Wszyscy patrzyli, nikt nie widział

Cykl: Miasto Szulerów (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,05 (166 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
18
8
34
7
41
6
41
5
8
4
3
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379248186
język
polski
dodała
raven

Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry. Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony! Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie...

Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry.

Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony!

Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie wziąć. A jego cel jest prosty: pokazać wszystkim, że to on jest w Hausenbergu numerem jeden. Niestety, wybrał sobie fatalny moment, bo nie jest jedynym w mieście, który ma poważne plany. Na domiar złego właśnie skrewił długo szykowany przekręt. Z pomocą przychodzą mu starzy kompani: zabójca Nino i Petr, samozwańczy król złodziei. Żaden z nich nie podejrzewa, że już wkrótce przyjdzie im się zmierzyć z bardzo mocnym graczem. I postawić wszystko na jedną kartę.

„Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” to brawurowo napisana, łotrzykowska opowieść o tym, że aby wygrywać z największymi, najpierw trzeba wygrać z samym sobą.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/ksiazki/wszyscy-patrzyli-nikt-nie-widzial/

źródło okładki: mateeriały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (516)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 698
Northman | 2017-06-18
Przeczytana: 12 czerwca 2017

Miasto szulerów...

Ciekawe, oryginalne... można powiedzieć nawet, że... ożywczo świeże :) Bardzo fajnie napisane, przyjemne czytadło o kanciarzach, szulerach, oszustach i ich świecie. Świecie, w którym rządzi nic innego, jak dobrze wszystkim znane prawo silniejszego (choć tutaj wypadałoby dodać jeszcze "prawo sprytniejszego"). Panie i Panowie - oto urokliwe miasto Hausenberg! :)

"Uliczne przysłowie Hausenberga mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze, owo życie przegrać, czyli stracić wszystko, co posiada. Po drugie, odrodzić się dla nocy i odegrać z zyskiem, bo uczyni go to mocniejszym niż kiedykolwiek. Po trzecie, spłodzić syna - tak po prostu, bez dodatkowych warunków". To chyba najlepsze podsumowanie Miasta Szulerów i jego mieszkańców :) ... Bezpieczny na ulicy (i nie tylko) nie jest nikt, a im większy kant wobec kogoś - tym lepiej. Czyż to nie urocze? :)

Gdyby nie opis, w życiu bym się nie domyślił, że to pisarski debiut Tomasza Marchewki....

książek: 852
Fantasy-Bestiarium | 2017-12-07
Na półkach: Przeczytane

„Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” Tomasza Marchewki jest wciągającą i emocjonującą książką, która potrafi wciągnąć od pierwszej do ostatniej strony. Na kartach powieści nie raz zagości przemoc, hazard i liczne przekleństwa, a to wszystko okraszone łotrzykowskim klimatem. Jest to prawdziwa męska lektura, wciągająca do wykreowanego przez autora świata. Niniejsza książka jest debiutem Marchewki, co dodatkowo zaskakuje podczas czytania. Całość jest niezwykle oryginalna i przemyślana. Podczas lektury przeczytamy o spiskach zakrojonych na szeroką skalę, brawurowych akcjach i o wielu innych ciekawych, niesztampowych smaczkach.

Hausenberg jest miastem, które nie zna litości dla słabeuszy, a Slava to niezwykle zdolny szuler. Mężczyzna wyznaje zasadę, że jeżeli się czegoś pragnie, należy sobie to po prostu wziąć. Niestety pewnego feralnego dnia Slava spartolił dużą robotę i narobił sobie tym sporych kłopotów. Na szczęście z pomocą przyszli mu jego druhowie, Nino oraz Petr. Razem będą...

książek: 423
wrotka | 2017-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2017

"Uliczne przysłowie Hausenberga mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze, owo życie przegrać, czyli stracić wszystko, co posiada. Po drugie, odrodzić się dla nocy i odegrać z zyskiem, bo uczyni go to mocniejszym niż kiedykolwiek. Po trzecie, spłodzić syna - tak po prostu, bez dodatkowych warunków"

Wszyscy patrzyli nikt nie widział to powieść utrzymana w konwencji opowieści łotrzykowskiej. Tomasz Marchewka przenosi nas do Hausenberga, miasta, które samo w sobie jest też osobnym bohaterem tej książki. To miasto karcianych stolików, wielkich pieniędzy i władzy, pełne intryg, oszustw, zepsucia i śmierci. To żyjący nocą twór, który z każdym rozdziałem coraz bardziej wciąga nas w swój mrok i zniewala, każąc obserwować dziejący się na ulicach, domach i w szulerniach spektakl, którego głównymi aktorami są: Slava - szuler, który, jak to pięknie ujął autor, we własnej głowie był niepokonany, Petr, samozwańczy król złodziei i Nino - zabójca. Akcja powieści...

książek: 4176
eR_ | 2017-05-28
Przeczytana: 27 maja 2017

Lubię książki, z szeroko pojętego "nurtu fantastycznego", w których fantastyczne postacie, wydarzenia są zaledwie zarysowane i praktycznie musimy na słowo wierzyć autorowi, że powieść którą czytamy jest nietypową. A przykłady? Wystarczy wymienić choćby Joego Abercrombie. Tutaj naprawdę trzeba się wczytać w treść żeby zrozumieć, dlaczego jego teksty zaliczono do fantasy. Nie inaczej jest w przypadku Tomasza Marchewki i jego książkowego debiutu "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział".

Hausenberg to miasto, które nigdy nie śpi. Dosłownie. Cokolwiek sobie zamierzysz, w tym mieście zapewne zrealizujesz. Nieważne czy będzie to zlecenie zabójstwa, czy próba wzbogacenia się. Tutaj nikt nie jest bezpieczny, a każda forma przestępstwa jest tutaj, można by rzec mile widziana. Żyj i nie pozwól się zabić, oto główna zasada tej metropolii.

Tutaj właśnie żyje Slava, młody i pełen ambicji chłopak. Dostawszy się pod skrzydła Profesora- niezwyciężonego szulera, ale nie tylko, chłopak, już widzi...

książek: 579
krakowskie-puchi | 2018-04-18
Przeczytana: 13 kwietnia 2018

"Wszyscy patrzyli, nikt nie widział" to debiut literacki Tomasza Marchewki, który dotychczas znany był przede wszystkim fanom gier komputerowych jako współtwórca scenariusza do "Wiedźmina 3" i jego dodatków. Opowieść o tym długim i bardzo opisowym tytule poświęcona jest miastu Hausenberg i działającym w nim hazardzistom, złodziejom i całej tej społeczności spod ciemnej gwiazdy. Główny bohater, młody szuler Slava, pragnie wykręcić numer, po którym całe miasto będzie go znało i podziwiało. Droga ku temu celowi jest jednak długa i z pewnością nie usłana różami. Slavie towarzyszą król złodziei Petr i zabójca Nino, a duchowo (i cieleśnie przy okazji) wspiera go Camilla, pierwsza tancerka Wielkiego Teatru Hausenberga. Po drodze okazuje się, że nawet najlepsze plany mogą zawieść, a Slava i jego kompani zamieszani zostają w intrygę o wiele większą i bardziej skomplikowaną, niż którykolwiek z nich mógłby przypuszczać.

Jak już wspomniałam, "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział" jest...

książek: 800
Iwona Nocoń | 2018-03-15
Przeczytana: 15 marca 2018

Mam mieszane uczucia w związku z tą książką, bo nie do końca mnie ona do siebie przekonała. Momentami akcja nabierała rozpędu, ale przez większość czasu się wynudziłam.
Salva, główny bohater książki, jest zdolnym, młodym szulerem, który chce udowodnić, że jest najlepszy w swoim fachu. Pomagają mu w tym Nino i Petr - starzy przyjaciele. Na ich drodze stanie jednak mocny gracz, który nie da za wygraną. Czy Salvie uda się udowodnić swoją wyższość?

książek: 581
Iara | 2017-07-16

Oto debiut literacki... no przepraszam bardzo, ale jeśli Tomasz Marchewka serwuje takie debiuty, to ja z góry rezerwuję na półce miejsce na całą jego tworczość. Świetnie skonstruowana powieść z ciekawymi bohaterami, wspaniałym opisem miasta, które tętni życiem na każdej stronie, niespodziewanymi zwrotami akcji i masą przekrętów. W pewnym momencie nie byłam już pewna czy to historia trójki bohaterów: Slavy, Petra i Nino, miasta czy może jeszczs kogoś innego, pociągającego sznurkami zza sceny. Bo ta historia jest o nich wszystkich. A przede wszystkim o wielkiej grze.
Bawilam się przednio, a styl autora jeszcze bardziej uprzyjemniał mi lekturę. Tomasz Marchewka naprawdę świetnie pisze! A ja nagle odkryłam, że bardzo lubię marchewki.
Czekam na więcej!

książek: 726
Książkomaniacy | 2017-07-07
Przeczytana: 07 lipca 2017

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

Miasto Hausenberg nie ma litości dla słabych. By w nim przetrwać musisz być zmyślny i przebiegły. Jeśli nie wykażesz się sprytem to przerobią cię na każdy możliwy sposób, a jest ich niemało. Moja rada? Jeśli znajdziesz się tam przez przypadek - wiej, gdzie pieprz rośnie! Tam nie ma miejsca dla takich mizeraków jak ty.

"Uliczne przysłowie Hausenberga mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze, owo życie przegrać, czyli stracić wszystko, co posiada. Po drugie, odrodzić się dla nocy i odegrać z zyskiem, bo uczyni go to mocniejszym niż kiedykolwiek. Po trzecie, spłodzić syna - tak po prostu, bez dodatkowych warunków".

Slava to młodzieniec, który porywa się z motyką na słońce. Chce za wszelką cenę pokazać innym, że jest numerem jeden. Nie zamierza być zwyczajnym szulerem jakich wiele. Jego celem jest osiągnięcie najwyższej pozycji w mieście. Niestety, do takich akcji moment wybrał bardzo niekorzystnie. W Hausenbergu...

książek: 196
ladyVimes | 2018-07-22
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2018

Zachęcona dobrymi opiniami oraz klimatyczną okładką sięgnęłam po tę pozycję. Tak do końca to nie wiem co o niej sądzić, czytało się ją szybko, była po prostu lekka i przyjemna, ale może od początku.

Hausenberg - miasto, w którym liczą się trzy rzeczy: gra w karty, kradzieże i wszelakie zlecenia odbierające ludziom życie. Nic innego tym mieście się nie robi :P. Niestety, Hausenberg jest zbyt statyczny, jakby nie było w nim żywego ducha oprócz naszych bohaterów.

Właśnie, postacie. Podstawą każdego jest nijakość, następnie dobiera się jedną, góra dwie cechy i voilà, przepis gotowy. Jeśli autor pomordowałby każdą postać, nie miałabym nic przeciw, ale jest jeden wyjątek. Inżynier, jak i cały jego wątek był dla mnie najlepszy. Poprowadzono go przyzwoicie, nic poza tym, ja mam jakąś słabość do wszelkiej maści wynalazców, konstruktorów czy naukowców. :P

Fabuła jest okej, nie toczy się jakoś szczególnie odkrywczo czy zaskakująco, ale nie ma ogromnych zgrzytów, pomijając błahe intencje...

książek: 190
Okoń | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 czerwca 2017

Wielki Szu powraca!

Tomek jako autor-debiutant ma w sobie mnóstwo pokory. Udziela się ona jednak jedynie w jego oczekiwaniach wobec czytelnika. Bo to co znajdujemy w środku, ani pod kątem technicznym, ani warsztatowym, zupełnie nieobycia we władaniu słowem nie przypomina.
Hausenberg przypomina wiktoriański Londyn. Jest ciemno. Jest mokro. Rekiny zjadają płotki. Jedni walczą o prestiż, inni o życie. Ciągłą akcję napędzają gorącej krwi adepci, którzy chcą zatrząść miastem i zasmakować władzy.
Wielki Szu? Dlaczego by nie. Tutaj zapożyczenia są polewą, bez której to Marchewkowe ciasto nie smakowałoby tak dobrze.
Jest bardzo dynamicznie. Zwroty akcji i momenty na ostrzu noża trzymające w napięciu. Ostatnie strony czyta się jednym tchem. Chociaż powinno się to zrobić z całą książką. Szczególnie, że w jej budowie jest bardzo dużo wstawek retrospekcyjnych.

CAŁA RECENZJA WIDEO: https://youtu.be/AdVV_ReaoYk

zobacz kolejne z 506 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd