Turkusowe szale

Wydawnictwo: Bellona
6,99 (749 ocen i 137 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
66
8
168
7
231
6
151
5
46
4
15
3
17
2
6
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311143272
liczba stron
528
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Polskie lotnictwo na Zachodzie to nie tylko Dywizjon 303. "Turkusowe szale" to powieść sensacyjna, której fabuła opiera się na rzeczywistych wspomnieniach, dokumentach, oraz wydarzeniach związanych z 307 Dywizjonem Nocnym Myśliwskim „Lwowskich Puchaczy”. Polacy patrolują brytyjskie niebo po zmroku, za dnia zmagając się z szeregiem problemów – aklimatyzacją pośród "herbaciarzy", przestarzałymi...

Polskie lotnictwo na Zachodzie to nie tylko Dywizjon 303.
"Turkusowe szale" to powieść sensacyjna, której fabuła opiera się na rzeczywistych wspomnieniach, dokumentach, oraz wydarzeniach związanych z 307 Dywizjonem Nocnym Myśliwskim „Lwowskich Puchaczy”.

Polacy patrolują brytyjskie niebo po zmroku, za dnia zmagając się z szeregiem problemów – aklimatyzacją pośród "herbaciarzy", przestarzałymi samolotami, brakiem zaufania i… barierami językowymi utrudniającymi podrywanie Brytyjek w rozlicznych pubach. Ich maszyny nazywane są latającymi trumnami, ale mimo to Polacy niczego nie pragną bardziej, niż wzbić się w przestworza i zetrzeć z wrogiem.
RAF jednak nie pali się do tego, by dać im szansę. Podczas gdy koledzy strącają niemieckie messerschmitty i dorniery, Lwowskie Puchacze siedzą bezczynnie, zaś ich szeregi topnieją.
Do czasu…

Jeden z Polaków bierze sprawy w swoje ręce, a niedługo potem dywizjon zostaje rzucony w wir walki. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że w szeregach Trzysta Siódmego ukrywa się szpieg…

 

źródło opisu: http://www.bellona.pl/

źródło okładki: http://www.bellona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 626
Roland | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 25 lipca 2017

Skrzydła chwały

Meandry historii są w pełni niezbadane. W historii ludzkości były okresy chwalebne, ale również bardzo mroczne. Niewątpliwie okres II Wojny Światowej należał do jednych z najgorszych w dziejach ludzkości. Jednakże również w tym okresie zdarzały się momenty pełne blasku i chwały, a słowa Bóg, Honor i Ojczyzna nie były li czczym zawołaniem. Wyczyny polskich lotników podczas bitwy o Anglię zapisały się chwalebną literą na kanwach historii. Zwłaszcza historia dywizjony 303, lecz w cieniu tych wielkich są także inni, z których historii powinniśmy być jednakowoż dumni. Kto z nas słyszał o dywizjonie 307, oprócz historyków i pasjonatów historii. Właśnie chęć opowiedzenia ich historii spowodowała, że Remigiusz Mróz stworzył „Turkusowe szale” jedną z pierwszych swych powieści. Co otrzymaliśmy od jednego z bardziej popularnych, współczesnych pisarzy w Polsce? Barwną sensacyjno-przygodowa powieść, miejscami rubaszną, pełną akcji, szpiegowskiej intrygi, poczucia humoru oraz próby oddania esencji polskiej duszy.

Trwa Bitwa o Anglię, liczy się każdy pilot, ale 307 Dywizjon Nocny Myśliwski pozostaje uziemiony. Morale spada, a szeregi „Lwowskich Puchaczy” topnieją. Gdy w końcu jeden z Polaków weźmie sprawy w swoje ręce, wszystko się zmieni. Z nieba zaczną spadać niemieckie bombowce, dowódcy RAF-u będą rwać włosy z rozpaczy nad niesubordynacją Polaków, a angielskim elegantkom nagle zmiękną nogi. Nad dywizjonem wisi jednak niebezpieczeństwo, w jego szeregach bowiem ukrywa się szpieg …

W gwoli ścisłości po przeczytaniu niektórych bardzo niepochlebnych recenzji, dziwię się, że autorzy niektórych z tych opinii usilnie próbują oceniać niniejszą powieść pod pryzmatem wojennej literatury faktu. Rzecz nader dziwna skoro sam autor na wstępie pisze nam, że „to wciąż fikcja literacka, nie podręcznik historii ani literatura faktu”. Owszem punktem wyjścia były prawdziwe wydarzenia, lecz wraz z upływem stron, co raz bardziej odchodzą od prawdziwych zdarzeń. Pokuszę się o stwierdzenie, że nawet nie jest to stricte powieść wojenna, raczej nazwałbym ją powieścią przygodową, tudzież przygodową z elementami sensacji, osadzoną w okresie wojennym. Cóż, każdy ma prawo do własnej opinii, lecz poddawanie ocenie danej powieści miarą zupełnie innego gatunku, wydaje się co najmniej dziwne.

Początkowo można trochę się bać wielości postaci. W powieści jest ich naprawdę sporo, bo autor szarpnął się w końcu na historię 307 dywizjonu, a nie jednego wybranego pilota i chociaż dwóch spośród nich zdecydowanie można uznać za głównych (Feliks „Felo” Essker oraz Leon „Merowing” Merowski), to każdy z bohaterów występujących w powieści jest wyjątkowy. Przede wszystkim powieść wyróżniają bohaterowie. Autor zdecydowanie wykreował ich w taki sposób, że bardzo trudno o nich zapomnieć.

„Turkusowe szale” nie są typowym dziełem traktującym o czasach II Wojny Światowej. W przypadku tejże powieści celem nie było historyczne i realistyczne oddanie wszystkich wydarzeń, lecz oddanie atmosfery tamtych czasów wśród naszych lotników. Bowiem autor pokazuje ludzi, którzy zamknięci na wyspie, z dala od rodzinnego domu, który pada właśnie ofiarą niemieckiej grabieży, bezczynnie czekają na swoją szansę. Frustracja narasta. Liczy się każdy lot, każde zestrzelenie, które zmniejsza siły wroga. Z czasem każdy jest gotowy na największą głupotę, byle tylko wykazać się w walce. Remigiusz Mróz pokazał jak wiele nasi rodacy znosili na ojczyźnie, a także to, że ogień, który w nich płonął po prostu nie gasnął. Polacy zawsze gotowi byli do walki i marzyli o tym by zestrzelić jak najwięcej niemieckich samolotów nawet jeśli wiązało się to z ogromnym ryzykiem. W historii Feliksa, Leona i pozostałych pilotów "Lwowskich Puchaczy" jest wartka akcja, są przygody, jest namiętność, zdrada, humor – i przede wszystkim wielki patriotyzm oraz uwypuklenie najlepszych i najgorszych cech narodowych naszych rodaków.

Drodzy współczytelnicy, owszem nie jest o dzieło idealne, można znaleźć w nim kilka zgrzytów, a raczej pobożnej wiary autora w naiwność czytelników. Bynajmniej nie chodzi mi o nieścisłości historyczne, gdyż nie jestem zaznajomiony aż tak z tą tematyką, by móc je wytknąć, choć niektórzy recenzenci już to uczynili. Nie jest to podręcznik akademicki, więc takich błędów nawet nie szukałem. Mankamenty dotyczą innych spraw. Fabuła powoli wciąga czytelnika, rozwija się, aż w końcu wydarzenia przyśpieszają, lecz w pewnym momencie mamy spowolnienie. Wydaje się, że przez prawie sto stron autor powiela pewien schemat. Otóż, dzień z życia jednostki, loty treningowe oraz wojenne, podniebne akrobacje, spektakularne akcje w powietrzu, powrót. Aż przez prawie sto storn każdy kolejny rozdział tak samo wygląda, różnią się jedynie liczbą zestrzelonych samolotów wroga. Żadna akcja nie może odbyć się normalnie, zawsze dzieje się coś nadzwyczajnego. Owszem początkowo taki przebieg fabuły jest wciągający, lecz gdy kilkanaście rozdziałów przebiega tak samo, odczuwamy, że autor popadł w marazm i cała powieść będzie tak przebiegała. Na szczęście, później autor wszystko wynagradza z nawiązką, fabuła rusza z kopyta, a przyszłe wydarzenia są o wiele ciekawsze. Jednakże gdyby autor uszczuplił powieść o te wcześniej wspomniane sto stron, powieści wyszłoby to na dobre.

Dużym atutem powieści są bohaterowie, lecz autor również w tym przypadku poszedł w pewną skrajność. Co prawda w czasie wojny wydarzyło się wiele nieprzewidzianych zdarzeń i wręcz niemożliwych do wyobrażenia historii, ale w niektórych momentach autor liczy na dużą naiwność czytelników, gdyż niektórzy bohaterowie wydają się mieć więcej niż jedno życie. Cóż, widocznie trzeba czytać powieść miejscami z przymrużeniem oka. Jeszcze kwestia dotycząca intrygi szpiegowskiej. Wydawać by się mogło, że będzie wiodła prym w książce. Nic bardziej mylnego, ot pojawia się, później na wiele rozdziałów znika, by znów pojawić się mimochodem. Dopiero ostatnie rozdziały są typową intrygą szpiegowską, interesującą, lecz zbyt szybko zakończoną.

Podsumowując, owszem powieść ma swe słabsze strony, lecz nie należy zapominać, że jako jedna z pierwszych powieści autora, gdzie kunszt literacki dopiero się doskonalił, wypadła bardzo dobrze. Autor posługuje się lekkim piórem, a powieść wciąga już od pierwszych stron. Pomimo tego, że jest to powieść osadzona w okresie wojny, gdzie pełno jest bólu i cierpienia, są momenty, w których naprawdę trudno nie wybuchnąć śmiechem, z kolei szybkie zwroty akcji sprawiają, że czytelnik wstrzymuje oddech na bardzo długo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
80-te. Jak naprawdę żyliśmy w ostatniej dekadzie PRL

To nie jest ksiażka dla starych ludzi. :) Bo oni to wiedzą, oni to pamiętają. To ksiażka dla tych, co to PRL znają przez pryzmat filmów Barei, z któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd