Do trzech razy śmierć

Cykl: Róża Krull na tropie (tom 1) | Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
6,42 (900 ocen i 197 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
58
8
115
7
240
6
246
5
111
4
40
3
26
2
15
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380751941
liczba stron
328
język
polski
dodała
Ag2S

Autorka powieści kryminalnych, Róża Krull, otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy, odbywający się we dworku pod Krakowem. Już pierwszego dnia jej koleżanka po piórze zostaje otruta. Wszystko wskazuje na to, że morderca, który zostawił na miejscu zbrodni czarną różę, wciela w życie fabułę jednej z powieści Krull. A inni zaproszeni pisarze wcale nie są tak niewinni, jak się wydaje... Pisarka...

Autorka powieści kryminalnych, Róża Krull, otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy, odbywający się we dworku pod Krakowem. Już pierwszego dnia jej koleżanka po piórze zostaje otruta. Wszystko wskazuje na to, że morderca, który zostawił na miejscu zbrodni czarną różę, wciela w życie fabułę jednej z powieści Krull. A inni zaproszeni pisarze wcale nie są tak niewinni, jak się wydaje...

Pisarka rozpoczyna prywatne śledztwo. Pomagają jej w tym zakochany w gotowaniu specjalista od public relations, zafascynowany kryminałami boy hotelowy oraz trzy szalone blogerki. Czy detektywi-amatorzy okażą się skuteczniejsi od policji?

Do trzech razy śmierć to pierwsza część nowej serii komedii kryminalnych, zatytułowanej „Róża Krull na tropie”. W przygotowaniu tom drugi – Zabójcza korekta.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 30
spin_girl | 2017-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2017

„Do trzech razy śmierć” otwiera nowy cykl z nową bohaterką, jednak fani pisarza mogą odetchnąć z ulgą – jest w nim wiele odniesień do poprzednich hitów autora, czyli „Ukochanego z piekła rodem” i „Morderstwa na Korfu”. Tym razem główną postacią jest autorka kryminałów Róża Krull, która zostaje zaproszona (a raczej podstępnie wrobiona przez swojego publicystę) na spotkanie autorskie, wraz z kilkoma innymi popularnymi polskimi pisarkami. Wkrótce jednak podkrakowski dworek, w którym w założeniu miało odbywać się wydarzenie kulturalne wysokich lotów, mające zaowocować przebojowym wejściem polskiej literatury na światowe rynki, zamienia się w krwawą łaźnię, w której trup pada gęsto i nikt nie może się czuć bezpiecznie…

Spokojnie, to tylko tak okropnie brzmi. Jeśli ktoś się nieco przestraszył powyższym opisem polecam jeszcze raz spojrzeć na nazwisko autora. Alek Rogoziński nie bez powodu jest zwany „Księciem Komedii Kryminalnych”, za każdym razem kiedy sięgamy po jego powieść możemy się spodziewać, że będzie i strasznie i śmiesznie. Chociaż tym razem autor postawił jednak bardziej na kryminał niż komedię. „Do trzech razy śmierć” jest o wiele bardziej kryminalne niż poprzednia książka autora, „Jak cię zabić kochanie?”. Mamy tu kilka ofiar i wiele niebezpiecznych momentów, ale nawet przez chwilę nie jest ponuro, bo charakterystyczny lekki styl autora, z barwnymi, soczystymi metaforami oraz same bohaterki (i bohaterowie też) dostarczają mnóstwa rozrywki. Tym razem przy lekturze obyło się bez czkawki i kolki, ale przy scenie z „alternatywnymi” dedykacjami i tak rżałam jak młoda klacz.

Jednocześnie „Do trzech razy śmierć” to naprawdę dobry, solidny kryminał z ciekawą zagadką i skomplikowaną fabułą. Dzięki zgrabnemu poprowadzeniu akcji do końca nie domyśliłam się, kto jest mordercą i w punkcie kulminacyjnym byłam mocno zaskoczona, co jest dla mnie miarą dobrej powieści kryminalnej.

Dodatkową radochę sprawiał mi fakt, że akcja dzieje się w środowisku pisarskim, które z racji moich (na razie niespełnionych) literackich ambicji, jest dla mnie wyjątkowo fascynujące. Rogoziński, z charakterystycznymi dla siebie humorem i nutką złośliwości opisał to szalone i jakże specyficzne grono, doskonale odmalowując karykatury panteonu polskich pisarek literatury obyczajowej (bo, jak się okazuje, za nazwę „romansopisarki” wszystkie śmiertelnie się obrażają). Niestety, nie orientuję się zbyt dobrze w polskich romansach, ponieważ kompletnie nie leży mi ten gatunek, więc nie domyśliłam się kim jest legendarna Kika Luna, ale wydaje mi się, że rozgryzłam kompletnie nawiedzoną Mariellę Miszalek i jej „górnolotne” metafory, przy których prawie popłakałam się ze śmiechu. Wisienką na torcie natomiast jest obecność w powieści trzech blogerek książkowych, wzorowanych na trzech prawdziwych blogerkach, których blogi czytam i uwielbiam. Jako (początkująca, ale zawsze) blogerka książkowa cieszę się, że autor zauważa to środowisko i że stanowi ono dla niego pewną inspirację  W ogóle ostatnio stwierdzam, że bycie blogerem książkowym w Polsce to wcale nie jest zła fucha! Były już dedykacje dla naszego środowiska w kilku książkach znanych autorów, a teraz nawet mamy swoje reprezentantki na kartach powieści! Brawo my!  Drugą wisienką jest cameo wielkiej diwy polskiej piosenki Klaudii Hutniak – jak zawsze nawiedzonej i prześmiesznej.

Długo się zastanawiałam, czy w „Do trzech razy śmierć” jest się czego uczepić, żeby nie było zbyt różowo, ale niespecjalnie mam okazję się wykazać, bo Rogoziński napisał kolejną powieść w swoim unikalnym stylu, która jego miłośnikom na pewno się spodoba, a hejterom na pewno nie. Jedyna rzecz, która mnie osobiście zgrzyta w zębach, to przerabianie polskich imion niektórych bohaterów na obcojęzyczne wersje. Nie znoszę tego zjawiska, moim uczniom stanowczo zabraniam tego na lekcjach i tłumaczę, że John Smith po przyjeździe do Warszawy na pewno nie zacznie przedstawiać się jako Jan Kowalski. W przypadku Pepe – jednego z bohaterów, jest to zresztą nawet uzasadnione, zważywszy na jego południową urodę, ale za to już Betty mnie konkretnie irytowała, ale to już taki mój mały zawodowy świr i podejrzewam, że nikt inny się tym nie przejmie. Ale żeby nie było – znalazłam coś do krytyki! 

Książkę polecam zdecydowanie zarówno fanom komedii jak i kryminałów spragnionych nieco lżejszej rozrywki w zimową noc. Uroczy wieczór z dużą dawką śmiechu gwarantowany!
zapraszam na mojego bloga http://happinesscoffeebook.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Siła nawyku. Dlaczego robimy to, co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie

Bardzo ciekawa książka, w której autor pokazuję jak wyzbyć się niechcianych nawyków i zastąpić je właściwszymi. Podzielona na 3 główne części: nawyki...

zgłoś błąd zgłoś błąd