Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fabula rasa

Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller
7,56 (524 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
95
8
106
7
154
6
58
5
30
4
6
3
8
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8387498548
liczba stron
175
słowa kluczowe
stachura
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Ta książka nie jest do przeczytania. Ta książka jest do odkrycia. Co jest w tej książce do odkrycia? To między innymi, ale przede wszystkim, że każda książka jest zawsze tylko książką. Że wszystkie słowa są zawsze tylko słowami, nigdy nie są tym, co z mniejszym lub większym popisem usiłują opisać. Ta książka jest opisem czegoś, co jest. To coś to nieśmiertelnie żywe życie. Możesz to odkryć,...

Ta książka nie jest do przeczytania. Ta książka jest do odkrycia. Co jest w tej książce do odkrycia? To między innymi, ale przede wszystkim, że każda książka jest zawsze tylko książką. Że wszystkie słowa są zawsze tylko słowami, nigdy nie są tym, co z mniejszym lub większym popisem usiłują opisać. Ta książka jest opisem czegoś, co jest. To coś to nieśmiertelnie żywe życie. Możesz to odkryć, jeżeli nie utkniesz na słowach, jeżeli nie zachłyśniesz się słowami, nie zadusisz słowami i nie spoczniesz na słowie jak w trumnie. Jeżeli zawieruszysz się dalej, poza słowo, poza grób. Komu w drogę, temu teraz.

 

źródło opisu: nota do czytelnika

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1337)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2892
Diana Pogodna | 2013-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 1998

"- Jakie na przykład są wielkie pytania?



- Wielkie pytania są te, które tobie niechybnie wydadzą się banalne, wręcz śmiechu warte.
Na przykład: dlaczego cię złości, że ktoś siorbie przy spożywaniu zupy?
Dlaczego lubisz psy, a nie lubisz kotów lub odwrotnie?
Dlaczego mówisz, że wolisz góry niż morze lub odwrotnie?
Dlaczego przebywasz z ludźmi, z którymi jest ci przyjemnie, a unikasz jak ognia towarzystwa tych, z którymi jest ci w jakiś sposób nieprzyjemnie?
Dlaczego telefonujesz do kogoś ze słowami: „Cześć. Dzwonię, bo mam do ciebie taki jeden interes" i wydaje ci się to naturalne?
Dlaczego nigdy nie telefonujesz do kogoś ze słowami: „Cześć. Dzwonię, bo nie mam żadnego interesu"?
Dlaczego wydawałoby ci się to nienaturalne?
Dlaczego kogoś nazywasz przyjacielem?
Dlaczego, kiedy temu - kogo nazywasz przyjacielem - jest źle, ciężko, to pocieszasz go, wspierasz, podtrzymujesz na duszy, wygląda, zechciałbyś mu nieba przychylić, a kiedy ten wydostaje się z biedy i zaczyna powodzić mu...

książek: 294
Julian | 2013-01-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2012
Przeczytana: 28 stycznia 2013

Fabula Rasa to książka trudna do zdefiniowania. Arcyciężka do opisania. Gdyż po lekturze nad wyraz wyraźnie zapisuje się w pamięci jeden z wielu cytatów/myśli autora, że: "Każda książka jest zawsze tylko książką; (...) wszystkie słowa są zawsze tylko słowami, nigdy nie są tym, co – z mniejszym lub większym popisem – usiłują opisać."
Takich mądrych cytatów w książce jest bardzo wiele. Ze strony na stronę poznajemy odpowiedzi na wydawałoby się fundamentalne dla człowieka pytania.

Książka jest odzwierciedleniem wewnętrznego dialogu autora z samym sobą. Próbą zrozumienia samego siebie. Sięgnięcia do zakamarków własnego wnętrza. "Pochyleniem się nad sobą i w sobie." Dialogiem między człowiekiem-Ja, a człowiekiem-Nikt. Dotarciem do końca łańcucha pytań, które od czasu do czasu przechodzą nam przez myśl, a których my nigdy do końca nie pociągnęliśmy.
Nad wyraz trudna to lektura. Momentami wręcz szokująca. Rozdzierająca nasze samopoznanie i wiążący się z tym punkt widzenia na świat....

książek: 837
Ewelina | 2015-09-15
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2015

Rozprawa filozoficzna, jakże strasznie trudna do czytania, zmuszająca do tego by raz po raz wracać do przeczytanych zdań, by móc próbować je zrozumieć. Ponoć utwór ten jest zapisem postępującej choroby psychicznej Stachury, być może stąd tak wiele odwołań do śmierci (między innymi teza, że by zacząć prawdziwie żyć musisz pogodzić się ze śmiercią, życie jest nieustanną ucieczką przed śmiercią). W tym dialogu człowieka Ja i człowieka-nikt negowane są wszystkie oczywistości, nic nie jest tym czym wydaje się być. Krótko mówiąc wszystko wokół nas jest wymysłem naszej świadomości, a świat to same sprzeczności.

książek: 275
Beth | 2010-10-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: sierpień 2010

Swoisty traktat filozoficzny. Nie do streszczenia - po prostu trzeba przeczytać!

książek: 200
AsKier | 2015-08-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Książka, przy której raczej się nie zrelaksujesz. Polecam każdemu, kto lubi podczas czytania myśleć. Nie ma w niej ani prostego języka, ani kolorowych opisów... Tylko urzekająca treść, która zmusza to przeżycia tej książki, nie przeczytania. Otwierałam ją na kolanach zawsze na nudnych zajęciach. Jestem pod ogromnym wrażeniem i nie spada z mojej listy ulubionych już od dłuższego czasu.

książek: 1986
Adrian Tync | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2016

Fabula rasa - traktat filozoficzny Edwarda Stachury jest być może jego najważniejszą książką. Pisany na przestrzeni kilkunastu lat, aż do śmierci, stanowi sumę poglądów na temat istoty życia, a przede wszystkim ludzkiego poznania.
W dialogicznej, wręcz katechizmowej formie czytelnikowi zostają niemalże objawione prawdy, które można uznać za ostateczne: "W książkach nie ma mądrości", "nie ma żadnej tajemnicy" - "wszystko jest jawne", a najważniejsza to "jedna prawdziwa podróż i absolutna: w głąb siebie". I na tym właśnie samopoznaniu koncentruje się główny wątek rozumowania. Ludzie nieświadomi siebie, ogarnięci egoizmem z jednej strony, a na przeciwko nich ludzie-nikt, ludzie-miłość, tacy jak np. Jezus - świadomi siebie, uważni, wyzwoleni z pętów Ja. "Jasne widzenie" tego jacy jesteśmy naprawdę ma doprowadzić do wyzwolenia z lęków i sprawić, że "nie do zranienia zdrowie, nie do uwięzienia wolność, nie do opisania piękno, szczęście, żywa nieśmiertelność" są dla nas.
Czyżby...

książek: 2953
nellanna | 2011-04-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2011

Dzielenie włosa na czworo, na własnej, tudzież cudzej głowie, z zadawaniem wielu pytań, na które uzyskuje się odpowiedzi,a one pociągają za sobą następne dylematy i tak, prawie w nieskończoność, aż do ostatniej kropki..Filozoficzny dialog pomiędzy Ja i Ty, Ja i Ja, Ty i Oni... Problemy egzystencjalne w ujęciu stachurologicznym, albo inaczej, stedologia stosowana. Albo raczej, niestosowana, i dlatego chwilami żal.Bo ludzie według Stachury są samotni, pełni bólu i zdani na innych, tak jak czas jest rzeką a my mostami nad nią przerzuconymi.Czasem dobrze jest poukładać sobie w głowie pewne oczywiste rzeczy i uświadomić sobie przy tej okazji, że wcale nie sa takie oczywiste.

książek: 316
Natalia | 2015-02-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: marzec 2013

Trudno się czytało tę książkę. Może dlatego właśnie, że jest ona do odkrycia, a nie do czytania. Zatem odkrywało się ją trudno. Za jednym podejściem nie da się jej poznać. Trzeba przez nią przebrnąć kilkakrotnie, by choć trochę ją rozszyfrować. To tekst pełen niejasności, niejednoznaczności, wielowymiarowości i wieloaspektowości. Porusza transcendentalne kwestie życia/bycia (i niebycia też), z tego więc powodu nie jest on ani do czytania, ani tym bardziej do zrozumienia. Bo niby jak ogarnąć umysłem ogrom kosmosu, bezkres istnienia? Życie człowieka jawi się jako coś kompletnie pozbawione patosu, doniosłości, bo przecież wciąż stawia je w opozycji do tego Niebytu, Niczego, Nikogo. I wcale nie chodzi tutaj o żadnego boga!

Trudno to nazwać czy to książką, czy traktatem quasi-filozoficznym. To coś z pogranicza tych dwu rzeczy. Bardziej to zapis jakby strumienia świadomości (nieświadomości? podświadomości?). Generalnie jest to coś fascynującego, tajemniczego, nieodgadniętego....

książek: 1370
Mel | 2015-12-06
Przeczytana: 16 listopada 2015

Nie znam się na prozie E. Stachury, ale tę książkę pochłonęłam.
Od czasu do czasu, odrobinka filozofii mi nie zaszkodzi ;)

książek: 130
lilith | 2014-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2014

Kilka lat temu miałam okazję przeczytać pewne słowa, które bardzo głęboko zagnieździły się w mojej głowie. Wielokrotnie je powtarzałam wobec różnych sytuacji, stały się niejako częścią mnie. Nie wiedziałam kto jest autorem tych słów, dopiero niedawno to odkryłam. Wiedziona myślą, że znalazłam człowieka, którego dzieła na pewno wstrząsną moją duszą do cna, zaczęłam przygodę z Panem Stachurą od lektury tej oto pozycji. Przyznam szczerze, zawiodłam się. Bardzo. Udało mi się przebrnąć przez zaledwie 40 stron, resztę wyrywkowo przejrzałam. Być może nie dorosłam intelektualnie, żeby docenić tę pozycję, nie wiem. W każdym razie, dla mnie brzmi to jak bełkot, który niestety nie przypadł mi do gustu. Wielka szkoda. Na pewno jednak jeszcze się nie poddam i spróbuję polubić się z innymi książkami tego autora.

zobacz kolejne z 1327 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd