Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Widnokrąg

Seria: Proza
Wydawnictwo: Znak
8,09 (1551 ocen i 164 opinie) Zobacz oceny
10
283
9
382
8
382
7
328
6
108
5
40
4
13
3
7
2
3
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324008377
liczba stron
604
słowa kluczowe
Nagroda Nike
język
polski

Inne wydania

Nowe wydanie jednej z najważniejszych polskich powieści ostatnich lat, za którą autor został uhonorowany pierwszą Nagrodą Nike. Prowincjonalny świat oglądany oczyma dorastającego chłopca zaludniają pełnokrwiste, wielowymiarowe postaci – dziadków, wujów, rodziców.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 426
Natalia Król | 2014-02-09
Na półkach: 2014
Przeczytana: 09 lutego 2014

Drogi Czytelniku! Czy kiedykolwiek udało Ci się ubrać w słowa własne myśli? Nie tak o prostu, jak zwykle przekazujemy je w kilku zdaniach, w formie niezwykle uproszczonej, komunikatywnie poprawnej, acz pozbawionej tych zawiłości, ozdobników, jakie towarzyszą im, zanim jeszcze wypełzną na powierzchnię rzeczywistości? Udało Ci się? Mi chyba nie. A nawet jeśli gdzieś, kiedyś, może przypadkiem, to jednak nie pamiętam tego, a więc nie było to zdarzenie na tyle dosadne. A w istocie - gdy komuś udaje się wręcz wyjąć własny mózg (albo też duszę, wierzę, głęboko wierzę, że duszę, myśli muszą pochodzić z miejsca nieposiadającego cielesności, same w sobie są tak cudownie niematerialne) i rozsupłać jego skomplikowane struktury na ciąg, potok słów, zachowując przy tym tę esencję, nie zmieniając formy, nie gubiąc niezauważalnych wręcz przejść pomiędzy wątkami, łącząc fakty i emocje, wspomnienia i plany, skojarzenia i absurdy - gdy komuś taki wyczyn się uda, mam ochotę paść na ziemię i bić mu pokłony.
Myśliwski w "Widnokręgu" opowiada mi o swoich myślach. Nie. On opowiada mi nie o myślach, ale WŁASNIE TE MYŚLI MI OPOWIADA, a to zasadnicza różnica. Od pierwszego zdania do ostatniego, poprzez każdy przerywnik, nawet znak interpunkcyjny - wszystko to jest słodko-gorzkim szlakiem myśli, w którym utopić się można, zapominając przy tym o swoich własnych myślach. Mało tego - gdy ma się do czynienia z taką literaturą (aż korci mnie, by napisać Literatura z dużej litery - w tym wypadku jest to jej wyższy poziom, zdecydowanie), te nasze własne, codzienne myśli czerwienią się ze wstydu, blakną, jednocześnie jednocząc się z czytanym słowem, bo przecież pan Myśliwski opowiada o czymś tak dobrze znanym, wspomina w sposób tak nam bliski, a przeważa nad nami właśnie tym jednym - udało mu się (nawet jeśli tylko fikcyjnie) przelać myśli na papier, ubrać je w słowa.
Dla takich książek się żyje. Brnie się przez całkiem przyjemną drogę czytania, natrafiając na czasami nudne pozycje, czasami całkiem zadowalające, momentami świetne, aż nagle, w nasze ręce trafia taka, dla której rezygnujemy ze snu, jedzenia, obowiązków i której zbliżający się koniec powoduje panikę. Ja "Widnokrąg" kończę z łzami na policzkach. Nie tylko dlatego, iż ciężko mi się z nim rozstać. Autor słowem dotknął te najgłębiej chowane emocje, poruszył, zatrząsł, łzy więc nie były niczym dziwnym.
Wciąż jednak rzuca mi się w oczy pewien fenomen - chcąc opowiedzieć komuś, o czym jest ten utwór, brak mi odpowiednich słów i, może będzie to nietakt, lecz jest on poniekąd też o niczym, w najlepszym tego znaczeniu, jeżeli takowe istnieje. Brak określeń na treść i wydźwięk tego dzieła, jest spójną opowieścią, jest odbiciem duszy w lustrze, czymś nieokreślonym, może nawet nie nazwanym.
Będę do "Widnokręgu" wracać. Dla wielu aspektów. Pięknej gry polszczyzny, cytatów, treści, emocji towarzyszących czytaniu. Będę wracać i odkrywać kolejne dzieła autora - bo warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z pomarańczami

Rzadko czytam kilkukrotnie tę samą książkę, przecież jest tyle ciekawych książek do przeczytania. Jednak tym razem zrobiłam wyjątek. Pierwszy raz &quo...

zgłoś błąd zgłoś błąd