Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pył Ziemi

Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,56 (96 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
15
7
19
6
23
5
13
4
9
3
0
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379247813
liczba stron
320
język
polski
dodała
Villiana

Czas wyrównuje wszystko do zera. W XXIV wieku Ziemia umiera. W przestrzeń kosmiczną zostaje wystrzelony Yggdrasil, statek pokoleniowy, który ma zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu. Ponad siedemset lat później para nieśmiertelnych istot, technologicznie pod​rasowanych Ziemian, wraca na błękitną planetę. Od powodzenia ich misji zależy ocalenie statku i wszystkich osób znajdujących się na...

Czas wyrównuje wszystko do zera.

W XXIV wieku Ziemia umiera. W przestrzeń kosmiczną zostaje wystrzelony Yggdrasil, statek pokoleniowy, który ma zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu. Ponad siedemset lat później para nieśmiertelnych istot, technologicznie pod​rasowanych Ziemian, wraca na błękitną planetę. Od powodzenia ich misji zależy ocalenie statku i wszystkich osób znajdujących się na pokładzie. Muszą odnaleźć tajemniczą Bibliotekę Snów, w której zapisano ogół wspomnień ludzkości.

Lilo i Rez podczas swej wędrówki zetrą się z prymitywnym plemieniem, którego członkowie dawno zapomnieli o dobrodziejstwach techniki. Będą się układać z samozwańczym lordem władającym wiernie odtworzoną kopią wiktoriańskiego Londynu, którego największą bolączką są morderstwa prostytutek oraz zbyt wysoki poziom edukacji wśród plebsu. Zawędrują też do Aurory, miasta, gdzie barwy następnego zachodu słońca wybiera się w drodze głosowania.

Gdzieś na końcu drogi Lilo i Reza ukryta jest prawda. Ale czy warto dla niej poświęcić wszystko? Może pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć?

Pył Ziemi czerpie z wielu gatunków literackich, tworząc niezwykłą opowieść o świecie przyszłości, w którym zaawansowana technologia sąsiaduje z gotyckim mrokiem i absurdem. Imponuje skalą, porusza i bawi ostrym jak brzytwa poczuciem humoru.
Na taką Ziemię przylatują Lilo i Rez – para nieśmiertelnych, technologicznie podrasowanych istot. Potrafią komunikować się ze sobą telepatycznie, mogą nauczyć się dowolnego języka w kilka sekund i wyleczyć wszystkie choroby świata. Dla Ziemian są praktycznie bogami. Sami są potomkami Ziemian.
I teraz muszą odnaleźć tajemniczą Bibliotekę Snów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 532
Wiedźma | 2017-04-18
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Dwa czy trzy tygodnie temu nawet nie miałam pojęcia, że istnieje Pył Ziemi. Autor Rafał Cichowski również był mi zupełnie obcy i nigdy wcześniej nie słyszałam tego nazwiska. A jednak gdy tylko przeczytałam pochlebne recenzje u osób, z których zdaniem i gustem się liczę, od razu uznałam, że warto nawiązać znajomość z pisarzem i jego książką. Z jakim efektem?

Zaczęło się od miłości do okładki. Może na zdjęciu wygląda dość niepozornie, ale ma tak złożoną fakturę, że zauroczona jeździłam po niej palcami przez dobrych kilka minut. Od liter w tytule, poprzez Ziemię i te słoje drzewa... Mówię Wam, majstersztyk.

A jak z wnętrzem? No cóż, historia zaczyna się dość chaotycznie, ale intrygująco. Dwoje ludzi - Rez i Lilo - dociera na Ziemię, którą ponad siedemset lat wcześniej opuścili ich przodkowie. Ich zadanie jest praktycznie niewykonalne: muszą odnaleźć Bibliotekę Snów, w której zapisane są wszystkie wspomnienia ludzkości. Nie mają pewności, czy Biblioteka w ogóle istnieje, jednak od powodzenia misji zależy życie wszystkich mieszkańców Yggdrasila - pokoleniowego statku kosmicznego, który wyruszył w podróż międzygalaktyczną z siedemdziesięcioma milionami osób na pokładzie, aby uniknąć zagłady na zniszczonej i zdegradowanej Ziemi.

Rez i Lilo nie spodziewają się, że ludzie przetrwali i żyją w różnych społecznościach rządzących się własnymi prawami. Jest to dla nich równie dziwne, co dla czytelnika, który stopniowo oswaja się z faktem, że w tej książce nic nie jest takie, jak się początkowo wydawało. I to jest chyba najmocniejszy punkt Pyłu Ziemi. Nieoczywiste zwroty akcji i odsłanianie kolejnych kart wraz z rozwojem fabuły sprawiają, że historia się nie dłuży, a każda scena może być zakończona tak abstrakcyjnie, że nawet nie ma sensu zgadywać, co będzie za chwilę.

Cichowski oszczędnie odsłania kolejne aspekty fabuły i nie spieszy się z wyjaśnianiem niektórych zawiłości, jednak brak chronologii zupełnie mi nie przeszkadzał. Po prostu lubię takie zagrania. Podobało mi się również ładne połączenie różnych społeczności za sprawą niektórych osób. Dzięki temu Pył Ziemi staje się spójną całością dopiero po zakończeniu, a czytelnik musi przemyśleć kilka spraw po zamknięciu książki.

Co nie zmienia faktu, że sama historia nieszczególnie angażuje. Jakoś nie umiałam kibicować głównym bohaterom i mam wrażenie, że przyczyna leży bezpośrednio w sposobie ich przedstawienia. Są kiepsko scharakteryzowani, a dodatkowo Lilo jest mocno uprzedmiotowiona na rzecz nudnego Reza-narratora. Poza tym są po prostu mało ludzcy. Praktycznie nieśmiertelni, technologicznie podrasowani, znudzeni swoim kilkusetletnim życiem i sobą nawzajem, tym bardziej, że łączą ze sobą wszystkie myśli - zachowują się i funkcjonują trochę jak roboty. A jak kibicować robotom?

Na szczęście Jack Nothing, władca wiktoriańskiego Londynu, nadrabia za wszystkie postaci. Jest wspaniale wykreowany - budzi zainteresowanie, intryguje, bawi i stanowi doskonałą przeciwwagę dla "kosmitów". Na uwagę zasługuje też Lys, królowa Aurory, która z kolei jest najbardziej spójną i charakterną postacią. Karmi się miłością i uwielbieniem ludu, a przy tym nie obawia się pobrudzić rąk, gdy zajdzie taka potrzeba. Wszystko, co robi, ma swoje uzasadnienie i czemuś służy. Książka byłaby zdecydowanie lepsza, gdyby autor zastosował tę zasadę u Lilo i Reza, ale nie można mieć wszystkiego.

Za to jestem oczarowana sposobem kreacji świata oraz socjologiczno-urbanistycznym ujęciem tematu. Londyn i Aurora są doskonale opisane i przedstawione, a wizja monarchii absolutnej ukrytej za zasłoną stuprocentowej demokracji, w której ludność wybiera nawet kolor zachodu słońca, to świetny i doskonale zrealizowany koncept. Widać, że Cichowski ma wiele pomysłów i potrafi je dobrze opisać.

Generalnie autor bardzo sprawnie operuje słowami i dba o odpowiednią stylistykę. Co prawda w sferze językowej można znaleźć kilka kontrowersyjnych kwestii, jednak nie traktowałabym ich jako wady. Na pierwszy ogień trafia duża (nadmierna?) liczba przekleństw, zupełnie niepasująca do pięknego, chwilami wręcz poetyckiego języka Cichowskiego. Następny w kolejce jest absurdalny dowcip, który nie zawsze bawił tak, jak powinien (chociaż raz nawet parsknęłam śmiechem, a kilka razy się uśmiechnęłam).

Wiem, że niektórym problem sprawiały dialogi w nawiasach - w ten sposób autor zapisywał kwestie omawiane między bohaterami w ich myślach. Osobiście uważam, że to było ciekawe rozwiązanie i nie miałam trudności z rozpoznaniem kryjącej się za tym zapisem idei. Nie jestem też przekonana, czy zapis, np. kursywą, przyniósłby lepszy efekt.

Wyjątkowo nie przeszkadzała mi też pierwszoosobowa narracja w czasie teraźniejszym. Ba, tutaj wydawała mi się bardzo na miejscu. Zasługę należy przypisać Rezowi, który za sprawą współdzielonej jaźni oraz technologicznego podrasowania, staje się niejako obiektem zapisującym działania i przeżycia. Może brzmi dziwnie, ale zapewniam, że ma to sens.

Podsumowując, Pył Ziemi jest ciekawą pozycją i najprawdopodobniej spodoba się osobom lubiącym zabawę konwencją, ceniącym sobie nieoczywiste pomysły i rozwiązania oraz zainteresowanym potencjalną wizją przyszłości. Mnie zachwyciła kreacja świata oraz dbałość o wizualne szczegóły książki (w pewnym momencie nieznacznie zmienia się czcionka, co ma swoje uzasadnienie w treści), za to w dużej mierze zawiodłam się na samej fabule oraz głównych bohaterach. Mimo to polecam Pył Ziemi jako dobrą książkę polskiego pisarza z potencjałem.

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu SQN.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek nietoperz

Książka która na prawdę bardzo mi się podobała. Jakiś czas temu czytałam dwa krótkie opowiadania tego autora i bardzo mi się podobały. Chciałam spróbo...

zgłoś błąd zgłoś błąd