Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Afryka, moja miłość

Wydawnictwo: Świat Książki
6,62 (359 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
21
8
40
7
95
6
109
5
48
4
13
3
8
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377993743
liczba stron
256
słowa kluczowe
Afryka, Biała Masajka
język
polski
dodała
malineczka74

Afryka stała się jej drugim domem i choć opuściła ją wiele lat temu, wciąż tu wraca. Tym razem wyrusza w pieszą wędrówkę do Namibii, by poznać życie koczowniczych afrykańskich plemion i zaraz potem do ukochanej Kenii. Odwiedza jedne z największych afrykańskich slumsów, opisuje mieszkańców Nairobi, ich codzienne zmagania, walkę z nędzą i głodem. Niezwykle sugestywnie opowiada o ich losach....

Afryka stała się jej drugim domem i choć opuściła ją wiele lat temu, wciąż tu wraca. Tym razem wyrusza w pieszą wędrówkę do Namibii, by poznać życie koczowniczych afrykańskich plemion i zaraz potem do ukochanej Kenii. Odwiedza jedne z największych afrykańskich slumsów, opisuje mieszkańców Nairobi, ich codzienne zmagania, walkę z nędzą i głodem. Niezwykle sugestywnie opowiada o ich losach. Wreszcie dociera do miejsc szczególnie jej drogich. I to nie sama. Towarzyszy jej córka, Napirai, która po raz pierwszy od prawie dwudziestu lat odwiedza kraj swego pochodzenia. W rodzinnej wiosce ma okazję poznać swoich kuzynów, przyrodnie rodzeństwo, babcię i ojca, którego nie pamięta

 

źródło opisu: www.weltbild.pl

źródło okładki: www.weltbild.pl

pokaż więcej

Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5354

Biała Masajka znów w Afryce

O tym, że ukaże się czwarta książka Szwajcarki, która pokochała wojownika Samburu dowiedziałam się z ust samej autorki w trakcie jej spotkania z czytelnikami, które miało miejsce wiosną bieżącego roku w Krakowie. Uczestniczyłam w nim dzięki transmisji internetowej Wydawnictwa Świat Książki. Corinne Hofmann w kilku zdaniach zdradziła o czym będzie jej najnowsza publikacja i to jeszcze bardziej rozbudziło moją ciekawość. Bo chyba niewielu pisarzy potrafi pisać o Afryce tak bardzo wzruszająco i pięknie jak ona. Wiele lat temu Corinne ujęła nie tylko uroda ojca jej córki Napirai, ale i cała Afryka. Zachwyciło ją prawdziwe oblicze Czarnego Lądu, a nie to dostępne w folderach reklamowych jakie oferują biura podróży. Ona pokochała mieszkańców Afryki, ich tradycje i kulturę, zachwyciła się życiem ludu Samburu, ich obyczajami, które powoli niestety przechodzą do historii.

"Afryka, moja miłość" - ten tytuł zdradza już bardzo wiele. Autorka wyznaje, czym dla niej jest Afryka. Czarny Ląd stał się jej drugim domem – jakże innym od tego w Europie, ale równie bliskim i kochanym. Tu mieszka jej afrykańska rodzina, z którą łączą ją bardzo mocne więzy. Mimo że jej małżeństwo się rozpadło, nie wpłynęło to negatywnie na kontakty z bliskimi jej ludźmi, z którymi mieszkała kilka lat.

Książkę można podzielić na trzy części, jakby trzy reportaże z kolejnych odwiedzin na afrykańskim lądzie. Pierwszy to podróż turystyczna, w którą Corinne udaje się przez przypadek. Pewnego dnia natyka się na...

O tym, że ukaże się czwarta książka Szwajcarki, która pokochała wojownika Samburu dowiedziałam się z ust samej autorki w trakcie jej spotkania z czytelnikami, które miało miejsce wiosną bieżącego roku w Krakowie. Uczestniczyłam w nim dzięki transmisji internetowej Wydawnictwa Świat Książki. Corinne Hofmann w kilku zdaniach zdradziła o czym będzie jej najnowsza publikacja i to jeszcze bardziej rozbudziło moją ciekawość. Bo chyba niewielu pisarzy potrafi pisać o Afryce tak bardzo wzruszająco i pięknie jak ona. Wiele lat temu Corinne ujęła nie tylko uroda ojca jej córki Napirai, ale i cała Afryka. Zachwyciło ją prawdziwe oblicze Czarnego Lądu, a nie to dostępne w folderach reklamowych jakie oferują biura podróży. Ona pokochała mieszkańców Afryki, ich tradycje i kulturę, zachwyciła się życiem ludu Samburu, ich obyczajami, które powoli niestety przechodzą do historii.

"Afryka, moja miłość" - ten tytuł zdradza już bardzo wiele. Autorka wyznaje, czym dla niej jest Afryka. Czarny Ląd stał się jej drugim domem – jakże innym od tego w Europie, ale równie bliskim i kochanym. Tu mieszka jej afrykańska rodzina, z którą łączą ją bardzo mocne więzy. Mimo że jej małżeństwo się rozpadło, nie wpłynęło to negatywnie na kontakty z bliskimi jej ludźmi, z którymi mieszkała kilka lat.

Książkę można podzielić na trzy części, jakby trzy reportaże z kolejnych odwiedzin na afrykańskim lądzie. Pierwszy to podróż turystyczna, w którą Corinne udaje się przez przypadek. Pewnego dnia natyka się na ogłoszenie pewnego fotografa, który szuka reporterki – towarzyszki 720 kilometrowego trekkingu po Namibii. Corinne postanawia, że przejdzie tę trasę. Nie jako reporterka, ale jako członek ekipy płacący za siebie. Wędrówka jest niesamowita. Bliskie obcowanie z przyrodą, wycieńczający marsz, spanie w namiocie, poznanie ludu Himba – to esencja tej podróży. Piękne widoki, spotkanie z rdzennymi mieszkańcami, wspaniałe wschody słońca, wędrówka, która staje się niczym medytacja. W czasie pokonywania kolejnych kilometrów Corinne zdaje sobie sprawę jak bliska jest jej Afryka, jak bardzo kocha ten kontynent, jak czuje bijące serce Czarnego Lądu.

Druga podróż to podróż do stolicy Kenii, by poznać jej mieszkańców, ale nie tych, którzy mieszkają w centrum i żyją dostatnio, ale tych, którzy żyją w slumsach i należą do najuboższej warstwy społecznej. Wielu z nich jednak dzięki pomocy innych udaje się wyjść na prostą i poprawić warunki bytowe. Dzieje się tak dzięki przedsiębiorstwu kredytowemu Jamii Bora. Byłam pełna podziwu dla osób, które zorganizowały to przedsięwzięcie. Ma ono na celu zachęcenie do oszczędności i udzielanie niskooprocentowanych kredytów na rozwój własnych malutkich firm, które pozwolą na zapłacenie rachunków, nakarmienie rodziny i może nawet na zakup własnego domu.

W końcu pora na podróż trzecią – bardzo osobistą dla Corinne, która odwiedza Barsaloi wraz z córką Napirai, która jako dorosła, młoda kobieta ma poznać swojego ojca, babcię, przyrodnie rodzeństwo i dalszą rodzinę. To bardzo wzruszająca i osobista relacja. Pełna emocji i stresu dla Napirai. Gdy ją przeczytacie dowiecie się jak wyjątkowe są afrykańskie rodziny, jak bardzo różnią się od europejskich. Dla ludzi z Barsaloi wszystko jest takie proste, a oni umieją cieszyć się życiem mimo wielu niedostatków. Są pogodni, doceniają każdą chwilę daną im od losu. To wyjątkowa okazja, by zobaczyć to inne piękno Afryki, to życie, którym tętnią afrykańskie domy, mimo że daleko im do standardów i wygód Starego Kontynentu.

Jan Paweł II powiedział, że przyszłością świata jest właśnie Afryka. To prawda. Na tym kontynencie mieszkają wyjątkowi ludzi, serdeczni i życzli, obca im zazdrość i zawiść, są pogodni mimo wielu trosk i chorób. Takich właśnie Afrykanów spotyka Corinne. I takich dzięki jej relacji mamy okazję poznać i my. "Afryka, moja miłość" to dla mnie niezapomniana podróż książkowa na Czarny Ląd. I już wiem, że chętnie to tej lektury wrócę. Jeśli zapytacie dlaczego, odpowiem krótko: bo jest to wyjątkowa książka, bo zabiera nas do samego serca Afryki. Wybitna lektura, obowiązkowa dla tych, którzy kochają Czarny Ląd. Dodatkowym jej atutem jest masa wspaniałych zdjęć.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (831)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2605
Marianna | 2017-10-07
Przeczytana: 07 października 2017

Ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Tym bardziej, że autorka opisuje w niej swoje własne przeżycia. Razem z nią miałam możliwość przeżyć niezwykłą przygodę, wędrować przez półpustynie i sawanny Namibii aż do siedzib koczowników Himba, w slumsach Nairobi wysłuchać poruszających, dodających sił i odwagi historii ludzi, którzy walczą z losem i wygrywają, oraz wyruszyć do Kenii, gdzie autorka powraca do afrykańskich korzeni i wraz z córką Napirai spotyka się z rodziną w Barsaloi.
Przeczytałam jednym tchem. Książka bardzo mi się podobała, poruszyła mnie, zachwyciła i dała do myślenia. Dzięki niej zaczęłam inaczej patrzeć na swoje życie, bardziej doceniać to, co mam. Dała mi siłę, której potrzebowałam. Do tego opisy piękna afrykańskiej przyrody, i przepiękne fotografie. Jestem zachwycona. Z przyjemnością sięgnę po inne książki autorki. Gorąco polecam.

książek: 519
Kiwi | 2013-05-23
Przeczytana: 23 maja 2013

Opowieść chwilami bardzo wzrusza, a chwilami rozśmiesza.
Dobrze się czyta.

książek: 304
byrcyn11 | 2016-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2016

Nie mogłem sobie odmówić, by nie wysłuchać dalszych losów "Białej Masajki". Oczywiście już nie są takie ekscytujące, gdy wychodziła za mąż za "dzikiego Afrykanina", ale było warto. Jakoś tak mam, że jak ktoś lubi chodzić po górach, to kojarzy mi się z dobrą, wartościową, romantyczną, ale o silnym kręgosłupie moralnym osobą i taka jest właśnie Corinn. Czyta/słucha się dobrze, bo nie ma za dużo opisów przyrody, ani obyczajów afrykańskich, to wszystko jest jakby w tle, natomiast same kolejne przygody naszej bohaterki i jej córki płyną wartko, więc nie ma czasu na nudę/dłużyzny. Polecam.

książek: 3579
Dunya | 2015-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2015

Nie no, jeżeli przeczytałam już trzy książki autorki to czwartą też trzeba ;)
Ale nie powiem, żebym to robiła z jakiegoś wewnętrznego przymusu - mnie naprawdę interesują dalsze losy pani Corinne, Jej córki Napirai, byłego męża Lketingi, szwagra Jamesa, całej afrykańskiej rodziny i przyjaciół.
Ta książka ma trochę inną formę niż poprzednie. Na początku śledzimy wyczerpującą podróż autorki po pustyni, a następnie wracamy do Kenii i zostajemy wtajemniczeni w trzy cudowne akcje ratujące ludzi ze slumsów.
Słyszałam o piłkarzach, którzy na start nie mieli nic prócz marzeń i odrobiny samozaparcia. Ale nie miałam pojęcia, że po każdym treningu uczestniczą w przynajmniej trój-godzinnych pracach społecznych na rzecz potrzebujących. Nie miałam pojęcia, że już dwa razy byli nominowani do pokojowej nagrody nobla.
Są jeszcze dwa inne reportaże, dotyczące powstawania na nogi ludzi (przeważnie samotnych kobiet) w skrajnie beznadziejnych sytuacjach.
Wszystkie te relacje są piękne oraz dające...

książek: 492
Adrian F | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2015

Książka dzieli się na trzy części. Pierwsza to opis wędrówki po pustyni i spotkań z żyjącymi tam ludźmi. Moim zdaniem słaba. Druga to jakby wywiady z mieszkańcami slumsów w Kenii, znajdziemy tutaj historie życia kilku ludzi, które można streścić "od zera do milionera" (a przynajmniej do wygodnego życia). Gdyby cała książka skupiała się na takich wątkach to dałbym ocenę wybitna. Opowiadania ludzi, którzy bez unijnych dopłat ani innych socjalistycznych wynalazków, dzięki pracy własnych rąk i kredytów udzielanych im na inwestycje osiągnęli naprawdę sporo i potrafili wyrwać się z najgorszej biedy. Pozakładali swoje mikroprzedsiębiorstwa lub większe biznesy i nawet zatrudniają innych ludzi. Oczywiście fakt, że nie krępowały ich żadne podatki ani kontrole urzędnicze bardzo im pomógł. U nas niestety takie rzeczy byłyby raczej niemożliwe. W trzeciej części książki autorka opisuje swoją podróż z córką do miejsca jej (córki) urodzenia. Niezbyt rozumiem tok myślenia autorki, skoro tak...

książek: 326
Ania Art | 2014-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2014

Oto przeczytałam już ostatnią (a szkoda) książkę pani Corinne Hofmann, bo bardzo lubiłam czytać wspomnienia Szwajcarki o jej życiu i podróżach do Afryki, która, obok Napirai, jest jej największą miłością jej życia. Ta książka składa się z 3 części. W pierwszej części opowiada o swojej wyprawy do Namibii, gdzie możemy poznać życie i kultrę tamtego kraju, plemienia Himba, które przypomina Corinne Samburu, które jest jednym z nielicznych plemion w Afryce, którzy jeszcze żyją na swój "dziki i pierwotny" sposób. Podobają mi się szczególnie włosy dziewcząt, splatane w fantazyjne warkocze :) W drugiej częsci Corinne wybiera się do kenijskiej dzielnicy biedy (slumsu). Przytacza tam historie kilku kobiet i mężczyzn, którzy wylądowali na ulicy z różnych powodów, ale ich życie się odmieniło dzięki ciężkiej pracy i wysiłkom włożonym w to. W 3 części książki Corinne wraz z Napirai odwiedza swoją afrykańską rodzinę, co bardzo mnie wzrusza. Podobnie jak Corinne, dużą sympatią dażę Mamę Lketingi,...

książek: 1885
LenaU | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 14 czerwca 2017

Powrót po wielu latach do Białej Masajki. Byłam ciekawa jak potoczyły się jej losy i teraz uznałam, że czas się o tym dowiedzieć. Autorka ma trochę specyficzny styl: gawędziarski, co sprawia, że cudownie się czyta, jednak treści z każdej ze stron jakby niewiele. Zbyt dużo ogólników, pochopnego przejścia z tematu do kolejnego, dygresji. Tylko chwilami miałam poczucie, że czuję jakieś emocje. A dla mnie okazało się to za mało. Nie wiem co przyświecało autorce do napisania tej książki, czy miał to być reportaż, czy też wręcz pamiętnik z podróży. Wyszło coś po środku. Wiele informacji było z pewnością ciekawych i poruszających, ale powstał z tego taki gulasz smaków i tematów.
Warto sięgnąć po tę książkę, ale nie ma co się spodziewać wielkich uniesień, emocji czy choćby poczucia, że od książki nie można się oderwać.

książek: 1057
figlarna24 | 2012-09-06
Na półkach: Przeczytane

Przedstawiałam Wam ostatnio książke z motywem Chin oraz Indii, teraz "zawędrowałam" do Barsaloi, w Afryce. Do Afryki, w tę podróż "wybrałam" się z Corinne Hofmann.
Coriinne Hofmann jest Szwarcarką. Jest autorką bestsellerowej autobiograficznej książki "Biała Masajka". "Biała Masajka" została przełożona na 20 języków i sfilmowana; w Polsce została ona wydana, aż sześciokrotnie. Pisarka ma na swoim koncie również pozycje: "Żegnaj Afryko" i "Moja afrykańska miłość"- które są kontynuacją o "białej Masajce".

NIe czytałam wcześniejszych pozycji, lecz często nie zważam na ten fakt i sięgam po kolejną książkę danego autora.
Corinne Hofmann tym razem opisuje swój powrót do Kenii po wieloletniej nieobecności. Książka rozpoczyna się relacją wyprawy autorki do Indii i rozczarowaniem z tego pobytu. Kobieta dostrzega, jak wielkie różnice- w obyczajach czy usposobieniu mieszkańców -są między ludnością Indii a Kenijczykami. Kobieta tęskni za krajem, w którym poznała miłość i poczęła córkę...

książek: 546
Dominik | 2013-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 czerwca 2013

'Biała masajka' była absolutnym hitem wydawniczym, książką przetłumaczoną na ok. 23 języki, zekranizowaną i sprzedaną w wielu milionach egzemplarzy w samej Europie. Corinne Hofmann, Szwajcarka o niemiecko-francuskich korzeniach opisała w niej swoją egzotyczną podróż do Kenii, późniejsze życie w tym kraju i małżeństwo z masajskim wojownikiem Samburu. Na fali popularności 'Białej masajki' powstały też trzy następne książki powiązane ściśle z tą historią, w tym 'Afryka, moja miłość'.

W tej zeszłorocznej książce Corinne Hofmann opisuje swój zorganizowany wyjazd do Namibii (słabo zaludnione państwo w południowo-zachodniej Afryce), gdzie odwiedziła koczowniczy lud Himba i przemierzała rozległe pustkowia. Podróż zaowocowała ciekawymi widokami, spotkaniem egzotycznych afrykańskich zwierząt i opisami zapierających dech krajobrazów. Kolejnym wątkiem poruszonym w 'Afryka, moja miłość', są historie dzielnych i przedsiębiorczych ludzi, którzy na przekór rzeczywistości w...

książek: 479
Katrina | 2017-09-17
Przeczytana: 15 kwietnia 2017

Corinne Hofmann wraca do Afryki. Wędrując i poznając kolejnych ludzi i kolejne historie odkrywa, że to do tego kontynentu należy jej serce. Corinne ma dwa domy: jeden w nowoczesnej Szwajcarii, drugi w biednej Kenii.

Po latach znów sięgnęłam po książkę Hofmann i szczerze mówiąc, nie widziałam, czego się spodziewać. Czytałam jedynie jej „Białą Masajkę” i to będąc w podstawówce! Po tylu latach postrzeganie świata zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Chcąc nie chcąc, mimo pewnej nostalgii do autorki nasze ponowne spotkanie wyszło jednak dość neutralnie i ostatecznie bez większego entuzjazmu.
O ile „Biała Masajka” była historią z dość konkretną linią fabularną tak „Afryka, moja miłość” po prostu próbuje udawać reportaż. Pierwsza część książki opowiada o krótkiej pieszej podróży autorki po Kenii, druga – to historie ludzi, którym udało wyrwać się ze slumsów, a trzecia opowiada o pierwszym spotkaniu córki Corinne z jej ojcem po dwudziestu latach. Książkę można wyraźnie podzielić na te...

zobacz kolejne z 821 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd