Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czekolada

Tłumaczenie: Zofia Kierszys
Cykl: Vianne Rocher (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,68 (3113 ocen i 262 opinie) Zobacz oceny
10
113
9
276
8
412
7
1 051
6
591
5
466
4
91
3
83
2
18
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Chocolat
data wydania
ISBN
9788376486154
liczba stron
310
język
polski

Inne wydania

Do małej mieściny na francuskiej prowincji, gdzie czas się zatrzymał, przyjeżdża tajemnicza młoda i piękna kobieta z córeczką. Mieszkańcy Lansquenet ze zdumieniem obserwują, jak Vianne z Anouk odnawiają starą piekarnię na rynku, by urządzić tam sklep z czekoladą. W dniu otwarcia właścicielka ofiarowuje zaglądającym do niej ciekawskim gatunek słodyczy, który każdy z nich lubi najbardziej, jak...

Do małej mieściny na francuskiej prowincji, gdzie czas się zatrzymał, przyjeżdża tajemnicza młoda i piękna kobieta z córeczką. Mieszkańcy Lansquenet ze zdumieniem obserwują, jak Vianne z Anouk odnawiają starą piekarnię na rynku, by urządzić tam sklep z czekoladą. W dniu otwarcia właścicielka ofiarowuje zaglądającym do niej ciekawskim gatunek słodyczy, który każdy z nich lubi najbardziej, jak gdyby znała ich najskrytsze myśli i pragnienia. Czyżby ta dziwna kobieta była czarownicą? Dla wielu mieszkańców miasteczka przyjazd Vianne jest prawdziwym darem losu, ale są i tacy, którzy zrobią wszystko, by opuściła Lansquenet. Zbliża się Wielkanoc i Vianne zamierza urządzić dla dzieci "festiwal czekolady", lecz jej wrogowie za wszelką cenę chcą jej w tym przeszkodzić...

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1180
diunam | 2013-04-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 kwietnia 2013

Patrzysz na prześliczne pudełeczko, ale nie skupiasz myśli na tym, co jest na zewnątrz. Dobrze znasz jego zwartość i to o niej marzysz. Zamykasz oczy i w myślach przeliczasz kalorie. Czy ta ostatnia czekoladka tak wiele zmieni? Oczywiście ulegasz. Czujesz ten słodko – gorzki aromat, który jest zwiastunem rozkoszy podniebienia. Zatapiasz zęby w czekoladowej masie aż po samo jej serce - twoje ulubione nadzienie. Wszystko wokół przestaje istnieć. Uśmiechasz się. O tak …. czekolada, kremowa, zmysłowa, delikatna słodycz.

Pewnego dnia, w małej francuskiej mieścinie zjawia się Vianne wraz z córką Anouk. Kim jest? Skąd przybywa? Tego nikt nie wie. Przyszła wraz z wiatrem i być może z wiatrem odejdzie, ale na razie jest, co nie do końca wszystkim się podoba. Mieszkańcom trudno jest zaakceptować jej inność. Kontrowersje budzą barwne, oryginalne stroje, córka i jej niewidzialny przyjaciel, niechęć do kościoła i jej niezwykły dar przyrządzania czekolady, która otwiera ludzkie dusze i wydobywa z nich największe tajemnice. Czarownica, mówisz? Może…

Pierwszy raz „Czekoladę” Joanne Harris czytałam kilkanaście lat temu. Powieść zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że przeczytałam również pozostałe książki tej Autorki. Niedawno znalazłam informację, że powstała trzecia część, po „Rubinowych czółenkach”, w której znów możemy zagościć u Vianne. Zanim sięgnę po „Brzoskwinie dla księdza proboszcza”, postanowiłam jeszcze raz odbyć podróż do małego francuskiego miasteczka i wpaść na gorącą czekoladę do „La Celeste Praline”. Teraz, po kilkunastu latach, bogatsza w doświadczenia czytelnicze, a przede wszystkim życiowe stwierdzam, że … powieść jest po prostu genialna. Pachnie, smakuje i żyje własnym życiem. Wierzcie mi, ja tam byłam. Przycupnęłam dyskretnie przy kawiarnianym stoliku. Popijając gorącą, aromatyczną kawę i zajadając najlepsze w świecie ciasto czekoladowe, przypatrywałam się życiu mieszkańców małego miasteczka. A sporo się tam dzieje. Tajemnicza kobieta, która ni z tego, ni z owego pojawia się w miasteczku i otwiera kawiarenkę, burzy pozorny spokój. Otwiera mieszkańcom oczy na sprawy, których dotychczas nie chcieli dostrzegać. W miasteczku aż kipi od emocji. Jak wiadomo, najlepszą bronią jest atak, a miejscowym wichrzycielem – ksiądz, dla którego priorytetem stało się podburzenie lokalnej społeczności i ostatecznie pozbycie się niewygodnej kobiety.

Joanne Harris perfekcyjnie przedstawia zaściankowość poglądów mniejszych grup społecznych, siłę plotki, która raz rzucona może doprowadzić do czyjejś klęski. W książce pojawia się też motyw samotności osób starszych, ich tęsknoty do bliskich, godności umierania. Autorka przedstawia też charakterystyczną, nie tylko dla małych miasteczek, obojętność wobec problemów innych ludzi i całowity brak chęci wyciągnięcia do kogoś pomocnej dłoni. Vianne miała odwagę i miała chęć, której zabrakło nawet księdzu, dlatego została potępiona.

Sposób, w jaki Autorka opisała sam proces przyrządzania czekolady to dla mnie mistrzostwo. Nie czytałam książki, która by jej pod tym względem dorównywała. Jeśli więc, drogi czytelniku, poczujesz sprzyjający wiatr, nie zastanawiaj się ani chwili. Włóż ciepłe palto, zabierz parasol i idź, idź koniecznie do „La Celeste Praline”, a Vianne będzie doskonale wiedziała czego Ci trzeba.
Recenzja pochodzi z mojego bloga http://sladami-ksiazki.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maybe Someday

Cóż mogę rzec po przeczytaniu tej książki. Napewno to, że zdezorientowała mnie zupełnie. Zdezorientowała mnie tak, że w jakiś dziwny sposób pokochałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd