Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Balsam długiego pożegnania

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,87 (159 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
37
8
42
7
36
6
17
5
7
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308039113
liczba stron
512
język
polski

Twórczość Marka S. Huberatha w pigułce! Zbiór najlepszych opowiadań zajdlowskich autora, oraz całkiem nowych nigdzie dotąd nie publikowanych. Opowiadania Huberatha są nie tylko oryginalne, w dużej mierze nieprzewidywalnej zaskakujące bogactwem tworzonych światów, ale dotyczą spraw ważnych, wokół których nie ustają publiczne dyskusje i spory. Sam autor twierdzi, że uprawia fantastykę właśnie...

Twórczość Marka S. Huberatha w pigułce! Zbiór najlepszych opowiadań zajdlowskich autora, oraz całkiem nowych nigdzie dotąd nie publikowanych.

Opowiadania Huberatha są nie tylko oryginalne, w dużej mierze nieprzewidywalnej zaskakujące bogactwem tworzonych światów, ale dotyczą spraw ważnych, wokół których nie ustają publiczne dyskusje i spory. Sam autor twierdzi, że uprawia fantastykę właśnie dlatego, iż pozwala mu ona mówić o ludzkich problemach, o słabościach, o nietolerancji, zawiści i krótkowzroczności, oraz o rozterkach każdego człowieka myślącego: skąd się wzięliśmy? Kim jest Bóg? Czemu istnieje zło w naszym świecie? Te opowieści angażują czytelnika nie tylko intelektualnie, ale i emocjonalnie.

Tytułowy „Balsam długiego pożegnania”, „Akt szkicowany ołówkiem”, „Trzeba przejść groblą”, to nowe propozycje autora.

Czytelnik w proponowanym tomie znajdzie również starsze teksty: nagrodzone Zajdlem „Karę większą, nominowane do tej nagrody „Ostatni którzy wyszli z raju”, oraz inne popularne: „Trzy kobiety Dona”, „Kocią obecność”, „Absolutnego powiernika Alfreda Dyjaka” oraz debiutanckie „Wrocieeś Sneogg, wiedziaam...” nagrodzone w II Konkursie Literackim „Fantastyki”.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 652
Bosy_Antek | 2012-04-25
Na półkach: Przeczytane

Kierując się ewangeliczną zasadą "Po owocach ich poznacie", znalazłem się w dość niewygodnym położeniu, gdy skończyłem czytać "Balsam długiego pożegnania" Marka Huberatha.

Bo jak ocenić tom opowiadań, w którym teksty kapitalne, niesamowicie sugestywne, budujące autentyczne przerażenie, sąsiadują z utworami przewidywalnymi, wtórnymi, co najwyżej "potencjalnymi"?

Co zrobić z tym drzewem? Ściąć czy pozwolić kołysać się na wietrze suchym i zielonym gałęziom?


Legenda głosi, że Marek Huberath "ograł" samego Andrzeja Sapkowskiego w II Konkursie Literackim organizowanym w 1987 roku przez „Fantastykę”, gdy opowiadanie tego pierwszego "Wrócieeś Sneogg, wiedziaam" pokonało nierozpoznanego jeszcze Wiedźmina z Rivii.

To dość dobra rekomendacja, a wizja świata, w którym niepełnosprawni "hodowani" są w celu...

Nie zdradzam, bo najlepsze kawałki Autora opierają się na silnej (niestety najczęściej nie wystarczająco) poincie, która rozrywa niczym eksplozja budowaną wcześniej wizję.

Wspomniane wyżej opowiadanie to klasyk, drugim solidnym filarem jest "Kara większa" - najpierw oszałamia wręcz naturalistycznymi opisami tortur, by za chwilę roztoczyć wizję zaświatów (piekła? czyśćca?) zbudowaną na podstawie partytur podejrzanych u Tadeusza Borowskiego i Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Inferno jako lagry, łagry, w których przebywają dusze nieszczęśników. Finalny zwrot akcji, kilkanaście zdań, powalają na kolana, przeszywają eschatologicznym dreszczem. Majstersztyk!

Cóż... I tutaj wypadałoby mi się z Wami pożegnać, by nie zepsuć dobrego wrażenia, jakie pozostawiły te dwa teksty. Ale, wiecie, obowiązek obowiązkiem jest...

Pozostałe opowiadanie niebezpiecznie dryfują w przestrzenie, które już dawno zdążyła podbić, a nawet ucywilizować (pop)kultura. Leitmotivem całego zbioru zdaje się być śmierć i jej obrzeża. Tak więc bohaterów odwiedzają zmarli lub zmarli udzielają żyjącym gościny. Śmierć ukazana raz z groteskowym zacięciem ("Kocia obecność"), innym razem patetycznie, romantycznie i niestety pretensjonalnie (tytułowy tekst). Niestety nie budzi większych emocji.

I to jest właśnie największy problem z Huberathem (przynajmniej tym) - tam, gdzie jedni widzą poezję i nastrój, tam ja widzę rozlazłe niedookreślenie rodem z krain Coehlo. Tam, gdzie jedni szukają błyskotliwego konceptu science-fiction ("Trzy kobiety Dona", "Absolutny powiernik Alfreda Dyjaka"), tam ja znajduję sprane substytuty pomysłów. A tam, gdzie ktoś widzi przejmującą metaforę rasizmu i nietolerancji ("Ostatni, którzy wyszli z Raju"), tam ja widzę rozpisaną na sto stron niczym nieuzasadnioną gadaninę o przyszłości.

Zawiodła kompozycja tomu - Autor stanął w bolesnym rozkroku pomiędzy metaforycznymi, wysilonymi obrazami naznaczonymi eschatologią a przejmującym konkretem science-fiction. Niestety, straciwszy równowagę, zepchnął "Balsam długiego pożegnania" w rejony zamglone, pastelowe i dość naiwne...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekret, którego nie zdradzę

SEKRET, KTÓRY ZDRADZĘ I Know A Secret - wydana w 2017 roku powieść autorstwa Amerykańskiej pisarki Tess Gerritsen. + Fani autorki (do których sam si...

zgłoś błąd zgłoś błąd