Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,31 (642 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
37
9
104
8
138
7
202
6
101
5
42
4
5
3
9
2
4
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8306021681
liczba stron
437
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Witkiewicz przedstawia swój stosunek do narkotyków i przeżycia związane z ich zażywaniem. W części drugiej proponuje społeczeństwu psychoanalizę, jako narzędzie ocalenia przed nadciągającym kataklizmem.

 

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1959)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 291
Gapcio | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ciekawe to doświadczenie, obcować z Witkacym, który postanawia się odżegnać od własnej dekadenckiej legendy i zaprezentować jako zwyczajny człowiek, dbały o losy Polski i Polaków. Ten zwyczajny człowiek nadal dysponuje dużym i nietuzinkowym poczuciem humoru, a jednocześnie budzi nieuniknioną sympatię, nie kryjąc swoich słabości i dając wyraz rozczarowaniu, wywołanemu niezrozumieniem i niedocenieniem przez odbiorców, z naciskiem na krytyków.
Społecznikowski zapał Witkacego budzi mieszane uczucia, bo choć intencje autora są szczere, a większość obserwacji trafna, to trafiają się momenty naiwne – jak wzmianka o telegrafowaniu ziemskich zdobyczy społecznych na księżyc Jowisza, czy grubo przerysowane – na przykład gdy autor gloryfikuje inne narody i bezwzględnie krytykuje Polaków, co można jakoś uzasadnić artystycznie, ale czego nie sposób obronić naukowo tudzież historycznie. Trzeba jednak zrozumieć, że Witkacy celowo projektuje u odbiorcy wstrząs i szok, by wyrwać go z marazmu, bagna...

książek: 6682
Witold Lisek | 2014-01-12
Na półkach: Przeczytane

http://www.youtube.com/watch?v=Ox2irMVs9N4&list=PL5x11L3nXdtv-7wiCtma42FB1QnUvxmLn

książek: 1312

Z Witkacym po raz pierwszy zaszczyt miałam obcować w liceum, za sprawą zbluzganych na forum klasowym "Szewców". Lektura ta była dość... kontrowersyjna, ale ja już wtedy poczułam, że moja przygoda z tym panem dopiero się zaczyna. I nie pomyliłam się.

"Narkotyki" obijały mi się swego czasu o uszy (tak, tak ,,zasłyszane i pożądliwe") i gdy nadażyła się sposobność, aby je nabyć, bez wahania to zrobiłam. Książka została przyznana w nagrodę za napisanie recenzji. Ot, dwie smaczne pieczenie przy jednym ogniu.

Twór "Narkotyki" jest swoistą rozprawą Witkacego- malarza, fotografa, filozofa, dramaturga i pisarza w jednym, ze swoimi słabościami i uzależnieniami. Pragnie on odsłonić przed nami swój umysł i serce i podzielić się "życiowym doświadczeniem". Jednocześnie, wchodzi na tereny (z pozoru jednak) moralizatorskie, a przesłanie dydaktyczne owej książeczki jest bardzo wątpliwe...

Wymienię teraz rozdziały, na które podzielony został tekst. Noszą one następujące nazwy (oprócz wstępu i...

książek: 1011
monk | 2014-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 marca 1998

"Narkotyki. Niemyte dusze" to jedyna książka, to jedyna rzecz, jaką w życiu ukradłam. Z biblioteki...
To było ode mnie silniejsze!
W zamian przekazałam bibliotece kilka innych książek.
Gdy ją pierwszy raz przeczytałam, wiedziałam, że muszę ją mieć na własność! W żadnej księgarni nie było już tej pozycji...
Choć od dnia powyższego występku minęło z 15 lat, to do dziś jest mi wstyd za tą kradzież...
Wszystkie opisy, porady, ciekawostki, wnioski Witkacego...
Intrygujące. Interesujące. Niesamowite.
Można lubić, albo nie lubić Witkacego, ale wiem, że nawet Ci, co go nie lubią, czytając Narkotyki-Niemyte dusze, tęsknili za wolnością, za czasami wolnymi od dealerów narkotykowych.
Za prostotą słowa...

książek: 193
mpw | 2017-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2017

Witkacy się tłumaczy! Glątewka.
Witkacy utylitarny! Gwazdra.
Witkacy fantasta! Prohibicja alkoholowo-tytoniowa.
Ogromne zaangażowanie W. w sprawę nałogów. Jednoczesna świadomość autogrzęźnięcia w tytoniu. Ale też autoironia i sense of humor. Nie li tylko o używeczkach ta książeczka. Wiele akapicików W. podarował kulturze, sztuce etc. Ogrom dygresji. Wieszczy złowieszczo zwiotczenie umysłów inteligencji/pseudointeligencji.
Erudycja, dociekliwość. Niebywała introspekcja. Oryginalność spojrzenia unosi się ponad czasem.
Ale... chaos i nadmiar myśli. Dziwaczność teorii i ich naiwność. Peany ku peyotlowi. I to rzeczywiście fragment arcywciągający. Niesamowity. "Eine allgemeine Peyotltheorie". Ot i Witkac.
Ku Poznaniu S.I.W. Aż kipi od sądów, osądów, przestróg i rad! Megalomania spora, choć W. zastrzega, już we wstępie, że nic z tych rzeczy...

P.S. Witkacy miał Kotkę-Schyzię (zwaną rownież: Schizofrenią, Isottą czy Sabiną).

książek: 388
Marquee | 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 listopada 2015

przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub ARTYSTĄ!
Bycie artystą ma ten przywilej, iz na rzecz sztuki twórca może przekraczać najdalsze granice. Witkacy jest tego najlepszym przykładem. Pozycja ta została uznana przez mu ówczesnych za żart, jednak jest to swoiste studium stanów artysty, który nie tworzy przy herbacie z cytryną i w kocu. Opisuje siebie po wielu mocnych subsytutach. Ambaras w tym taki, że bez nich spod jego ręki nie wyszło by wiele z tak genialnych dzieł, budzących silne emocje. Nie jest to być moze lektura do poduszki, jednak polecam świadomym, chcącym przeżyc ciekawą spowiedź artysty

książek: 550
Tiamat | 2015-05-11
Na półkach: Przeczytane, книги
Przeczytana: 10 maja 2015

Przyznam szczerze, że sięgnęłam po "Narkotyki" (dziwnie to brzmi :D) z tego samego pewnie względu co wszyscy, czyli słynnego peyotlu. Niestety autor w pierwszych rozdziałach umieścił swoje wrażenia i opnie dotyczące alkoholu i nikotyny, przez co było naprawdę ciężko się przebić. Odnosiłam trochę wrażenie że pan Witkacy jest trochę hipokrytą, bo sam zażywał różnych środków od niemal dzieciństwa a wymaga wprowadzenia prohibicji:)

W każdym razie opis działania peyotlu mnie usatysfakcjonował:) Niezwykłe ile mocy posiada mały, meksykański kaktusik! Kolejne rozdziały czytało się nieźle, także lektura zaczyna się pod górkę, a potem się z niej zjeżdża. Polecam i przeciwnikom i zwolennikom wszelkich używek, tak dla poszerzenia wiedzy:)

książek: 393
wicher_Lab | 2011-07-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Apel albo prośba autora do potomnych o wyższy poziom higieny wewnętrznej. To ostatnie "dziełko" (tak je nazywał) jest wyjątkowe. W nim Witkiewicz daje coś konkretnego od siebie; dzieli się swoistym doświadczeniem. Jako intelektualista, w dodatku kultywujący - wbrew modzie - intelekt, skupił się na dbałości o jego kondycję. Używki wszelkiego rodzaju rozpatruje pod kątem wpływu (krótko- i długodystansowego) na zdolności kreatywne i formę psychofizyczną.
Książka zawiera bardzo obszerną - pisaną prawie z minuty na minutę - relację z wizji po zażyciu peyotlu. Ten fragment, to przede wszystkim popis plastyczności języka Witkacego, sama esencja jego stylu.

Krótko mówiąc, to, czego nie udało mu się wyrazić otaczającym go współczesnym, zawarł w ostatnim "dziełku" dla potomnych. A intencją był prawdziwy i nieudawany, niepatetyczny patriotyzm. Witkiewicz chciał, żeby społeczeństwo polskie było domyte wewnętrznie, wyszorowane z przywar i smrodków. Bardzo aktualna książka, być może nawet...

książek: 1632

"Narkotyki" czytało mi się super. Jest to rzecz niezwykle fascynująca, podejrzewam, że nawet antyfani jakichkolwiek wspomagaczy czytaliby ją z wypiekami na twarzy.
Im dalej, tym lepiej, a najciekawiej zapowiadał się "Appendix". Opisy dbania o ciało, mycia się, szczotkowania...
Pełna zapału i entuzjazmu po sto siedemdziesiątej szóstej stronie zorientowałam się, że mój egzemplarz nie ma kilkunastu kartek. Po dłuższych oględzinach stwierdziłam, że w drukarni niektóre strony zduplikowano, inne zaś pominięto. Na moją niekorzyść.
Przerzuciłam się na "Niemyte dusze", ale chyba zabrakło sporej części wstępu, albowiem tekst ten już mnie tak nie oczarował. Dałam więc sobie spokój.
"Narkotyki" gorąco polecam!

książek: 755
Pennywise | 2014-06-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak to Witkacy.. rozpisywać się nie trzeba. Nie jest poczytny ze względu na swój dość specyficzny język,lecz dla mnie dzieła Witkacego właśnie mają to coś.

zobacz kolejne z 1949 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd