Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stulecie chirurgów

Tłumaczenie: Karol Bunsch
Cykl: Stulecie chirurgów (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
8,09 (2005 ocen i 210 opinii) Zobacz oceny
10
276
9
496
8
619
7
441
6
118
5
41
4
5
3
5
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Jahrhundert der Chirurgen
data wydania
ISBN
9788324010219
liczba stron
536
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski

Thorwald przenosi czytelników w czasy, gdy zarówno znieczulenie, jak i przekonanie, że mycie rąk przed zabiegiem zmniejsza ilość zakażeń, były wyśmiewane jako bzdury. zmiany rozpoczęły się dopiero 16 października 1846, kiedy to w Massachusetts przeprowadzono pierwszą udaną operację pod narkozą. To początek tytułowego stulecia żywiołowego rozwoju chirurgii, której odważne i często ryzykowne...

Thorwald przenosi czytelników w czasy, gdy zarówno znieczulenie, jak i przekonanie, że mycie rąk przed zabiegiem zmniejsza ilość zakażeń, były wyśmiewane jako bzdury. zmiany rozpoczęły się dopiero 16 października 1846, kiedy to w Massachusetts przeprowadzono pierwszą udaną operację pod narkozą. To początek tytułowego stulecia żywiołowego rozwoju chirurgii, której odważne i często ryzykowne poszukiwania porywająco kreśli Thorwald. Barwnie i intrygująco napisana książka wciąga niczym najlepsza powieść nic więc dziwnego, że doczekała się już wielu wydań i przekładów na całym świecie, a kolejne pokolenia czytają ją z wypiekami na twarzy

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5379)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1472

W czasach popularności analgezji i anestezji, kiedy pacjent wchodząc do gabinetu stomatologicznego zamiast "dzień dobry" mówi "poproszę znieczulenie", a przed pobraniem krwi przykleja sobie plasterek znieczulający, niewyobrażalne wydaje się wyrywanie zębów czy wykonywanie operacji na tzw. żywca. A jednak początki chirurgii i stomatologii pełne są wrzasków i cierpień ludzi, których do jednego i drugiego konowała sprowadzała tylko ostateczność.

Ból to jednak nie wszystko. Zasady aseptyki i antyseptyki również nie są stosowane od zawsze, co nam współcześnie wydaje się nie do pomyślenia. Czyste ręce i narzędzia w pewnym okresie dziejów medycyny, uważano za upierdliwy wymysł szaleńca. Prosto z prosektorium, gdzie przeprowadzano sekcje, hordy studentów kierowały się do sal chorych niosąc tylko śmierć.

Nie myślcie, że nie wiemy, co się o nas mówi, na przykład, że zakładamy maseczki tylko po to, żeby nie oblizywać narzędzi z krwi :P Cieszcie się, że nie żyjecie w czasach, kiedy chirurg...

książek: 2392
Koronczarka | 2016-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2016

Opisane stulecie to XIX wiek z licznymi dygresjami prowadzącymi jeszcze bardziej wstecz. Całość czyta się jak powieść czasem sensacyjną, czasem romansową, a czasem jak psychologiczny thriller. Przez karty książki przetacza się plejada sławnych chirurgów i są wśród nich ludzie owładnięci ideą, pieniędzmi, żądzą sławy, są "mistrzowie", dla których najważniejsze jest, by zdobyć aplauz publiczności (tak, tak, publiczności przyglądającej się przeprowadzanym przez nich operacjom), są tacy, którzy od zmysłów odeszli, nie mogąc poradzić sobie z chorobą. Są tacy, na których nie robiły specjalnie wrażenia okropne krzyki pacjentów operowanych bez znieczulenia i tacy, którzy nie mogli tego znieść. I jest odwieczna walka nowatorstwa z rutyną tym dramatyczniejsza, że gęsto usłana trupami pacjentów.

książek: 852
Peroxidepest | 2013-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2013

My patrzymy na lekarzy opisanych w książce jak na rzeźników, a zastanawiam się jak za 200 lat będą oceniać nasze obecne metody leczenia.

Co nie zmienia faktu, że czytanie opisów ówczesnych operacyj boli; obrzydza sama myśl o wszechobecnej ropie, zaschłej krwi, smrodzie na sali operacyjnej i szalejących zakażeniach a przeraża świadomość, że ludzie masowo umierali tylko dlatego, że lekarze nie wierzyli w "te drobne żyjątka" i nie myli rąk. Za to miałkość niektórych lekarzy, skostniałość starszego pokolenia - bogów, pogoń za uznaniem jest chyba niezmienna.

Warto przeczytać chociażby po to, by docenić jak wielki postęp zrobiliśmy (i docenić przykładowo to, że obecnie możemy dostać u dentysty "znieczulenie przed znieczuleniem" - coby nie zabolało nawet samo ukłucie igłą w dziąsło).
Choć mnie akurat najbardziej porwał opis kulisów zagrywek towarzyszących przełomowym wydarzeniom.

książek: 1632
andzia12 | 2016-03-28
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2016

Genialna!!!
Świetnie przedstawiona historia stulecia rozwijającej się chirurgii. Czasami mrożące krew w żyłach i wywołujące szok, zdziwienie historie zabiegów operacyjnych. Początkowo bez narkozy, próby stosowania pierwszego znieczulenia...Można uświadomic sobie, jak naprawdę chwilami wiedza w tamtym czasie była znikoma i ciemna...
Jak dla mnie bardzo wciągająca. Na pewno sięgnę po "Triumf chirurgów"!
Polecam!!!

książek: 358
paweł | 2016-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2016

Po książkę,sięgnąłem zachęcony opiniami,czytelników L.C.No i jak zwykle, nie zawiodłem sie.Jest to książka, z dziedziny historii medycyny.Nowoczesna chirurgia,w rozumieniu współczesnym zaczyna sie dopiero w połowie XIXw.Co działo sie całe wieki wcześniej?Można łatwo sie domyślić,bo dopiero w 1846r dokonano pierwszej w świecie operacji pod narkozą. Swoją drogą, indolencja ówczesnych chirurgów jest niewyobrażalna. Ciekaw jestem jak za 200lat,ocenią nas współcześni,czy napiszą "jak dobrze że nie żyłem/łam w tamtym czasie"?Polecam.

książek: 954
Ania | 2015-01-25
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2015

Ależ mnie wciągnęła ta książka.
Przez dwa pierwsze rozdziały ciężko było mi ją czytać. Powiedziałam wówczas mężowi, że docenią ją osoby związane z medycyną, których czytanie opisów operacji, cierpień i krzyków pacjentów nie przyprawia o dyskomfort i zaciskanie zębów.
Kiedy już się trochę oswoiłam, przystępny język i ciekawy styl sprawiły, że historia porwała mnie niczym najlepsza powieść.
Interesująca i pełna ciekawostek podróż po świecie chirurgii. Przełomowe odkrycia, eksperymenty, zawziętość i obłęd.
Uderzający obraz ówczesnych realiów medycznych, a także bezlitosnej walki lekarzy o prym pierwszeństwa w przełomowych odkryciach.
Bez wątpienia przeczytam również "Triumf chirurgów".

książek: 2367
geokuba | 2014-05-14
Przeczytana: 14 maja 2014

R E W E L A C J A.
Ależ mnie porwała ta książka. Dałem się wciągnąć i czytałem ją obgryzając paznokcie jak by była jakimś pasjonującym mrocznym thrillerem. Wspaniale jest mieć ją już całą w głowie.
Otóż autor - Jurgen Thorwald odkrywa zapiski swojego dziadka- Henry’ego Stevena Hartmanna – historyka medycyny, który spisywał je i gromadził materiały przez drugą połowę 19. wieku, będąc świadkiem przełomowych odkryć w medycynie, jak również podróżując ich śladem. Thorwald zapiski te zebrał, zredagował i ułożył w 1956 roku dla czytelnika nadając podtytuł „Według zapisków mojego dziadka, chirurga H. ST. Hartmanna”. Nadał im formę narracji pierwszoosobowej w formie opowiadanych wspomnień.
Włos się jeży na głowie, gdy cofamy się razem z narratorem do połowy 19. wieku, gdzie uczestniczymy razem z nim przy zabiegach chirurgicznych bez narkozy i bez antyseptyki. Lekarze operowali wśród dzikich wyć pacjentów, we frakach albo fartuchach sztywnych od zakrzepłej krwi i ropy a narzędzia...

książek: 152
Stanislaw Nowak | 2011-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2011

"Stulecie chirurgów" czytałem przez ponad rok, co jakiś czas przerywając, zmęczony psychicznie ciężarem tego, co pan Thorwald w swej książce przekazuje.

Porażająca, przerażająca, paraliżująca (tyle jest przecież fajnych przymiotników na "p"...) - książka, mimo trudnej i ciężkiej tematyki, którą porusza, prowadzi nas przez świat historii medycyny w najbardziej przystępny sposób, z jakim na swej drodze dotychczas się spotkałem.

Opisy stosowane przez Thorwalda sprawiają, że czytelnik sam współodczuwa ból i cierpienie pacjentów, których historie zostają opowiedziane. Rozdzierający bez znieczulenia skórę skalpel wywołuje niemal krzyki bólu i przerażenia. Po każdej operacji książka idzie na bok, aby co najmniej chwilę umysł odpoczął przed kolejną...

Fakty, nazwiska, daty opisywane są z taką miażdżącą dokładnością, że kilka razy aż odebrało mi wiarę, że są prawdziwe - jednak po przejrzeniu innych źródeł wszystkie znajdywały potwierdzenie, co doskonale świadczy o rzetelności, z którą...

książek: 494
anika | 2016-02-12
Na półkach: 2016, Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 lutego 2016

Pasjonująca książka traktująca o początkach chirurgii, wobec czego pełno w niej krwawych opisów wnętrzności oraz ludzkiego cierpienia. Czyta się ją jednak jak najlepszą powieść sensacyjną, dlatego polecam ją każdemu, kto tylko nie jest zbyt wrażliwy.

książek: 6431
Witold Lisek | 2014-12-25
Na półkach: Przeczytane, Audiobook, 2014
Przeczytana: 25 grudnia 2014

Zachwyciła mnie.
Szybko sięgnę po dalsze pozycje tego autora.

https://www.youtube.com/watch?v=duEnfXfv8aU
https://www.youtube.com/watch?v=AM3P_zUapBM

zobacz kolejne z 5369 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd