Twarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach

Okładka książki Twarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach
Małgorzata Szumska Wydawnictwo: Czarne Seria: Gringo [Czarne] reportaż
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Gringo [Czarne]
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2016-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-23
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380494077
Tagi:
Filipiny tajfun pomoc humanitarna
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Baśnie i Legendy Gór Złotych Maciej Dziczkowski, Małgorzata Szumska, Aleksandra Zapotoczna
Ocena 8,8
Baśnie i Legen... Maciej Dziczkowski,...

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1385
932

Na półkach: , , , , , ,

Małgorzata Szumska zabiera czytelnika na filipińskie wyspy, gdzie niedawno przeszedł niszczący tajfun, który zabrał ludziom ich domy, cały dobytek, miejsca pracy i życie ich bliskich.

Autorka zostaje wolontariuszką w jednej z organizacji i pomaga okolicznym mieszkańcom stanąć na nogi po klęsce żywiołowej, która ich dotknęła. Buduje dla nich domy, zbiera środki pieniężna, organizuje spotkania dla dzieci i opatruje rannych dorosłych. W swoim reportażu pokazuje nie tylko jak wygląda jej życie, ale przede wszystkim jak wygląda życie tamtych ludzi, jakie mają problemy i marzenia. Opisuje to, co ich spotkało, co stracili, jak zmieniła się ich rzeczywistość. Nawiązuje też do samej roli wolontariusza, który bardzo często pomaga tu i teraz, ale nie zdaje sobie sprawy z tego, jak jego zachowania wpłyną na dalsze losy ludzi.

Jak dla mnie części tematów mogłoby w tej książce nie być a część mogłaby zostać bardziej omówiona. To całkiem niezły reportaż, choć w chwili czytania nie byłam nim aż tak zachwycona. Teraz, po jakimś czasie doceniam go nieco bardziej. Widzę, ile we mnie zostawił, ile dał mi tematów do refleksji.

Małgorzata Szumska zabiera czytelnika na filipińskie wyspy, gdzie niedawno przeszedł niszczący tajfun, który zabrał ludziom ich domy, cały dobytek, miejsca pracy i życie ich bliskich.

Autorka zostaje wolontariuszką w jednej z organizacji i pomaga okolicznym mieszkańcom stanąć na nogi po klęsce żywiołowej, która ich dotknęła. Buduje dla nich domy, zbiera środki pieniężna,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
57
42

Na półkach:

Ależ to jest dobra pozycja. Natrafiłem na nią przypadkiem, bo wszystko co jest wydawane przez wydawnictwo czarne uważam za warte uwagi. Treść mnie oczarowała. Jak tak ciekawa książka ma tak mało opinii? Szumska ma zmysł do opisywania i edukowania. Zazdroszczę jej tej podróży, a zarazem jestem przerażony myślą, że to ja jestem w centrum wydarzeń na Filipinach. Gdy wydawało się, że będzie to zbyt delikatna jak na wydarzenia po Yolandzie książka, końcówka przyprawia o dreszcze. Gratuluję napisania i wydania!

Ależ to jest dobra pozycja. Natrafiłem na nią przypadkiem, bo wszystko co jest wydawane przez wydawnictwo czarne uważam za warte uwagi. Treść mnie oczarowała. Jak tak ciekawa książka ma tak mało opinii? Szumska ma zmysł do opisywania i edukowania. Zazdroszczę jej tej podróży, a zarazem jestem przerażony myślą, że to ja jestem w centrum wydarzeń na Filipinach. Gdy wydawało...

więcej Pokaż mimo to

avatar
672
12

Na półkach: , ,

Wstrząsająca. Przytłaczająca. Powodująca gęsią skórkę i ścisk w gardle. Gorzka. Taka jest właśnie ta książka. Ale nie w zły sposób. Mimo wszechobecnego smutku i zderzenia z niesprawiedliwością i okrucieństwem świata książka jest piękna - do głębi poruszająca.
Pani Małgorzata pisze w świetny sposób - wydawałoby się, że to przecież tylko relacja, ona jednak nadaje swoim opowieściom jakąś niesamowitą, niemal czarodziejsko urzekającą głębię. Potrafi pięknie kreślić emocje i je wzbudzać. Nie czytałam jeszcze tak druzgocącego reportażu w tak niewinnej, zdawałoby się, otoczce.
Nie jestem w stanie nawet opisać co czuje się podczas lektury.
Koniecznie do przeczytania. A przede wszystkim do przemyślenia.

Wstrząsająca. Przytłaczająca. Powodująca gęsią skórkę i ścisk w gardle. Gorzka. Taka jest właśnie ta książka. Ale nie w zły sposób. Mimo wszechobecnego smutku i zderzenia z niesprawiedliwością i okrucieństwem świata książka jest piękna - do głębi poruszająca.
Pani Małgorzata pisze w świetny sposób - wydawałoby się, że to przecież tylko relacja, ona jednak nadaje swoim...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
712
528

Na półkach: , ,

Poza ciekawą treścią z pogranicza literatur podróżniczo-reportażowych książka wyposażona jest także spore walory humanistyczne. Autorka wyzbywa się romantycznej wizji podróżowania i pomagania, przedstawia ludzi pięknych i niepozbawionych wad jednocześnie, zaś zniszczone tajfunem filipińskie wyspy potrafią być piękne i straszne zarazem, bez przywoływania wizji raju na ziemi albo piekła na ziemi.

Pełna radości, ale nie wolna także od pewnego rozgoryczenia opowieść o ludziach, żyjących gdzieś indziej. Polecam mocno.

Poza ciekawą treścią z pogranicza literatur podróżniczo-reportażowych książka wyposażona jest także spore walory humanistyczne. Autorka wyzbywa się romantycznej wizji podróżowania i pomagania, przedstawia ludzi pięknych i niepozbawionych wad jednocześnie, zaś zniszczone tajfunem filipińskie wyspy potrafią być piękne i straszne zarazem, bez przywoływania wizji raju na ziemi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1999
1996

Na półkach: ,

Książka dość ciekawa. Pokazuje życie wolontariusza. Robi to bez zachwytów nad wspaniałością własnej osoby, bez zadęcia. Przedstawia blaski i cienie, odpowiedzialność za niesioną pomoc. „Na Filipinach zdałam sobie sprawę, że – paradoksalnie – czasami pomagając, krzywdzimy. W rezultacie ludzie sami nie budują swoich domów, bo wierzą, że dostaną je od białych, nie wracają do pracy, bo łatwiej jest im żebrać albo czekać na jedzenie i wodę od dużych organizacji”. Dzięki tej książce mogłam zobaczyć jak wygląda świat po kataklizmie widziany z bliska a nie okiem kamery telewizyjnej. Jakie zagrożenia czekają na tych, którzy niosą pomoc humanitarną. Autorka zamieszcza w reportażu rozmowy z tubylcami. Lecz nie zawsze jedynie cytuje swoich rozmówców, bywa, że dodaje własny komentarz. Zdarza się, iż powtarza te same opinie po kilka razy, lecz innymi słowami. Nie do końca zrozumiałam zamysł autorki: żeby czytelnik zrozumiał, czy żeby bardziej poetycko było? Podsumowując. Książkę czyta się szybko, ilustrują ją dobrze zrobione zdjęcia, a potknięcia językowe i stylistyczne bardziej dodają jej autentyczności, aniżeli odstręczają od lektury. Polecam.

Książka dość ciekawa. Pokazuje życie wolontariusza. Robi to bez zachwytów nad wspaniałością własnej osoby, bez zadęcia. Przedstawia blaski i cienie, odpowiedzialność za niesioną pomoc. „Na Filipinach zdałam sobie sprawę, że – paradoksalnie – czasami pomagając, krzywdzimy. W rezultacie ludzie sami nie budują swoich domów, bo wierzą, że dostaną je od białych, nie wracają do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

Fajna, lekko napisana książka, poruszająca sprawy ważne, wręcz fundamentalne.
Młoda dziewczyna chcąc być wolontariuszem postanawia zamieszkać na pewien czas na Filipinach gdzie odbywa szereg inspirujących, ciężkich czasami rozmów z Filipińczykami.
Kiedyś widziałem tą dziewczynę w telewizji, to co stworzyła wraz ze swoim teatrem lalek na wyspie Bantayan urzekło mnie. Kiedy dowiedziałem się o jej książce na ten temat z zainteresowaniem zajrzałem do środka.
Szybko się czyta, daje do myślenia.
Seria Gringo w Czarnym, może być fajnym kompromisem między wkopujacymi w glebę reportażami po których nie wierzysz już w dobro tego świata, a między lekką literaturą podróżniczą. W tej pierwszej książce w serii znajdujemy piękny balans między jednym a drugim.

Fajna, lekko napisana książka, poruszająca sprawy ważne, wręcz fundamentalne.
Młoda dziewczyna chcąc być wolontariuszem postanawia zamieszkać na pewien czas na Filipinach gdzie odbywa szereg inspirujących, ciężkich czasami rozmów z Filipińczykami.
Kiedyś widziałem tą dziewczynę w telewizji, to co stworzyła wraz ze swoim teatrem lalek na wyspie Bantayan urzekło mnie. Kiedy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
767
495

Na półkach: ,

Małgorzata Szumska kolejny raz zabrała mnie w podróż. Kolejny raz jest to podróż udana,ciekawa, szkoda że tak krótka. To podróż do wnętrza człowieka, do miejsca którego ja nie mam szansy zobaczyć. Polecam.

Małgorzata Szumska kolejny raz zabrała mnie w podróż. Kolejny raz jest to podróż udana,ciekawa, szkoda że tak krótka. To podróż do wnętrza człowieka, do miejsca którego ja nie mam szansy zobaczyć. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
384
162

Na półkach: ,

Książka skierowana przede wszystkim do bieda-turystów, dzieciaków, którzy jadąc pierwszy raz do Azji chcą czuć się jak kolumbowie (wrzucając przy tym selfie na fejsa w modnych kapielowkach z palemkami w obowiazkowych Ray-banach). Może jeszcze dla Janusza i Krystyny, którzy odkladali parę lat na swoją wielką egipską przygodę... "Czarne" uznam, ze był to Wasz wypadek przy pracy i albo sami przeprosicie za ten pożal się Boże "reportaz", który mógłby napisać pierwszy lepszy hipi Czarek albo na dniach składam zawiadomienie do Prokuratury o popełnieniu zbrodni na polskiej szkole reportazu.

Książka skierowana przede wszystkim do bieda-turystów, dzieciaków, którzy jadąc pierwszy raz do Azji chcą czuć się jak kolumbowie (wrzucając przy tym selfie na fejsa w modnych kapielowkach z palemkami w obowiazkowych Ray-banach). Może jeszcze dla Janusza i Krystyny, którzy odkladali parę lat na swoją wielką egipską przygodę... "Czarne" uznam, ze był to Wasz wypadek przy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
410
187

Na półkach: , , ,

#FIlipiny
Szukałam czegoś o Filipinach. Nie sądziłam, że znajdę punkt widzenia wolontariuszki.
W skrócie, w tej książce jest treść, jest wiele emocji, jest wiele spotkań, ale chciałabym widzieć więcej struktury, więcej drążenia pewnych tematów, zamiast prostego ich opisywania. Myślę, pisarsko stać autorkę na więcej.

Paradoskalnie, pytanie o to o czym ktoś marzy i czy jest szczęśliwy mniej mnie interesowało, niż tematyka, która przewijała się również w opowieściach, a której autorka poświęciła mniej uwagi, a w każdym razie nie bezpośrednio. Główna uwaga w tej książce skupiona jest na dwóch tematach: "zrozumieć Filipiny", z czego wychodzi raczej obraz pod tytułem "opisać Filipiny" oraz "huragan Yolanda i pomoc humanitarna", z czego wychodzi kolaż doświadczeń reportersko-anegdotycznie-autobiograficznych.
Właściwie obie te kwestie nie są wyczerpane. Dlatego, żałuję, że autorka zamiast pytać ludzi o to czy są szczęśliwi i dlaczego, nie zadała im pytań dotyczących pomocy, nie zaczęła analizować tego materiału bardziej w aspekcie - kiedy pomoc szkodzi? Kiedy pomaga? Co ona daje ludziom po obu stronach (wolontariuszom i pomagajacych)? Jak pomagać, żeby ta pomoc miała wymierną wartość? Te tematy są, ale jakby z boku, jakby tylko zatruwały myśli autorki, gdy ona przecież chce się skupić na szczęściu.
Nie bardzo też rozumiem historii o ladyboyu, która dostała swój własny rozdział, ale nie tworzy tematycznie żadnej całości. Ma funkcję raczej anegdoty turystki, niż kompletnej opowieści.

Niemniej, to nie jest najgorsza książka. Dobrze się czyta, sporo ładnych zdjęć i kilka dobrych inspirujących historii.

#FIlipiny
Szukałam czegoś o Filipinach. Nie sądziłam, że znajdę punkt widzenia wolontariuszki.
W skrócie, w tej książce jest treść, jest wiele emocji, jest wiele spotkań, ale chciałabym widzieć więcej struktury, więcej drążenia pewnych tematów, zamiast prostego ich opisywania. Myślę, pisarsko stać autorkę na więcej.

Paradoskalnie, pytanie o to o czym ktoś marzy i czy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
6
1

Na półkach:

Poruszająca opowieść o ofiarach Tajfunu. Osobista relacja, pozwalająca wczuć się w realia Filipin po wielkiej tragedii.

Poruszająca opowieść o ofiarach Tajfunu. Osobista relacja, pozwalająca wczuć się w realia Filipin po wielkiej tragedii.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Małgorzata Szumska Twarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach Zobacz więcej
Małgorzata Szumska Twarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach Zobacz więcej
Małgorzata Szumska Twarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd