Twarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach

Seria: Gringo [Czarne]
Wydawnictwo: Czarne
7,2 (40 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
10
7
14
6
7
5
1
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380494077
liczba stron
240
słowa kluczowe
Filipiny, tajfun, pomoc humanitarna
kategoria
literatura faktu
język
polski

Twarze tajfunu to opowieść o wyjątkowej podróży na Filipiny. Małgorzata Szumska leci na skąpane w słońcu wyspy, by pomagać mieszkańcom w odbudowie ich domów zburzonych przez potężny tajfun. Na miejscu spotyka ludzi, którzy opowiadają o swoich niezwykłych, wzruszających przeżyciach, o filipińskich obyczajach, religii, przyjaźniach i miłościach… Z rozmów wyłania się barwny obraz kraju i jego...

Twarze tajfunu to opowieść o wyjątkowej podróży na Filipiny. Małgorzata Szumska leci na skąpane w słońcu wyspy, by pomagać mieszkańcom w odbudowie ich domów zburzonych przez potężny tajfun. Na miejscu spotyka ludzi, którzy opowiadają o swoich niezwykłych, wzruszających przeżyciach, o filipińskich obyczajach, religii, przyjaźniach i miłościach… Z rozmów wyłania się barwny obraz kraju i jego mieszkańców, pełnych optymizmu, wytrwale szukających szczęścia, ale też doświadczonych przez los – dotkniętych kataklizmem i niedostatkiem. Autorka stara się odkryć prawdziwe Filipiny i znaleźć odpowiedzi na pytania: Czy można zapomnieć o tajfunie? Czy na rajską wyspę wróci spokój? I o czym marzą Filipińczycy?

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl

źródło okładki: https://czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 371
Przeczytana: 15 marca 2017

Szukałam czegoś o Filipinach. Nie sądziłam, że znajdę punkt widzenia wolontariuszki.
W skrócie, w tej książce jest treść, jest wiele emocji, jest wiele spotkań, ale chciałabym widzieć więcej struktury, więcej drążenia pewnych tematów, zamiast prostego ich opisywania. Myślę, pisarsko stać autorkę na więcej.

Paradoskalnie, pytanie o to o czym ktoś marzy i czy jest szczęśliwy mniej mnie interesowało, niż tematyka, która przewijała się również w opowieściach, a której autorka poświęciła mniej uwagi, a w każdym razie nie bezpośrednio. Główna uwaga w tej książce skupiona jest na dwóch tematach: "zrozumieć Filipiny", z czego wychodzi raczej obraz pod tytułem "opisać Filipiny" oraz "huragan Yolanda i pomoc humanitarna", z czego wychodzi kolaż doświadczeń reportersko-anegdotycznie-autobiograficznych.
Właściwie obie te kwestie nie są wyczerpane. Dlatego, żałuję, że autorka zamiast pytać ludzi o to czy są szczęśliwi i dlaczego, nie zadała im pytań dotyczących pomocy, nie zaczęła analizować tego materiału bardziej w aspekcie - kiedy pomoc szkodzi? Kiedy pomaga? Co ona daje ludziom po obu stronach (wolontariuszom i pomagajacych)? Jak pomagać, żeby ta pomoc miała wymierną wartość? Te tematy są, ale jakby z boku, jakby tylko zatruwały myśli autorki, gdy ona przecież chce się skupić na szczęściu.
Nie bardzo też rozumiem historii o ladyboyu, która dostała swój własny rozdział, ale nie tworzy tematycznie żadnej całości. Ma funkcję raczej anegdoty turystki, niż kompletnej opowieści.

Niemniej, to nie jest najgorsza książka. Dobrze się czyta, sporo ładnych zdjęć i kilka dobrych inspirujących historii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
48 tygodni

Zaczęłam, przeczytałam kilkanaście stron i odłożyłam z wielkim niesmakiem. Nie wiem, co to miało być i dla kogo to jest przeznaczone. Niby rozumiem, ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd