Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Muzyka fal

Seria: Galeria
Wydawnictwo: Muza
7,35 (116 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
17
8
26
7
36
6
14
5
7
4
3
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sea Music
data wydania
ISBN
8370797164
liczba stron
492
język
polski

W pięknym zakątku Anglii, na kornwalijskim wybrzeżu mieszkają trzy pokolenia Tremainów. Fred i Martha przeżywają radości i smutki jesieni życia. Ich dzieci - wzięta adwokatka Anna oraz wiejski pastor Barnaby - na swój sposób zmagają się z trudnościami osobistymi i rodzinnymi. Wnuczka Lucy próbuje ułożyć sobie życie, a jednocześnie zachować bliskie związki z ukochanymi dziadkami. Dylematy,...

W pięknym zakątku Anglii, na kornwalijskim wybrzeżu mieszkają trzy pokolenia Tremainów. Fred i Martha przeżywają radości i smutki jesieni życia. Ich dzieci - wzięta adwokatka Anna oraz wiejski pastor Barnaby - na swój sposób zmagają się z trudnościami osobistymi i rodzinnymi. Wnuczka Lucy próbuje ułożyć sobie życie, a jednocześnie zachować bliskie związki z ukochanymi dziadkami.

Dylematy, przed którymi stają członkowie rodziny, nabierają głębi i ostrości, gdy Lucy znajduje na strychu stary kufer z dokumentami rodzinnymi i odkrywa tajemnicę, pilnie strzeżoną od ponad pół wieku. Losy członków rodziny - ujawniane w kolejnych odsłonach, w Polsce, Londynie, Berlinie, Kornwalii - ukazują ogrom cierpień, wywołanych wojną, nienawiścią i uprzedzeniami. Przeżycia jednego pokolenia przenoszą się na następne, tkwią w psychice, warunkują relacje między ludźmi na wiele lat. Odsłonięcie prawdy, zarówno historycznej, jak i indywidualnej, pozwala zdjąć piętno przeszłości i budować przyszłość, w której być może historia się nie powtórzy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1752
Jenah | 2013-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2013

Czy kłamstwo wypowiedziane w dobrej wierze można usprawiedliwić? Kłamstwo jest niczym innym jak tylko oszukiwaniem innych, a nawet samego siebie. Może ono więc być czymś dobrym? Czy świadomość, że własna egzystencja, jak i całej rodziny zbudowana jest na fałszywych fundamentach może pozwolić spokojnie spać, a potem rano budzić się z uśmiechem na twarzy i z radością patrzeć w przyszłość? A co jeśli prawda, na dodatek bardzo bolesna, wyjdzie na jaw? W przypadku losów Marthy i Freda odpowiedzi na te wszystkie pytania i wątpliwości nie mogą być jednoznaczne.

Małżeństwo Marthy i Freda jest niezwykle szczęśliwe i udane. Nie ma wątpliwości, że tych dwoje ludzi, którzy są ze sobą już kilkadziesiąt lat, bardzo się kochają. Niestety, w ich życie wkrada się coś, co burzy porządek każdego dnia. To choroba Marthy, która pustoszy umysł i pamięć kobiety. Alzheimer. Fred czuje się tak, jakby tracił miłość swojego życia - nie cieleśnie, lecz duchowo, i nie może się z tym faktem pogodzić.

"Jej piękna twarz jest pusta, nie pozostało w niej nic z ich wspólnego życia. I to właśnie jest najgorsze ze wszystkiego, co zesłał mi los".

Lecz uczucie Freda do Marthy się nie zmienia. Całe ich wspólne życie, z zewnątrz spokojne i szczęśliwe, podszyte jest jednak wielkim cierpieniem i bólem. Marthę co noc dręczą koszmary związane z tym, co przeżyła w czasie drugiej wojny światowej. Fred jest świadom okrucieństwa, którego doznała jego żona, dlatego stara się ją wspierać, pocieszać, być filarem dla jej poczucia bezpieczeństwa. Nieprzypadkowo po wojnie wybudowali sobie dom w Kornwalii - miejscu, które kojarzy się przede wszystkim ze spokojem. Sielski krajobraz sprzyja próbom odzyskania równowagi duchowej.

Język powieści nie jest wyszukany, poetycki. Jest prosty, ale nie nudny. W jednym przypadku jednak jest niezwykle plastyczny. Fragmenty dotyczące opisu kornwalijskiego krajobrazu sprawiły, że w mojej wyobraźni zespoliły się one w piękny, namalowany przez uzdolnionego artystę obraz. To jeden z mocniejszych punktów tej powieści.

Pewnego dnia Lucy - wnuczka Marthy i Freda, która z pełnym oddaniem zajmuje się swoimi dziadkami, przypadkiem odkrywa rodzinną tajemnicę. Niepozorny dokument skrzętnie schowany w starym kufrze na strychu domu, wywraca do góry nogami jej świat. I nie tylko jej. Powodowana ciekawością poznaje coraz to nowe, wstrząsające fakty z życia swojej rodziny.

W powieści tej obok drugiej wojny światowej pojawia się wątek współczesnej wojny. Chłopak Lucy, Tristan, zostaje wysłany do Kosowa. To czego tam doświadcza, okrucieństwo, które towarzyszy mu każdego dnia i świadomość, że w każdej chwili może zginąć, na zawsze już zmienia jego życie. Zestawienie wątków obu wojen nie jest przypadkowe. Świat nieustannie pędzi na przód, nasza cywilizacja się rozwija, ale jest coś, co od początków istnienia człowieka aż po dzień dzisiejszy pozostaje niezmienne - nienawiść. Do innego człowieka, do sąsiada, do ludzi, którzy w jakiś sposób różnią się od pozostałych. Nietolerancja wobec innych narodów, ras czy też wyznawców odmiennych religii nie jest nam obca. Czy jest szansa na to, że kiedyś się to zmieni?

Przywołana w powieści postać bezwzględnego nazisty jest dowodem na to, że zło tkwiące w człowieku, nie zależy tylko od jego charakteru. Wiele czynników składa się na rozwój i kształtowanie młodego umysłu. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że podczas wojny był antysemitą. Jego poglądy tkwiły gdzieś pomiędzy tolerancją a nienawiścią. Wahały się raz w jedną, raz w drugą stronę. Jako małe dziecko przyjaźnił się z Żydówką i do końca życia o niej nie zapomniał. Tolerancji uczył go ojciec. Odwrotną postawę reprezentowała natomiast jego matka, antysemitka, niezwykle dumna z postawy syna, który z nieskrywanym uwielbieniem nosił na sobie mundur reprezentanta Hitlerjugend. Nazistowska propaganda również odpowiednio wpłynęła na tego młodego człowieka. Pastwiąc się nad żydowskim staruszkiem, odczuwał swego rodzaju satysfakcję, lecz za chwilę kryjąc się za drzewem, wymiotował z obrzydzenia do samego siebie. Człowiek ten, będący już u schyłku życia, robi rachunek sumienia. Do jakich wniosków dojdzie?

Choć fabułą "Muzyki fal" rządzi niestety w znacznym stopniu przewidywalność, nie zmienia to jednak faktu, że powieść ta jest poruszającą do głębi opowieścią o cierpieniu, strachu, bólu, wstrząsających doświadczeniach wojennych, rozpaczy po stracie najbliższych, ale także o niosącej nadzieję miłości, szczęściu i postanowieniu, by liczył się każdy dzień, który został nam ofiarowany przez los.

"Martha potrafiła nadać zwyczajności magiczny urok. Dla niej liczył się każdy dzień. Był darem."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królewska heretyczka

Jestem mile zaskoczona. Książka bardzo mi się spodobała, czytałam ją z ciekawością. Polska autorka stworzyła nietypową biografię, bo nie są to nudne f...

zgłoś błąd zgłoś błąd