Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księżyc we łzach

Tłumaczenie: Barbara Muller-Ostrowska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,15 (365 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
34
8
61
7
138
6
62
5
32
4
4
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tränenmond
data wydania
ISBN
978-83-7391-3868
liczba stron
304
słowa kluczowe
Maroko, Berberowie. Marokanki
język
polski
dodała
mad28

Prawdziwa i wstrząsająca historia Marokanki - ofiary przemocy w rodzinie. Quarda wychowywała się wraz z sześciorgiem rodzeństwa w cieniu tragedii, która zamieniła ich dzieciństwo w piekło. Coraz bardziej agresywny i nieobliczalny ojciec zabił ich matkę, gdy autorka miałą zaledwie pięc lat. opowieść o trudnym dorastaniu i próbie wybaczenia - bohaterka po latach odwiedziła ojca w więzieniu - na...

Prawdziwa i wstrząsająca historia Marokanki - ofiary przemocy w rodzinie. Quarda wychowywała się wraz z sześciorgiem rodzeństwa w cieniu tragedii, która zamieniła ich dzieciństwo w piekło. Coraz bardziej agresywny i nieobliczalny ojciec zabił ich matkę, gdy autorka miałą zaledwie pięc lat. opowieść o trudnym dorastaniu i próbie wybaczenia - bohaterka po latach odwiedziła ojca w więzieniu - na egzotycznym tle obyczajowym życia w kulturze muzułmańskiej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (790)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 630
sola255 | 2015-04-21

Księżyc we łzach... Nad takim Marokiem księżyc powinien być we łzach...
Rzeczywistość widziana oczami dziecka , potem dorastającej dziewczyny.
Tragiczne losy Ouarda Saillo córki mordercy matki, zawarte na kartach książki.
W tego typu literaturze dla mnie liczą się fakty, a fakty przerażają.
Porównywałam datami moje życie i co się w nim wtedy działo , z życiem Saillo. Doszłam do wniosku ,że po raz kolejny jestem wdzięczna , iż urodziłam sie w Europie.
Bezduszność i bezwzględność mężczyzn z krajów arabskich wobec kobiet jest znana powszechnie i nie dziwi mnie tak bardzo.
Zawsze natomiast dziwi mnie w wykonaniu kobiet wobec innych przedstawicielek ich rodzaju.
W książce znalazłam fragment , który mnie zdegustował.
Kobieta , tracąca życie z ręki męża , bestialskiego człowieka znęcającego się nad nią i dziećmi , źle traktuje dziecko męża ( Muna - o tym jest mowa) chociaż swoje kocha i stara się je chronić. Błędne koło.
Nic mnie jednak nie dziwi po lekturach takich książek i...

książek: 160
zeida | 2014-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2014

Ciężko się czyta historie o wykorzystywanych dzieciach. Przytłacza to, że muzułmanie interpretują pojedyncze zdania Koranu tak, by wykorzystywać, gwałcić, bić swoje dzieci i żony kiedy chcą i bez żadnej reakcji społeczeństwa. Niepokoi w opowieści ilość młodocianych prostytutek.
Przeszkadzał mi w tej książce zupełny brak chronologii. Najpierw jest to, co najgorsze - gdy ojciec zabija matkę, później są dorosłe dzieci, później historia od początku, wyjazd Quardy, potem znów opisy sprzed wyjazdu. Ale, oczywiście, warto przeczytać.

książek: 1525
Kevorkian | 2015-09-10
Na półkach: 2015, Przeczytane, Psychodancing
Przeczytana: 07 września 2015

Niewątpliwie dużą zaletą książki jest jej "arabskość". Czuć z treści arabski sposób wysławiania się kobiet Maghrebu, arabska mentalność, w której współczesna wiedza o chorobach psychicznych przeplata się z wiarą w magię i klątwy.

Z drugiej strony mocno raził mnie fakt, że chociaż autorka z jednej strony doskonale zdawała sobie sprawę, że jej nieszczęścia wynikają z nierównego statusu kobiet i mężczyzn w świecie islamskim, to z drugiej nie wydaje się łączyć tego faktu nijak z religią. Często przytacza fragmenty Koranu, modlitw i z dumą podkreśla, że ona, jej matka i babka to szarify (potomkinie Mahometa). Z obrzydzeniem pisze o powszechnym wykorzystywaniu nieletnich petite bonne przez swoich właścicieli, ale wspomina, że jest to usankcjonowane przez związek Mahometa z kilkuletnią Aiszą.

Przez to całość wydała mi się mało logiczna i spójna, niemniej w swojej kategorii - książek o sytuacji kobiet w islamie - to ciągle dobra pozycja.

książek: 58
Nunca | 2011-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

" Księżyc we łzach " - to historia muzułmańskiej rodziny, rodziny niekompletnej, bo bardzo szybko pozbawionej matki, żony... to historia przede wszystkim ukazująca brak praw jakie mają kobiety w tym rejonie świata, to jak są traktowane, wykorzystywane, to historia okrutna i poruszająca. W książce tej możemy napotkać dość okrutne momenty jakie główna bohaterka w swoim życiu przeżyła i to nie tylko jako mała dziewczynka, ale również jako dojrzewająca kobieta. Czytając tą książkę aż trudno uwierzyć, że historie w niej opowiadane wydarzyły się na prawdę, że los głównej bohaterki nie jest odosobnionym przypadkiem a raczej regułą która w krajach muzułmańskich występuje.

książek: 551
MinnieFlav | 2012-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Wstrząsające książki o wojnie lub losie kobiet w krajach muzułmańskich coś w sobie mają. Po takiej lekturze źle odnosze się do tematu meczetów w Polsce. Islam jest religią pełną miłości a Koran jest piękny, niestety Arabowie często (nie zawsze) są okrutni grubo ponad nasze chrześcijańsko-europejkie usposobienie i to za społczenym zezwoleniem. Norma. Niech sobie wiec siedzą u siebie, niech nie przyjeżdzają tutaj i niech nie zagrażają naszym córkom.

książek: 231
Inna1niezwykła | 2013-10-17
Przeczytana: 30 września 2013

Piękna , wzruszająca opowieść o tym jak mała dziewczynka musiała szybko stać się dorosła . Ouarda ma 5 lat kiedy kończy się jej dzieciństwo , prawda jest taka że była malutka bo co może dziecko które ma 5 lat ?? Niewiele . Na szczęście ma ona cudowne rodzeństwo które się bardo mocno wspiera . To mi się najbardziej podoba w tej książę . Co by się nie działo rodzeństwo jest razem ( owszem później nie są całą gromadką ). U nas jest to nie do pomyślenia żeby działo się coś takiego , zeby nikt nie reagował . Niby zdarzyło się to tak niedawno , przecież już w tedy było okej ale nie tam , nie w Maroku . Tam zawsze wszystko było i będzie inne ale mimo to coś takie zdarzyć się nie powinno , nie powinno dojść do tak wielkiej tragedii i to tylko przez bezradność ludzi . Rodzinna powinna siebie wspierać a nie jeszcze siebie wykorzystywać .

Piękna wzruszająca powieść . W czasie jej czytania nie da się nie uronić chociaż jednej łzy .

książek: 2320
Kamulka84 | 2011-01-19
Przeczytana: 19 stycznia 2011

Bardzo dobra książka, aczkolwiek wstrząsająca. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze gdzieś na świecie ludzie tak żyją, a kobiety są tak traktowane. Warto przeczytać choćby po to, by uwierzyć we własne szczęścia życia w Europie, w cywilizowanym kraju, gdzie kobiety mają prawa i są szanowane.

książek: 813
katnap | 2011-04-04
Przeczytana: 03 kwietnia 2011

Wstrząsająca opowieść kobiety o jej dzieciństwie i dojrzewaniu w Maroku. O świecie, w którym kobiety są poniżane, bite, zabijane bez powodu przez własnych mężów, które traktuje się gorzej niż bydło.
W książce tej jest wiele cierpienia, bólu.
Po jej przeczytaniu cieszę się, że mieszkam w Europie w wolnym kraju.

książek: 341
secc | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 07 września 2014

Nie do końca wiem co powiedzieć. Historia jest poruszająca i aż żal serce ściska, kiedy pomyśli się ile przeszła Ouarda i jej rodzeństwo.

Patrząc na formę książki mogę rzec, że przeszkadzała mi chronologia. Zaczyna się od wstrząsającego przeżycia, a potem dopiero od narodzin Ouardy i dalszych losów jej oraz rodzeństwa. Mimo tego, książka dalej ma swój smutny wyraz, a współczucia wcale nie ubyło przez taką formę.

książek: 0
| 2011-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2011

czytając cały czas czułam ogromną wdzięczność bocianowi co mnie niósł i zrzucił mnie tu gdzie jestem i jednocześnie wielki smutek i współczucie dla bohaterki, która pomimo tylu cierpień nie poddała się i pozostała wierna swoim zasadom, dumna i niezłomna.ile trzeba mieć w sobie siły aby przejść taką drogę i nie załamać się? wyjątkowa kobieta, wyjątkowe życie a może całkiem zwykła kobieta i całkiem zwyczajne życie kobiety podobnej do innych, w kraju gdzie mężczyzna jest Wszystkim a kobieta niczym?

zobacz kolejne z 780 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd