Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziki łabędź i inne baśnie

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: Rebis
6,99 (164 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
47
7
39
6
39
5
12
4
2
3
1
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Wild Swan and Other Tales
data wydania
ISBN
9788380620261
liczba stron
160
słowa kluczowe
bajki
język
polski
dodał
L_Settembrini

Inne wydania

Zbiór bajek pisanych z myślą o współczesnym czytelniku. Królewna zamieniona w żabę żyje wprawdzie ze swoim wysoko urodzonym wybawcą długo i szczęśliwie, chowając gromadkę pięknych dzieci, miewa jednak napady melancholii, ilekroć przypomina sobie „ten moment transcendencji” – gdy książę zdjął z niej pocałunkiem zaklęcie – który nigdy się już nie powtórzy. Dlaczego Piękna poprosiła ojca tylko o...

Zbiór bajek pisanych z myślą o współczesnym czytelniku. Królewna zamieniona w żabę żyje wprawdzie ze swoim wysoko urodzonym wybawcą długo i szczęśliwie, chowając gromadkę pięknych dzieci, miewa jednak napady melancholii, ilekroć przypomina sobie „ten moment transcendencji” – gdy książę zdjął z niej pocałunkiem zaklęcie – który nigdy się już nie powtórzy.

Dlaczego Piękna poprosiła ojca tylko o białą różę? W jaki sposób zostaje się czarownicą? Co się dzieje z królewiczem skazanym na życie z łabędzim skrzydłem zamiast ramienia? Kim są współczesny dzielny ołowiany żołnierzyk i baletnica? Co się stało z obciętymi włosami Roszpunki? Jaki los czeka bohaterów baśni, gdy wybrzmi "I żyli długo i szczęśliwie"? I czy my sami, znając czarodziejskie formułki, nie mielibyśmy ochoty trochę... napsocić?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdują się w niniejszym zbiorze "baśni dla dorosłych", które udowadniają uniwersalność i ponadczasowość starych historii, ale pokazują też, co zmyślne, dowcipne i utalentowane pióro może wyczarować z od dawna osłuchanych, znanych wszystkim bajek.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
kryptonite książek: 1985

Baśniowy realizm

 Gdybym tylko mogła, to osobiście podziękowałabym Michaelowi Cunninghamowi. Za co? Za to, że dzięki jego „Godzinom” - notabene genialnej powieści - postanowiłam zapoznać się z twórczością Virginii Woolf, aby móc później dodać ją do grona ulubionych pisarzy. Jednak nie chciałabym tutaj pisać o autorce „Pani Dalloway”, ale o samym Cunnighamie. Można odnieść wrażenie, że ten amerykański pisarz, laureat wielu prestiżowych nagród literackich, ma obecnie w swojej twórczości okres fascynacji baśniami. Tymi dobrze znanymi, czytanymi wielokrotnie w dzieciństwie. Zaczęło się od „Królowej śniegu”, innej historii niż ta, jaką zaproponował wcześniej Hans Christina Andersen, ale z licznymi wątkami przeniesionymi do naszych czasów. Najnowsza książka twórcy „Z ciała i duszy” to zbiór opowiadań, a konkretnie uwspółcześnionych wersji popularnych baśni, zebranych w „Dzikim łabędziu i innych baśniach”.

Co zawiera ta książka? Jedenaście opowieści, w których powszechnie znane dotąd historie zostają przedstawione z zupełnie innego punktu widzenia lub dostają „drugie życie” w postaci kontynuacji, jaka następuje po zdaniu „I żyli długo i szczęśliwie”. I tak dowiadujemy się, jaki los spotkał najmłodszego z jedenastu królewiczów, który zamiast ramienia ma łabędzie skrzydło, o czym naprawdę myślała Baba Jaga przy budowaniu domu z piernika, jak wyglądała prawdziwa historia o Jasiu i jego magicznej fasoli oraz na jaki temat najczęściej rozmawia Królewna Śnieżka ze swoim mężem. Oprócz tego czytelnik...

 Gdybym tylko mogła, to osobiście podziękowałabym Michaelowi Cunninghamowi. Za co? Za to, że dzięki jego „Godzinom” - notabene genialnej powieści - postanowiłam zapoznać się z twórczością Virginii Woolf, aby móc później dodać ją do grona ulubionych pisarzy. Jednak nie chciałabym tutaj pisać o autorce „Pani Dalloway”, ale o samym Cunnighamie. Można odnieść wrażenie, że ten amerykański pisarz, laureat wielu prestiżowych nagród literackich, ma obecnie w swojej twórczości okres fascynacji baśniami. Tymi dobrze znanymi, czytanymi wielokrotnie w dzieciństwie. Zaczęło się od „Królowej śniegu”, innej historii niż ta, jaką zaproponował wcześniej Hans Christina Andersen, ale z licznymi wątkami przeniesionymi do naszych czasów. Najnowsza książka twórcy „Z ciała i duszy” to zbiór opowiadań, a konkretnie uwspółcześnionych wersji popularnych baśni, zebranych w „Dzikim łabędziu i innych baśniach”.

Co zawiera ta książka? Jedenaście opowieści, w których powszechnie znane dotąd historie zostają przedstawione z zupełnie innego punktu widzenia lub dostają „drugie życie” w postaci kontynuacji, jaka następuje po zdaniu „I żyli długo i szczęśliwie”. I tak dowiadujemy się, jaki los spotkał najmłodszego z jedenastu królewiczów, który zamiast ramienia ma łabędzie skrzydło, o czym naprawdę myślała Baba Jaga przy budowaniu domu z piernika, jak wyglądała prawdziwa historia o Jasiu i jego magicznej fasoli oraz na jaki temat najczęściej rozmawia Królewna Śnieżka ze swoim mężem. Oprócz tego czytelnik poznaje również konsekwencje, jakie niosą ze sobą nierozważnie wypowiedziane życzenia, motywy, którymi kierował się w swoich działaniach Rumpelstilltskin (tłumacz „Dzikiego łabędzia...” zdecydował się na Tiletury), życie Dzielnego Ołowianego Żołnierza i jego ukochanej baletnicy, gdyby oboje byli ludźmi, prawdziwe oblicza Pięknej i Roszpunki oraz pewną długą historię o królewiczu i królewnie, która kończy się... szczęśliwie. Wszystkie opowiadania ilustrowane są intrygującymi rysunkami Yuko Shimizu, japońskiej ilustratorki – one doskonale uzupełniają zbiór, tworząc tym samym specyficzny klimat całości.

Czy można o czymś nowym napisać, kiedy w grę wchodzą znane i lubiane baśnie? Michael Cunningham udowadnia, że tak. Dzięki jego oryginalnemu spojrzeniu na m.in. „Piękną i Bestię”, „Królewnę Śnieżkę” czy (moje ulubione) „Dzikie łabędzie” zupełnie inaczej odbieramy daną historię. Jakby dojrzalej lub też po prostu życiowo. Jak dorośli czytelnicy. Oczywiście, baśnie mają swój własny urok – jak tu nie oprzeć się szczęśliwym zakończeniom, gdzie piękna księżniczka zdobywa serce przystojnego królewicza, a zła czarownica zostaje pokonana przez dobro bohaterki/bohatera? A całą ta magia, wróżki, czarodziejskie przedmioty stanowią obowiązkowe dopełnienie do całości. Jednak w „Dzikim łabędziu i innych baśniach” mamy do czynienia z odbrązowieniem tego czarno-białego schematu, jaki w dzieciństwie poznawaliśmy dzięki takim panom jak Andersen, bracia Grimm czy Perrault. Michael Cunningham uświadamia nam, że nie każda baśń naprawdę kończy się tym, że wszyscy żyli długo i szczęśliwie – każda postać w przyszłości musi uporać się z problemami codzienności oraz mijającym czasem. Zupełnie jak my. Bardzo podobało mi się opowiedzenie danej historii z punktu widzenia „tych złych”, dzięki czemu zupełnie inaczej widzimy zachowania oraz myśli nielubianych wcześniej w dzieciństwie bohaterów. Ta zabawa znanymi formami, ich uwspółcześnienie oraz dodanie psychologicznej głębi, daje czytelnikowi powiew świeżości, jaki potrzeba w literaturze. A rysunki Yuko Shimizu... Mistrzostwo świata. Idealnie pasują do świata, gdzie więcej mamy realizmu niż baśni. Moją ulubioną historią z tego zbioru opowiadań jest ostatnia, „Długo/szczęśliwie”. Niby to baśń, ale o takim życiu, jakim w niej opisał Cunningham, marzyłoby wielu z nas.

Wiadomo, od czasu do czasu każdy z nas lubi wracać do starych i lubianych baśni, gdzie rządzą proste schematy: dobro zwycięża zło, zawsze jest nagroda za szlachetność, a nikczemne postaci spotyka kara. Wiadomo też, że życie nie jest takie czarno-białe, jak w tych historiach – i właśnie o tym przypomina nam Michael Cunningham.

Anna Wolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (970)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 575
SeVIIen | 2017-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2017

„Czasem wystarczy tylko wiedzieć, gdzie są ukryte drzwi i jak je otworzyć. Całe czary-mary.”

Dlaczego Baba Jaga zbudowała chatkę akurat z pierników? Dlaczego Piękna poprosiła ojca o jedną tylko różę? Jak wygląda życie królewicza, który był zaklęty w łabędzia, a po odczarowaniu zostało mu jedno ptasie skrzydło zamiast ramienia? Co się dzieje z bohaterami baśni, kiedy już przeczytamy zakończenie „I żyli długo, i szczęśliwie”? Co się dzieje, kiedy pochopnie i bez zastanowienia wypowiadamy życzenia? Na te pytania znajdziecie odpowiedzi tylko tutaj, tylko w tej książce…

Pokochałam tę książkę… I jednocześnie znienawidziłam. Dlaczego? Nigdy tak nie miałam! Przecież jestem dużą dziewczynką, nie wierzę już w baśnie i szczęśliwe zakończenia. Przecież życie już zdążyło i mnie doświadczyć. Przecież staram się być realistką… Tak chyba czuje się dziecko dowiadując się, że Mikołaj nie istnieje. Może w tym momencie nieco przesadziłam, ale teraz kiedy sięgnę po książkę z którąkolwiek baśnią...

książek: 749
Magnis | 2017-03-04
Przeczytana: 27 lutego 2017

Na książkę Dziki Łabędż i inne baśnie Michaela Cunninghama zwróciłem uwagę dzięki opiniom znajomych i ich ocenom. Zawsze uwielbiałem takie historie, ale tutaj sam Autor przetworzył znane baśnie według swojego pomysłu, co doprowadziło do stworzenia ciekawej ksiązki zawierającej opowieści skierowane do starszego czytelnika. Znajdziemy tam dziesięć niezwykłych historii nie pozbawionych uroku i klimatu.
Dziki łabędż to historia o zamianie braci w łabędzie. Klasyka jakich mało i pewnie każdy kojarzy tą opowieść. Autor nie tylko sięga po znane motywy, ale ukazuje po części dramat głównego bohatera. Nie zdradzę na czym polega, bo każdy może się przekonać. Zaczyna się jak w baśni, a kończy w ciekawy sposób. Sama historia prowadzona jest świetnie, pełna uroku i zarazem wciągająca. Spodobała mi się bardzo.
Baba Jaga to inne spojrzenie na znaną baśń. Czytelnik poznaje osobę samej bohaterki przez pryzmat jej życia aż do ponurego finału. Znów Autor bawi się konwenkcją baśni na jakiej oparł...

książek: 1069
luelle | 2017-01-13
Na półkach: Posiadam 🏠, Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2017

Przewrotna, gorzka, zarazem liryczna, zaskakująca wersja znanych baśni. Autor uwspółcześnił je, przesunął akcent interpretacji, sprawdził alternatywny tok wydarzeń. Zagłębił się w psychikę i wrażliwość bohaterów, którzy w tych opowieściach okazali się bardziej ludzcy, niewyidealizowani, słabsi (lub silniejsi - kwestia oceny). Tu również dobro musi walczyć ze złem, ale owo zło często tkwi w człowieku, nie atakuje z zewnątrz.
Są to baśnie dla dorosłych; nie tylko ze względu na treść, ale także dlatego, że ukazane w nich piękno jest smutne i kalekie, a doskonałość jest niedoskonała. Niech dzieci dowiedzą się o tym później, gdy dorosną.
Polecam!

książek: 366
Miriam Fraser | 2017-02-05
Na półkach: 2017, E-book, Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2017

Odkąd tylko pamiętam uwielbiałam baśnie. Fascynował mnie świat księżniczek i bohaterskich książąt. Nadal je uwielbiam, więc jak tylko zobaczyłam tą książkę to musiałam ją przeczytać.

Książka jest kierowana do dorosłego czytelnika. To widać. Baśnie są dojrzalsze- poruszają tematy, które w bajkach dla dzieci poruszać nie wypada. Skłoniły mnie do refleksji, ponieważ bardzo często nie patrzyłam pod tym kątem na daną baśń. Autor potrafi ukazać nam brutalną prawdę tam gdzie kiedyś widziałam jedynie niewinność i skromność.
Obowiązkowa pozycja dla każdego miłośnika baśni. Książka dobra, ale nie pozbawiona wad.

książek: 1133
Dociekliwy_Kotek | 2017-03-26
Przeczytana: marzec 2017

No i mam drugą po "Ganbare!" książkę tego roku.
Przyznaję: kocham baśnie, ich interpretacje, reinterpretacje, przetworzenia i opowiadanie na nowo. Ale niezależnie od moich sympatii - książka Cunninghama broni się i bez tego.
Mówi się czasem, że w baśniach jest zawarta prastara, uniwersalna mądrość. Im starsza jestem, tym bardziej mam wrażenie, że w baśniach mojego dzieciństwa ta mądrość to ksenofobia, nietolerancja, represja kobiet i wreszcie pochwała ludowej, cwaniaczej mądrości leniwego chłopka, który w rezultacie na złość braciom i tak zostaje mężem królewny.
Baśnie opowiedziane przez Cunninghama są inne. Młynarzówna wydana za króla czuje się tak, jak kobieta z ludu czułaby się na dworze monarchy, który groził jej śmiercią; głęboka miłość baletnicy i ołowianego żołnierzyka wykuwa się przez wiele, wiele lat; Baba Jaga to postać znana nam z osiedla, przejmująco prawdziwa i na swój sposób wzruszająca. I niech mi ktoś pokaże postać bardziej wzruszającą niż gnom, który w innych...

książek: 207
macierzanka | 2016-12-12
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2016

Autor przebojem wdarł się na listę Autorów Ulubionych, a książka do czołówki najbardziej poruszających spośród przeczytanych w tym roku.
Lubię baśnie. I czasem się zastanawiałam, dlaczego kończą się w tym dokładnie punkcie, w którym się kończą. Dlaczego nikt mi nie chce opowiedzieć, co to znaczy żyć "długo i szczęśliwie"?
Cudownie było przekonać się, że nie tylko mnie to ciekawiło i że na opowiedzenie zdecydował się ktoś, kto z takim talentem dobiera słowa (tu dodatkowy aplauz dla Jerzego Kozłowskiego za cudowny przekład).
W książce znalazłam trochę baśni, trochę "prawdziwego" życia i wiele zdań, które zapadają w pamięć. Mocna, chwilami sarkastyczna, miejscami gorzka, a czasem wywołująca mimowolny chichot (bo i śmiać się niełatwo, gdy z własnej bezradności się śmiejemy).
Kiedy opowiadałam o niej, użyłam określenia "wytrawna". Im dłużej o tym myślę, tym bardziej słowo pasuje. I zdecydowanie jest komplementem.

książek: 276
Magrat | 2017-02-19
Na półkach: Magicznie, Przeczytane

Do dzisiaj lubię czytać baśnie, lubię ich oniryczny klimat, kontrowersyjny i nierzadko brutalny morał i pierwotną magię.

Nic z tego nie znalazłam w Dzikim Łabędziu. Z baśni została częściowo uwspółcześniona fabuła (częściowo, bo w ramach jednej baśni czasem jest współcześnie a czasem tradycyjnie) i mało magiczna magia. Prysł gdzieś rozbudzający wyobraźnię klimat, a morał jest życiowy, bo i całe historie są po prostu życiowe. Cunningham urealnił każdą z opowieści, odarł ze złudzeń, że świat jest bajką i przyprawił wszystko na słodko-gorzko. Dobrze, ale mnie to nie do końca przekonało, ot, dobry pomysł, ciekawa zabawa formą, nic więcej - nie zrujnowało mi to oryginalnych wersji, nie patrzę na ukochanego Ołowianego Żołnierzyka inaczej niż patrzyłam wcześniej.

książek: 212
Nowalijki | 2016-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Tomasz Radochoński www.nowalijki.blogspot.com
-----------------------------------------------
Lubicie baśnie? Podejrzewam, że to pytanie czysto retoryczne, bo ten gatunek literacki, jak żaden inny, towarzyszy ludziom od dzieciństwa. Ileż to emocji towarzyszyło nam, gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy, a potem przeczytaliśmy historię o śpiącej królewnie, czy o ołowianym żołnierzyku. Jakie musiało być nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że teksty braci Grimm, czy Andersena pełne są okrucieństwa i podtekstów, a szczęście bohaterów często okupione zostało mnóstwem upokorzeń i wyrzeczeń. Baśnie o lepszym świecie, w którym dobro zwycięża zło, fascynowały ludzi od wieków i wiele wskazuje na to, że jeszcze długo nic się w tej kwestii nie zmieni. A zastanawialiście się może, co dzieje się z bohaterami baśni, po konwencjonalnym I żyli długo i szczęśliwie? W zakamarkach pamięci plączą mi się co najmniej dwa eseje poświęcone życiu po życiu bohaterów baśni. I o ile nie pamiętam w tej chwili...

książek: 811
Mirya | 2016-10-28
Na półkach: Rok 2016, Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2016

Za każdym razem kiedy widzę, że autorzy bawią się tekstami, które znamy z dzieciństwa, oczy zaczynają mi się świecić. Po przeczytaniu opisu Dzikiego łabędzia i innych baśni wiedziałam, że to będzie książka, na którą zapoluję. Długo jednak nie dochodziło do mnie, że nie dość, iż bajki są tutaj uwspółcześnione, a problemy pogłębione, to jeszcze autorem jest Michael Cunningham. Kajam się teraz przed Wami, bo mam cztery jego powieści w biblioteczce, ale nadal żadnej z nich nie przeczytałam! Jednak po tej lekturze na pewno to nadrobię.
Michael Cunningham to amerykański pisarz, urodzony w 1952 roku w Cincinnati. Jego najbardziej znaną powieścią są Godziny, za które został nagrodzony Nagrodą Pulitzera. Na jej podstawie powstał głośny film z Meryl Streep i Nicole Kidman w rolach głównych.

Zacznę może trochę od końca, ale muszę tutaj to zaznaczyć - wydanie tej książki jest przepiękne. Naprawdę, jeżeli szukacie idealnej pozycji na prezent to ta powinna się nadać. W twardej okładce, szyta,...

książek: 686

Tworząc "baśnie dla dorosłych" łatwo przedobrzyć, łatwo przekroczyć niewielką linię, łatwo zawrzeć w nich pragnienia i obawy ludzi, i jednocześnie doprowadzić do przejaskrawienia. "Dziki łabędź" na szczęście tego nie robi.

Michael Cunningham przedstawia swoją interpretację jedenastu baśni, przedstawia je z innej perspektywy, przenosi je w dzisiejszy świat (przynajmniej część z nich) i nadaje realizmu. Tu Baba Jaga może być nimfomanką, a Ołowiany Żołnierzyk - mężczyzną-kaleką, który maskuje swoje cierpienie postawą pozera.

Głównymi tematami, które porusza Cunningham są: samotność, miłość, poszczucie straty oraz pragnienie akceptacji. Podróż przez te tematy nie jest szczególnie przyjemna (raczej smutna i momentami groteskowo-makabryczna), lecz warta uwagi.

Dobrą treść uzupełniają ilustracje autorstwa Yuko Shimizu, które uwiodły mnie wszelkimi motywami, które przedstawiał włosy.

Osobiście najbardziej podobała mi się pierwsza historia - Dziki Łabędź - o mężczyźnie z łabędzim...

zobacz kolejne z 960 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki są ważne, ale ludzie są ważniejsi

Któż z nas nie zna Roszpunki i jej dylematów z włosami? Kto nie wzdychał i nie wylewał łez na myśl o miłości Pięknej i Bestii? Kto do dziś wspomina czarującą urodę Królewny Śnieżki? A gdyby tak opowiedzieć te dobrze nam znane historie raz jeszcze… Pokusił się o to jeden z najpopularniejszych pisarzy amerykańskich, Michael Cunningham, który tchnął w ukochane historie nowe życie.


więcej
Czytamy w weekend

Zapowiada się zimny, deszczowy i szary weekend. Idealnie! Będzie okazja, by nadrobić zaległości w lekturze. Jak co tydzień, zdradzamy, co w ciągu najbliższych dwóch wolnych dni będzie czytać zespół naszej redakcji.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd