Drobinki nieśmiertelności

Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,72 (136 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
18
7
47
6
40
5
8
4
4
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365836168
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Fascynujące historie inspirowane podróżą po Stanach Zjednoczonych Co łączy Rocky’ego Balboę i pewnego starszego pana? Jaką historię kryją stare schody w Georgii? Komu nowoorleańscy muzycy naprawdę sprzedają duszę i jak zostać bogiem w Nowym Jorku? Drobinki nieśmiertelności to podparta licznymi przykładami odpowiedź na najczęściej zadawane pisarzom pytanie, czyli skąd czerpią pomysły. Tym razem...

Fascynujące historie inspirowane
podróżą po Stanach Zjednoczonych
Co łączy Rocky’ego Balboę i pewnego starszego pana? Jaką historię kryją stare schody w Georgii? Komu nowoorleańscy muzycy naprawdę sprzedają duszę i jak zostać bogiem w Nowym Jorku? Drobinki nieśmiertelności to podparta licznymi przykładami odpowiedź na najczęściej zadawane pisarzom pytanie, czyli skąd czerpią pomysły. Tym razem źródłem inspiracji dla Jakuba Ćwieka były miejsca i zdarzenia związane z jego popkulturową podróżą przez Stany Zjednoczone.

 

źródło opisu: Sine Qua Non, 2017

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Marcin książek: 48

Zmyślone reportaże - przedpremierowa recenzja "Drobinek nieśmiertelności"

Trzydziestopięcioletni autor bestsellerowego cyklu „Kłamca” ma w dorobku ponad dwadzieścia książek, „Drobinki…” wyróżniają się jednak na tej pokaźnej liście faktem, że jako jedyne nie zawierają w sobie pierwiastka fantastycznego. Żadnych bogów, aniołów, demonów czy wróżek, tylko zwykli ludzie i ich zwykłe życia, w niezwykłej, bo przesyconej popkulturą scenerii Stanów Zjednoczonych.

Stanów, które autor sam niedawno zwiedził, a którymi – jako pochłaniacz filmów, seriali, książek czy komiksów – żył od lat. I w zebranych w tym zbiorze opowiadaniach Ćwiek właśnie swoje doświadczenie USA starał się zamknąć – każdy z tekstów nawiązuje do autentycznych wydarzeń czy miejsc, inspirowany jest własnymi doświadczeniami i cudzymi opowieściami, okoliczności powstania każdego opowiadania opisuje zaś autor pokrótce na koniec każdej z historii.

W efekcie dostajemy coś w rodzaju zmyślonego reportażu, powstałego ze zderzenia własnej podróży z wyrosłymi w jej trakcie w wyobraźni opowieściami, w których starał się autor zakląć magię ojczyzny Hollywoodu, Stephena Kinga, Rocky’ego i stand-upu, której żyłami są przecinające cały kraj autostrady, a krwinkami przemierzające je ciężarówki. To proza realistyczna, ale jednak odwołująca się do pewnego snu, który śnimy my wszyscy, snu o Ameryce – celem podróży Ćwieka, jak i zawartych w „Drobinkach…” historii, jest zaś tego snu dotknięcie.

Znajdą się w tym zbiorze teksty słabsze, w których poza pomysłem nie było wiele, żadnej porywającej opowieści (papież w...

Trzydziestopięcioletni autor bestsellerowego cyklu „Kłamca” ma w dorobku ponad dwadzieścia książek, „Drobinki…” wyróżniają się jednak na tej pokaźnej liście faktem, że jako jedyne nie zawierają w sobie pierwiastka fantastycznego. Żadnych bogów, aniołów, demonów czy wróżek, tylko zwykli ludzie i ich zwykłe życia, w niezwykłej, bo przesyconej popkulturą scenerii Stanów Zjednoczonych.

Stanów, które autor sam niedawno zwiedził, a którymi – jako pochłaniacz filmów, seriali, książek czy komiksów – żył od lat. I w zebranych w tym zbiorze opowiadaniach Ćwiek właśnie swoje doświadczenie USA starał się zamknąć – każdy z tekstów nawiązuje do autentycznych wydarzeń czy miejsc, inspirowany jest własnymi doświadczeniami i cudzymi opowieściami, okoliczności powstania każdego opowiadania opisuje zaś autor pokrótce na koniec każdej z historii.

W efekcie dostajemy coś w rodzaju zmyślonego reportażu, powstałego ze zderzenia własnej podróży z wyrosłymi w jej trakcie w wyobraźni opowieściami, w których starał się autor zakląć magię ojczyzny Hollywoodu, Stephena Kinga, Rocky’ego i stand-upu, której żyłami są przecinające cały kraj autostrady, a krwinkami przemierzające je ciężarówki. To proza realistyczna, ale jednak odwołująca się do pewnego snu, który śnimy my wszyscy, snu o Ameryce – celem podróży Ćwieka, jak i zawartych w „Drobinkach…” historii, jest zaś tego snu dotknięcie.

Znajdą się w tym zbiorze teksty słabsze, w których poza pomysłem nie było wiele, żadnej porywającej opowieści (papież w Filadelfii), więcej jest jednak historii naprawdę udanych, wzruszających i przejmujących (najlepsze tytułowe „Drobinki nieśmiertelności”). Zresztą, nawet te średnie czyta się z przyjemnością, bo choć Jakub Ćwiek nie pretenduje nawet do miana najlepszego pióra w kraju, z powodzeniem mógłby walczyć o miano najlepszego gawędziarza.  

Marcin Zwierzchowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (413)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 396
Łukaszo | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Popkultura otacza nas zewsząd. Objawia się poprzez znane postacie, postawy, wydarzenia czy kultowe filmy np. Popkultura utrwaliła się już na stałe w Stanach Zjednoczonych Ameryki i nadal jest częścią jego ducha. Są w niej te wielkie jak i te mniejsze wartości, te drobinki, które często są ledwie zauważalne. Bo czy ktoś może zauważyć i poznać długie strome schody w Georgii, czy ktoś może wie kim jest tajemniczy starszy pan, często kręcący się wokół pomniku pewnego boksera w Filadelfii, czy ktoś wie...?

"Drobinki Nieśmiertelności" to zbiór opowiadań, które łączy ze sobą właśnie wcześniej wymieniona przeze mnie popkultura. Jakub Ćwiek zainspirowany swoją podróżą po Stanach Zjednoczonych napisał ciekawą, ale i jednocześnie melancholijną książkę, która może wydawać się swoistą wyprawą do duszy Ameryki. Zbiór od pierwszych stron przykuwa uwagę, co jest zasługą...

książek: 5073
Wkp | 2017-09-14

POPKULTURA ROZMIENIONA NA DROBNE

Nigdy nie przepadałem za twórczością Ćwieka i poza jednym niezłym, choć mocno przewidywalnym opowiadaniem, tylko „Przez stany POPświadomości” przypadły mi do gustu. Może dlatego, że nie była to literacka fikcja, a relacja z podróży do Stanów? I to Stanów popkulturowych, szlakiem miejsc znanych z filmów, seriali, książek i komiksów, do których mam sentyment. A może dlatego, że Ćwiek nie był jej jedynym autorem? Kiedy jednak pojawiła się szansa przeczytania „Drobinek nieśmiertelności”, zbioru stanowiącego literackie uzupełnienie wspomnianej relacji, nie wahałem się. I chociaż w ostatecznym rozrachunku pozycja ta okazała się niespełniona, czytało się ją całkiem nieźle.

Ćwiek bez fantastyki, tak w skrócie można streścić zawartość „Drobinek”. Czytelnicy otrzymują bowiem zbiór kilku krótkich form zainspirowanych konkretnymi wydarzeniami, miejscami i opowieściami związanymi z podróżą do Ameryki. Tu spotykają się Rocky Balboa i papież Franciszek, a...

książek: 402
Inżynier_Przygody | 2017-09-12
Na półkach: Przeczytane

„Drobinki nieśmiertelności” to pierwsza, niefantastyczna książka Jakuba Ćwieka. Wiele osób może w tym momencie złapać się za głowę i zastanawiać, co mu strzeliło do głowy? Czy podoła wyzwaniu stworzenia książki innej niż dotychczas?

Pozycja jest swego rodzaju dzieckiem ostatniej podróży autora po Ameryce. Postanowił z napotkanych tam sytuacji, usłyszanych osób i przypływu refleksji napisać zbiór opowiadań dedykowany „swoim Amerykanom”. Każde z 12 dzieł opowiada odrębną historię mającą miejsce w innym stanie. Panu Ćwiekowi udało się na karty książki przenieść specyficzny klimat kojarzony przez nas, dzieci popkultury, z filmów czy innych dzieł literackich. Oprócz tego autor stara się przemycić parę ciekawostek dotyczących samej Ameryki – o tym jak traktuje się osoby skazane za molestowanie czy informacje o dysproporcjach dotyczących praw panujących w różnych stanach.

Na szczególną uwagę zasługuje „Poradnik jak być duszą towarzystwa” dedykowany Robinowi Williamsowi. Jest to...

książek: 656
Marek Adamkiewicz | 2017-10-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jakub Ćwiek należy do tych pisarzy, których rzadko opuszcza wena. Kolejne wychodzące spod jego klawiatury książki pojawiają się na księgarskich półkach z podziwu godną regularnością. W tym momencie zasadne byłoby pytanie o ich jakość, ale, o dziwo, zazwyczaj nie ma z tym najmniejszego problemu – większość zbiera dobre recenzje i zyskuje uznanie fanów, choć znajdą się i tacy, którzy zarzucają Ćwiekowi grafomanię, jednak ich głosów jest zdecydowanie mniej. Do tej pory kojarzony był przede wszystkim z szeroko pojętą fantastyką i to w jej ramach najczęściej operował. Nadszedł jednak czas, by spróbować sił poza sprawdzonym nurtem. „Drobinki nieśmiertelności” to zbiór opowiadań, który zabiera czytelnika prosto do Ameryki i przedstawia jej sentymentalne oblicze.

Ćwiek porusza na łamach tej antologii kilka ciekawych tematów o bardzo szerokiej rozpiętości. Tytułowy tekst traktuje o historii pewnych schodów, które są przymierzane do roli w filmie. „Dumni Amerykanie” dotyczą rasizmu, a...

książek: 777
Iwona Nocoń | 2018-06-25
Przeczytana: 22 czerwca 2018

Zakochaliście się kiedyś w jakiejś książce, ale nie dlatego, że zawiera w sobie miłosną historię, nie z powodu utożsamiania się z jakimś bohaterem, tylko tak po prostu? Jakbyście spotkali na swojej drodze kobietę, lub mężczyznę i poczuli, że to osoba na całe życie nie znając jej wcale. Taka miłość od pierwszego wejrzenia. Ja w tym momencie tak właśnie się czuje.
Po książce ,,Przez stany POPświadomości'', czułam, że Jakub Ćwiek, jeszcze nie raz zawróci mi w głowie swoim pisarskim stylem i tak też się stało. Opowiadania jakie znalazłam w książce pt. ,,Drobinki nieśmiertelności'' pobudziły moją wyobraźnię (która ostatnio była uśpiona), za sprawą inspiracji, jakie znajdowały się po każdej opisanej historii. Każda z tych opowieści miała w sobie coś przyziemnego, a zarazem nieuchwytnego, co powodowało u mnie kompletne wewnętrzne rozklejenie emocjonalnie (zwłaszcza bonusowe opowiadanie - ,,Jak być duszą towarzystwa - pamiętnik pamięci Robina Williamsa").
Wbrew pozorom to, co...

książek: 630
Gąska | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2017

Czym właściwie jest popkultura? To ogólnodostępna kultura, dotycząca między innymi sztuki, filmu, muzyki czy literatury. Swój rozwój zawdzięcza głównie środkom masowego przekazu. Przedstawiana jest w najprostszej formie, aby trafić do jak największego grona odbiorców. Prezentowana przeze mnie książka łączy w sobie jej elementy.

„Drobinki nieśmiertelności”, to książka w zupełnie innym stylu od tych, które do tej pory wyszły spod pióra Jakuba Ćwieka. To dwanaście opowiadań, zawierających w sobie nutę thrillera, dramatu oraz psychologii. Poznajemy miasto na Dzikim Zachodzie, do którego Śmierć nie zagląda, zapoznajemy się z historią pewnych robiących wrażenie schodów, podróżujemy wraz z nieszczęśliwym kierowcą tira, czytamy list od osoby związanej z Bruc’em Willisem oraz wybieramy się w jeszcze parę miejsc.

Opowiadania powstały pod wpływem inspiracji związanej z podróżą autora do Stanów Zjednoczonych. Balansują one na granicy rzeczywistości i fikcji, jednak w każdym z nich znajduje...

książek: 420
wrotka | 2018-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2018

wrotkaczyta.blogspot.com

"... choć wszystko można kupić, to nie zawsze za wszystko płaci się w dolarach"

Możecie wierzyć bądź nie, ale "Drobinki nieśmiertelności" to moja pierwsza książka Jakuba Ćwieka. Nigdy nie było mi po drodze z twórczością autora, zawsze się jakoś mijaliśmy. Owszem miałam świadomość dobrego pióra i świetnych recenzji jego książek, jednak świat wykreowany przez Ćwieka nigdy nie przesłonił mi aktualnej lektury na tyle, bym zapałała chęcią natychmiastowego wejścia w to nomen omen fantastyczne towarzystwo. "Drobinki nieśmiertelności" są lekturą zgoła inną niż można by było się spodziewać po autorze. Jest to bowiem sentymentalna podróż po USA, śladami popkultury, ujęta w zbiorze jego najnowszych opowiadań. Zapomniane miejsca, mity i symbole kultury amerykańskiej, co prawda nieco zakurzone, wciąż żyją w ludzkiej świadomości.
Czytanie tych opowiadań sprawiło mi niesamowitą frajdę. Nigdy nie byłam w Stanach Zjednoczonych, a mimo to każde opowiadanie mówiło o rzeczy...

książek: 992
aali | 2017-09-17
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 września 2017

Czasem, aby stworzyć dobrą historię wystarczy niewielki impuls, jedno zasłyszane zdanie, wypatrzony w tłumie skinhead w koszulce "Black life matters", drobne zdarzenie, mała scenka, która raz zapisana w głowie potrafi zamienić się w niezwykłą historię. Takich impulsów do stworzenia zbioru opowiadań "Drobinki nieśmiertelności" Jakubowi Ćwiekowi dostarczyła odbyta przez niego podróż przez Stany Zjednoczone, szlakiem popkulturowych ikon. Opowiadań z których wyłania się sentymentalny obraz Ameryki.

Nowy Jork, Luizjana, Filadelfia, Kansas, Kalifornia, setki kilometrów pokonanych autostrad, krajobraz oglądany z perspektywy okna osiemnastokołowej ciężarówki, podróż którą przywodzi na sceny z filmu "Pojedynek na szosie", mijane przydrożne bary i restauracje, w których można znaleźć wyryty na barze autograf Johna Wayne'a. Małe miasteczko na Dzikim zachodzie, do którego nie ma wstępu Śmierć.

Pierwsze, tytułowe opowiadanie "Drobinki nieśmiertelności najbardziej oddaje ducha całego zbioru....

książek: 0
| 2017-09-13
Przeczytana: 13 września 2017

Gdyby ktoś mnie zapytał: „Hasacz, jak zapatrujesz się na nową książkę Ćwieka?” – to jeszcze trzy miesiące temu ( albo i wcześniej) odpowiedziałabym, że jaram się jak norweskie kościoły za złotych lat Varga Vikernesa. Niestety ostatnio źle się dzieje w pańskie rzezipospolitej i osoby budujące rynek wydawniczy oraz blogosferę tak trochę zaczął przejawiać symptomy poważnego niedorobienia umysłowego. Autorzy zaczęli się unosić dumą, cierpią na tragiczny przerost ego i tak dalej. Od jakiegoś czasu w ogóle odechciewa mi się czytania książek polskich autorów i pisania o nich. Jeszcze cię taki znajdzie i będzie psuł zdrowie, bo nie zrozumiałaś zamysłu książki i zbierze ci się od niedorozwiniętych idiotek bez szkoły. #tak_było



Jednak dość zbędnego biadolenia. Czym są Drobinki nieśmiertelności? Ano jest to kolejna antologia, którą Ćwiek serwuje nam jedną ze swoich wypraw za ocean, gdzie eksplorował te „zapomniane” zakątki (h)Ameryki. Zupełnie szczerze: w ogóle nie dotyczy mnie ten...

książek: 154
MocnoSubiektywna | 2017-09-20
Na półkach: Przeczytane

Autor książki od dawna budzi skrajne emocję. Jedni Ćwieka uwielbiają za specyficzny humor i lekkie pióro, inni zarzucają mu chamstwo, rubaszność i mało ambitne pisarstwo. Domyślam się co sam zainteresowany powiedziałby tym drugim (i nie, nie było by tam nic niecenzuralnego), ja jednak zdecydowanie zaliczam się do grupy jego zwolenników. Najbardziej znany z cyklu Kłamca oraz Chłopcy, potrafił przyprawić czytelnika o Dreszcz i przeprowadzić Przez stany POPświadomości.

To właśnie do tego ostatniego tytułu nawiązują Drobinki nieśmiertelności. Zbiór opowiadań, tak nietypowych dla Ćwieka, powstał zainspirowany podróżą która autor odbył po USA. Dlaczego nietypowych? Ponieważ to pierwszy zbiór w jego twórczości który jest absolutnie pozbawiony fantastyki. To proza realistyczna, natchniona w równej mierze rzeczywistością co marzycielstwem.

Czternaście utworów zawartych w Drobinkach różni praktycznie wszystko. Zmienia się konwencja, zmieniają się sytuacje i bohaterowie. Nie zmienia się...

zobacz kolejne z 403 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Sprawdź, co będziemy czytać jesienią

Jakie tytuły mają w swoich jesiennych zapowiedziach polskie wydawnictwa? Czytelnicy będą usatysfakcjonowani - znajdzie się coś dla miłośników skandynawskich kryminałów, teorii spiskowych, powieści obyczajowych i literatury pięknej rodzimych i zagranicznych autorów. Czas oszczędzać pieniądze na książkowe zakupy, bo będzie w czym wybierać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd