Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Białe na czarnym

Tłumaczenie: Katarzyna Maria Janowska
Wydawnictwo: Znak
7,47 (376 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
27
9
56
8
89
7
140
6
36
5
18
4
8
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Biełoje na cziornom
data wydania
ISBN
83-240-0529-3
liczba stron
202
słowa kluczowe
dom dziecka, Rosja Sowiecka
język
polski

Książka uznana za najlepszą rosyjską powieść 2003 roku, uhonorowana prestiżową nagrodą Bookera. Ta historia jest zupełnie nieprawdopodobna. Tymczasem zdarzyła się naprawdę. A hiszpańskie nazwisko autora rosyjskiej książki to najmniej zaskakujący w tym wszystkim element. Opowieść o tym, jak przejść przez piekło i zwyciężyć. Autor jest synem Wenezuelczyka i Hiszpanki, wnukiem szefa...

Książka uznana za najlepszą rosyjską powieść 2003 roku, uhonorowana prestiżową nagrodą Bookera. Ta historia jest zupełnie nieprawdopodobna. Tymczasem zdarzyła się naprawdę. A hiszpańskie nazwisko autora rosyjskiej książki to najmniej zaskakujący w tym wszystkim element. Opowieść o tym, jak przejść przez piekło i zwyciężyć. Autor jest synem Wenezuelczyka i Hiszpanki, wnukiem szefa Komunistycznej Partii Hiszpanii, który przez wiele lat ukrywał się w Rosji przed reżimem generała Franco. Gallego urodził się częściowo sparaliżowany, a lekarze powiedzieli matce, ze zmarł przy porodzie. Wychowywał się jako sierota w sowieckich domach dziecka. Był więc niejako potrójnie wykluczony jako odmieniec (ze względu na południowy typ urody), sierota i osoba niepełnosprawna fizycznie. Z tej perspektywy opisał swoje dzieciństwo i młodość, które upłynęły pod znakiem walki z chorobą, ale i walki z okrucieństwem sowieckiego systemu, kierującego zdolnych intelektualnie, lecz upośledzonych fizycznie, młodych ludzi z sierocińca bezpośrednio do... domu starców. Traumatyczne doświadczenia przekuł w wysokiej próby literaturę. Skomponowana z krótkich, filmowych sekwencji książka nie ma w sobie cienia ckliwości. Napisana ostrym, wyrazistym stylem, nie pozostawia czytelnika obojętnym. Boli i daje nadzieję.

Co pozostaje człowiekowi, któremu prawie nic już nie pozostało? Jak usprawiedliwić swoje żałosne półistnienie półtrupa? Po co żyć? Nie wiedziałem tego wtedy, nie wiem i teraz. Mimo to, jak Pawka Korczagin, nie chcę umierać przed śmiercią. Będę żyć do ostatniej chwili. Będę walczyć. Powoli naciskając klawisze komputera, stawiam literę za literą. Starannie wykuwam swój bagnet książkę. Wiem, że dostałem prawo do jednego tylko uderzenia, drugiej szansy nie będzie. Staram się, bardzo mocno się staram.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 26
Kostkapani | 2017-06-20
Na półkach: Przeczytane, Ważne

"Jestem bohaterem. To łatwe. Jeśli nie masz rąk albo nóg, jesteś bohaterem albo trupem.Jeśli nie masz rodziców, polegaj na swoich rękach i nogach. I bądź bohaterem. Jeśli nie masz rąk ani nóg, a w dodatku udało Ci się zostać sierotą od urodzenia - wszystko już przesądzone. Jesteś skazany na to, że będziesz bohaterem do końca swoich dni. Albo zdechniesz. Ja jestem bohaterem. Po prostu nie mam innego wyjścia".

Mocne.Tak zaczyna się relacja Gallego, syna Hiszpanki i Wenezuelczyka, wnuka Ignacia Gallego, szefa Komunistycznej Partii Hiszpanii przebywającego na emigracji w Moskwie. Ruben przyszedł na świat w 1968 r. w klinice kremlowskiej z dziecięcym porażeniem mózgowym. Gdy leczenie nie dawało rezultatów, matce powiedziano, że umarł. Wyjechała do Francji i stała się antykomunistką, po latach odnalazła syna. Dziadek nigdy nie zainteresował się jego losem. Ruben trafił pod skrzydła państwa - jego ośrodków opiekuńczych. O przejściu tej drogi przez mękę, jaką było dorastanie niechodzącego dziecka w domach dziecka, traktuje właśnie jego książka.
Ta historia zawstydza. Bo ona rzeczywiście mówi o bohaterach - ludziach (dzieciach!), którzy w tym okrutnym systemie trwali mimo wszystko, przełamywali bariery, pełzali, czołgali się, ale żyli - i starali się żyć tak, by to życie czuć, by go nie marnować. To apoteoza życia właśnie. Jest w nim wiele zła, ale i wiele dobroci. I choć ta książka jest wstrząsająca, daje nadzieję i siłę.
Jest też piękna literacko - oszczędna stylistycznie, niepozbawiona humoru, precyzyjna w budowaniu scen.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna bez skóry

Mnie to nie zachwyciło... niestety. Przeczytałam owszem, ale wiem już teraz, że raczej nie będę miłośniczką nowej serii. To co najbardziej podobało mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd