Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Totalnie nie nostalgia. Memuar

Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
7,44 (156 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
27
8
48
7
39
6
18
5
6
4
4
3
0
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364638466
liczba stron
240
słowa kluczowe
PRL, kobieta, patriarchat
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Joanna

Totalnie nie nostalgia. Memuar to niezwykła, autobiograficzna opowieść Wandy Hagedorn o kobietach, które walczą o swoją przestrzeń w rodzinie i społeczeństwie. Dorastająca Wanda, najstarsza z czterech sióstr, oprowadza nas po swojej rodzinie. Opowiada o podporządkowanej, ale walczącej o niezależność matce, wyemancypowanej babce i siostrach, które w różny sposób radzą sobie z patriarchalną...

Totalnie nie nostalgia. Memuar to niezwykła, autobiograficzna opowieść Wandy Hagedorn o kobietach, które walczą o swoją przestrzeń w rodzinie i społeczeństwie. Dorastająca Wanda, najstarsza z czterech sióstr, oprowadza nas po swojej rodzinie. Opowiada o podporządkowanej, ale walczącej o niezależność matce, wyemancypowanej babce i siostrach, które w różny sposób radzą sobie z patriarchalną opresją.

Błyskotliwa i iskrząca ciętym dowcipem powieść graficzna, jakiej jeszcze nie czytaliście i nie oglądaliście. PRL w rysunku Jacka Frąsia bywa krainą dzieciństwa, ciepłą i radosną ale i przerażającą, i upokarzającą. W świecie „Totalnie nie nostalgii” sąsiadują ze sobą wata cukrowa, dziecięce wygłupy, poważne lektury i cierpienia, których żadna dziewczynka nie powinna zaznać.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwokomiksowe.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwokomiksowe.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (409)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4728
Wkp | 2017-01-24

POKOLENIE J-23

Z takim żartobliwym acz trafnym przecież określeniem pokolenia rodziców współczesnych trzydziestolatków spotkałem się kilka lat temu w jakimiś dowcipie rysunkowym. Pasuje ono jednak idealnie do podsumowania treści niniejszej powieści graficznej. „Totalnie nie nostalgia” bowiem to wspomnienia z dzieciństwa przypadającego na lata 60. ubiegłego wieku. Ale też rozliczenie z przeszłością. Sesja autoterapii znakomicie zilustrowana przez Jacka Frąsia.

Czasy współczesne. Wanda Hagedorn jest dojrzałą kobietą o jasno sprecyzowanych poglądach na równouprawnienie kobiet, żyjącą można rzec na obczyźnie. Uciekła od przeszłości, ale zamierza się z nią zmierzyć poprzez napisanie memuaru. Niestety próby dokonania tego stara się jednocześnie jak najbardziej odsunąć w czasie, aż w końcu nadchodzi właściwa chwila. Mimo protestów matki, wspierana przez siostry, zaczyna pisać. I wraca wspomnieniami do czasów, kiedy miała 11 lat. Do szarego dzieciństwa, dzieciństwa brudnego i pełnego...

książek: 976
PolishPopkulturę | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2017

No to tak: mam wrażenie, że pani Hagedorn przeczytała Fun Home, przeczytała Persepolis, i zafascynowana nowo odkrytym medium postanowiła czym prędzej stworzyć coś w tym stylu. (W międzyczasie przeczytała też Niebieskie pigułki i postanowiła pożyczyć stamtąd tego nosorożca - pewnie sama nie wie, dlaczego, ale czemu nie, taki nosorożec fajna sprawa - każdy w swoim komiksie powinien mieć co najmniej jednego). W efekcie dostaliśmy pozycję wtórną i pozbawioną własnego, niepowtarzalnego charakteru; Hagedorn stosuje tu bowiem te same chwyty narracyjne, co Bechdel i Satrapi. Jednocześnie autorka kompletnie nie potrafi unieść i poprowadzić tych scen, które powinny budzić w czytelniku największe emocje; nie daje też wybrzmieć najważniejszym punktom zwrotnym. Problem mam także z tematyką - bo ja wychodzę z założenia, że kiedy się coś pisze, to jednak chce się swoim tekstem coś osiągnąć. I o czym tak naprawdę była "Totalnie nie nostalgia"? O życiu pod jednym dachem z ojcem-tyranem? O roli...

książek: 1187
nocny_marek | 2017-03-02
Przeczytana: 20 stycznia 2017

Przepis na hit w Polsce: ksiądz molestuje, stara, bezzębna ciotka to dewotka, w blokach się tylko pije i ogląda TV, szkoła odziera nas z indywidualności (gdyby nie ona większość z nas byłaby taka wspaniała), no i obowiązkowo trzeba wpuścić pod kołdrę. Podlewamy to wszystko sosem filozoficzno-psychologicznym i gotowe. Bardzo łatwo kupić tym czytelników, bo jak w takiej mieszance nie odnaleźć SIEBIE?
W tym komiksie nie przeszkadza mi (aż tak bardzo) ani jego schematyzm, ani wtórność, ani nadmierne obnażanie się. Dla mnie słabe, bardzo słabe jest to, że autorka chcąc dać fangę w nos swojemu ojcu ośmieszyła jego rodzinę. Od kiedy to naszą winą lub zasługą jest to gdzie się rodzimy i jakie wychowanie dostajemy? Czuję totalny niesmak.
I ten nosorożec co niby miał być jakimś tam symbolem. Pojawił się z wielkim hukiem i tyle go widzieli. Ciekawe czy padł z głodu, czy może (najprawdopodobniej) zdechł po zżarciu czegoś bardzo niestrawnego?

książek: 1165
Irimias | 2017-03-29
Przeczytana: 29 marca 2017

Okropny komiks. Pretensjonalny, jednowymiarowy, do bólu tendencyjny. Memuar. Litości. Raczej jedno wielkie LOL. Ogrom pretensji rozpisany na pionki, którym nawet trudno współczuć. Współczuć się chce jedynie temu ojcu, że został tak równo przycięty od linijki. Artystyczna porażka z aspiracjami, żeby być co najmniej jak Fun Home. U Bechdel znać talent, przeżyte i przemyślane lektury, a u Hagedorn jedynie pozę. I ten biedny Kafka! Nie wierzę w ani jedno jej słowo. Wierzę za to we Frąsia, który dwoi się i troi, żeby unieść tę porażkę. I ją unosi.

książek: 3308
Snoopy | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2017

Genialna książka! Przeczytałem za jednym zamachem. Po prostu nie mogłem się oderwać - nie przeszkadzało mi nawet to, że już była pierwsza w nocy. :) Nie wiem co jeszcze przyniesie rok 2017, ale nas już mam mocną kandydatkę na książkę roku.

książek: 1695

Wanda Hagedorn w rozmowie z Agatą Maksymiuk tak mówi o swoim komiksie: „Totalnie nie nostalgia jest opowieścią autobiograficzną, a więc prawdziwą. Gdyby wątki nie były prawdziwe, musiałabym nazwać ją fikcją. Niektóre są gorzkie, ponieważ portretują życie, a większość żyć ludzkich składa się z goryczy i słodyczy”. To ważne oświadczenie, które każda osoba sięgająca po wspomnianą pozycję, musi mieć w tyle głowy. Ani na chwilę nie powinna zapominać, że przedstawione wydarzenia nie są wytworem wyobraźni scenarzystki. Proszę uważać. Przypuszczam, że część czytelników może – w ramach samoobrony – podjąć mimowolną próbę pójścia na skróty, zastosować mechanizm wyparcia i zrzucić depresyjno-opresyjno-represyjną wymowę na karb wybujałej fantazji Hagedorn.

„Totalnie nie…” to fascynująca pozycja, która wciąga od pierwszych plansz. Od lektury trudno się oderwać, czytelnik pragnie poznać od razu całą opowieść. Ważny i znaczący jest sam tytuł komiksu, który niejako z góry ustawia właściwe...

książek: 1165
Trzcionka | 2017-12-27
Na półkach: Komiks, Przeczytane, 2017, Zakupione
Przeczytana: 27 grudnia 2017

Jak komuś nieobcy jest świat z lat 70-80tych to za sprawą tego komiksu, jego klimatu i nawiązań z pewnością poczuje ducha tamtych lat. Pod tym względem komiks wypada świetnie.
Zachwycił mnie też rysunek i kolor. Fabuła niestety mało porywająca i nie zamykająca się w jedną całość, co mnie akurat zawsze mierzi. Pierwsza połowa bardziej przypadła mi do gustu, dalej nie było już tak ciekawie. Z kolei fragmenty nie będące wspominaniami autorki - zupełnie niepotrzebne, wręcz irytujące.
Mam wrażenie, że gdyby nie wydanie, świetna kreska, kolory, kilka zabawnych scenek i niezłych żartów - nie byłoby o czym pisać i czego opowiadać, bo to historia jakich wiele. Dodatkowa gwiazdka dla autora ilustracji.

książek: 1637
joan_stark | 2017-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2017

Bardzo dobra powieść graficzna pokazująca dorastanie w głębokim PRLu, z ojcem tyranem, w typowo patriarchalnym społeczeństwie tamtych czasów, gdzie kobiety nieraz były traktowane jako własność mężczyzn. Bardzo pouczający komiks ze świetną kreską, polecam!

książek: 1462
Elwira | 2017-02-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2017

http://ksiegarka.pl/

Mija parę dni odkąd zamknęłam ten komiks, a on dalej uporczywie we mnie siedzi. Ta genialna, bura, mroczna grafika pana Jacka i te boleśnie prawdziwe, bez ogródek rzucane nam w duszę sceny z życia pani Wandy.

Memuar. Nie jednej i nie jednego z nas. Jak mnie bolał, jak mnie drażnił, jak szarpał - każdy autentyczny obraz niesprawiedliwości. Ponieważ pani Wanda rozprawia się tutaj ze samą sobą i swoją przeszłością. Ktoś może zapytać, podobnie jak jej matka, po co ujawniać stare brudy? Jeśli ma to wyglądać i być nakreślone taką kreską i takimi słowami, to ja bardzo proszę więcej takich komiksów. Choc określenie "powieści graficznej" pasuje mi to o wiele bardziej. Bo oto czytamy, ale też widzimy, te dzikie meandry trudnego dorastania w dysfunkcjonalnej rodzinie PRLu i odczuwamy je intensywnie z powodu ich autentyczności i wiernego odwzorowania w postaci ilustracji pana Jacka.

Ja czułam każdy zły dotyk, utożsamiałam się z tymi samymi postaciami z książek, razem z...

książek: 827
ani_anka | 2018-02-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2018

Jestem rozczarowana, bardzo. Słuchałam o tej książce w "Trójce", z rozmowy wynikało, że jest to próba rozprawienia się z widmem przeszłości, przedstawiona za pomocą komiksu. Do komiksu nic nie mam, jest okej. Natomiast treść jest kwintesencją tego, co szkodzi feminizmowi. Bezkrytyczne zwalenie wszystkich win na mężczyzn, podlane sosem z dawno skompromitowanej freudowskiej analizy snów. Koncentrowanie się na przedstawianiu mężczyzn wyłącznie jako sprawców a kobiety wyłącznie jako ofiary dla mnie od razu trąci propagandą. Brak dystansu całkowicie zaprzecza temu, że autorka przeszła psychoterapię, być może jest w trakcie ale na pewno nie wyzwoliła się ze schematycznego myślenia, które jest typowym mechanizmem obronnym. Nie widzę w tym ani autentyczności, ani mądrości, ani dojrzałości. Widzę nastoletnią wściekłość na dorosłych, którzy zawiedli.

zobacz kolejne z 399 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Angelus 2018 – lista zakwalifikowanych książek

Ogłoszono listę 51 książek zakwalifikowanych do tegorocznego konkursu. Literacka Nagroda Europy Środkowej ANGELUS – najważniejsza nagroda w dziedzinie twórczości prozatorskiej tłumaczonej na język polski – stanowi bezpośrednie nawiązanie do wielowiekowych tradycji Wrocławia jako miasta spotkań i dialogu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd