Dzieci z Bullerbyn

Tłumaczenie: Irena Szuch-Wyszomirska
Cykl: Bullerbyn (tom 1-3)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,43 (24921 ocen i 1828 opinii) Zobacz oceny
10
3 209
9
4 437
8
4 487
7
6 627
6
2 833
5
2 023
4
466
3
536
2
90
1
213
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bullerbyboken
data wydania
ISBN
9788310129659
liczba stron
296
język
polski
dodała
Ag2S

Lasse, Bosse, Lisa, Olle, Britta i Anna mieszkają w Bullerbyn. To maleńka wioska, ale wcale nie jest tam nudno. Każdy dzień, z pozoru zwyczajny, staje się świetną przygodą. Można łowić raki, spać w stogu siana, szukać skarbów, założyć spółdzielnię wiśniową oraz przesyłać wiadomości sznurkową pocztą. A najważniejsze, że przyjaciele i rodzina zawsze są blisko. „Dzieci z Bullerbyn” (szw. Alla vi...

Lasse, Bosse, Lisa, Olle, Britta i Anna mieszkają w Bullerbyn. To maleńka wioska, ale wcale nie jest tam nudno. Każdy dzień, z pozoru zwyczajny, staje się świetną przygodą. Można łowić raki, spać w stogu siana, szukać skarbów, założyć spółdzielnię wiśniową oraz przesyłać wiadomości sznurkową pocztą. A najważniejsze, że przyjaciele i rodzina zawsze są blisko.

„Dzieci z Bullerbyn” (szw. Alla vi barn i Bullerbyn) – książka dla dzieci napisana przez szwedzką pisarkę Astrid Lindgren w 1947 roku. Następne książki z tej serii to: „Więcej o dzieciach z Bullerbyn” (szw. Mer om oss barn i Bullerbyn, 1949) i „Wesoło jest w Bullerbyn” (szw. Bara roligt i Bullerbyn, 1952). Polskie wydanie w przekładzie Ireny Szuch-Wyszomirskiej (pierwsze w 1957) zawiera te wszystkie trzy tytuły w jednym tomie. Wyjątkowe wydanie najpopularniejszej książki Astrid Lindgren po raz pierwszy z zachwycającymi kolorowymi ilustracjami Magdaleny Kozieł-Nowak, w dużym formacie. Opowieści o dzieciach z Bullerbyn to ukochana lektura z dzieciństwa kilku pokoleń czytelników.

 

źródło opisu: www.nk.com.pl

źródło okładki: www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 6601

Kolorowa łąka dzieciństwa

Ach, dzieciństwo - ten czas szczęśliwości, beztroski i bezmiaru czasu spędzanego na zabawie i ulubionych aktywnościach… Banał – mrukną niektórzy, niezrealizowane marzenie – westchną inni. A jeśli to dla większości z nas prawda? Wyznaję bezwstydnie i bez kompleksów, że moje dzieciństwo było właśnie takie – szczęśliwe, sielskie i pozbawione większych trosk. Wypełniały je bezkresne chwile wolności, której symbolem jest dla mnie łąka, po której biegaliśmy szaleńczo ścigając się z psami i omijając bardziej zawzięte krowy. Teraz wspomnieniom o nim towarzyszy uczucie wdzięczności dla rodziców, nigdy bowiem nie mieszkałam na wsi, a wspomniane okoliczności przyrody nie występowały w pobliżu mojego miejsca zamieszkania i wymagały dobrej organizacji czasu oraz ciągłego jeżdżenia. Idealne lato dalej kojarzy mi się z leżeniem na kocu na łące z trawką w zębach i obserwowanie owadziego życia w trawie lub gapienie się w chmury i nazywanie ich kształtów. A w zasięgu ręki koniecznie powinny się znajdować: szklana butelka z sokiem rozcieńczonym wodą lub woda grodziska, papierówki i wczesne małe jabłuszka, gruszki oraz śliwki, a także cos do czytania – książka lub tygodnik.

Idealną lekturą w takich okolicznościach przyrody mogą stać się „Dzieci z Bullerbyn”. Powstałe niedługo po drugiej wojnie światowej (1947-1952 r.) trzy tomy opowieści, w określonym kontekście kulturowym (Szwecja) i społecznym (życie chłopów), należą do klasycznych książek dla i o dzieciach, a poruszany w nich temat uroków...

Ach, dzieciństwo - ten czas szczęśliwości, beztroski i bezmiaru czasu spędzanego na zabawie i ulubionych aktywnościach… Banał – mrukną niektórzy, niezrealizowane marzenie – westchną inni. A jeśli to dla większości z nas prawda? Wyznaję bezwstydnie i bez kompleksów, że moje dzieciństwo było właśnie takie – szczęśliwe, sielskie i pozbawione większych trosk. Wypełniały je bezkresne chwile wolności, której symbolem jest dla mnie łąka, po której biegaliśmy szaleńczo ścigając się z psami i omijając bardziej zawzięte krowy. Teraz wspomnieniom o nim towarzyszy uczucie wdzięczności dla rodziców, nigdy bowiem nie mieszkałam na wsi, a wspomniane okoliczności przyrody nie występowały w pobliżu mojego miejsca zamieszkania i wymagały dobrej organizacji czasu oraz ciągłego jeżdżenia. Idealne lato dalej kojarzy mi się z leżeniem na kocu na łące z trawką w zębach i obserwowanie owadziego życia w trawie lub gapienie się w chmury i nazywanie ich kształtów. A w zasięgu ręki koniecznie powinny się znajdować: szklana butelka z sokiem rozcieńczonym wodą lub woda grodziska, papierówki i wczesne małe jabłuszka, gruszki oraz śliwki, a także cos do czytania – książka lub tygodnik.

Idealną lekturą w takich okolicznościach przyrody mogą stać się „Dzieci z Bullerbyn”. Powstałe niedługo po drugiej wojnie światowej (1947-1952 r.) trzy tomy opowieści, w określonym kontekście kulturowym (Szwecja) i społecznym (życie chłopów), należą do klasycznych książek dla i o dzieciach, a poruszany w nich temat uroków dzieciństwa łączy czytelników z bardzo odległych zakątków świata, o różnorodnych doświadczeniach życiowych, bytowych i rówieśniczych. Przygody sześciu, a potem siedmiu dzieci, mieszkających w maleńkiej wiosce składającej się z trzech gospodarstw, ich codzienne zajęcia, zabawy, pomysły oraz drobne troski rozjaśnią uśmiechem twarz każdego czytelnika. Z przyjemnością można się zatopić w świat szaleńczych wybryków, przyjaźni dziecięcych i serdecznych kontaktów ze zwierzętami oraz ciągłego obcowania z przyrodą. W świecie tym, pozbawionym ciągłego nadzoru dorosłych, których życzliwa obecność gdzieś w tle nie krępuje dziecięcej wyobraźni i energii, jest czas na pracę i zabawę, na współpracę i rywalizację, na wyścigi i pomoc, na czułości i na obrażanie się, na naukę w szkole i na eksplorowanie okolicznych pól, łąk i lasów. Książki o Bullerbyn są napisane stylem lekkim i dowcipnym, a humor dziecięcy, którym zostały naszpikowane, często pozostaje niezrozumiały dla dorosłych, co jej autorka sprawdziła doświadczalnie.

Fabuła książki została w znacznej części oparta na wątkach autobiograficznych i bazuje na wspomnieniach samej Astrid Lindgren, jej rodzeństwa, rodziców a nawet dziadków, uzupełnionych nieskrępowaną wyobraźnią autorki oraz jej głębokim zrozumieniem psychiki dziecięcej. Opisywane przez autorkę miejsce akcji odzwierciedla jej rodzinne Näs, w którym mieszkała z rodziną do pełnoletniości, zaś książkowe trzy zagrody miały swój pierwowzór w Sevedstorp, zamieszkiwanym przez jej dziadków, gdzie wychowywał się jej ojciec. Dziadziuś z Bullerbyn ma cechy zarówno dziadka pisarki Jonasa Pettera, jak i jej ojca Samuela Augusta, Lisa to alter ego samej autorki, zaś Lasse to literacki odpowiednik jej brata Gunnara, a maleńka Kerstin niezwykle przypomina ich najmłodszą siostrę Ingegerd. W książce znajdziemy mnóstwo analogii do życia Astrid Lindgren – zabawy dzieci, niektóre ich przygody, obowiązki czy perypetie w szkole. Ogromny talent pisarki sprawił, że oryginalne osobiste doświadczenia przedstawiła w sposób lekki, zabawny i na tyle uniwersalny, że z opisanymi przez nią historyjkami identyfikowały się nie tylko szwedzkie dzieci w latach 40-tych XX w., ale wciąż znajdują one miłośników wśród dzieci na całym świecie.

W kontekście całej twórczości Astrid Lindgren opowieści o dzieciach z Bullerbyn sprawiają wrażenie najbardziej konserwatywnego i najniewinniejszego z jej dzieł, ale to tylko pozory. W porównaniu z wydanymi w dwóch poprzednich latach książkami o Pippi Pończoszance, które były rewolucyjne i rebelianckie do tego stopnia, że nie tylko pierwszy wydawca odmówił publikacji, ale także wywołały narodową dyskusję o wychowaniu dzieci, sielska historia o siedmiu wiejskich dzieciakach i ich zwyczajnym życiu wydaje się być oczywista i niezbyt interesująca dla znawcy dziecięcej literatury. Jeśli jednak spojrzymy na nią uważniej dostrzeżemy, że i tutaj autorka subtelnie przemyca elementy wychowawcze zupełnie niecodzienne w ówczesnej rzeczywistości społecznej oraz wprowadza w zachowaniach dzieci wywrotowe elementy. Mamy oto siedmioro dzieci w wieku od siedmiu do dziewięciu lat, do których później dołącza niemowlę, mieszkające na wsi. Pierwszą rzeczą, która nas zaskakuje, jest swoboda dzieci. Będąc osobami, które znają zasady i umieją się zachować w różnych sytuacjach społecznych, mają one jednocześnie wielki margines samodzielności i swobody w zabawie, podarowaną im przez rodziców, którzy z odległości, ale życzliwie patrzą na ich wybryki. Jednocześnie znajdują się oni w pobliżu, gdy potrzeba ich rady, pocieszenia czy pomocy. Zwraca także uwagę zachowanie dziewczynek, które wychowywane w klimacie patriarchalnego podziału ról i czynności codziennych, wypełniają przypisane sobie zadania a jednocześnie buntują się przed stereotypowym postrzeganiem ich w zabawie i bawią się tak jak chłopcy. Nietypowy jest także obraz dwóch ojców – poznajemy ich podczas jazdy na sankach czyli w scence zabawy a nie pracy. Najistotniejsze staje się to, że dzieci uczą się zasad i praw życia nie z upomnien i nauk starszych, ale w relacji z rówieśnikami i innymi dorosłymi oraz dzięki zabawie, pracy w polu i życiu w zgodzie z naturą.

W naszym kraju książka zyskała ogromną popularność i cieszy się uznaniem nie tylko młodych czytelników, ale także, a może nawet bardziej, ich rodziców czy dziadków. Dzieło opublikowane po raz pierwszy po polsku w roku 1957, zawierający w jednym tomie trzy części przygód dzieci z Bullerbyn, doczekało się do tej pory ponad pięćdziesięciu wydań w przekładzie Ireny Szuch-Wyszomirskiej i od wielu lat jest lekturą szkolną. Do roku 1994 czytelnicy polscy kojarzyli tę książkę z ilustracjami świetnej polskiej artystki Hanny Czajkowskiej, której prace w stylu czarnych szkiców sprawiających wrażenie wykonanych ręką dziecka ukształtowały wyobrażenie o świecie Bullerbyn i jego bohaterach u kilku pokoleń miłośników twórczości Astrid Lindgren. Od wspomnianego roku mamy okazję zobaczyć ten świat oczyma ilustratorki współpracującej z pisarką przez wiele lat i autorką ilustracji większości jej książek Ilon Wikland. Prace Wikland charakteryzują się minimalistyczną kreską, natomiast w woluminach, gdzie wydane zostały tylko pojedyncze opowiadania z Bullerbyn, zachwycają bogactwem kolorów i szczegółów.

Od tego roku mamy okazję poznać inny obraz Bullerbyn. Wydana przez Naszą Księgarnię w dużym formacie książka dzięki nowym fantastycznym ilustracjom Magdy Kozieł-Nowak rozmieszczonym, co jest ewenementem, na każdej stronie tomu, wywołuje nowe emocje i skojarzenia. Prace artystki radują serce szeroką paletą barw, ekspresyjnością i uwspółcześnieniem oddawanych realiów życia, w tym ubioru. Z pewnością znajdą oddane rzesze miłośników wśród dziecięcych czytelników, ale także wielu fanów wśród amatorów książek, którzy dawno temu zakończyli edukację, a może nawet i pracę zawodową. Z pewnością znajdą się także i tacy, którzy z dumą ustawią obok siebie wydania książki w różnych oprawach graficznych i w zależności od nastroju i humoru oddawać się będą lekturze poszczególnych tomów. Jedno jest pewne – większość z nas z przyjemnością przeniesie się podczas czytania i oglądania tej książki do świata pełnego zwierząt, roślin i zjawisk przyrody, gdzie do przeżywania przygód nie jest potrzebna ładowarka ani dostęp do sieci, tylko wyobraźnia i kilka sympatycznych osób, a nagrodę zdobywa ten, kto wychodzi z kłopotów cało dzięki własnej pomysłowości, przyjaźni innych oraz poczuciu humoru. Dzięki Bullerbyn możemy bowiem być dziećmi bez względu na wiek i techniczne umiejętności.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1828)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 499
Ela91 | 2019-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2019

więcej na: http://elzbietarogalska.blogspot.com/2019/10/ksiazka-dzieci-z-bullerbyn-astrid.html

Bardzo ciekawa książka dla dzieci, nauczycieli i rodziców. Po prostu idealna dla osób, które będą lub mają styczność z dziećmi. Czytając książkę Astrid Lindgren Dzieci z Bullerbyn śmiałam się co chwilę i uśmiechałam jeszcze częściej.

książek: 165
Kinga | 2019-10-16
Na półkach: Przeczytane

Przepiękne wydanie kolekcjonerskie. Tekst, wiadomo klasyka literatury dziecięcej... Za to grafika...Dziękuję za możliwość powrotu do dzieciństwa po kilku dekadach...

książek: 48
Dawid | 2019-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2007

Moja lektura z III klasy szkoły podstawowej. Opowiada ona o beztroskim dzieciństwie ośmiu przyjaciół ze szwedzkiej wioski, Bullerbyn. Czas spędzony na zabawie i ulubionych aktywnościach to frajda dla każdego dzieciaka. Chciałbym przeprowadzić się na wieś i widzieć, jak dzieci biegają po łące i uprawiają sport zamiast siedzieć przed komputerami, tabletami i smartfonami. Jeżdżenie nad jezioro - tego wszystkiego doświadczyli Lasse, Bosse i Olle. Temat uroków bycia małym dzieckiem zawsze jest na czasie i do tej książki powinny odnieść się wszystkie pokolenia od napisania tego dzieła. Rozbudzi wyobraźnię każdego młodego ucznia. Polecam.

książek: 609
Qaroll | 2019-10-13
Przeczytana: 13 października 2019

Moja ukochana książka z dzieciństwa. Mojemu synowi również bardzo się podoba!

książek: 185
Ultra | 2019-09-26
Przeczytana: 23 października 1991

Klasyka wspaniałego dzieciństwa. Do dziś niektóre scenki żywe w pamięci, jakbym czytała ich opisy tydzień temu. Nieszablonowa, zabawna, ciepła książka. Zawsze blisko serca.

książek: 636
Jakub | 2019-09-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2019

Wróciłem do tej książki po latach. Rodzice czytali mi ją w dzieciństwie, teraz przeczytałem ją mojej pięcioletniej córce. Książka nic się nie zestarzała. Mnie bawi tak jak 25 lat temu, moją córkę też się bardzo podobała.

książek: 110
mmagda9 | 2019-09-13
Na półkach: Przeczytane

Jedna z najlepszych lektur szkolnych. Wspominam z sentymentem

książek: 130
Trusia | 2019-09-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 03 września 2019

Wspaniała książka. Czytałam wiele razy w dzieciństwie. Teraz ponownie miałam okazję spotkać się z Lisą i jej przyjaciółmi, bo mój 7-letni syn jest trakcie czytania. Jak tylko zasnął zajrzałam do książki.... przepadłam. Przeczytam całą kosztem zarwanej nocki. Świat widziany oczami dziecka - coś wspaniałego!

książek: 125
CorranHorn | 2019-08-15
Na półkach: Przeczytane

Ulubiona książka z dzieciństwa. Dzisiaj nic właściwie z niej nie pamiętam, ale wtedy rozbudzała moją wyobraźnię. Zapragnąłem mieć bazę jak oni i te listy przesyłane na linie (jeżeli dobrze pamiętam;))

książek: 12
Małgosia | 2019-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2019

Jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa. Teraz czytałam ją razem z moją 8 letnia córką i nic się nie zmieniło. Nadal jest jest to moja ulubiona książka. Przypominałam sobie jaki miałam ubaw, czytając gdy Lisa i Anna załatwiały sprawunki, śpiewając "kawałek kiełbasy dobrze obsuszonej", wracając po kilka razy do sklepu po zapomnianą rzecz. Moja córka też zaśmiewała się na całego. Wspaniale jest cofnąć się do czasów dzieciństwa.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znamy już pełny program 6. MFF Kino Dzieci

Program Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Kino Dzieci jest wypełniony po brzegi najlepszymi filmami dla młodego widza. Od 21 do 29 września widzowie zobaczą 154 tytułów z całego świata. Filmom towarzyszyć będą spotkania z twórcami i gośćmi specjalnymi, seanse z muzyką na żywo oraz warsztaty dla dzieci i dorosłych. Lubimyczytać.pl objął patronat medialny nad tym wydarzeniem. 


więcej
5 pytań do czytelnika – Barbara Kurdej-Szatan

Plebiscycie Książka Roku 2018 głosują wszyscy, którzy lubią czytać. Namówiliśmy zaprzyjaźnionych znanych czytelników, by odpowiedzieli na kilka pytań i podzielili się z nami refleksjami na temat ulubionych książek. Dziś odpowiada aktorka Barbara Kurdej-Szatan.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd