November 9

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
8,29 (4380 ocen i 612 opinii) Zobacz oceny
10
1 249
9
999
8
907
7
677
6
306
5
124
4
53
3
38
2
16
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
November 9
data wydania
ISBN
9788375151435
liczba stron
336
język
polski
dodał
ew_cia

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“ 9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze...

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“

9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

„Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. Nieważne, jaką wersję poznacie. Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się tym prawdziwym. Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał“.

Nowa książka Colleen Hoover to opowieść o młodym pisarzu, jego niezwykłej muzie i przeznaczeniu, które ukrywa między wierszami coś więcej niż miłość.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2079
olga | 2017-07-04
Przeczytana: 01 lipca 2017

Bywa, że w porywie gniewu nie do opanowania człowiek powie o parę słów za wiele. Albo, że zrobi coś, czego absolutnie nie powinien był robić i czego gorąco potem żałuje. Pół biedy, jeśli tylko on źle na tym wyjdzie. Gorzej, jeśli ucierpi na tym ktoś jeszcze. Lub jeśli komuś odciśnie się to piętnem na resztę życia...


Benowi Kesslerowi, 18-letniemu studentowi, który chce być pisarzem, jak na jego młody wiek przytrafiło się już w życiu całkiem sporo złego. Jego rówieśniczki, Fallon O'Neil, do niedawna gwiazdki serialu dla młodzieży, los też nie oszczędzał. Spotykają się, niezupełnie przypadkowo, i poznają w pewnej restauracji w Los Angeles. 9 listopada. Data ta dla obojga niesie ze sobą wspomnienia ich życiowych tragedii. Ben tego dnia stracił matkę, Fallon ledwo uszła z życiem z pożaru w domu swego ojca, liczne blizny po oparzeniach pogrzebały jej karierę w telewizji.

Ben i Fallon na skutek pewnego rodzaju żartu, który wcale nie jest żartem... zostają parą. Ponieważ Fallon właśnie wyprowadza się z LA do Nowego Yorku, a od początku między nią a Benem wyraźnie iskrzy, zabawa w związek na niby zamienia się w pewien układ: przez kilka kolejnych lat będą się spotykać dokładnie tego dnia, czyli 9 listopada. Spotykać, żeby pogadać, wymienić się doświadczeniami, opowiedzieć, co u nich słychać. W grę zaczynają wchodzić jednak całkiem poważne uczucia, nad którymi oboje nie bardzo panują, więc ich umowa szybko się komplikuje. Na tyle szybko, na ile może, biorąc pod uwagę, że spotykają się na jeden dzień tylko raz w roku. Temperatura i emocje skaczą jak szalone. U czytelnika też!


Wirtuozeria, z jaką Colleen Hoover potrafi uwikłać swych bohaterów w poplątane historie, budzi szczery podziw. Przy niespodziankach, jakich autorka nie szczędzi w tej książce, można sobie niejednokrotnie łamać głowę, co ona u licha wyprawia, ale Hoover jak mało kto potrafi czytelnika zaintrygować, wciągnąć i przykuć do książki, póki nie dotrze do ostatniej jej strony, i nagle wszystko okazuje się potrzebne i dokładnie na swoim miejscu.


NOVEMBER 9 mimo podwójnej narracji tak naprawdę ma jednego głównego bohatera. Jest nim Benton Kessler. To dramat Bena skupia na sobie większość uwagi i to Ben, który strasznie się zaplątał i niewyobrażalnie coś spartaczył, raz za razem wstrząsa fabułą. Ben jest zaiste wyjątkowy. Mądry, uroczy, chwilami genialnie zabawny. W dodatku gdyby istniał naprawdę, byłby z niego niezły pisarz! Jego powieść jest niczym wisienka na torcie. Co rusz jest o niej mowa, liczne wzmianki o tym dziele tylko podsycają chęć, by się z nim w końcu zapoznać, przeczytać choć fragmencik. Jednak uwaga! Spisana przez niego historia jest jak bomba - eksploduje, i wszystko nagle wygląda całkiem inaczej, niż mogłoby się wydawać.


Miała być recenzja, wyszedł pean na cześć, jednak całkiem zasłużony, bo ta powieść to istny majstersztyk, mistrzostwo świata w swoim gatunku. Kiedy zabierałam się za czytanie, ba, jeszcze wcześniej kiedy wybierałam tę książkę z półki w bibliotece, nawet mi przez myśl nie przeszło, że padnę przed nią na kolana, a ostatnia jej strona zostawi mnie w poczuciu rozbicia i pustki, po której ciężko sięgnąć od razu po coś innego. Przypomina mi się taki mem ze smutnym kotem i tekstem I finished my book and now I don't know what to do with myself. Dokładnie tak się teraz czuję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom

Recenzowałem Danielle Steel “Tatę” z 1989 (5 gwiazdek) oraz “Światła Południa” z 2009 (też 5) i pisałem tam: "....TYPOWE CZYTADŁO! Da...

zgłoś błąd zgłoś błąd