Książka Roku 2018

Książę Szaranek

Tłumaczenie: Juliusz Kubel
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,82 (53391 ocen i 3493 opinie) Zobacz oceny
10
10 726
9
11 638
8
9 657
7
11 202
6
4 543
5
2 931
4
900
3
1 090
2
281
1
423
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

„To co jezd nojwożniejsze, jezd do ócz nie do zobaczynio”. Brzmi znajomo? Ależ tak – to najbardziej znany cytat z „Małego Księcia” przetłumaczony na... gwarę wielkopolską. Niełatwego zadania przełożenia słynnej książki na gwarę podjął się mistrz poznańskiej mowy, pisarz i publicysta Juliusz Kubel. „Książę Szaranek” z pewnością rozbawi wszystkich starszych i młodszych wielbicieli „Małego...

„To co jezd nojwożniejsze, jezd do ócz nie do zobaczynio”. Brzmi znajomo? Ależ tak – to najbardziej znany cytat z „Małego Księcia” przetłumaczony na... gwarę wielkopolską. Niełatwego zadania przełożenia słynnej książki na gwarę podjął się mistrz poznańskiej mowy, pisarz i publicysta Juliusz Kubel. „Książę Szaranek” z pewnością rozbawi wszystkich starszych i młodszych wielbicieli „Małego Księcia” (bo kto słyszał o „wężu boa, co śrutuje swoją ofiarę wew cołkiyj postaci”?); w przekładzie nie stracił jednak nic z filozoficznego charakteru oryginału. Dla tych, którzy nie najlepiej radzą sobie z gwarą, autor przygotował specjalny słowniczek, a całość książki przeczytał na dołączonym audiobooku.

 

źródło opisu: https://mediarodzina.pl/prod/1427/Ksiaze-Szaranek

źródło okładki: https://mediarodzina.pl/prod/1427/Ksiaze-Szaranek

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Akemi książek: 1147

Blubry o gwioździe i kwiciou

Jak kochosz różę, co jezd na jakiyjś gwioździe, to lepi po ciymku szprycować wew niebo. Na kożdy gwioździe kwitnie jakieś kwicie.*

Nie sposób mówić o „Księciu Szaranku”, pomijając historię „Małego Księcia”. Zacznijmy więc może od początku…

W odległym kosmosie, na maleńkiej planecie, znanej nam jako planetoida B 612 (powinniście potrafić wyobrazić sobie ten okruszek Wszechświata, dorośli bowiem uwielbiają liczby i wszystko, co z nimi związane) żył Mały Książę. Każdego dnia czyścił on swoje trzy wulkany, z czego jeden już od dawna był wygasły, ale z wulkanami nigdy nic nie wiadomo i wyrywał młode baobaby, które potrafią być istnym przekleństwem. Uwielbiał patrzeć na zachody słońca i pielęgnować swoją Różę. Pewnego dnia jednak postanowił wyruszyć w podróż, pozostawiając maleńką planetę z jej zachodami słońca, trzema wulkanami i… Różą.

Któż nie znałby historii Małego Księcia? Kto nie spotkał się z nim choćby raz w życiu? Ja osobiście nie znam takiej osoby. Bo „Mały Książę” to prawdziwa perła w świecie literatury. Historia inna niż wszystkie. Piękna w swojej prostocie. Doskonała. I nie jest tak dlatego, że w pewnym okresie naszego życia, kiedy każdy powszedni dzień spędzaliśmy w szarym budynku zwanym szkołą, pracujący tam dorośli wbijali nam do głów, że „Mały Książę” zachwyca. Ani też dlatego, że inni dorośli, wielcy znawcy literatury światowej, umieścili go na liście swoich ulubionych tytułów. I również kazali nam się nim zachwycać. Dzieci bowiem nie są głupie i nie dadzą sobie...

Jak kochosz różę, co jezd na jakiyjś gwioździe, to lepi po ciymku szprycować wew niebo. Na kożdy gwioździe kwitnie jakieś kwicie.*

Nie sposób mówić o „Księciu Szaranku”, pomijając historię „Małego Księcia”. Zacznijmy więc może od początku…

W odległym kosmosie, na maleńkiej planecie, znanej nam jako planetoida B 612 (powinniście potrafić wyobrazić sobie ten okruszek Wszechświata, dorośli bowiem uwielbiają liczby i wszystko, co z nimi związane) żył Mały Książę. Każdego dnia czyścił on swoje trzy wulkany, z czego jeden już od dawna był wygasły, ale z wulkanami nigdy nic nie wiadomo i wyrywał młode baobaby, które potrafią być istnym przekleństwem. Uwielbiał patrzeć na zachody słońca i pielęgnować swoją Różę. Pewnego dnia jednak postanowił wyruszyć w podróż, pozostawiając maleńką planetę z jej zachodami słońca, trzema wulkanami i… Różą.

Któż nie znałby historii Małego Księcia? Kto nie spotkał się z nim choćby raz w życiu? Ja osobiście nie znam takiej osoby. Bo „Mały Książę” to prawdziwa perła w świecie literatury. Historia inna niż wszystkie. Piękna w swojej prostocie. Doskonała. I nie jest tak dlatego, że w pewnym okresie naszego życia, kiedy każdy powszedni dzień spędzaliśmy w szarym budynku zwanym szkołą, pracujący tam dorośli wbijali nam do głów, że „Mały Książę” zachwyca. Ani też dlatego, że inni dorośli, wielcy znawcy literatury światowej, umieścili go na liście swoich ulubionych tytułów. I również kazali nam się nim zachwycać. Dzieci bowiem nie są głupie i nie dadzą sobie wmówić, że czarne to białe, a białe – czarne. A mimo to, miliony dzieci na całym świecie, pokochały prostą historię o Małym Księciu i jego Róży. Co więcej, pokochali ją także dorośli.

Ta niewielka książeczka (w znanym nam polskim przekładzie „Małego Księcia” wydawnictwa Media Rodzina liczy sobie ona zaledwie 112 stron – i znów te liczby…) zawiera w sobie tyle mądrości i przestrzeni dla intelektualnej zadumy, że nie sposób wepchnąć ją w sztywne ramy dogłębnej i ostatecznej analizy. Bo każdy czytelnik ma swojego własnego Małego Księcia. Co więcej, jego postać przedstawia się w różny sposób, w zależności od konkretnego momentu życia. Kimś innym był on dla mnie, kiedy poznałam go po raz pierwszy jako małe dziecko. Podczas drugiego naszego spotkania, gdy byłam wojującą z całym światem nastolatką, wydawał mi się jakiś odmieniony. Na studiach filozoficznych spotkaliśmy się po raz kolejny i niemal go nie poznałam. Teraz, kiedy ponownie na siebie trafiliśmy, zdaje się być kimś zupełnie innym. Inny, choć ciągle ten sam. I jestem przekonana, że każdemu z Was Mały Książę dał się poznać z odmiennej strony. Ciągle na nowo pozwala nam się oswoić. I właśnie za to go kochamy.

Zupełnie inne, dotąd nieznane nam oblicze, objawił czytelnikom poznański pisarz Juliusz Kubel i wiara z wydawnictwa Media Rodzina. Dzięki ich sympatii do tego gzuba, polscy czytelnicy mogą dowoli chichrać się z blubrów Księcia Szaranka o gwioździe i kwiciu. „Książę Szaranek” daje możliwość spojrzeć na znane nam arcydzieło literackie z zupełnie nowej perspektywy, bo poprzez pryzmat języka i regionalnej kultury ludowej. Uczy doceniać to, czym była, czym jest i czym może jeszcze stać się dla nas jego historia. Obrazuje, jak bardzo nie daje się ona zamknąć w sztywnych ramach interpretacji, lecz stale zmienia się i zadziwia nowymi znaczeniami. Tym, co czyni „Księcia Szaranka” wyjątkowym, jest także umiejętne połączenie regionalnego języka z naturalnym wdziękiem Małego Księcia. Historia węża boa i narodzin baranka, czy wspomnienia z odwiedzin planety Króla, Wlywacza, Pijusa, Bizmena, Latyrnika i Szpyca Od Giegry nie przestają bawić. Próby oswojenia lisa nadal wzruszają. A pożegnanie z pilotem i powrót naszego małego bohatera na swoją planetę wciąż wywołuje dziwne pieczenie i łzawienie oczu.

Lokalna duma Wielkopolan została tą publikacją czule połechtana. Zaś zamieszczony na końcu książki słownik gwary wielkopolskiej ułatwi zrozumienie blubr Księcia Szaranka tym czytelnikom, którzy pochodzą z zupełnie innego regionu Polski. Gdzie z domu wychodzi się na pole, a nie na dwór. Niezależnie jednak od tego, jak silna jest bariera językowa, musicie pamiętać, że dobrze się widzi aby sercym. To co jezd nojwożniejsze, jest do ócz nie do zobaczynia*. Wówczas nigdy nie zginiecie w gąszczu słów.

A przy tym całym bogactwie mądrości i znaczeń, „Mały Książę” wciąż pozostaje zabawną, piękną i wzruszającą przygodą dla rzeszy czytelników na całym świecie.

„Mały Książę” to arcydzieło. Zaś „Książę Szaranek” to majstersztyk.

*wszelkie cytaty pochodzą z: Antoine de Saint-Exupéry, Książę Szaranek, Media Rodzina, Poznań 2016.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (78434)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 218
Marlena | 2013-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1983 rok

Za każdym razem gdy ją czytam inaczej ją interpretuję i za każdym razem coraz bardziej kocham tą książkę.
Pierwszy raz kazano mi ją przeczytać gdy miałam jakieś 8 lat byłam zła i nie podobała mi się w ogóle....

książek: 294
Paco | 2016-07-17
Na półkach: Przeczytane, Synapsa
Przeczytana: 17 lipca 2016

Było sobie Życie. Szczenięce Życie.
Poszło ongiś do lekarza i poprosiło – Proszę mnie zbadać.
Doktor przyjrzał się choremu , a następnie przeprowadził wywiad i badanie przedmiotowe.
- Co Ci dolega ? – zapytał.
- Bolą mnie ludzie – odpowiedziało . Czubek własnego nosa jest dla nich krańcem wszechświata. Nie zdają sobie sprawy, jakie jestem piękne. Ile mam do zaoferowania. Powiem pompatycznie – cierpią na kompleks Boga. Przekłuwają mnie. Siekają . Dźgają. Nie rozumieją.
- Chcesz powiedzieć, że mają kolce ?
- O tak ! Myślę, że one im rosną , gdy dojrzewają. Poważnieją. Nawet więcej. Te kolce, to ich atrybut dorosłości !
- Hmm - zastanowił się lekarz – dam Ci pewien specyfik, po którym zawsze będziesz miał naście lat, choć nie gwarantuję efektu. Poza tym zrobię Ci tomografię, rezonans i USG.
- W jakim celu ? – zaniepokoiło się Życie.
- Żeby wykluczyć, czy nie przyszedłeś za późno – odpowiedział Mały Książę.
Bo to On był lekarzem.

książek: 874
Grafitowa_ | 2010-05-16
Na półkach: Przeczytane

Kiedy czytałam ja w podstawówce myślałam , że jest bezsensu. Jednak kiedy przeczytałam ją całkiem nie dawno zrozumiałam ją. Do tej książki trzeba dorosnąć.

książek: 1079
Fene | 2014-04-26
Na półkach: Przeczytane, Lektury

Gdy przeczytałam tą książkę pomyślałam, że autor był pod wpływem alkoholu lub czegoś innego. Naprawdę. Książka jest cudowna. Ciekawie opisana i może sięgnąć po nią każdy. Bez względu na wiek.

książek: 292
Modliszeg | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 12 października 2015

"Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca."

"Mały Książę" to lektura posiadająca wiele morałów.
Poznajemy świat z wrażliwym księciem. Autor delikatnie wprowadza czytelników w problemy świata codziennego. Naprowadza na istotne wnioski, prawdy. Obrazuje wartości, którymi kieruje się człowiek dorosły. Nieodłącznym elementem opowieści jest nawiązanie do przyjaźni.
"Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela."
Uczy nas poprawnych więzi z innymi istotami.
"Stajesz się odpowiedzialny za to, co oswoiłeś."
Wskazuje, że należy akceptować wady innych.
"Zrób mi tę przyjemność, uwielbiaj mnie mimo wszystko."
A przede wszystkim nie pomija ważnego tematu samotności, która może nam doskwierać mimo otaczających nas ludzi.
"Wśród ludzi jest się także samotnym."

Z wiekiem zauważamy powiązanie słów autora z naszym życiem.
Owa książka wniosła wiele do historii literatury.

książek: 501
veinylover | 2017-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2017

Po pierwsze: TO NIE JEST KSIĄŻKA DLA DZIECI. Dziecko może przeczytać tę książkę, ale jej istoty nie pojmie, choć jednocześnie zdaniem autora pojmuje rzeczy w niej zawarte na swój dziecięcy sposób, ale na pewno nie CZYTAJĄC TĘ KSIĄŻKĘ. Autor wyraźnie zaznacza, że książkę poświęca dorosłemu „gdy był małym chłopcem”, czyli odwołuje się do dziecka tkwiącego w każdym z nas, dzięki czemu pozwala sobie na przekaz przypominający bajkę dla dzieci. Ale to książka dla nas. Kto uważa tę książkę za bajdurzenia dla dzieci prawdopodobnie nie potrafi „włączyć w sobie dziecka”, do którego autor się odnosi pisząc w sposób skrajnie prosty o rzeczach najważniejszych.
Można się zastanawiać, skąd taka forma książki. Otóż gdyby autor napisał poważną rozprawę na ten temat musiałby uważać na każde słowo, a rezultat - jak sądzę i jak przekonany był moim zdaniem autor - byłby formą, w której nie udałoby się uniknąć nadęcia graniczącego ze śmiesznością. Jest to przede wszystkim książka o miłości w sensie jej...

książek: 1510
Caroline Anne | 2015-02-08

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."

"Mały Książę" to najpiękniejsza i najmądrzejsza książka, jaką kiedykolwiek czytałam.

Książka przeczytana przeze mnie tyle razy, że nie jestem w stanie zliczyć.

Jest to również książka, która już zawsze będzie zajmować pierwsze miejsce w moim sercu.
Dlaczego?
Cóż... Może dlatego, że gdybym musiała wybrać jedną książkę, którą będę mogła czytać do końca życia - byłby to właśnie "Mały Książę".

Mimo, że niejednokrotnie płakałam na zakończeniu. ;)

W nowszym egzemplarzu (bo posiadam także jeden dużo starszy) mam między stronami kolorowe karteczki, zaznaczające ulubione cytaty. Często do nich wracam.:))

książek: 3850

"A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". Mały Książę, najpiękniejsza opowieść o poszukiwaniu przyjaźni, bliski jest sercu każdego czytelnika dzięki swojej nieprzemijającej mądrości. Od 1943 roku jest wydawany w milionach egzemplarzy na całym świecie.

książek: 587

Niesamowicie urocza powieść o małym chłopcu, który wyrusza w podróż w celu znalezienia przyjaciela. Według mnie jest w stanie zaspokoić potrzeby nawet najbardziej wymagających odbiorców.

książek: 3506
młoda_pisarka | 2014-02-25
Przeczytana: 08 maja 2010

W ŚWIECIE METAFOR I WYOBRAŹNI, PRAWD ZAKLĘTYCH W STRONACH KSIĄŻKI...

Opowieść mojego dzieciństwa, o przyjaźni i miłości. Przeczytanie jej przypadło na dość dziwny okres czasu w moim życiu, kiedy jako mała dziewczynka byłam nieco zagubiona. Dzięki tej lekturze zyskałam przyjaciela w postaci Małego Księcia i kończąc lekturę sama czułam się pewniej.

zobacz kolejne z 78424 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
5 pytań do czytelnika – Anna Cieślak

Plebiscycie Książka Roku 2018 głosują wszyscy, którzy lubią czytać. Namówiliśmy zaprzyjaźnionych znanych czytelników, by odpowiedzieli na kilka pytań i podzielili się z nami refleksjami na temat ulubionych książek. Dziś odpowiada aktorka Anna Cieślak. 


więcej
Nominacje w konkursie Książka Roku 2018 PS IBBY

Nadeszła wreszcie ta ekscytująca chwila – znamy już wszystkich nominowanych do nagrody w 31. edycji konkursu Książka Roku 2018! Nowością jest liczba nominowanych książek – po 10 w kategorii, natomiast już tradycyjnie to zestawienie stanowi crème de la crème polskich publikacji dla dzieci i młodzieży ostatniego roku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd