Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom Augusty

Tłumaczenie: Katarzyna Tubylewicz
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
7,38 (771 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
47
9
151
8
166
7
229
6
91
5
57
4
16
3
10
2
0
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slumpvandring
data wydania
ISBN
8374142030
liczba stron
452
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski

Augusta, Alice i Angelica to przedstawicielki różnych pokoleń tej samej rodziny. Łączą je nie tylko więzy krwi, lecz także wspólne losy a dwie z nich to matki nieślubnych dzieci, trzecia jest niechcianą córką. Nieświadomie wszystkie popełniają błędy swoich poprzedniczek. Przekazywany z pokolenia na pokolenie dom Augusty, w którym szukają schronienia, staje się świadkiem rozpaczy, radości,...

Augusta, Alice i Angelica to przedstawicielki różnych pokoleń tej samej rodziny. Łączą je nie tylko więzy krwi, lecz także wspólne losy a dwie z nich to matki nieślubnych dzieci, trzecia jest niechcianą córką. Nieświadomie wszystkie popełniają błędy swoich poprzedniczek. Przekazywany z pokolenia na pokolenie dom Augusty, w którym szukają schronienia, staje się świadkiem rozpaczy, radości, poszukiwania prawdziwego uczucia oraz walki o niezależność i samodzielność. To powieść, w której poezja przeplata się z tragedią, a rzeczywistość z magią. Wielowątkowa i wielopłaszczyznowa historia, bogata w emocje, wydarzenia i postaci, barwnie i potoczyście opowiedziana, przywodzi na myśl przekazywane ustnie legendy, których literackim odpowiednikiem jest twórczość Selmy Lagerlöf.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1750
Jenah | 2013-06-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2013

"Szepty domu. Słyszy je, jak tylko zamknie oczy. Ciche, szeleszczące dźwięki, których nie sposób rozróżnić, ani zrozumieć. Można tylko domyślać się z nich słów i zdań, bo szeptane są na melodię wszystkich baśni. Szeleszczący szmer sączy się z niewidocznych zakamarków. kanciaste spółgłoski staczają się ze schodów jak kulki do gry. Krótkie, pozbawione tchu pauzy wypełniają niemożliwą do usłyszenia baśń, nasycając ją znaczeniami".

Dom Augusty to ważne miejsce, choć niepozorne, kryje w sobie mnóstwo tajemnic. Tajemnic życia i śmierci. Jest świadkiem wydarzeń tych dobrych, choć jest ich tak mało, i tych skrzętnie skrywanych przed światem, tych, o których chciałoby się zapomnieć. Ale dom pamięta i będzie pamiętać do czasu, aż jego mury skruszą się pod naporem czasu. Jest również azylem dla kobiet, które pragną ukryć się, schować gdzieś w bezpiecznym miejscu swój ból i rozczarowanie, swoją samotność i społeczną izolację, ale także hańbę wiążącą się z noszeniem w łonie dziecka, którego nie powinno być.

Kobiety, o których piszę, należą do tego samego rodu, zapoczątkowanego przez Augustę. Ich historie przeplatają się wzajemnie, i choć są one umieszczone na różnych planach czasowych, mamy wrażenie, że niewiele się tak naprawdę zmienia. Losy Augusty, Alicji i Andżeliki - reprezentantek kilku pokoleń tego samego rodu mają w swoich życiorysach wiele punktów wspólnych. Wysnuwamy więc dość ponury wniosek o tym, że choć bardzo chcemy wystrzegać się błędów popełnionych przez swoje matki, babcie, prababcie, w ostatecznym rachunku wynika, że robimy dokładnie to samo. A im dalej w las, tym więcej napotyka się drzew i cierni, które ranią coraz mocniej i głębiej. Zadane rany mogą się okazać zbyt głębokie, a niemożliwy do opanowania ból poprowadzić może w końcu do tragedii.

W powieści tej zetkniemy się z przemieszaniem dwóch światów - tym, które znamy z baśni i ludowych opowieści z codzienną, szarą rzeczywistością. Jednak nie istnieją one na tych samych prawach. Nie ma mowy o koegzystencji. Baśniowy świat umiera i robi to w bardzo przejmujący sposób. Przegrywa z cywilizacyjnym rozwojem, z coraz powszechniejszą industrializacją, z każdą nowo powstałą fabryką, ponieważ "kiedy ludzie idą do fabryki, muszą zostawić u jej wejścia swoje marzenia". Pragną dóbr materialnych, zubażając przy tym swoje potrzeby duchowe. Jednak bez marzeń i bez baśni nic nie wydaje się piękne, szare barwy zaczynają nadawać ton życiu i wszelkim emocjom.

To bodaj najsmutniejsza i najbardziej przejmująca powieść Axelsson. W swojej wymowie jest dość pesymistyczna, lecz jest to jedna z tych książek, które pozostawiają w czytelniku trwały ślad. Naprawdę warto tego doświadczyć na własnej skórze!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Konfidenci są wśród nas...

Przeczytałem jeno fragment o Szczypiorskim. Coś PORAŻAJĄCEGO. Oto, jaki rodzaj bredni, poczyniony najpaskudniejszymi metodami pod pozorem świ...

zgłoś błąd zgłoś błąd