Luonto

Wydawnictwo: Filia
7,08 (240 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
31
8
40
7
41
6
32
5
20
4
12
3
13
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Luonto
data wydania
ISBN
9788380752337
liczba stron
320
język
polski
dodał
ew_cia

Podczas trzęsienia ziemi siedemnastoletnia Chloris zostaje uratowana przez monstrualne ptaszysko. Orzeł jest Homanilem - dwudziestoletnim chłopakiem o imieniu Gratus. Zabiera dziewczynę do Luonto - osady, będącej odpowiednikiem biblijnej arki. Homanile żyją pod ludzką postacią, lecz gdy do głosu dochodzą silne emocje, ulegają przemianie w zwierzęta. Między Chloris a Gratusem rodzi się...

Podczas trzęsienia ziemi siedemnastoletnia Chloris zostaje uratowana przez monstrualne ptaszysko. Orzeł jest Homanilem - dwudziestoletnim chłopakiem o imieniu Gratus. Zabiera dziewczynę do Luonto - osady, będącej odpowiednikiem biblijnej arki. Homanile żyją pod ludzką postacią, lecz gdy do głosu dochodzą silne emocje, ulegają przemianie w zwierzęta.
Między Chloris a Gratusem rodzi się zakazane uczucie. Jaką misję mają do spełnienia Homanile? Czy związek człowieczej dziewczyny z Homanilem ma szansę na przetrwanie?

Koniec świata nadchodzi. Żywioły pragną zemsty.
A może nic nie jest takie, jakim się wydaje...

Wolisz poznać gorzką prawdę czy upajać się słodkim kłamstwem?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 501
Magdalena T | 2017-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

"Luonto” nie jest podręcznikiem o ekologii. To kolejna dawka rozwiniętej i bogatej wyobraźni autorki. Czytelnik może jej skosztować, wniknąć do świata utkanego z fantazji Melissy Darwood. Początek wydał mi się bardzo przyjemny, stworzony na szkicu dobrze znanego mi schematu, który ma tak wiele książek tego typu. Jednak w ogóle nie czułam zniechęcenia. Wiedziałam, ze popłynę z nurtem i byłam pewna, że wiem co będzie dalej. Jednak w pewnym momencie akcja totalnie zmieniła swój tor. To było pierwsze zaskoczenie. Drugim było zakończenie, którego w ogóle się nie spodziewałam. Z jednej strony było „Ej no!”, a z drugiej brawa za taki właśnie krok. Wiem, że ta historia inaczej zakończyć się nie mogła. Autorka zwinnie odbiegła od tego co zapowiadał początek jej powieści. Nie było schematycznie i mdło. Była nastoletnia miłość, nuta fantastyki, lekcja ekologii i dramaturgia.

Podsumowując: „Luonto” to jeden żywioł. To słodko – gorzka historia, która ma odważne moim zdaniem zakończenie jeśli chodzi o tego typu książki. To opowieść, która oderwała mnie od mojej rzeczywistości na kilka godzin. Pobudziła wyobraźnię i pozwoliła znów zakosztować przyjemności, bo dawno już nie miałam w rękach powieści z tego gatunku. Jednak różni się ona od „Laristy” i „Pryncypium” …uderza w ciut inne tony, choć zarazem podobne. Mimo, że dwie poprzednie skradły moje serce,to jednak z tej książki jestem czytelniczo bardzo zadowolona. Jestem również autorce wdzięczna, za zakończenie! Jeśli macie ochotę na małą podróż do „Luonto” i przy okazji stanąć na drodze żywiołów to zapraszam do lektury! Myślę, że ci, którzy styl Melissy Darwood uwielbiają nie będą rozczarowani jej najnowszą powieścią. A ja już z niecierpliwością, czekam na kolejne książki autorki!

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2017/04/luonto-melissa-darwood.html?m=1

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dżozef

"Dżozef" to moje pierwsze spotkanie z Jakubem Małeckim, ale na pewno nie ostatnie. Styl autora jest tak lekki i humorystyczny, nawet kiedy o...

zgłoś błąd zgłoś błąd