Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wilk zwany Romeo

Tłumaczenie: Adam Pluszka
Seria: EKO
Wydawnictwo: Marginesy
7,74 (94 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
18
8
31
7
23
6
12
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Wolf Called Romeo
data wydania
ISBN
9788365586605
liczba stron
368
kategoria
popularnonaukowa
język
polski
dodała
Ag2S

„Jedna z najlepszych książek o przyrodzie wydanych w Polsce w ostatnich latach”. - Mikołaj Golachowski Prawdziwa i poruszająca historia wyjątkowego wilka, który spędził siedem lat w pobliżu psów i ludzi na Alasce. Kiedy się pojawił, mieszkańcy Juneau zachowali ostrożność. Byli też zafascynowani. Nie samym wilkiem – na Alasce mieszka ich sporo. Ale tym, że ten czarny dziki wilk zaczął się...

„Jedna z najlepszych książek o przyrodzie wydanych w Polsce w ostatnich latach”. - Mikołaj Golachowski

Prawdziwa i poruszająca historia wyjątkowego wilka, który spędził siedem lat w pobliżu psów i ludzi na Alasce. Kiedy się pojawił, mieszkańcy Juneau zachowali ostrożność. Byli też zafascynowani. Nie samym wilkiem – na Alasce mieszka ich sporo. Ale tym, że ten czarny dziki wilk zaczął się przyłączać do narciarzy, bawić się z ich psami albo po prostu w ciche popołudnia wylegiwać na słońcu na środku zamarzniętego jeziora. Książka Nicka Jansa to kapitalna opowieść o niezwykłej przyjaźni. Albo raczej o zwykłej – ot, ssak zaprzyjaźnił się z innym ssakiem, bo był samotny, bo stracił kogoś bliskiego, bo potrzebował towarzystwa. I co z tego, że ten ssak jest wilkiem w pełni sił, a za przyjaciół wybrał sobie człowieka i jego psy, a później i innych mieszkańców miasteczka Juneau na Alasce? Nauka zachodnia dopiero niedawno oficjalnie przyznała, że zwierzęta mają swoje uczucia, emocje i charaktery, czyli coś, co każdy współlokator psa lub kota wie od dawna. I dopiero niedawno przestaje alergicznie reagować na przejawy czegoś, co jeszcze pięćdziesiąt lat temu określiłaby jako zbrodnię antropomorfizacji. Z całej książki przebija zresztą głębokie zrozumienie przyrody. Autor nie tylko opiera się na najnowszej wiedzy naukowej, ale wnosi też własne doświadczenie z wielu lat życia w dzikich ostępach Alaski, również wśród myśliwych z plemienia Inupiaków. Obok rzetelnych informacji informacje o biologii wilków i ich roli w ekosystemach oraz w ludzkiej kulturze, znajdziemy tu też porywającą historię porozumienia ponad podziałami, gdzie uczestnicy spotykają się na równych prawach i nawiązują kontakt, który przetrwał wiele lat. To jedna z najlepszych książek o przyrodzie wydanych w Polsce w ostatnich latach. Mikołaj Golachowski

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2522

Ta książka nie została napisana dla pieniędzy

Jedno nie podlegało kwestii: Sherrie musiała go zobaczyć, zarówno ze względu na mnie jak i na siebie. W końcu na pierwszej randce, przed wielu laty, obiecałem jej patrzenie na wilki, i choć kilka razy zdarzyło nam się podejść blisko, nigdy nie udało się podejść wystarczająco blisko. Nie można zaplanować obserwowania wilków, podobnie jak nie da się zaplanować, czy się w kimś zakocha. (…)

W kolejnych zdaniach obserwujemy zmianę (diametralną) życia Nicka i Sherrie. Wszystko zaczyna się kręcić wokół pojawiającego się od niedawna i niespodzianie wilka. Przebieranie nogami, wyczekiwanie, wyglądanie, zmiana planów urlopowych i wielka tajemnica.

To pierwsze strony książki a ja już wiedziałam, że będzie to coś wyjątkowego, niepowtarzalnego. Nie koniecznie ze względu na fascynujące zwierzę jakim jest wilk (choć nie powiedziałabym o sobie, że fascynują mnie wilki, uznaję je za równie ciekawe jak inne dzikie zwierzęta) ale z uwagi na uczucie jakim darzy go autor. Ta książka nie jest napisana dla pieniędzy a jeśli się mylę, to autor jest najsprytniejszym człowiekiem na świecie. Według mnie ta książka powstała z Miłości. Do zwierząt, do przyrody, do wilków a w szczególności do tego jednego, Romea, który spędził na Alasce w pobliżu ludzi kilka ładnych lat.

Nick Jans mówi o sobie, fotograf przyrody i pisarz. Napisał kilkanaście książek i mnóstwo artykułów. Fascynuje go dzika przyroda, mieszka na odludziu na Alasce. Nicka przepełnia miłość i fascynacja do wszystkich żyjących stworzeń które...

Jedno nie podlegało kwestii: Sherrie musiała go zobaczyć, zarówno ze względu na mnie jak i na siebie. W końcu na pierwszej randce, przed wielu laty, obiecałem jej patrzenie na wilki, i choć kilka razy zdarzyło nam się podejść blisko, nigdy nie udało się podejść wystarczająco blisko. Nie można zaplanować obserwowania wilków, podobnie jak nie da się zaplanować, czy się w kimś zakocha. (…)

W kolejnych zdaniach obserwujemy zmianę (diametralną) życia Nicka i Sherrie. Wszystko zaczyna się kręcić wokół pojawiającego się od niedawna i niespodzianie wilka. Przebieranie nogami, wyczekiwanie, wyglądanie, zmiana planów urlopowych i wielka tajemnica.

To pierwsze strony książki a ja już wiedziałam, że będzie to coś wyjątkowego, niepowtarzalnego. Nie koniecznie ze względu na fascynujące zwierzę jakim jest wilk (choć nie powiedziałabym o sobie, że fascynują mnie wilki, uznaję je za równie ciekawe jak inne dzikie zwierzęta) ale z uwagi na uczucie jakim darzy go autor. Ta książka nie jest napisana dla pieniędzy a jeśli się mylę, to autor jest najsprytniejszym człowiekiem na świecie. Według mnie ta książka powstała z Miłości. Do zwierząt, do przyrody, do wilków a w szczególności do tego jednego, Romea, który spędził na Alasce w pobliżu ludzi kilka ładnych lat.

Nick Jans mówi o sobie, fotograf przyrody i pisarz. Napisał kilkanaście książek i mnóstwo artykułów. Fascynuje go dzika przyroda, mieszka na odludziu na Alasce. Nicka przepełnia miłość i fascynacja do wszystkich żyjących stworzeń które go otaczają. (To mój wniosek.) W dosłownym znaczeniu słów, bez patetyzmu. Nie umiem Wam tego udowodnić ale to dzwoni niemal w każdym zdaniu. I nie, nie jest to lukier, wielkie „och!” czy puste „wow!”. To ogromny szacunek, nie mniejsza wiedza i niezaspokojona potrzeba głębszego poznania, dowiedzenia się więcej nie zakłócając niczyjego spokoju ani rytmu życia. To godny pozazdroszczenia instynkt i mądrość człowieka, który nigdy nie powiedziałby o sobie, że wie wszystko. Nick pisze ciekawie, nie stroni od emocji, pisze od siebie, z serca a jednocześnie z głowy. Nie koloryzuje, nie napusza się, nie stawia się na piedestale. Nie ma kompleksów, nie potrzebuje z siebie robić bohatera, nie cechuje go też fałszywa skromność. Bohaterem książki jest wilk i ani przez chwilę nie pomyślałam że może być inaczej.

Romeo pojawia się nagle. Nie wiadomo skąd przyszedł, co przeżył. Nie wiadomo jak długo będzie, czy będzie wracał, co będzie robił, czy stanowi zagrożenie czy atrakcję. Romeo jest dziki, o czym autor nigdy nie zapomina i co też nadaje powieści dreszczyk emocji, bo nie wiadomo jak potoczy się jego historia, nie wiadomo nawet, co znajdziemy na kolejnej stronie!

Jak wspominałam wcześniej wilki nie stanowią szczególnego obiektu mojej fascynacji, ale po lekturze wiem jedno. Pokochałam Romea jak własne zwierzę domowe i oswojone. I choć Nick dzielił się chętnie swoją wiedzą a ja ochoczo czytałam, nie powiem o sobie, że coś wiem o wilkach (choć wiem nieco więcej) ale od czasu „Psa, który jeździł koleją” czy „Lessie wróć” tak się nie wzruszyłam.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (399)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2945
Anna | 2017-04-20
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Ponad rok temu fascynowałam się książką Adama Wajraka "Wilki", dziś wyrażam swój zachwyt dla historii "Wilka zwanego Romeo", opisanej przez Nicka Jansa.

To wciągająca i poruszająca nasze zmysły i uczucia opowieść o czarnym wilku z okolic południowo-wschodniej Alaski, niedaleko miasta Juneau - stolicy stanu.
Ta nieprawdopodobna historia zdarzyła się naprawdę i trudno było wielu tamtejszym mieszkańcom ją zrozumieć i zaakceptować, a jednak przez siedem lat mogli oni obserwować i żyć życiem tego wyjątkowego czarnego wilka, który funkcjonował na krawędzi dwóch społeczności i codziennie angażował się w niezwykłe relacje międzygatunkowe.
Początkowo mieszkańcy zachowywali ostrożność, nie za bardzo wiedzieli czego mogą się spodziewać po tym drapieżniku, ale gdy Romeo zaczął w bezpiecznej odległości przyłączać się do spacerowiczów, narciarzy w ich codziennych przebieżkach, bawić się z miejscowymi psami albo po prostu w ciche popołudnia kłaść się w słońcu blisko domostw, mieszkańcy...

książek: 180
SzkockaKrata | 2017-06-24

"Wilkom i ludziom nigdy nie było po drodze, z wyjątkiem tych okazji, kiedy paradoksalnie było. To dziwny, dysfunkcyjny związek, jeżeli wziąć pod uwagę, że zaprosiliśmy cień naszego strachu do domu i nazwaliśmy najlepszy przyjacielem."
Wilk jest dziki, wilk jest zły, wilk ma bardzo ostre kły? Nie oszukujmy się - canis lupus nie ma najlepszej opinii. Wystarczy rzucić okiem na pierwszy lepszy hollywodzki film (patrz : przywoływane przez autora "Przetrwanie"). Drobiazgowo opisywane przez Nicka Jansa spotkania społeczności alaskańskiego miasteczka z czarnym wilkiem są po prostu pasjonujące, chociaż z każdą stroną niepokój czytelnika rośnie coraz bardziej. "Wilk zwany Romeo" to opowieść o mądrości Matki Natury i niewyobrażalnej ludzkiej głupocie/podłości, w starciu z którą przyroda ma naprawdę małe szanse. Może ktoś powinien wysłać egzemplarz książki obecnemu ministrowi dewastacji środowiska. Chociaż obawiam się, że to będzie jak rzucanie pereł przed wieprze...

książek: 2148
Renax | 2017-01-04
Przeczytana: 03 stycznia 2017

Bardzo lubię książki o zwierzętach, a te z serii Eko od Marginesów są przepięknie wydawane, z ilustracjami, pachnące, od współczesnych autorów. Cieszę się więc, że miałam przyjemność recenzować książkę 'Wilk zwany Romeo'. Wydały ją Marginesy 16 listopada 2016 roku.
Oryginalnie, książkę wydano niedawno, bo 2 lata temu. Oto okładka. Można je porównać i z zadowoleniem stwierdzić, że ta nasza, polska jest magiczna i przepiękna. Amerykańska aż tak nie zachwyca:
Oryginalnie, książkę wydano niedawno, bo 2 lata temu. Oto okładka. Można je porównać i z zadowoleniem stwierdzić, że ta nasza, polska jest magiczna i przepiękna. Amerykańska aż tak nie zachwyca:
Styl pisania autora jest bardzo lekki i przystępny. Książka podzielona jest na 14 rozdziałów, poświęconych kolejnym latom życia Romea pośród ludzi, opatrzonych zdjęciami, w większości wykonanymi przez autora.
Autor przechodzi od opowiadania o rozmaitych zdarzeniach ze spotkań Romea z ludźmi i domowymi pieskami, od snucia dywagacji na...

książek: 54
paulinaczyta | 2016-12-28
Na półkach: Przeczytane

"Wilk zwany Romeo" - to jedyna w swoim rodzaju prawdziwa opowieść o samotnym, czarnym, dzikim wilku, który spędził siedem lat w pobliżu psów i ludzi na Alasce. Romeo zaprzyjaźnił się z psami, ponieważ był bardzo samotny po stracie bliskiej osoby. Potrzebował po prostu towarzystwa. Nauka długo nie chciała oficjalnie przyznać że zwierzęta mają uczucia, emocje i charaktery. Książka to emocjonalny roller-coaster. Narracja relacji mieszkańców Juneau z Romeo, została płynnie wpleciona z informacjami na temat biologii zachowanie Wilków, która dostarczyła kontekstu i głębi. Książka przypomina nam, że dzikie zwierzęta bez względu na to gdzie się znajdują, nadal są dzikie i należy traktować szacunkiem i ostrożnością. Jest to pozycja bardzo dobrze napisana, pana fascynujących faktów i Bystre spostrzeżenie. Przyjemnie się ją czyta. Skłania do refleksji. Gorąco polecam każdemu miłośnikowi natury i zwierząt. Jeśli jeszcze nie znacie historii o Romeo to koniecznie musicie poznać! 😊

książek: 601
Kasia Kulik | 2017-01-16
Przeczytana: 16 stycznia 2017

To fantastyczna opowieść o przyrodzie, jej sile i dzikości, a jednocześnie naturalności i przyjaźni, jaką nam ofiaruje. Ale to też opowieść o człowieku – podłym i zawistnym stworzeniu, dbającym tylko o swoje dobro, niezdolnym to czystej, bezinteresownej miłości.

książek: 897
nuna21 | 2017-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ostatnio rynek wydawniczy przyciąga mnie przyrodniczymi tytułami. Zwłaszcza seria Eko wydawnictwa Marginesy cieszy nie tylko duszę ale też zmysły, jest pięknie wydana z mnóstwem zdjęć.
Nie inaczej było z Wilkiem zwanym Romeo, wypatrzyłam tą książkę na jakimś instagramowym zdjęciu i z miejsca zaczęłam przeglądać internet żeby cokolwiek więcej się dowiedzieć.
Książka to przepiękny reportaż opisujący niezwykłą relację pomiędzy samotnym wilkiem a psami i ich właścicielami oraz pozostałymi mieszkańcami miasteczka Juneau na Alasce.
Autor jest bardzo skrupulatny, opisuje nie tylko rozwój i przebieg owej nietypowej przyjażni, poświeca też dużo miejsca historii wilków, a w zasadzie ich eksterminacji na Alasce i w innych stanach, tym samym daje to przyczynek do omówienia jak zmieniały się przepisy, rozwijały organizacje rządowe oraz jak ewoluowała społeczna świadomość.
Bardzo dobra książka, pełna ciepła i miłości do otaczającego nas świata zwierząt. To swoisty hołd złożony czarnemy...

książek: 400
Lidka Aribaldi | 2017-04-02
Na półkach: Przeczytane

Historia wilka nietuzinkowa i ciekawa za to zachowanie człowieka jak zwykle głupie i bezmyślne choć jest istotą rozumną.

książek: 373
Elwira | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2017

Od dziecka kocham wilki i chyba wiem dlaczego, m.in z powodu książek Curwooda, Londona i innych pisarzy, które były jednymi z pierwszych czytanych przeze mnie o tych zwierzętach. Wilki mimo swojej dzikości są dla mnie w pewnym sensie po prostu romantyczne, nie pytajcie dlaczego…

U Nicka Jansa już od pierwszych stron czuć, że książka powstała przede wszystkim z ogromnego uczucia do wilków. Ale też z miłości do zwierząt w ogóle i do dzikiej alaskańskiej przyrody. Autor jest nią bezsprzecznie zafascynowany.

Mimo znamion dokumentu – emocji tu nie zabraknie, choć bohaterem jest wilk (Romeo), a reszta, w tym ludzie, jedynie tłem i przygrywką. Dowiemy się tutaj wiele na temat życia, zwyczajów wilków itp.
Całość napisana prostym, lekkim stylem i wzbogacona zdjęciami – głównie autora.

Książka ku nauce i przestrodze (dlaczego – to przekonajcie się sami). Do tego bardzo edukacyjna. Polecam.

książek: 1164
jagarkar | 2017-02-09
Na półkach: Przeczytane, Zwierzyniec
Przeczytana: 09 lutego 2017

Czytasz i od samego początku wiesz, że to się nie może skończyć dobrze. Ale czytasz i masz nadzieję, że może jednak...

Historia Romea jest fascynująca, jednak według mnie książka jest bardzo monotonna. Najbardziej zachwycają zdjęcia, szkoda, że nie jest ich więcej. W dwóch miejscach autor wspomina także o zdjęciach, które zrobił, a które niestety nie znalazły się w książce (moment, w którym Romeo dopadł mopsa i kiedy pojawił się z innym wilkiem).

Plus za bogatą literaturę źródłową, mnóstwo odsyłaczy do stron internetowych i książek.

Jeśli chodzi o wilki to ciekawsza była dla mnie książka Adama Wajraka.

książek: 731
Ciri | 2017-01-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 02 stycznia 2017

Dawno nie czułam takiego smutku i takiej pustki po przeczytaniu książki. To, że opisuje prawdziwe wydarzenia tym bardziej to pogłębia. Przez kilka dni byłam tam razem z nimi, Alaska, ludzie i ich psy, zima... i Romeo. Piękne i inteligentne zwierze, które tak często i niesprawiedliwie kojarzone jest tylko z wielkimi kłami, atakami i agresją. Książka jak najbardziej opisuje niesamowitą i piękną więź między wilkiem i ludźmi ale przede wszystkim w pamięci pozostaje złość i niedowierzanie, że to wszystko tak się skończyło. Warto przeczytać i trochę o tym pomyśleć.

zobacz kolejne z 389 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd