Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I cóż, że o Szwecji

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
7 (161 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
38
7
62
6
34
5
12
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766208
liczba stron
248
język
polski
dodała
elfijka

Co to jest „syndrom Bullerbyn”? Jak dogadać się z małomównym Szwedem? Czego potrzebuje do szczęścia przeciętny mieszkaniec kraju, w którym, jak mawiają złośliwcy, lato trwa jeden dzień? Czy to prawda, że król Karol XVI Gustaw w trosce o środowisko naturalne zakaże swoim krajanom używania wanien? Jak w praktyce wygląda słynne szwedzkie równouprawnienie? Autorka odpowiada na te pytania,...

Co to jest „syndrom Bullerbyn”? Jak dogadać się z małomównym Szwedem? Czego potrzebuje do szczęścia przeciętny mieszkaniec kraju, w którym, jak mawiają złośliwcy, lato trwa jeden dzień? Czy to prawda, że król Karol XVI Gustaw w trosce o środowisko naturalne zakaże swoim krajanom używania wanien? Jak w praktyce wygląda słynne szwedzkie równouprawnienie?

Autorka odpowiada na te pytania, oprowadzając czytelnika po galerii utopijnych portretów jednego z najszczęśliwszych narodów Europy, w otoczeniu stereotypowych łatek i etykiet przypisywanych Szwedom, jak również pośród krytycznych przedstawień w krzywym zwierciadle. Wszystko po to, żeby lepiej poznać Szwecję i jej mieszkańców. Czy dzieli nas coś więcej niż Bałtyk?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5325

Szwecja niejedno ma imię

O Szwecji podobnie jak o każdym kraju na świecie krąży w powszechnej opinii wiele informacji i mitów. W jednych z nich drzemie sporo prawdy, inne są całkowitą fikcją. Jeśli ktoś chce poznać prawdziwe oblicze Szwecji, to polecam lekturę książki Natalii Kołaczek, która ukończyła filologię skandynawską, świetnie zna język szwedzki i odwiedziła Szwecję nie jeden raz. Autorka pokazuje ten kraj dokładnie takim jakim on jest. Jako przewodniczka sprawdza się wybornie i pozwala poznać ten wycinek Skandynawii z jego wieloma walorami. Przedstawiony przez nią portret ukazuje także obraz w krzywym zwierciadle czyli pełen rys i wad. Dzięki temu mamy prawdziwe oblicze, a właściwie wiele obrazów, które się na nie nakładają.

Szwecja, z którą graniczymy przez Bałtyk, jest nieco inna niż nasza ojczyzna. Szwedzi słyną z małomówności, nie są tak wylewni jak Polacy. W ich kraju panuje zimniejszy klimat i lato trwa krócej. Stopa życiowa jest wyższa niż w wielu krajach Europy. Dzieci znają Szwecję z lektury o sympatycznych rówieśnikach z Bullerbyn. Te i jeszcze wiele tematów autorka dogłębnie rozwija w swojej książce. Pisze ciekawie, a w tekst wplata wiele atrakcyjnych szczegółów i anegdot. I to sprawia, że książka czyta się sama. Kołaczek pokazuje Szwecję współczesną, ale i wielokrotnie sięga do historii tego kraju. Opisuje wybrane zdarzenia z przeszłości i wskazuje jaki mają one wpływ na dzisiejszy obraz nadbałtyckiego kraju.

W publikacji nie brakuje informacji praktycznych i tych, które...

O Szwecji podobnie jak o każdym kraju na świecie krąży w powszechnej opinii wiele informacji i mitów. W jednych z nich drzemie sporo prawdy, inne są całkowitą fikcją. Jeśli ktoś chce poznać prawdziwe oblicze Szwecji, to polecam lekturę książki Natalii Kołaczek, która ukończyła filologię skandynawską, świetnie zna język szwedzki i odwiedziła Szwecję nie jeden raz. Autorka pokazuje ten kraj dokładnie takim jakim on jest. Jako przewodniczka sprawdza się wybornie i pozwala poznać ten wycinek Skandynawii z jego wieloma walorami. Przedstawiony przez nią portret ukazuje także obraz w krzywym zwierciadle czyli pełen rys i wad. Dzięki temu mamy prawdziwe oblicze, a właściwie wiele obrazów, które się na nie nakładają.

Szwecja, z którą graniczymy przez Bałtyk, jest nieco inna niż nasza ojczyzna. Szwedzi słyną z małomówności, nie są tak wylewni jak Polacy. W ich kraju panuje zimniejszy klimat i lato trwa krócej. Stopa życiowa jest wyższa niż w wielu krajach Europy. Dzieci znają Szwecję z lektury o sympatycznych rówieśnikach z Bullerbyn. Te i jeszcze wiele tematów autorka dogłębnie rozwija w swojej książce. Pisze ciekawie, a w tekst wplata wiele atrakcyjnych szczegółów i anegdot. I to sprawia, że książka czyta się sama. Kołaczek pokazuje Szwecję współczesną, ale i wielokrotnie sięga do historii tego kraju. Opisuje wybrane zdarzenia z przeszłości i wskazuje jaki mają one wpływ na dzisiejszy obraz nadbałtyckiego kraju.

W publikacji nie brakuje informacji praktycznych i tych, które wywołają na twarzach czytelników zdziwienie. Ci, którzy sięgną po tę książkę szybciej odnajdą się w szwedzkiej rzeczywistości i będą mniej zaskoczeni specyfiką kraju, w którym mieszkają odmienni od nas kulturowo ludzie, którzy mają nieco inną od naszej mentalność i zapatrywanie na świat. Szwedzi mają swoje wady i zalety, mają swoje odmienności. Warto je poznać i przyjąć to, co jest godne uwagi. Ta lektura opisuje wnikliwie różne aspekty życia – od kultury po kulinaria, od faktów opisanych w kronikach historycznych po zwyczaje ludowe. Nie brak słów na temat systemu edukacji, podatków, sposobów obchodzenia przeróżnych świąt, ale także i osobliwości związanych z wychowaniem dzieci czy typowo szwedzkich smakołyków. Z tytułu wyłania się niezwykle barwny obraz kraju, który tylko na pozór wydaje się surowy i zimny.

Książka nie jest zbyt gruba, ale kryje w sobie wiele ciekawej treści, przez co daje się pochłonąć w jeden wieczór. Po jej lekturze wzmogło się moje zainteresowanie krajem, którym kiedyś władali królowie z dynastii Wazów. Tekst uzupełniają dość oryginalne fotografie, które świetnie dopełniają klimat lektury i rozkręcają naszą ciekawość. Po przeczytaniu tej książki rozszerzyłam poznaną tematykę w internecie i zakochałam się w Szwecji po same uszy. Jeśli chcecie bardziej poznać współczesną Europę, jeśli jesteście ciekawi jak żyją nasi sąsiedzi, jeśli lubicie ciekawe relacje z podróży do innych krajów to idealna lektura dla Was. Polecam przeczytanie jej każdemu bez względu na płeć i wiek. Biję brawo autorce za świetne wyczerpanie podjętych kwestii, za wybór zawartych informacji, za pokazanie kawałka Skandynawii z każdej strony. Z napisanych słów widać zachwyt Szwecją, czuć pasję i zainteresowanie oraz doskonale wykonaną pracę literacką. Wypada także pochwalić za przepiękną okładkę i staranne wydane. To jak, poznajecie Szwecję z Natalią Kołaczek?

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (575)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 821
Agacha | 2017-08-08
Przeczytana: 07 sierpnia 2017

Bardzo intrygujący tytuł i to on przyciągnął moją uwagę. Książka okazała się ciekawa, choć spodziewałam się więcej lekkości i humoru. Dla laików, jak ja, których znajomość Szwecji ogranicza się do bajkowego Bullerbyn, pozycja doskonała. Sporo wiadomości, ciekawostek, trochę statystyki. Polecam.

książek: 104
agata | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2017

Skandynawia nie jest moim ulubionym regionem, ale książkę dostałam w prezencie i postanowiłam dać jej szansę. Miło zaskoczyło mnie specyficzne "rozgadanie" autorki. Zabawnym językiem przekazuje ciekawostki, które pogłębione w różnych źródłach stają się łatwo przyswajalną wiedzą. Niestety przyjemność w czytaniu psuły mi takie kwiatki stylistyczno - niefortunne jak: "Kilka wieków później władcy zaczynają zaprzątać sobie koronowane głowy kondycją społeczeństwa." A dożywocie, to jednak nie kara śmierci, choć kara na pewno jest bardzo dotkliwa. Dlatego tym razem "tylko" sześć gwiazdek. I czekam na kolejne książki. Skuszę się.

książek: 141
Anja | 2017-03-21
Na półkach: Przeczytane

[www.poczytanepozwiedzanie.wordpress.com]

Mój marazm czytelniczy został na szczęście przerwany i wracam do boju. Dlaczego? Przez książkę, która tematem bliska jest memu sercu, a mianowicie „I cóż, że o Szwecji?’ autorstwa Natalii Kołaczek. Szwecja od zawsze mnie interesowała, dlatego bardzo szybko zaczęłam czytać wszystko, co chociaż trochę było z nią związane. Co później przekształciło się w niemałą obsesję, ale zaowocowała moją znajomością języka szwedzkiego, którą nadal rozwijam.

Książka, mimo niepozornych rozmiarów, naładowana jest gigantyczną ilością ciekawostek przez co staje się niesamowita pod względem treści dla osób zainteresowanych szwedzkim światem. W oczy rzuca się też przepiękna okładka, a także duża ilość autorskich zdjęć w środku.

Fakty przedstawione w sposób przypominający dobrze opowiedzianą historię w gronie znajomych. Czytało się ją zaskakująco łatwo i szybko, aż było mi smutno, że to był koniec. Jednakże autorka zostawiła coś dla ciekawskich, a mianowicie...

książek: 8504
zielonooka | 2017-06-10
Przeczytana: 09 czerwca 2017

bardzo dobra książka o Szwecji i Szwedach. bardzo fajnie napisana, do tego autorka przytoczyła mnóstwo ciekawostek. polecam serdecznie choć druga którą czytam o tej tematyce wydaje mi sie lepsza :)

książek: 47
Marlena Michalak | 2017-04-10
Na półkach: Przeczytane

Od lat połykam wszystko o Szwecji, tym razem nie mogło być inaczej. I cóż, że o Szwecji przeczytałam w trzy dni i nie mogę się powstrzymać przed napisaniem to prostu za mało​!

Książkę czyta się bardzo szybko, a sposób w jaki została napisana i sam styl pisania Autorki sprawiają, że książkę pochłania się strona po stronie w zastraszająco szybkim tempie. Rozdziały nie są zbyt długie, co również ułatwia czytanie i sprawia, że lektura nawet przez chwilę nie jest nudna. Z jednej strony dość cienka i naprawdę kończąc czytać miałam ochotę krzyknąć "już?!" Jednak z drugiej strony w tak cienkiej książce znalazła się ogromna ilość informacji i ciekawostek o Szwecji. Natalia w znakomity sposób rozprawia się ze stereotypami o Szwecji i w prosty sposób pomaga nam spojrzeć na ten kraj z innej perspektywy. Z jednej strony książką świetna dla osób nieznających Szwecji, z drugiej osoby obeznane w temacie również znają w niej coś ciekawego i nowego. Z całą pewnością w każdym ta książka rozbudzi...

książek: 481
Wielbicielka-książek | 2017-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Odkąd ujrzałam książkę "I cóż, że o Szwecji", wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć, aby między innymi poszerzyć mój zasób wiedzy na temat tegoż kraju. O Szwecji wiem niewiele, są to raczej podstawowe informacje niegdyś nabyte w trakcie studiów, gdzieś przeczytane bądź zasłyszane. Zresztą jakoś nigdy nie czułam potrzeby poznania jej bliżej i bardziej. Nawet wtedy, kiedy to miałam okazję przez kilka lat pracować w biurze podróży. Szwecja nie była bowiem jedną z najczęściej wybieranych przez turystów destynacją - bynajmniej nie zaobserwowałam wśród nich większego zainteresowania owym kierunkiem. Największą popularnością cieszyły się oczywiście miejsca typowo wypoczynkowe i zapewniające słoneczne i ciepłe pobyty. Natomiast, jeśli chodzi o imprezy objazdowe, to zazwyczaj ciekawość budziły: Francja, Włochy, Chorwacja, a zdarzało się, że i Norwegia. Szwecja była pomijana. Być może wynikało to ze znajomości pewnych stereotypów, a możliwe, że nie wybierano owego kraju jako celu podróży ze...

książek: 64
Book_Kaffe | 2017-06-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Szwedzkie lato to najlepszy dzień w roku” - i bardzo dobrze! :) :)

Na temat Szwecji i jej mieszkańców, każdy ma swoje zdanie. Jedni mówią, że w Szwecji jest za zimno, inni że Szwedzi są za sztywni, a jeszcze inni, że jest tam za drogo, gdzie akurat to ostatnie to niestety prawda. Choć osobiście kocham Norwegię miłością niepodważalną, to dzięki Natalii Kołaczek w Szwecji poczułam się jak w domu.

„I cóż że o Szwecji” to bardzo przyjemna podróż w różne mentalne zakątki narodu szwedzkiego. Co ważne, jest to podróż w zakątki nie tylko te aktualne, ale również te historyczne. Dodatkowym atutem jest towarzystwo sympatycznego przewodnika w osobie Pani Natalii Kołaczek, której głowa przepełniana jest nie tyle suchą i książkową wiedzą, co ogromnym doświadczeniem i miłością do Szwecji i Szwedów.

Zaangażowanie autorki można dostrzec również dzięki zamieszczonym przez nią autorskim zdjęciom. Dzięki temu książka zyskuje swoją osobowość, a raczej jej karty są przesiąknięte osobowością...

książek: 218
Marta sans-H | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane, Z czytnika

Rozbudowany tekst na „blożka” autorstwa wzorowej studentki Erasmusa, oznaczony tagiem „błahostki i ciekawostki”. Oparty wszkaże na bogatych źródłach: „poznałam z drugiej ręki”, „wiem od znajomego”, „przekazał mi znajomy znajomego, któremu powiedział to znajomy mu znajomy”. Zawiera pogłębioną analizę zwyczajów używania pisma emoji przez naszych sąsiadów z przeciwległego brzegu Bałtyku oraz niezbędną rekapitulację memów i innych hitów nie tylko ze szwedzkich mediów socjalnych. W pisaniu o SKAMdynawii poczucie wstydu (!) widać wyjątkowo niskie.

książek: 565
letka82 | 2017-05-16
Przeczytana: 16 maja 2017

"I cóż, że ze Szwecji" któż z nas nie próbował sobie połamać języka? Książka "I cóż, że o Szwecji" jest o wiele przyjemniejsza niż łamaniec. Z niej możecie sie dowiedzieć dlaczego szwedzkie łosie chodzą pijane, a Szwedzi nie piją, dlaczego król chce zakazać kąpieli w wannie lub czy szwedzkie dzieci rodzą się bezpłciowe.
Książka Natalii Kołaczek zabrała mnie w podróż po kraju do którego wzdycham. Marzę o wyprawie do Skandynawii a póki co czytam wszystkie ksiązki jakie sie ukazują. Pojadę dobrze przygotowana :) W większości książek wiedza w nich zawarta jest powielana, ale nie tu. Możemy przyczytać o różnicach pomiędzy nacjami zamieszkującymi ten półwysep. Informacje zebrane przez Autorkę są podane czytelnikowi w bardzo prosty a zarazem interesujący sposób, dzięki czemu książkę sie połyka w dwa wieczory. Dodane przepiękne fotografie pozwalają nam zwizualizować to o czym czytamy. Nie jest to książka podróżnicza! Jest reportaż o ludziach, zwyczajach i o tym skąd się wzięły takie a nie...

książek: 2669
megiddovl | 2017-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 04 kwietnia 2017

Książka rozbudziła jeszcze mój apetyt wiedzy o Szwecji, ale jest zdecydowanie za cienka! Na pocieszenie zostaje mi śledzenie bloga Autorki, aby być na bieżąco z newsami z kraju Trzech Koron, który jest niezmiernie interesujący i dla nas wciąż dość egzotyczny. Szczególnie jeśli jedyne co się czyta to internetowe artykuły o absurdach szwedzkiego prawa i poprawności politycznej.

zobacz kolejne z 565 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd