9 bardzo dziwnych książek, czyli o drukowaniu Internetu i książkach do zjedzenia

LubimyCzytać
12.10.2020

Niektóre liczą tysiące stron i składają się z milionów haseł. Inne wręcz przeciwnie - cała ich treść mieści się w jednym zdaniu. Te naprawdę unikalne zamiast kartek mają... plastry sera lub saszetki z ketchupem. Zapraszamy na przegląd najdziwniejszych książek, które służą nie tylko do czytania. Są wśród nich książki faktycznie wydane  niektóre nawet publikowane do dzisiaj – a także tylko te będące realizacją konceptów artystycznych.

9 bardzo dziwnych książek, czyli o drukowaniu Internetu i książkach do zjedzenia

Zazwyczaj na książki patrzymy przez pryzmat ich zawartości. Jak przekonywał w rozmowie z lubimyczytać.pl ilustrator i projektant Przemek Dębowski, ich forma powinna być dopasowana do treści i starać się jej nie przytłaczać. Niektórych twórców inspiruje jednakże nie tylko sama warstwa fabularna i znaczeniowa – równie ważne, a najwet najważniejsze potrafi dla nich być to, jak dana książka wygląda. 

Reklama

Sekcja kulinarna

Literatura i kuchnia idą w parze! Wszak od wieków pismo wykorzystywano między innymi do spisywania przepisów na potrawy – kucharskie receptury wydrapywano już na glinianych tabliczkach w starożytnej Mezopotamii. Nic zatem dziwnego, że kulinaria są dla wielu twórców książek inspiracją i natchnieniem. Niektórzy artyści poszli o krok dalej i zamiast publikować przepisy, zdecydowali się zawrzeć w tworzonych przez siebie publikacjach składniki ulubionych dań.

Amerykański artysta Ben Denzer bardzo chętnie w swoich pracach wykorzystuje formę książki. W twórczości nawiązuje do typologii, rozumianej jako gromadzenie i ukazywanie poszczególnych przedmiotów, co jest sposobem na opisywanie świata. Wśród jego dzieł określanych jako „Object Books” można znaleźć między innymi pozycję „20 Slices of American Cheese” złożoną z oprawionych w grubą, książkową oprawę 20 porcji sera Kraft American Singles. Książka ta znajduje się między innymi w zbiorach brytyjskiego The Auchtermuchty Food Museum i biblioteki Uniwersytetu w Michigan. Z kolei „5 Ketchups” tego samego autora to przykład publikacji, w której zamiast stron umieszczono 5 jednorazowych saszetek ketchupu Heinz.

W nieco podobny sposób do kwestii książek związanych z kulinariami podszedł projektant Nick Bampton. Jego „spice.bk” złożony jest z rozpuszczalnych w wodzie stron zawierających przyprawę. Poszczególne strony można odjąć z książki i w razie potrzeby dodać do gotującego się dania, gdyż pod wpływem wilgoci i ciepła struktura strony rozpuści się, pozostawiając tylko pachnące przyprawy, które dodadzą potrawom koloru i smaku gotowanym. Dzięki takiemu rozwiązaniu – niestety niewprowadzonemu do regularnej sprzedaży – w kuchni zamiast koszyczka przypraw moglibyśmy mieć same książki! 

SPICEBK The SPICEBK, is a food spice & flavouring solution... http://bit.ly/1dS5eHl

Opublikowany przez Nick Bampton Design Środa, 29 stycznia 2014

 

Jak duży jest Internet?

Czy w dzisiejszych czasach warto publikować encyklopedie, szczególnie te, które swoją oryginalną formę mają online? Amerykański artysta i programista Michael Mandiberg podjął sie tego zadania, a efektem jest jedna z jego prac, czyli „Wydrukowana Wikipedia”. Podstawową motywacją dla artysty była chęć uzyskania odpowiedzi na pytanie o to, jak duża jest Wikipedia. Poszczególne hasła zostały uporządkowane i uszeregowane, a następnie wydane i oprawione. Finalnie okazało się, że w formie książkowej popularna internetowa encyklopedia składa się z 7473 tomów, a każdy z nich liczy 700 stron (stan na 7 kwietnia 2015 roku). A to tylko jej anglojęzyczna wersja! „Wydrukowaną Wikipedię” można kupić za pośrednictwem strony internetowej artysty. Warto tylko pamiętać, że ze względu na charakter tej encyklopedii, z dużym prawdopodobieństwem hasła zawarte w drukowanej wersji zostały przez ostatnie pieć lat w wersji online wielokrotnie auktualnione. W ramach powyższego projektu, oprócz samych książek, powstała również fototapeta prezentująca 1980 encyklopedycznych woluminów, a także 36-tomowy suplement, który zawiera nazwy użytkownika wszystkich 7,5 miliona współautorów angielskojęzycznej Wikipedii.

Print Wikipedia

Książka bez sensu?

Wśród najdziwniejszych publikacji osobliwym zbiorem są książki opublikowane, mające swoje ważne miejsce w historii literatury i szerzej sztuki, które mimo wszystko trudno przeczytać. Jednym z najbardziej znanych przykładów takich dzieł jest „Codex Seraphinianus”, stworzony przez włoskiego grafika i architekta Luigiego Serafiniego. Serafini swój „Codex...” napisał w całości w wymyślonym przez siebie języku, którego krój liter przypomina języki semickie. Artysta przyznawał również, że wielokrotnie podczas racy był pod wpływem środków odurzających, takich jak meskalina. Podczas spotkania ze studentami Uniwersytetu w Oxfordzie Serafini zaznaczył, że w „Codexie” nie jest zawarty żaden głębszy sens, co jednak nie przeszkadza kolejnym czytelnikom i badaczom szukać znaczenia tajemniczych znaków. 

Tekstowi towarzyszą surrealistyczne ilustracje, a całość przypomina Manuskrypt Wojnicza, czyli datowaną na późne średniowiecze księgę, której treści również nie udało się rozszyfrować. „Codex Seraphinianus” doczekał się czterech wydań.

Codex Seraphinianus

Włoskie i czeskie eksperymenty formalne

Zang Tumb Tumb Marinetti Włosi zdają się być skarbnicą nietypowych literackich pomysłów. Warto wśród nich zwrócić również uwagę na tom poetycki „Zang Tumb Tumb” artysty Filippo Tommaso Marinettiego. „Zang Tumb Tumb” jest zarazem jednym z utworów powstałych w duchu futuryzmu, awangardowego kierunku w sztuce i literaturze, który zrodził się we Włoszech w latach 20. XX wieku. W tomie opublikowanym przez Marinettiego występują wolne słowa (niebędące częściami zdania, ani nawet równoważników zdań; ot, słowa ułożone na kartach) i liczne onomatopeje, a w projekcie wykorzystano różnorodną typografię. Praca jest opisem doświadczeń artysty z oblężenia Adrianopola podczas wojny bałkańskiej, na której Marinetti był korespondentem. Całość bardziej przypomina książki artystyczne i dzieła sztuki niż to, co w 1914 roku, gdy włoski poeta wydał swój tom, nazywano powszechnie książką. Poniżej cytujemy fragment w tłumaczeniu na j. angielski oraz zamieszczamy film z nagraniem włoskiej wersji.

„...these weights thicknesses sounds smells molecular whirlwinds chains nets and channels of analogies concurrences and synchronisms for my Futurist friends poets painters and musicians zang-tumb-tumb-zang-zang-tuuumb tatatatatatatata picpacpampacpacpicpampampac uuuuuuuuuuuuuuu”

Reklama

Nie tylko Marinetti i nie tylko awangardowi artyści lubili zaskakiwać. Jeden z najbardziej znanych czeskich pisarzy również ma w swojej biografii książkę, którą można określić jako eksperyment formalny. Bo jak inaczej nazwać 88 stronicową powieść zawierającą... jedno zdanie?„Lekcje tańca dla starszych i zaawansowanych” to jedno wielokrotnie złożone zdanie, nostalgiczny monolog wujaszka Pepi o świecie, którego już nie ma i o pannach, których również już nie widuje. Ale nie tylko; to także wiele refleksji o epoce Austro-Węgier i o współczesnym Hrabalowi świecie. Nie można również zapominać, że z „Lekcji” pochodzi cytat określający stosunek czeskiego mistrza do literatury, który dobitnie ukazuje, jakie emocje powinna za sobą nieść:

„Porządna książka nie jest po to, aby czytelnik mógł łatwiej usnąć, ale żeby musiał wyskoczyć z łóżka i tak jak stoi, w bieliźnie, pobiec do pana literata i sprać go po pysku...”

Książka jako protest

Brazylijski prawnik Vinícios Leôncio postanowił zaprotestować przeciwko nadmiernej złożoności podatkowej kraju. Aby to zrobić, wydał jedną gigantyczną książkę, zawierającą całą brazylijską legislację fiskalną. Książka okazała się mieć ponad 41 tys. stron zadrukowanych czcionką Arial w rozmiarze 22. Dzieło życia (Leôncio poświęcił na nie aż 23 lata!) po opublikowaniu ma wysokość ponad 2 metrów. Aby wydrukować tę ponad 7,5 tonową książkę, prawnik musiał zaimportować z Chin potężną drukarkę używaną do druku billboardów. Niestety, cały trud Leôncio zdaje się iść na marne. Jak przyznał sam autor, codziennie brazylijscy prawodawcy publikują kolejne przepisy podatkowe gmatwające rozbuchaną do granic możliwości legislację fiskalną Brazylii.

Patria Amada

Artystyczna inspiracja

Na koniec zostawiamy przykłady prac artystów, dla których książki stanowią ważną inspirację. Linda Newbown na swoim blogu pokazuje kreatywne przykłady opraw książkowych i własnoręcznie tworzonych okładek. Wykorzystuje w swoich projektach nie tylko drewno i metal, ale nawet szkło – tak jak w przypadku inspirowanej jedną z arturiańskich legend pracą „My Part in Tristran and Isolde’s Tragedy”. Jej prace znajdują się między innymi w zbiorach biblioteki stanowej w Queensland.

Co roku swoje prace prezentują również studenci Uniwersytetu Artystycznego Poznań, którzy uczestniczą w działaniach kierowanej przez prof. Tomasza Wilmańskiego Pracowni Książki Artystycznej. Jak możemy przeczytać na stronie internetowej uczelni, w założeniach programowych Pracowni Książki Artystycznej jest uzmysłowienie studentom szerokiego pola kreacji twórczej, jakie niesie w sobie rozumienie książki, tekstu czy litery jako autonomicznego obiektu/obrazu i tym samym ich istotnej roli w kształtowaniu się współczesnej sztuki. Prezentujemy wybór obiektów artystycznych z odbywającej się w lutym 2019 roku w Galerii Design UAP wystawy „Książka i co dalej”.

Katarzyna Śpikowska - Sza

Grigorij Popov - Krzyk i szept

Mamy nadzieję, że nasz wybór zachęci was do poszukiwania innych, nieoczywistych ksiażek z całego świata. A może już jakieś znacie? Jeśli tak, to koniecznie podzielcie się z nami swoją wiedzą w komentarzach.

Fotografia otwierająca: 5 KETCHUPS / Ben Denzer

[aj]

Reklama

komentarze [9]

Sortuj:
1471
296
13.10.2020 19:53

Jest jeszcze książka "Wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach" dra Alana Francisa, ponoć bestseller.


402
115
13.10.2020 19:45

Te dziwne książki przypomniały mi książki pana Ryszarda Ziemby z Rzeszowa. Był to artysta, który oprawiał książki. Jego oprawy nawiązywały do treści i były wyjątkowo piękne.


6966
359
13.10.2020 19:12

Bardzo ciekawy artykuł.
Spierałabym się jednak, czy ser lub keczup w okładkach to książka. Moim zdaniem raczej przedmiot w kształcie książki, tak jak dekoracja tekturowa na półkę udająca szereg książek, kasetka w kształcie książki, podpórka do książek w formie książki albo torba damska w kształcie książki - mam taką. Nikt nie nazwałby tych rzeczy książkami, prawda? Z tego...

więcej

2841
682
13.10.2020 13:51

Potrzeba jest zastanowienia się nad definicją książki. Niestety to, że ktoś zapakował żółty ser w opakowanie, które przypomina książkę, nie czyni z niej książki. Książka to coś więcej niż towar opakowany w okładki.


169
20
14.10.2020 08:04

Nie wiadomo, co artysta miał na myśli. Nie widzę tu sera, tylko produkt seropodobny ;). Czy można uznać, że niektóre, choć zawierają tekst, są produktami książkopodobnymi? Taki konsumpcjonizm pod publikę?


169
20
13.10.2020 11:51

Nihil novi sub sole. Codex Seraphinianus przypomina mi Manuskrypt Wojnicza, z tym że już go rozszyfrowano, istotnie, ma sens. Nasz polski artysta- rzeźbiarz, Stanisław Szukalski również stworzył własne pismo, którym posługiwał się w szkole podstawowej. Podsumowując, książka artystyczna- tak, ale tylko jeśli wprowadza unikalne treści, której nie można odmówić sensu.


1625
176
12.10.2020 21:31

My też mamy dzieło jak to autorstwa Hrabala, co prawda zdania są dwa, ale jedno to prawie cała historia. Mówię o "Bramach raju" Andrzejewskiego. Polecam, niesamowite, jak w jednym zdaniu można zawrzeć tyle dialogów!


4040
3801
12.10.2020 16:32

Pomysłowi są niektórzy,ale ja wolę zjeść mielony z burakami.Niz książkę


2783
4
08.10.2020 09:33

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd