Totalnie nie nostalgia. Memuar

Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
7,35 (192 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
28
8
58
7
55
6
21
5
10
4
4
3
0
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364638466
liczba stron
240
słowa kluczowe
PRL, kobieta, patriarchat
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Joanna

Totalnie nie nostalgia. Memuar to niezwykła, autobiograficzna opowieść Wandy Hagedorn o kobietach, które walczą o swoją przestrzeń w rodzinie i społeczeństwie. Dorastająca Wanda, najstarsza z czterech sióstr, oprowadza nas po swojej rodzinie. Opowiada o podporządkowanej, ale walczącej o niezależność matce, wyemancypowanej babce i siostrach, które w różny sposób radzą sobie z patriarchalną...

Totalnie nie nostalgia. Memuar to niezwykła, autobiograficzna opowieść Wandy Hagedorn o kobietach, które walczą o swoją przestrzeń w rodzinie i społeczeństwie. Dorastająca Wanda, najstarsza z czterech sióstr, oprowadza nas po swojej rodzinie. Opowiada o podporządkowanej, ale walczącej o niezależność matce, wyemancypowanej babce i siostrach, które w różny sposób radzą sobie z patriarchalną opresją.

Błyskotliwa i iskrząca ciętym dowcipem powieść graficzna, jakiej jeszcze nie czytaliście i nie oglądaliście. PRL w rysunku Jacka Frąsia bywa krainą dzieciństwa, ciepłą i radosną ale i przerażającą, i upokarzającą. W świecie „Totalnie nie nostalgii” sąsiadują ze sobą wata cukrowa, dziecięce wygłupy, poważne lektury i cierpienia, których żadna dziewczynka nie powinna zaznać.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwokomiksowe.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwokomiksowe.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 449
Mecha_Kulturacja | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane

W styczniu do księgarń trafił długo wyczekiwany i głośno, jak na to medium, promowany komiks - Totalnie nie nostalgia. Memuar Wandy Hagedorn oraz Jacka Frąsia, traktujący o dzieciństwie i dojrzewaniu w socjalistycznej Polsce z punktu widzenia dziewczynki zmagającej się z kulturą degradującą jej płeć.

Totalnie nie nostalgia pełni różne funkcje. Z jednej strony jest to pamiętnik, w którym bohaterka - Wanda - odsłania w szczegółach losy swojego życia i rodziny, z drugiej to również błyskotliwy portret Polski doby PRL-u, z uwzględnieniem wszelkich zachodzących w niej przemian, ale jest to także feministyczny manifest. Niewątpliwie jest to również forma autoterapii opatrzona niemal w całości wątkami autobiograficznymi Wandy Hagedorn.

Akcja tej historii obejmuje lata 1962-2016 i przedstawia historię Wandy dorastającej w PRL-owskiej rzeczywistości, najpierw w Szczecinie w mieszkaniu z niechętną jej rodzinie Niemką, następnie we własnym już mieszkaniu w Kołobrzegu. Matka Wandy wychowała się w rodzinie inteligenckiej, teraz nieustannie narzeka na komunę, czytuje Mickiewicza i uczy swoje cztery córki skromności. Z kolei ojciec pochodzący z rodziny chłopskiej, teraz korzysta z dobrodziejstw przewrotu klasowego. Mężczyzna stosuje przemoc fizyczną i psychiczną wobec żony i córek, hołdując zasadom patriarchatu.

Choć siłą rzeczy znajdziemy tu wyraźną krytykę tradycyjnej rodziny w ujęciu patriarchalnym, jak również kleru oraz rzeczywistości PRL-u, to - chcąc nie chcąc - pokazuje też autorka jak olbrzymie znaczenie dla kształtu przedstawionej rodziny, wychowania dzieci i ich rozwoju miał ojciec. To on w trzecim akcie wyrasta na głównego antagonistę. Jest niestety demoniczny, narcystyczny i despotyczny, choć jedno przyjemne z nim wspomnienie wraca czasem do Wandy. Mimo wszystko pokazuje to tylko jak wielka odpowiedzialność ciąży na mężczyznach w rodzinie i jak bardzo męskość wypaczona przyczyniła się do krzywdy przedstawionych bohaterek.

Feministyczne tezy sugerujące przede wszystkim rewolucję wobec patriarchatu są zatem poparte wyraźnymi przykładami - przedstawione piekło dzieciństwa katolickiego, patriarchalnego i pe-er-el-owskiego, czyli jak pisze autorka: depresyjno-opresyjno-represyjnego - jest wystarczająco brudne i przerażające, by nie stanąć w tej walce po stronie dorastającej i zbuntowanej Wandy. Tezy te poparte są również nieustannym odwoływaniem się do Freuda i współczesnych autorytetów feministycznych: Carol Hanisch czy przedstawicielek Red Stockings, wspomnienia Wandy analizowane zaś są przez pryzmat genderu. Całość jest jednak szyta dość grubymi nićmi i zabrakło mi tu nieco wyważenia, komiks jest dość jednostronny. Większość mężczyzn z otoczenia Wandy i jej rodziny przyczyniło się do ich kolejnych krzywd: ojciec despota, wujek i ksiądz dobierający się do dzieci, stróż-prostak-pedofil... nawet dziadek, choć potencjalnie niegroźny, charakteryzuje się zupełnym brakiem tolerancji, w rezultacie niemal wszyscy mężczyźni na kartach tej historii są ucieleśnieniem zła, są przedstawicielami kultury opresji. Czy faktycznie w otoczeniu dojrzewającej Wandy nie było innych mężczyzn poza obleśnymi draniami?

Zaskakujące, jak Hagedorn udaje się przedstawić całe to piekło dzieciństwa pod płaszczem humoru, wygłupów i z wyraźnie dużym, jak na temat, dystansem. Jedynie sama Wanda Hagedorn wie, w jakim stopniu naprawdę jest to autobiografia, choć autorka zarzeka się, że wszystkie wydarzenia są prawdziwe, jeśli tak, to tym bardziej zaskakuje również bolesna szczerość oraz odkrywanie intymnych szczegółów życia w tym komiksie.

Świetnie też, wspólnie z rysownikiem Jackiem Frąsiem, udaje jej się oddać charakter PRL-owskiej rzeczywistości, która nieustannie powraca w detalach: zwisającym z sufitu lepie na muchy, wspomnieniu propagandowej akcji ze "stonką", wtrącanych w kadry radiowych audycjach, wacie cukrowej i fotoplastykonie. Autorom udaje się zabrać czytelników w autentyczną podróż w czasie a blade, pozbawione wyrazu kolory poszczególnych kadrów odtwarzają szarość tej "represyjnej" rzeczywistości.

Totalnie nie nostalgia. Memuar wyjątkowa na polskiej scenie komiksu pozycja, nawiązująca swą wymową do najlepszych przedstawicieli gatunku z Persepolis na czele, ale wyróżniająca się autorską świeżością i przede wszystkim osadzona w świecie wszystkim nam dobrze znanym i bliskim. Intrygująca, choć przy tym niestety jednostronna opowieść o "polskim piekle dla kobiet" doby PRL-u. Rzecz artystycznie spełniona, pokazująca że także w Polsce komiks nie musi się już kojarzyć z infantylnymi historyjkami.

http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2017/02/recenzja-totalnie-nie-nostalgia.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zemsta

Ciężko się wkrecalam w ta opowieść, długo akcja się rozwijała. Ostatnie ok 150 stron było ciekawe i zaskakujace, a końcówka bardzo smutna, że aż się p...

zgłoś błąd zgłoś błąd