wcześniejszym zapowiedziom autora, powrócił. I nie ukrywam, że jest to powrót, na który bardzo liczyłam i na który czekałam. Niesforny komisarz jest bowiem dla mnie polskim odpowiednikiem Harry’ego Hole i chyba ulubionym bohaterem wykreowanym przez Remigiusza Mroza.

W wydarzeniach opisanych w pierwotnej trylogii komisarz Wiktor Frost zmierzyć musiał się z niezwykle przebiegłym seryjnym zabójcą – „bestią z Giewontu”, który urządził swoiste polowanie nie tylko na tatrzańskich turystów, ale również na ścigającego go policjanta. Nie sposób opisać wszystkiego, co przeżyć musiał bohater w czasie pogoni za mordercą, dość wspomnieć, że autor wyjątkowo zapamiętale łamał jego poszczególne kości i rzucał na pastwę kolejnych nałogów. Krótko mówiąc – Wiktor lekko nie miał. Kiedy więc nierówne starcie – z bestią i pomysłowością autora, dobiegło końca, Forst powinien w spokoju doczekać literackiej emerytury.

A jednak nic z tego! W Tatrach odnalezione zostają zwłoki pięciu kobiet, które zmarły na skutek uduszenia i spędziły dłuższy czas pod śniegiem. Kiedy na ciele jednej z ofiar odnalezione zostają ubrania dawnego komisarza, cała zakopiańska policja i krakowska prokuratura zadaje sobie pytanie „gdzie jest Wiktor Forst?”. I choć fabuła powieści przenosi nas do słonecznego hiszpańskiego Alicante, nie możemy pozwolić, aby zwiodły nas pozory. Bohater bynajmniej nie przebywał tam na wakacjach…

Ciężko znaleźć innego współczesnego pisarza literatury popularnej, który tak bardzo polaryzowałby środowisko czytelnicze, jak Remigiusz Mróz. Mam wrażenie, że wobec tego autora nie sposób przejść obojętnie – albo jest się jego fanem i zapełnia koleje półki jego powieściami, albo zapamiętale krytykuje się go w zasadzie za wszystko – o to, że pisze za szybko, wydaje za dużo, robi wokół siebie zbyt wiele szumu czy nie jeździ na spotkania autorskie i spotkać go można tylko na targach książki dwa razy do roku (po „odstaniu” kilometrowej kolejki). Zarzuca mu się za słaby research czy niedopracowanie poszczególnych książek. Podnosi się, że ilość nie zawsze idzie z jakością, a pisane przez niego powieści powielają schematy znane z poprzednich.

I choć sama należę do fanów twórczości autora, muszę przyznać, że przynajmniej część stawianych mu zarzutów jest słuszna. W mojej cenie nie umniejsza to jednak podstawowego zadania, które tego typu literatura ma wypełniać – dostarczania rozrywki czytelnikom.

Sięgając po „Deniwelację” nie spodziewajcie się literackiej perełki, która zachwyci Was głębią poruszanych tematów czy kunsztem językowym autora. To nie jest tego typu literatura. Ta pozycja – podobnie jak pozostałe autorstwa Remigiusza Mroza, to papierowy odpowiednik filmu sensacyjnego, na który wybieramy się z przyjaciółmi w piątkowy wieczór. Idąc na ten film, nie spodziewamy się przecież, że okaże się on zdobywcą Złotej Palmy – co najwyżej ktoś przyznać mu może nagrodę za efekty specjalne. Podobnie autor pewnie nie odbierze nigdy literackiej nagrody Nike, ale już na liście bestsellerów największych księgarni mało kto będzie go w stanie przegonić.

Wiktor Forst, który powrócił w „Deniwelacji” to książkowy odpowiednik Bruce Willisa w „Szklanej pułapce” – choć wielokrotnie poturbowany i zniszczony przez życie wciąż znajduje siły by walczyć (na swój własny sposób i niekoniecznie zgodnie z zasadami prawa). Tym razem sprawa będzie miała dla komisarza osobisty wymiar, a porachunki z przestępcą okażą się trudniejsze niż te z Bestią. Od książki, jak zwykle z resztą w przypadku twórczości Remigiusza Mroza, ciężko będzie się oderwać do ostatniej strony, a zwroty akcji sprawią, że nasze ciśnienie kilkukrotnie niebezpiecznie podskoczy. Fani wcześniejszych części przygód komisarza nie poczują się z pewnością rozczarowani, a co do reszty? Jak to mówi dzisiejsza młodzież haters gonna hate.

Anna Szterleja

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5201)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1161
Mała-Mi | 2017-09-22
Przeczytana: 17 września 2017

Deniwelacja zbiera bardzo różne opinie.
Od świetnych przez kompletną porażkę.
Nie można jej jednak odmówić tego, że wzbudza emocje.

Może faktycznie akcja jest przerysowana.
Może i Forst jest oderwany od rzeczywistości.
Może i momentami przypomina Chucka Norrisa, który został narkomanem:)
Ale... Lubię typka:)

I wszystko to nie zmienia faktu że książkę czyta się po prostu dobrze! Remigiusz Mróz ma pióro do pisania powieści, które czyta się łapczywie i na jednym oddechu.
Ja Deniwelację polecam.
Świetny pochłaniacz czasu:)

książek: 211
Pinkiman | 2017-05-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 18 maja 2017

Można dużo mówić o stylu pisania Mroza - przesyt ilością książek, do bólu wałkowane słownictwo pojawiające się w każdej powieści czy nawet zupełny odlot przy niektórych wydarzeniach. Tylko co z tego, jak jego powieści czyta się po prostu świetnie i nie można się oderwać.

Sporo myślałem nad tym, jaki był sens powrotu do tej (wydawałoby się) zamkniętej serii. Kwestia finansowa raczej nie wchodziła w rachubę zważywszy na to, ile powieści wychodzi w ciągu roku a każda jest bestsellerem. Fabularnie ciężko było to uzasadnić, ale furtka zostawiona w Trawersie jednak wystarczyła do stworzenia przesadzonego, ale wiarygodnego powrotu komisarza.

Poturbowany przez 3 poprzednie tomy Forst nosi znamiona tamtych wydarzeń, podobnie jak Harry Hole ma swoje traumy, ale nigdy nie traci instynktu do zagadek kryminalnych. A w tej powieści jest przednia. Nie sposób dojść do tego, jakie będzie miało rozwiązanie całość. Uczucie ciągłej niewiedzy towarzyszące do praktycznie końcówki książki było bardzo...

książek: 287
Modliszeg | 2018-06-05
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2018

"Po prostu nigdy nie wyszedłem dobrze na ufności. Buduje się ją latami, niszczy w ułamek sekundy, a potem resztę życia spędza się na próbie zrozumienia, dlaczego tak się stało."

Gdzie jest Wiktor Forst?
To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zwłoki kilku kobiet nic nie łączy, nie wykryto żadnych śladów prowadzących do rozwiązania sprawy. Kiedy w Zakopanem znikają kolejne kobiety, nie ma wątpliwości, że na Podhalu pojawił się seryjny morderca zwany Bestią z Giewontu. Tajemnicza sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy policja trafia na trop prowadzący do zaginionego od roku Wiktora Forsta, byłego funkcjonariusza policji. Czy ktoś chce skierować podejrzenia w stronę Forsta? Dlaczego na miejscu znaleziska pojawiły się dowody świadczące o powiązaniu z tragicznymi zbrodniami byłego komisarza?

Mimo, że twórczość Remigiusza Mroza nie jest mi bliska, postanowiłam ostatni raz dać mu...

książek: 3511
ZaaQazany | 2017-05-19
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 19 maja 2017

Mróz rozpoczął nową serię pt.: Były komisarz wraca czyli cykl bez końca.

Książki Mroza od jakiegoś czasu traktuję jako „gumę do żucia dla oczu”. Za każdym razem kupuję, czytam i całkowicie zapominam o czym były. Jak zawsze bezsensowna, nabudowana, oparta na abstrakcyjnych splotach okoliczności i sytuacji. Ale, do diabła, za każdym razem kupuję kolejną nowość. W trakcie tych kilku godzin czytania wypadam z rzeczywistości. Odpoczywam. I chyba za bardzo się rozluźniłem, że aż nad nią usnąłem. Czytałem ponad tydzień, hahaha.
Forst… Forst… Forst…
Mam wrażenie, że istnieje w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Odporny na logikę i fizykę. Z takim też podejściem zabierałem się za 4 tom poczynań niezrównoważonego (czytaj: niezrównanego) byłego komisarza. No jak nic mamy do czynienia z klasycznym wątkiem sensacyjnym i namieszaną intrygą.

Podroczę się i zdradzę – w tym tomie nie będzie Szrebskiej… Albo będzie… Albo i będzie i nie będzie…

książek: 3040
gwiazdka | 2018-03-05
Na półkach: Rok 2018, Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2018

„Deniwelacja” to typowa powieść Mroza. Książka napisana lekko, czyta się szybko, w dodatku pod względem technicznym też pisarzowi nie można nic zarzucić. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, pomimo nadmiaru słów nie czuje się przegadania. Tymczasem intryga to już inna para kaloszy. Miejscami naciągane, chwilami niewiarygodna, Ciężko było mi też przez pół książki połapać się przede wszystkim w chronologii, niektóre szczegóły wydają się naciągane, a już wskrzeszanie umarłych to naprawdę lekkie przegięcie. Ale oczywiście wielbiciele Mroza mogą spokojnie brać się za lekturę „Deniwelacji”, na pewno znajdą tu typowe i lubiane przez siebie „myki” pisarza, a lektura nie będzie stawiać oporu.

książek: 835
Nina | 2017-05-16
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 14 maja 2017

A mówiłam sobie - nie kupuj, nie czytaj, przecież masz już alergię na Mroza po co Ci to... Nie posłuchałam samej siebie no i mam. Nie podobało mi się i już, nie wywołało żadnych wrażeń, żadnych dreszczy, nie wciągnęło zupełnie. Ale próbowałam, naprawdę próbowałam być obiektywna, próbowałam myśleć, że to nie Mróz napisał, że to jakiś inny facet, daj mu szansę, mówiłam. Nie dało się. Nie chcę już więcej czytać Mroza, oprócz serii z Chyłką. Jeszcze jakieś dwie jego książki gdzieś tam leżą w odmętach mojego czytnika więc kiedyś się za nie zabiorę ale niczego nowego już nie kupię. Temu Panu już podziękujemy.

książek: 1220
żurawie_origami | 2017-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 22 maja 2017

Chyba mam przesyt... Jak dla mnie za dużo. Za dużo zbiegów okoliczności, za dużo nieprawdopodobnych akcji, za szybko się wszystko działo.. Poprzednie tomy były miały swoje lepsze i gorsze momenty, czasem też dużo nieprawdopodobnych zdarzeń, ale podobały mi się bardzo, tutaj jak dla mnie już pan Mróz przekombinował aż za bardzo. Wiktor Forst niczym jakiś Batman albo inny super bohater, jedyny mogący "zbawić świat" (oczywiście mający swoje demony, z którymi walczy). Jak dla mnie za mało logiki. Za to uwielbiam komendanta Osicę :)
Następną część pewnie przeczytam, bo mam słabość do Autora, ale "Deniwelacja" jak dla mnie to słaba książka.

książek: 1476
basik | 2017-07-30

Do moich ulubionych powieści pana Mroza należy cykl Parabellum i właśnie seria z komisarzem Forstem. Bo to gotowe scenariusze filmu akcji, gdzie przygoda goni przygodę , zagadka zagadkę i trudno się od powieści oderwać.
Zaskoczyła mnie ta powieść, bo chyba w żadnej książce nie spotkałam się z tak skomplikowaną intrygą. Zresztą autor jest mistrzem w robieniu z czytelnika tylko biernego świadka wydarzeń i trudno odgadnąć całą intrygę oraz kto i dlaczego popełnia zbrodnię.
Znowu mamy do czynienia ze zbrodnią na zboczach Giewontu, gdzie topniejący śnieg odsłania zwłoki pięciu kobiet.Jedna ma na sobie koszule i czapkę Forsta, więc znowu on jest głównym podejrzanym, chociaż zwłoki prawdopodobnie leżały w śniegu pół roku a Forsta nikt w tym czasie nie widział.
Jeden rozdział poświęcony jest śledztwu w Zakopanem a drugi Forstowi, który ma do wypełnienia misję i przebywa w Hiszpanii. Stara się dostać do rosyjskiego gangu trudniącego się handlem ludźmi i nielegalna prostytucją. W tym celu...

książek: 489
ardnaskela | 2017-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Doświadczam Mrozowego kryzysu... Był okres kiedy rzucałam się na każdą nową książkę pisarza natomiast od moim zdaniem dość nieszczęśliwego Wotum nieufności jakoś nie mogę się przemóc aby sięgać po kolejne, wyskakujące jak grzyby po deszczy, książki autora.

Deniwelecja też troszkę przestała się na mojej półce. Czy jestem książką rozczarowana? Zdecydowanie nie. Chociaż świeżością mnie nie powaliła. Talent autora zawsze mnie ujmuje a jednak... Czuję pewne zmęczenie materiału, nie chodzie o autora, który trzyma poziom, ale o mnie jako czytelnika.

Już nie czytałam z wypiekami na twarzy, zarywając noc jak w przypadku oryginalnej trylogii.

Wiem, że w lipcu ma wyjść nowy Mróz, gdzieś widziałam część okładki i jestem bardzo zafascynowana, z pewnością kupię nowość, ale czy przeczytam od razu? Trudno powiedzieć.

I tu jest problem, cieszę, że autor piszę dużo jednak wydaje mi się, że kalendarz wydawniczy powinien być bardziej przemyślany, tak aby czytelnik był głodny kolejnej książki a nie...

książek: 3175
filozof | 2017-12-05
Na półkach: Przeczytane

Cóż,nie mogę.Napisać,że to jakaś szczególnie dla mnie.Wybitna powieść,zwłaszcza te przygody Frosta.Były dla mnie zbyt naciągane.
Na plus,to akcja w Polsce.
Chyba najsłabsza z całego cyklu.

zobacz kolejne z 5191 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Lato? Jesień? Trudno powiedzieć jaką aktualnie mamy w Polsce porę roku. W Poznaniu przed momentem wyjrzało słońce, co zostało przywitane chóralnym okrzykiem. Ale czy zostanie z nami długo? I czy będzie przyjemnie grzać? Bez wzgledu jednak na aurę, zawsze można przyjemnie spędzić czas na lekturze. Co czytacie w ten weekend?

 


więcej
Co czytaliśmy w pierwszej połowie 2017?

Na początku truizm - czas szybko płynie! Zanim się spostrzegliśmy, minęła połowa roku. Postanowiliśmy więc zajrzeć do naszego serwisu i sprawdzić, które polskie powieści wydane w tym czasie są obecnie najpopularniejsze i najchętniej przez was czytane!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd