Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lekcje tańca dla starszych i zaawansowanych

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,1 (165 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
24
8
24
7
67
6
22
5
13
4
5
3
1
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788306029048
liczba stron
88
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powieść mistrza czarnego humoru i absurdu śmiech przez łzy a jednocześnie zaduma nad problemem człowieczeństwa i miejscem człowieka w świecie.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (436)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 886
Ferula | 2015-10-13

Podstarzały wielbiciel pięknych panien, Mozartka i europejskiego renesansu, prosto tłumaczący sobie świat w oparciu o podręcznik higieny płciowej niejakiego Batisty i sennik Anny Nowak, na widok młodych i jędrnych kobiecych ud zaczyna toczyć opowieść swego życia. Jak to drzewiej bywało, jak prowadziły go za rękę romanse i chuć, a historie zbaczają co chwilę gdzieś w bok, w dygresje mniejsze i większe, i gada, i gada, i gada... bo "życie jest jednak do szaleństwa piękne!".

Gdyby Hrabalowy dziadek dosiadł się do piwka z Haškowym Szwejkiem, we dwóch zagadaliby cały świat. Wszystko by dla nich straciło na znaczeniu, co tam, przecież mają ważniejsze sprawy. Muszą toczyć swój pojedynek na słówka, na docinki, sukcesy i podboje. Prześcigać się w rubasznych wspominkach i chłopskich filozofiach. Wojskowy głupek i zdziadziały satyr. A świat poczeka z buzią rozdziawioną i duszą rozbawioną, bo takich prostolinijnych gawędziarzy można już więcej nie spotkać.

Humoreskę Hrabala łatwo przeoczyć,...

książek: 312
PMat | 2012-08-01
Na półkach: Fiction, Przeczytane
książek: 681
Noxi | 2013-08-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Czechy, 2013
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Tylko Hrabal umie przejść od sugestywnych nagich kanibali pędzących za umykającym im na rowerze podróżnikiem, do Wyścigu Pokoju, który wygrał jakiś koleś, lat dwadzieścia dwa, dokładnie tyle co Pepik, kiedy…
To opowiadanie - najlepsze określenie na twórczość Hrabala - jest takie bezbronnie męskie, sprośne, obrazoburcze i zachwycające w prostocie podejmowanych tematów i ich życiowości. Stryjaszek Pepi czaruje jakąś damę (damy?) snuciem piwnej opowieści, uwodzi ją a zarazem czytelnika. I to nic, że można się zgubić w gąszczu nazwisk i wydarzeń, nie ma znaczenia, czy pomyli się fakty - jutro to będzie inna opowieść, z innymi ludźmi, innymi wydarzeniami, ale ciągle o życiu, jego pięknie w brzydocie. To potrafią tylko Czesi, a może i tylko Hrabal.

książek: 213
Herequeque | 2014-01-17
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem, czy wypada się tym chwalić ale przczytałem dotąd dwie książki Chrobala. Pierwszą była 'Zbyt Głośna Samotność' która była tak przygnębiająca, że odsunęła mnie od dzielnego Czecha na długi czas. Nie była to zła książka, o nie, jedno dobre pióro łatwo rozpozna drugie. (jasne, mogę być skromny ale wolę być szczery ;)
Wiało od 'Samotności' taką beznadzieją, że bałem się, coby nie zarazić się depresją.
Od tamtego czasu obiecałem dać sobie porządnie w mordę jeżeli jeszcze raz po jego książki sięgnę. No cóż, stało się jak się stało ale nie będę przecież bił okularnika.
Z początku chciałem przeczytać tylko jedno zdanie i nieźle wpadłem, 'Lekcje tańca' składają się bowiem tylko z jednego zdania. Całkiem sprytnie, jak na Czecha.

Nim przystąpię do właściwej części recenzji muszę Was przestrzec: Nie czytajcie tej książki publicznie. Będziecie się histerycznie śmiali i postronni pomyślą sobie o Was jeszcze gorzej niż ja.
'Lekcje tańca dla starszych i zaawansowanych' są chyba...

książek: 817
Darya | 2013-08-27
Przeczytana: sierpień 2013

Hrabal pokazał tu cały kunszt czeskiej sztuki snucia opowieści, gdzie kropki to rzecz zbędna, a akcja toczy się tak wartko, że trzeba naprawdę mocno się skupić, żeby się nie pogubić, ale właściwie jakie to ma znaczenie, czy się pogubimy czy nie, jak czegoś takiego jak fabuła i tak tutaj nie ma, za to uświadczymy w porządnej dawce, ktoś by nawet powiedział nadmiarze, hrabalowskiej, a właściwie typowo czeskiej filozofii życiowej, w której naprawdę nie trzeba przywiązywać wagi do takich spraw jak ciąg przyczynowo-skutkowy, po prostu słuchamy, o życiu i jego urokach, i piwie, i o kobietach, dużo o kobietach, bo one są tutaj powodem zła, ale i dobra i w ogóle to wszystko przez nie i potwierdzi to każdy i poeta Bondy i nawet pan Jezus, który jest tutaj kolejnym biedakiem, który musi wiązać jakoś koniec z końcem, a jeszcze go chamy ukrzyżują, ale to się zdarza, bo tutaj miłość mamy obok śmierci, a czasami jest i śmierć z miłości, a jednak życie toczy się dalej i przechodzimy do kolejnej...

książek: 2195
jatymyoni | 2014-08-22
Przeczytana: sierpień 2014

Ile w jednyn zdanie można zmieścić opowieści? Nie potrafiłam oderwać się od tej opowieści, wciąga jak wartki strumień i nagle odkryłam, że to już koniec. Uwielbiam jego czarny humor ("i się powiesił") i ironię. Jest to książka,która poprawia nastrój, nadaje się na pochmurne dni.

książek: 1010
Naia | 2014-12-29
Przeczytana: 10 kwietnia 2010

Czytać „Lekcje...” to jak wejść do głowy stryja Pepina, w cały ten bałagan, w pożółkłe zdjęcia, wycinki z gazet, reklamy płynów do włosów i balsamów, cytaty z dziełka pana Batisty o higienie płciowej i wyimki z sennika, luźne przeróbki biblijnych historii, czarny humor (gdzieś na marginesie upiorny grabarz gotuje w kotle zupę dla świń z ludzkich zwłok, a karczmarka odkrawa na kotlety kawał mięsa swojej córki). Ciężko się w tym połapać, ciężko za nim nadążyć, ale chłonie się z oszołomionym uśmiechem, z błyszczącymi oczami ten szaleńczy monolog. Czasem są głośne wybuchy śmiechu.

To jest cały on. Osiemdziesiąt stron stryja Pepina. Siedzi sobie w restauracji z pięknymi panienkami i mówi, mówi, mówi, nie przestaje, chwali się, wspomina, cytuje, myśli mu skaczą w sposób wprost nieprawdopodobny, od olbrzymki doktorowej do Havliczka i Chrystusa, od Mozarta do monstrualnego biustu pani baronowej, od noszenia kwiatów pięknym dziewczętom do problemów pana proboszcza z oddawaniem...

książek: 448
Katarzyna | 2012-08-23
Na półkach: Przeczytane

Anegdotka na anegdotce, można cytować zdanie po zdaniu,chociaż to jest chyba kwestia sporna, ponieważ kropek u Hrabala nie uświadczysz. Zgrabny zlepek opowieści chłopaka który chciał mieć nos jak Rudolf Valentino, podrywał niebrzydkie dziewczyny, w tle chłopcom na widok tych dziewczyn cieknie ślina jak bernardynom, wspomina o draniu który handlował starymi meblami i obrazami i który przylepił Najświętszej Panience oko karpia,a działo się to w czasach kiedy u biedaków były zimie łóżka dlatego brało się współlokatorów na spanie. Wszystko to przeplecione mądrościami z sennika Anny Nowak-od sypania ogórków z misy (kochać się gorąco) poprzez w śnie być wieszanym w domu bożym (wkrótce zostać zwierzchnikiem Kościoła) do godzinki nad umarłymi śpiewać (wkrótce ślub twój będzie) i we śnie w domu wariatów się znajdować (szczęścia wielkiego oczekuj). Tańczyć się jednak w ogóle nie nauczyłam,ale tłumacze sobie to tym,że nie jestem ani z tych starszych ani z tych zaawansowanych.

książek: 163
Patrycja | 2014-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2014

Najdziwniejsza książka, jaką miałam przyjemność czytać. Mnóstwo humoru i refleksji, a wszystko to napisane w... jednym zdaniu. :-)

książek: 230
Agnieszka Kosowska | 2011-11-13
Na półkach: Przeczytane

Z prozą Hrabala znam się nie od dziś. Bardzo szanuję jego twórczość, mam do niej wielki sentyment. Uwielbiam sposób w jaki kreuje postaci i zawsze ochoczo sięgam po kolejne jego dzieło Tym razem miałam okazję przeczytać Lekcje tańca dla starszych i zaawansowanych. Po lekturze tej stosunkowo krótkiej powieści czuję się jednak jakbym zjadła na raz kilka tabliczek czekolady. I bynajmniej nie jest to miłe uczucie.

Fabuły nie jestem w stanie streścić. Jest to zlepek niezliczonej ilości historyjek łudząco podobnych do tych, którymi raczył nas wojak Szwejk. Ogromna dawka czeskiego humoru skompresowana na małej powierzchni może doprowadzić jedynie do katastrofy. Czytając Lekcje tańca momentami miałam wrażanie, że ktoś na mnie krzyczy, nie nadążałam za akcją, która diametralnie zmieniała się co kilka linijek. Nawet nie mogę powiedzieć, że co zdanie, ponieważ cały monolog głównego bohatera jest jednym zdaniem! Muszę jednak przyznać, że obraz życia między gospodą a łóżkiem w Czechach za...

zobacz kolejne z 426 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najdziwniejsze książki świata

Lubicie czytać książki o książkach? O tajemniczych, zaginionych woluminach, które trzeba odnaleźć i rozszyfrować? Albo o księgach, które choć trzymane w ręku wydają się zupełnie niedostępne, ponieważ ich treść jest zakodowana i zupełnie niezrozumiała dla znalazcy? Takie manuskrypty istnieją naprawdę. Przedstawiamy kilka z nich.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd