Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hygge. Duńska sztuka szczęścia

Tłumaczenie: Olga Siara
Wydawnictwo: Insignis
5,68 (517 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
14
8
40
7
88
6
147
5
102
4
49
3
35
2
20
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hygge: The Danish Art of Happiness
data wydania
ISBN
9788365315762
liczba stron
224
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Ag2S

Jedno niepozorne słowo wyraża to, co naprawdę liczy się w życiu. Hygge. Hygge to słowo określające filozofię życia, która czyni Duńczyków najszczęśliwszym narodem na świecie. Nie ma odpowiednika w języku polskim, a opisuje chwile szczęścia, ciepła i bliskości, które możemy odnaleźć w najzwyklejszych sytuacjach. Wszyscy instynktownie rozpoznajemy uczucie hygge. Pojawia się, kiedy przybierasz...

Jedno niepozorne słowo wyraża to, co naprawdę liczy się w życiu. Hygge.

Hygge to słowo określające filozofię życia, która czyni Duńczyków najszczęśliwszym narodem na świecie. Nie ma odpowiednika w języku polskim, a opisuje chwile szczęścia, ciepła i bliskości, które możemy odnaleźć w najzwyklejszych sytuacjach.

Wszyscy instynktownie rozpoznajemy uczucie hygge. Pojawia się, kiedy przybierasz ulubioną pozycję na kanapie z ciekawą książką albo jesz pyszny posiłek z cudownymi przyjaciółmi. Nie wszyscy jednak potrafimy wygospodarować czas na takie momenty.

Ta piękna, autentyczna książka o hygge Marie Tourell Søderberg pokaże Ci, że hygge tak naprawdę można znaleźć wszędzie, jeśli się tylko wie, jak szukać. Bo hygge przenika wszystkie aspekty naszej codzienności: od wystroju wnętrz po gotowanie.

Dzięki tej książce nauczysz się wymawiać, odnajdywać i tworzyć hygge. Docenisz znaczenie tych momentów i zrozumiesz, dlaczego we współczesnym zabieganym świecie tak ważne jest umieć się na chwilę wyłączyć i znaleźć czas na hygge.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/ksiazki/hygge/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/ksiazki/hygge/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 148
lew_kanapowy | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 czerwca 2017

Marie Tourell Søderberg, duńska aktorka filmowa i dubbingowa, po śmierci ojca przewartościowała swoje życiowe pragnienia. Odnalazła radość w małych rzeczach, szczególnie podczas momentów spędzanych z mamą i siostrą oraz w gronie najbliższych przyjaciół. Okazało się że te niewielkie codzienne radości mają znacznie większy wpływ ogół jej dobrego samopoczucia, niż dalekie podróże, sława i sukcesy zawodowe. To odkrycie, będące dla niej całkowitą zmiana światopoglądu, było natchnieniem do napisania bestselleru „Hygge. Duńska sztuka szczęścia.”

Samo hygge to atmosfera, specyficzny stan kojarzony głównie ze spokojem, harmonią, ciepłem domowego ogniska, pielęgnowaniem drobnych codziennych rytuałów i zapomnianych tradycji. Jest przeciwieństwem rywalizacji, troską o komfort drugiego człowieka, podążaniem za autentycznością.

Choć hygge ma swoje atrybuty, wynikające głównie z uwarunkowań geograficznych kraju, w którym powstało – gruby koc, świece i ogień w kominku, kubek z gorącą herbatą – to jednak poczucie przynależności i więzi społeczne w wąskiej, hermetycznej grupie najbliższych osób są cenione bardziej niż estetyka, porządek i standardy.

Podczas lektury poznamy relacje kilku osób w różnym wieku i o różnym statusie społecznym żyjących według tej filozofii, dowiemy się czym jest hygge dla wybranych postaci ze świata kultury, badaczy zachowań ludzkich i samej autorki. Znajdziemy też kilka słów o etymologii i wymowie samego „hygge” i próby wytłumaczenia jego powstania w historii, kulturze i pogodzie Danii oraz kojarzonym z tym pojęciem designie.
Właściwie trudno podłączyć tą pozycję bod jakiś konkretny gatunek – w dużej mierze jest to poradnik, znajdziemy w nim pomysły na wprowadzenie atmosfery hygge do naszego domu, przepisy na hygge jedzenie i inspiracje do wspólnego spędzania hygge czasu z rodziną.

Nie odnajdziemy tu głębokich analiz społeczno-psychologicznych, daleko jej również od uwznioślonego manifestu filozoficznego. Choć zdaje sito raczej krótki wykład na temat nie do końca uchwytnego zjawiska kulturowego, charakteryzującego się dużym subiektywizmem odczuwania. To trochę przepis na hygge według Marie – próba jak najbardziej przejrzystego określenia tego pojęcia wraz z przykładami tego, co może być hygge dla danych osób.

Książka jest przepięknie wydana (to jedna z niewielu pozycji, które chciałam mieć w twardej oprawie), z magiczną okładką, ilustrowana klimatycznymi fotografiami. Nie kryje się w niej jednak dużo treści, a całość spokojnie można przeczytać podczas jednego hyggowania w gorącej kąpieli. To zdecydowanie bardziej estetyczny artefakt, niż rozprawa naukowa czy choćby dokładna analiza pojęcia. Ta książka jest jednak przyjemnym wprowadzeniem w temat i to chyba całkowicie mi wystarczy.
Tym, co mnie w hygge urzekło, jest stanie w opozycji do tak modnych obecnie fit diet, wegańskich zamienników zdrowego odżywiania. W hygge dużą rolę odgrywa jedzenie, jako źródło przyjemności i satysfakcji oraz czas spędzony wspólnie z rodziną przy stole i podczas gotowania, a nie jedynie niewygodny sposób na zaspokojenie podstawowej potrzeby, jaką jest głód. Uwielbiam jeść i dla mnie puchar lodów z bitą śmietaną, albo gołąbki w asyście zacnego kopczyka ziemniaków są znacznie bardziej hygge niż idealnie szczupła sylwetka. Oczywiście bolące stawy i choroby wynikające z otyłości już zupełnie nie są hygge. Podobnie jak uparte wciskanie w siebie gluta ze zmielonego banana i awokado wmawiając sobie, że to pyszny mus czekoladowy, choć ani nam nie smakuje, ani nie ma nic wspólnego z czekoladą.

Drugą cechą, za którą pokochałam hygge, jest zachęta do WYLUZOWANIA, czyli coś, z czym od dłuższego czasu mam spory problem.
„Zauważyłam, że w moim życiu najwięcej hygge też pojawia się właśnie wtedy, gdy przestaję wszystko kontrolować i pozwalam sobie odrobinę luzu.”

W końcu tylko spokój nas uratuje. A przynajmniej mnie ;)

I to wcale nie tak, że dopóki mniej więcej rok temu nowy trend i powszechna moda nie powiedziały nam, że Duńczycy wynaleźli (nazwali?) coś takiego jak hygge, to wcześniej go nie odczuwaliśmy, lub w innych kulturach w ogóle nie występuje. Wręcz przeciwnie, wierząc na słowo autorce, w niektórych krajach hygguje się lepiej niż w Danii, gdzie hygge „wynaleziono” – na przykład w krajach południowych, jak Francja, czy Włochy, ludzie są znacznie bardziej otwarci, a ich własny sposób na hygge pozbawiony jest tak typowej dla Skandynawów hermetyczności. Dążenie do szczęścia i czerpanie niewielkich radości z codzienności to bardzo ludzkie zachowanie, tym bardziej pożądane w coraz bardziej przyspieszającym świecie. A moda na hygge ma chyba na celu zachęcić do poświęcenia tym chwilom uwagi, do skupienia na tych momentach wyciszenia i bliskości z innymi. I wśród całej komercyjnej otoczki, to przesłanie jest super.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęście do wzięcia

Po przeczytaniu tej historii nie mogę znaleźć słów w swoim sercu na opisanie jej. Po prostu nie potrafię oddać wydźwięku całości która ona stworzyła w...

zgłoś błąd zgłoś błąd