Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,52 (439 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
58
8
123
7
133
6
50
5
15
4
7
3
6
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324026302
liczba stron
336
słowa kluczowe
podróż, Syberia, rodzina, historia
język
polski
dodała
Ag2S

Od dziecka wiedziałam, że kiedyś pojadę na Syberię. Nie musiałam planować tej wyprawy, nie uczyłam się języka, nie kupowałam map. Wszystkie miejsca, które chciałam odwiedzić, znałam z rodzinnych opowieści, widziałam je oczami wyobraźni. Trasę podróży zaplanował dla mnie Stalin, w 1951 roku. Wtedy właśnie mój dziadek, Staszek, został zesłany do gułagu w Kazachstanie, a babcię Jankę przesiedlono...

Od dziecka wiedziałam, że kiedyś pojadę na Syberię. Nie musiałam planować tej wyprawy, nie uczyłam się języka, nie kupowałam map. Wszystkie miejsca, które chciałam odwiedzić, znałam z rodzinnych opowieści, widziałam je oczami wyobraźni. Trasę podróży zaplanował dla mnie Stalin, w 1951 roku. Wtedy właśnie mój dziadek, Staszek, został zesłany do gułagu w Kazachstanie, a babcię Jankę przesiedlono z rodziną w głąb Syberii. Byli krótko po ślubie, mieli maleńkiego synka. Ich miłość została wystawiona na najtrudniejszą próbę.

***
„Zielona sukienka” to opowieść o miłości i pamięci oraz o współczesnej wyprawie w głąb Rosji śladami rodzinnej historii. Przeszłość miesza się tu z teraźniejszością, a dzisiejsza Rosja przegląda się w złowrogim obliczu ZSRR. Jest w tej opowieści i kolej transsyberyjska i buriacki szaman i morze samogonu, a także młodzi Rosjanie nieznający historii i kazachska bohema, której marzy się Zachód.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2517

Stare fotografie, czyli sprawdzając trwałość przeszłości

Co pewien czas pojawiają się projekty fotograficzne, które w interesujący sposób łączą przeszłość z teraźniejszością. Czasem, za sprawą programu graficznego, do zdjęcia przedstawiającego współczesny widok na jakieś miejsce wkleja się fragment tego samego miejsca ze starej fotografii. Inni z kolei z pożółkłym zdjęciem w ręce odszukują sfotografowane obiekty i sprawdzają, jakie zmiany się w nich dokonały. Najczęściej na współczesny krajobraz miast nakładane są fragmenty fotografii z czasów wojennych. Robimy w naszej codzienności wyłomy dla przeszłości. Chcemy pamiętać i to nie tylko w ten łatwy sposób, gdy każde wspomnienie jest zabarwione przyjemną nostalgią. Pamiętamy również o tym, co boli i przeraża i ze wszystkich sił dokładamy starań, by nie zapomnieć i dalej przekazać wspomnienia. To hołd dla tych, którzy cierpieli i rodzaj przestrogi na przyszłość, by historia się nie powtórzyła.

Jedną z takich osób z fotografią w ręce, osób, które chcą pamiętać, jest Małgorzata Szumska, autorka książki „Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii”. Stare zdjęcia oraz łączące się z nimi opowieści babci i dziadka zainspirowały ją do odbycia podróży ich śladami. Tak rozpoczęła się wyprawa poprzez czas i miejsca, w głąb wspomnień i mapy – od Wileńszczyzny, poprzez Rosję wraz z Syberią, na Kazachstanie kończąc.

Jeszcze dobrze nie ucichła wojenna zawierucha, gdy młodziutka Janka wraz z rodziną została zesłana z Wileńszczyzny na Syberię. Z kolei jej mąż Staszek...

Co pewien czas pojawiają się projekty fotograficzne, które w interesujący sposób łączą przeszłość z teraźniejszością. Czasem, za sprawą programu graficznego, do zdjęcia przedstawiającego współczesny widok na jakieś miejsce wkleja się fragment tego samego miejsca ze starej fotografii. Inni z kolei z pożółkłym zdjęciem w ręce odszukują sfotografowane obiekty i sprawdzają, jakie zmiany się w nich dokonały. Najczęściej na współczesny krajobraz miast nakładane są fragmenty fotografii z czasów wojennych. Robimy w naszej codzienności wyłomy dla przeszłości. Chcemy pamiętać i to nie tylko w ten łatwy sposób, gdy każde wspomnienie jest zabarwione przyjemną nostalgią. Pamiętamy również o tym, co boli i przeraża i ze wszystkich sił dokładamy starań, by nie zapomnieć i dalej przekazać wspomnienia. To hołd dla tych, którzy cierpieli i rodzaj przestrogi na przyszłość, by historia się nie powtórzyła.

Jedną z takich osób z fotografią w ręce, osób, które chcą pamiętać, jest Małgorzata Szumska, autorka książki „Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii”. Stare zdjęcia oraz łączące się z nimi opowieści babci i dziadka zainspirowały ją do odbycia podróży ich śladami. Tak rozpoczęła się wyprawa poprzez czas i miejsca, w głąb wspomnień i mapy – od Wileńszczyzny, poprzez Rosję wraz z Syberią, na Kazachstanie kończąc.

Jeszcze dobrze nie ucichła wojenna zawierucha, gdy młodziutka Janka wraz z rodziną została zesłana z Wileńszczyzny na Syberię. Z kolei jej mąż Staszek trafił w ramach wyroku do kazachstańskiego karłagu, gdzie miał spędzić dwadzieścia pięć lat. Choć byli przekonani, że już nigdy się nie zobaczą, to nadzieja nie pozwalała im się poddać. Walczyli o przetrwanie, próbując pokonać strach, cierpienie, głód i samotność. Trasa, którą oni pokonali w bydlęcych wagonach, patrząc, jak umierają ich współpasażerowie, zostaje wiele lat później odtworzona przez ich wnuczkę, Małgorzatę.

Autorka, opisując swoją podróż oraz opowieść dziadków, zdecydowała się na ciekawy zabieg, który przywodzi na myśl wspomniane we wstępie „nakładanie fotografii”. Otóż poszczególne rozdziały zestawiają ze sobą dwa spojrzenia na te same miejsca – poznajemy je ze wspomnień Janki i Staszka oraz z obserwacji autorki. Wątek współczesny kipi życiem i humorem, choć nie brak mu chwil pełnych refleksji i spokoju. Małgorzata, jak sama przyznała w trakcie opowieści, nie była zbytnio przygotowana do podróży, dlatego często zdawała się na łaskę i niełaskę napotkanych osób – czy to nieznajomych, czy rodziny, którą odszukiwała na trasie. Cały czas towarzyszyło jej pytanie: czy ktoś pamięta? Te spotkania pozwoliły jej wprowadzić do książki galerię nietuzinkowych osobistości, wśród których znaleźli się m.in. artyści, szamani, dziennikarze, matki, studenci, ludzie młodsi i starsi, którzy z wielkim zainteresowaniem wysłuchiwali historii Janki i Staszka. Pośród morza alkoholu i częstej wzajemnej życzliwości często na wierzch wypływało jedno: niewiedza bądź szczątkowe, nieuporządkowane informacje. W szkole i telewizji o zesłaniach i łagrach się nie mówi, a jeśli już się to robi – to poprzez tuszowanie prawdy i ukrywanie dokumentów. Rewelacyjnie, w pigułce pokazał to rozdział, w którym autorka udziela wywiadu dla rosyjskiej telewizji, szczerze opowiadając o swojej podróży. Gotowy materiał, który wyemitowano w trakcie wiadomości, przedstawił prawdziwie alternatywną rzeczywistość. Wątek współczesny, jakkolwiek ciekawy, blednie jednak w obliczu rozdziałów poświęconych Jance i Staszkowi. Choć wiele opowiedziano historii o wojennej i powojennej miłości, to one nigdy nie przestaną poruszać. Tak samo jest w tym przypadku, gdy poznajemy świadectwo wielkiego i przepięknego uczucia, którego gehenna nie zdołała oszpecić. Zanurzamy się w świat Janki i Staszka: świat wsi, zesłania i obozu. Dzieciństwa i błyskawicznego dorastania. Autorka nie musiała szczegółowo opisywać kolei losów swoich dziadków, bo wystarczyło kilka wymownych wydarzeń – scen z życia, które splotły się w barwną opowieść. Ta część „Zielonej sukienki” wyciska łzy z oczu i pozostawia czytelnika bez słów. Fragmenty poświęcone przeszłości wzbudzają zupełnie inne emocje niż te współczesne i bardzo dobrze, że autorka przeplotła je ze sobą. Taka forma dobitnie udowadnia wpływ przeszłości na teraźniejszość oraz stanowi o wadze pamięci, która po latach jest jednym z nielicznych wyrazów szacunku, jakie możemy ofiarować przodkom.

Małgorzata Szumska uszyła zieloną sukienkę z materiału miejscami przykurzonego i porwanego przez czas, poplamionego kapiącymi łzami, połatanego wrażeniami z nowej podróży i pełnego kontrastów. Za sprawą podróży, snując własną opowieść, otworzyła nowy rozdział w historii rozpoczętej przez jej dziadków. Połączyła swoją codzienność ze wspomnieniami krewnych. Za sprawą naprawdę interesującej książki, jaką jest „Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii”, odkrywa przed nami czas i świat skryty za starymi fotografiami. 

Natalia Lena Karolak

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1242)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6867
allison | 2015-02-21
Przeczytana: 20 lutego 2015

Bardzo dobrze napisany reportaż podróżniczy, który łączy cechy literatury faktu i epickiej opowieści o przeszłości dziadków autorki.

Małgorzata Szumska przemierza kręte ścieżki, jakie podczas drugiej wojny światowej i w latach 50. minionego wieku stały się przekleństwem jej rodziny. Gehenna, na jaką skazał babcię i dziadka system stalinowski, była udziałem milionów Polaków, Rosjan, Ukraińców, Czechów...
Losy rodziny autorki to bolesny symbol martyrologii, a także podróż w przeszłość, odsłanianie skrywanej latami prawdy oraz szukanie własnego miejsca w świecie.

Bardzo wymowne są obrazy dzisiejszych wsi i miast na Syberii i w Kazachstanie - mimo upływu wielu lat, niewiele się zmieniło, ludzie wciąż żyją w biedzie, zdają się pogodzeni z losem, jakby byli nim napiętnowani. Jedyną rozrywką często jest alkohol, a młodzi powielają beznadziejne losy swoich rodziców i dziadków.
To przygnębiający, ale prawdziwy obraz.

"Zielona sukienka" to nie tylko reportaż, ale i wzruszająca...

książek: 3336
Anna | 2014-11-18
Przeczytana: 18 listopada 2014

Zastanawia mnie, jak wielu z nas zna dogłębnie historię swojej rodziny, ich przeszłość, początki znajomości, życiowe dramaty, niepowodzenia. Obawiam się, że niewielu i zadaję sobie pytanie dlaczego?

Tym bardziej fascynuje i wzrusza książka Małgorzaty Szumskiej, której przeznaczeniem, a może życiowym celem, było poznanie miejsc zsyłki jej dziadków - Janiny i Stanisława Szumskich. O wszystkim opowiedziała w piękny, przejmujący i wzruszający sposób w "Zielonej sukience". To nie tylko dramatyczna przeszłość Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie, zesłanych w roku 1950 do Kazachstanu i na Sybir, to również obraz dzisiejszej Rosji i Kazachstanu, ludzi pełnych nadziei, serdeczności, sympatii do obcokrajowców, których poznała autorka w czasie swej podróży na Syberię, do miejsca zesłania swej babci - Morkuszy, a także w Kańsku, Irkucku, Krasnojarsku czy w Karagandzie, blisko której w Żezkazganie pracował w kopalni jej dziadek.

Książka napisana bardzo ciekawie, przeplatająca...

książek: 1393
boziaczek | 2017-09-06
Na półkach: Przeczytane

Jednym słowem: ta książka jest fantastyczna! To swoista prawdziwa podróż, by poznać losy swoich dziadków zesłanych na Syberię, zobaczenie tego, co oni widzieli; sentymentalny powrót do przeszłości. Małgorzata Szumska pisze niezwykle prawdziwie, opisuje fakty takie jakie są, bez zbędnych emocji i interpretacji. Książkę czyta się jednym tchem.
Polecam!

książek: 1914
keys | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 10 marca 2015

Ta książka mnie zauroczyła. Tak dokładnie ...od momentu, kiedy ją wzięłam do ręki i zaczęłam czytać przeniosłam się w zupełnie odmienny świat. Autorka w bardzo prosty a zarazem obrazowy sposób opowiada rodzinną historię i tragedię dziadków zesłanych na Syberię, sama wyrusza w podróż śladami rodzinnej opowieści.
Polecam bardzo, bo to co zawiera ta historia jest naszą prawdziwą lekcją.

książek: 2019
Ulka | 2015-06-26
Przeczytana: 26 czerwca 2015

Obraz Syberii, cierpienia , znęcania nad innymi to tylko częściowy zarys wydarzeń z tych czasów poruszanych w reportażu. To niewyobrażalne do czego ludzie byli zdolni , żeby skrzywdzić, zadać ból, widzieć rozpacz w oczach tamtych. Tylko czy te czasy nauczyły nas dzisiaj czegoś? Żeby szanować , nie ranić drugiego człowieka nawet w najmniejszy sposób ? Chyba trudno na to odpowiedzieć.

książek: 438
jousna | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Bardzo wcześnie straciłam moich dziadków, byłam jeszcze małą dziewczynką. Pewnie dlatego chciałam się jak najwięcej o nich dowiedzieć: kim byli, skąd pochodzili, jak toczyły się ich losy. Pamiętam jak prosiłam Mamę, by mi o nich opowiadała. I zasłuchana w jej historie dowiadywałam się o ich wojennych losach, biedzie, głodzie. O ich miłości, wywózce na roboty do Niemiec. O szukani swojego miejsca na ziemiach odzyskanych. Słuchałam tych opowieści z zapartym tchem.
Niedawno odeszła moja teściowa. Chociaż pod koniec życia miała kłopoty z pamięcią, to bardzo dobrze pamiętała co się działo wiele lat temu. I też z ogromnym zaciekawieniem słuchałam o tym jak z koleżankami uciekała przed Niemcami do lasu, o partyzantach, o tym jak codziennie czekała przy drodze na powrót ojca z obozu. Mimo, że nadziei już brakowało, pewnego dnia dostrzegła go na końcu drogi do wsi. I chociaż był bardzo zmieniony, od razu poznała, ze to jej tatko Bronek.
Myślę, że z równym zainteresowaniem, a pewnie i z...

książek: 610
talia44 | 2015-09-26
Przeczytana: 26 września 2015

P0 przeczytaniu "Zielonej sukienki" mam mieszane uczucia.Nie spełniła ona moich oczekiwań i nie przekonała mnie.
Jest to rodzaj reportażu z dwumiesięcznej podróży autorki z Warszawy do
Kazachstanu,śladami jej dziadków,zesłańców.
W książce teraźniejszość przeplata się z przeszłością.
Historia dziadków autorki jest wzruszająca i poruszająca.Natomiast
współczesna wyprawa autorki z nieprawdopodobnymi wprost przygodami
wypadła słabo.

książek: 2033
Weronika | 2016-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2016

Nie oczekiwałam od tej książki kunsztu literackiego i nie dlatego po nią sięgnęłam. Oczekiwałam wspomnień oraz relacji z podróży i to właśnie otrzymałam - dlatego czytało mi się bardzo dobrze.
Młoda dziewczyna, Małgosia, wyrusza śladami wspomnień swoich dziadków, którzy jako młodzi ludzie zostali zesłani w głąb Rosji - każde w inne miejsce.
Wzrusza przywiązanie wnuczki do dziadków i jej potrzeba, aby odnaleźć miejsca gdzie z przymusu przyszło im żyć.
Wstrząsa - bo takie historie zawsze wstrząsają - historia dziadków, trudów życia, hartu ducha.
Robią wrażenie odległości, które różnymi środkami transportu pokonuje Małgosia by dotrzeć do celu. Jej podróż jest męcząca, trudno sobie wyobrazić co musieli znosić ludzie przemierzający taki szmat drogi w bydlęcych wagonach.
Opisy podróży Małgosi są zabawne, lekkie, takie jakich oczekiwałabym po młodej dziewczynie.
Zabrakło mi jedynie mapki z zaznaczoną trasą i celami podróży.

książek: 585
paweł | 2016-03-10
Przeczytana: 10 marca 2016

str.333
Książka bardzo ciekawa,ciekawie napisana,szybko się ją czyta.
Autorka,wyrusza śladami zesłanych krewniaków na syberie i do Kazachstanu.
Wzruszająca,miejscami śmieszna,generalnie wyjątkowa w swoim rodzaju.Polecam.

książek: 1092
filipinka | 2014-10-30
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 30 października 2014

Bardzo łatwo mnie skusić do przeczytania książki. Wystarczy, żeby w tytule lub okładkowej recenzji było wzmianka o Rosji lub byłych republikach radzieckich. W przypadku „Zielonej sukienki” podtytuł nęcił i Rosją i Kazachstanem.

Książka wprawdzie nie spełniła moich wszystkich oczekiwań, ale wciąż uważam tę pozycję za godną uwagi. Podróż autorki (przez Wileńszczyznę, potem koleją transsyberyjską z Petersburga przez region najbajkalski z finałem w Kazachstanie) inspirowana jest powojenną tułaczką jej Dziadków i dwukrotną zsyłką Dziadka do gułagu. W swojej opowieści przeplata ona wątki swojej współczesnej podróży z wątkami opisującymi tragiczne losy jej Rodziny. To przejmująca, chwytająca za serce historia miłości, walki o przetrwanie i godność.

Wątki współczesne trochę mnie rozczarowały. Brak mi tu naturalnej ciekawości świata, chęci głębszego poznania odwiedzanych miejsc, które leżą raczej poza utartymi turystycznymi szlakami. Zresztą autorka często z rozbrającą szczerością...

zobacz kolejne z 1232 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Babcie i dziadkowie w literaturze

Wczoraj obchodziliśmy Dzień Babci, dzisiaj zaś jest Dzień Dziadka – przemiłe święta! Jako mole książkowe z pewnością macie swoje ulubione literackie babcie i sympatycznych literackich dziadków. Poniżej znajdziecie listę moich ulubieńców, bohaterów książek dla dzieci i młodzieży. Nie zapominam także o tych dziadkach, którzy sympatii nie budzą, ale mocno zapadli mi w pamięć.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd