Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biała Masajka

Wydawnictwo: Świat Książki
6,51 (3015 ocen i 261 opinii) Zobacz oceny
10
176
9
267
8
343
7
809
6
619
5
463
4
114
3
160
2
28
1
36
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die weisse Massai
data wydania
ISBN
9788324704446
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Jest to relacja z czterech lat, które spędziłam w buszu. Kierowana wielką miłością mego życia, wyszłam za mąż za Lketingę, Masaja z Kenii. Tam doświadczyłam nieba i piekła, dotarłam do granic wytrzymałości fizycznej i duchowej. Wraz z córką Napirai wygrałyśmy największą walkę o przetrwanie. Corinne Hofmann, urodzona w 1960r. mieszka obecnie w Szwajcarii. Biała Masajka stała się bestsellerem i...

Jest to relacja z czterech lat, które spędziłam w buszu. Kierowana wielką miłością mego życia, wyszłam za mąż za Lketingę, Masaja z Kenii. Tam doświadczyłam nieba i piekła, dotarłam do granic wytrzymałości fizycznej i duchowej. Wraz z córką Napirai wygrałyśmy największą walkę o przetrwanie. Corinne Hofmann, urodzona w 1960r. mieszka obecnie w Szwajcarii. Biała Masajka stała się bestsellerem i została przetłumaczona na trzynaście języków. O dalszych losach bohaterki opowiada książka Żegnaj, Afryko .

 

pokaż więcej

książek: 1003
Kasia | 2012-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Afryka to jedno z tych miejsc, które od dawna kusi Europejczyków swą egzotyką i pięknem. Corinne Hofmann, jak wiele osób przed nią, przyjechała do Kenii i zakochała się w tym niezwykłym miejscu od pierwszego wejrzenia. Mało tego, widząc po raz pierwszy w życiu pewnego masajskiego wojownika, Lketingę, traci dla niego głowę, porzuca swe dotychczasowe ustabilizowane życie w Szwajcarii i wyrusza w głąb afrykańskiego buszu. Biała Masajka to autobiograficzna powieść, w której autorka opisuje swój czteroletni pobyt na „czarnym lądzie”.

Przyznam, że lubię czasem poznać historie kobiet, które podążając za głosem serca wybrały życie w innej kulturze. Odmienne wychowanie, kultura, język to prawdziwe wyzwanie dla związku dwojga ludzi, więc człowiekowi robi się cieplej na sercu, gdy odkrywa, że niektórzy są w stanie poświęcić dla drugiej osoby wszystko, byle tylko być razem. Podobnie było z Corinne – sprzedała w Szwajcarii cały swój majątek, pożegnała przyjaciół i rodzinę, i wróciła do Afryki, by zostać żoną Lketingi. Jednak ta historia nie tylko mnie nie zachwyciła, ale na dodatek zirytowała tak mocno, że o mały włos nie rzuciłam książki w kąt już po kilku rozdziałach.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem ogólnoświatowego zachwytu nad odwagą i niezłomnością pani Hofmann, której losy doczekały się nawet ekranizacji (Biała Masajka (2005), reż. Hermine Huntgeburth). Już od pierwszych stron książki dała się poznać jako osoba straszliwie wręcz naiwna, bezmyślna i nieodpowiedzialna. Dlaczego? Otóż, jaka trzeźwo myśląca osoba, porzuci całe swoje życie i ruszy w dzicz, by szukać mężczyzny, którego widziała jedynie przelotnie? Ktoś mógłby powiedzieć, że miłość właśnie taka jest – ślepa, irracjonalna. Owszem, ale czy można mówić o miłości, gdy tych dwoje nawet ze sobą nie rozmawiało? Ona była Szwajcarką, on Masajem, który po angielsku potrafił powiedzieć raptem kilka zdań. Co więcej, nie wydawał się aż tak zachwycony Corinne, co ona nim. Nie było żadnych deklaracji, nie było wyznań, nie była w zasadzie nic, co mogłoby tłumaczyć jej zachowanie. W pewnym momencie autorka sama przyznała, że już po pierwszym bodajże spotkaniu, spodziewała się wspólnych romantycznych wieczorów spędzanych pod afrykańskim niebem. Wyobraźmy sobie jej szok, gdy zdaje sobie sprawę, że życie w lepiance to trud i znój, a nie romantyczne porywy, a jej wyśniony książę nawet nie wie, co to pocałunek, bo w jego kulturze takie okazywanie uczuć po prostu nie istnieje.

W dwudziestym wieku dorosła Europejka powinna posiadać przynajmniej minimalną wiedzę o świecie. Powinna też mieć świadomość, że czasem różnice kulturowe są nie do pokonania. Przede wszystkim powinna jednak rozumieć, że nie można zmieniać i na nowo wychowywać trzydziestokilkuletniego człowieka. Corinne Hofmann brakowało tego wszystkiego. Miała pretensje do Lketingi za jego zachowanie, a przecież wynikało ono po prostu z kultury, w jakiej dorastał.

Żałuję, że złość na autorkę nie pozwoliła mi w pełni poczuć magii miejsca, w którym rozgrywa się akcja opisanych wydarzeń. Jest to chyba największy, o ile nie jedyny atut tej książki. Hofmann poznała życie afrykańskiej kobiety z najlepszej możliwej perspektywy – na własnej skórze. Czytając jej kolejne zmagania z losem, w tle możemy podziwiać opisy pięknych widoków, egzotycznych zwyczajów i rytuałów, które czasem zachwycają, a czasem szokują. Z tego względu nie należy Białej Masajki całkowicie odrzucać, a jedynie umieścić ją w gronie pozycji, po które sięgniemy raczej w ostateczności.

http://kacikzksiazka.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małżeństwo we troje

Daję wszystkie gwiazdki! Jestem zachwycona, opowiadania wciągają i poruszają do głębi. Pierwsze podobało mi się najbardziej. Sporo zbiegów okoliczn...

zgłoś błąd zgłoś błąd