Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pochowajcie mnie pod podłogą

Seria: Biblioteka Babel
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,36 (184 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
24
8
46
7
65
6
31
5
6
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Похороните меня за плинтусом
data wydania
ISBN
9788306031867
liczba stron
2008
język
polski

Sasza Sawielew mieszka z babcią i dziadkiem. Jest chorowity, przez co odmawiane mu są wszelkie radości wieku dziecięcego. Wylewa się na niego z babcinych ust potok przekleństw, nakazów i zakazów; przytłacza go gehenna codzienności. Siłą prozy Sanajewa są postaci z krwi i kości, spenetrowane przez autora głęboko, odmalowane niezwykle barwnie; codzienne sytuacje opowiedziane z polotem i...

Sasza Sawielew mieszka z babcią i dziadkiem. Jest chorowity, przez co odmawiane mu są wszelkie radości wieku dziecięcego. Wylewa się na niego z babcinych ust potok przekleństw, nakazów i zakazów; przytłacza go gehenna codzienności. Siłą prozy Sanajewa są postaci z krwi i kości, spenetrowane przez autora głęboko, odmalowane niezwykle barwnie; codzienne sytuacje opowiedziane z polotem i niebanalnym poczuciem humoru. Nie ma tu prostego podziału na biel i czerń. Babcia wszak kocha Saszę na śmierć.

 

źródło opisu: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2009

źródło okładki: http://www.piw.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (432)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 613
violabu Toczytam | 2014-01-19
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 23 stycznia 2014

„Pochowajcie mnie pod podłogą” to autobiograficzna książka rosyjskiego pisarza Pawła Sanajewa. Opowiada on w niej o czasie swego dzieciństwa, gdy był wychowywany przez dziadków. Ale cóż to za dzieciństwo! Z jednej strony babcia wykazywała się wobec niego miłością wykazując nadmierną troskę, a z drugiej nienawiścią lżąc chłopca i wyzywając go. Znamiennym jest przykład, gdy kobieta porównując wnuczka do zdolnej koleżanki stwierdza, że „jej gówno jest więcej warte od ciebie”, a określenia „kretyn” używa zamiast jego imienia. „Baba” jest postacią tak wyrazistą i pełną sprzeczności, że staje się główną bohaterką opowieści i jednocześnie literackim antybohaterem.

Gdzie natomiast są rodzice, którzy żyją? Dlaczego nie z nim? Czy matka go nie kocha? Tutaj nic nie jest jednoznaczne, bo charaktery postaci i relacje pomiędzy nimi są skomplikowane. Gdzie zatem jest tam miejsce dla dziecka? Jak ono ocenia i przeżywa tak trudną dla niego sytuację? I jak to możliwe, że wychowując się w takich...

książek: 4575
Aga CM | 2015-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 sierpnia 2015

"Pochowajcie mnie pod podłogą" to opowieść o 8-letnim chłopcu, Saszy Sawielewie, który mieszka z dziadkami. Babcia nienawidzi i potępia "rozwiązłość" i nowego męża swej córki i zarazem matki naszego bohatera. Jej okrutna "miłość" do wnuka, bardziej przypomina nienawiść. Traktuje go jak rzecz. Jakby pragnęła posiadać posłuszną, żywą lalkę. Ta "interesowna" opiekuńczość pomaga jej poczuć własne znaczenie. Wydaje się cieszyć z jego cierpienia...

Pisarz wplótł w fikcyjną historię swe wspomnienia z dzieciństwa. Jednak trudno stwierdzić ile jest prawdy w tej dramatycznej opowieści. Należy zauważyć, że autor Paweł Sanajew, reżyser i scenarzysta, jest synem słynnej, radzieckiej aktorki Eleny Sanajewej. Kobieta oddała syna na wychowanie do swych rodziców (Lydia Antonowna Sanajeva i Wsiewołod Sanajew), gdy związała się z aktorem - Rolanem Bykowem. Przez wiele lat dziecko było zmuszone do życia w atmosferze ciągłych skandali rodzinnych i kontrowersji. Fakty te pozwalają sądzić, że powieść ta...

książek: 608
Tamanna | 2014-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rosja
Przeczytana: 06 grudnia 2014

34-letni Paweł Sanajew syn znanej aktorki Jelieny Sanajewoj, a wnuk jeszcze bardziej sławnego aktora rosyjskiego Wsiewołoda Sanajewa, siedem lat po śmierci dziadka, a osiem po śmierci babki wydał autobiograficzną powieść, w której przedstawił drastyczne relacje rozgrywane między nim a wychowującymi go dziadkami.
Bohaterem książki jest mały, chorowity chłopiec w czwartym roku życia odebrany przez dziadków matce. Latami żyje on codziennie doświadczając złorzeczeń i przekleństw swojej babki. Jego tożsamość kształtuje choroba, niemożność cieszenia się dzieciństwem, nadopiekuńczość babki przeżywającej swoje życie w roli osoby, która mając wrażenie że wciąż się poświęca, wyrzyguje wszystkim dookoła brak wdzięczności. Chłopiec od małego przez dziadka nazywany jest pomyleńcem i zgniłkiem, a w chwilach czułości głuptaskiem, a przez babcię durniem, zdechlakiem, gnidą, a w chwilach łagodności dziwadłem. Obydwoje systematycznie łamią granice wobec chłopca poniżając go wobec rówieśników,...

książek: 2215
Monika Stocka | 2012-05-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 maja 2012

Myślę jednak, że to błąd czytać Sanajewa tuż po Pietruszewskiej (Jest noc). Niby gdzieś pobrzmiewa ta sama melodia, jakiś wspólny wers może, ale to zupełnie dwa różne gatunki.
Obie książki są o miłości. Matczynej, babcinej, dziecięcej. O tęsknotach, poświęceniach, cierpieniu. I raz jeszcze o miłości. Takiej pełnej szuflad, szafeczek, jakichś gałganków rzuconych w głąb szafy, które czasem wyciąga się z sentymentem, lub w desperacji. I albo się wącha ze łzą, albo ciska ze złością w twarz.
Sanajew pisze niby wesoło, ale tylko niby, bo choć język jest gładki i wypolerowany, to jednak nie do końca wypełniony emocjami, nie tymi, które chciałabym znaleźć, nie w takiej ilości. Są te obrobione przez "fotoszop stylistyczny", przygotowane prosto na okładkę, żeby przyciągnąć wzrok czytelnika. No dobra powiem dosadnie, zalatuje lekko komercją. Idąc w głąb, bez żalu i straty można opuścić co poniektóry akapit, będący tak naprawdę wariacją czegoś, w co zostaliśmy wtajemniczeni już wcześniej....

książek: 234
Księgoteka | 2016-04-05
Na półkach: Przeczytane

zapraszam na bloga > http://ksiegoteka.blogspot.com/2016/04/pochowajcie-mnie-pod-podoga-pawe-sanajew.html

Widzę „powieść psychologiczna” i biorę. Proste. A rosyjska powieść psychologiczna? Niee no dobra, krótka, muszę ją gdzieś wcisnąć… 2 duże lektury na przyszły tydzień? Nieważne. To rosyjska powieść psychologiczna! Ktoś nie słyszał? Rosyjska powieść psychologiczna.

Nauczona doświadczeniem od początku wiedziałam, że czasu nie stracę. I nie straciłam. W gruncie rzeczy, „Pochowajcie mnie pod podłogą” to autobiografia Pawła Sanajewa, który wychował się w domu chorej psychicznie babci-tyrana. To, dlaczego nie z mamą to już zawiła historia i aby ja zrozumieć w powieść należy się zgłębić.
Żeby ktoś sobie nie pomyślał – przedstawiona wcześniej babcia-tyran Pawła nie bije. Za to gustuje w agnozowaniu u wnuczka mukowiscydozy, postępującej jaskry, gronkowca złośliwego, chronicznego zapalenia górnych dróg oddechowych, anemii. Oj wybaczcie, nie wymienię wszystkich, za to babcia z pewnością...

książek: 693
karla_6 | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 stycznia 2016

5,5 - Książka może nawet i dobra, ale monotonna. Jakby autor aż za bardzo chciał podkreślić zachowanie babci. Przez to, moim zdaniem, babcia i jej okropne, wstrętne nawyki jakby bladły i z każdym kolejnym rozdziałem robiły mniejsze wrażenie. Książka bardzo głęboka, z bardzo pięknym zakończeniem. Czegoś mi w niej jednak zabrakło.

książek: 258
anka_em | 2015-01-01
Na półkach: Przeczytane

"Obok mnie rano i przed zaśnięciem była codzienność, a szczęścia można było tylko długo wyczekiwać, dotykać go przez kilka minut i znów udawać, że się nim pogardza, gdy hukną zatrzaśnięte za nim drzwi. Dzisiaj znowu czekałem.” (Pochowajcie mnie pod podłogą, 2009)

I czekanie i (bynajmniej nie arkadyjska) kraina dzieciństwa Pawła Sanajewa przytrafiły mi się w moim ulubionym sierpniu w wydaniu trochę jesiennym. Bardzo intymna, szczera do bólu autobiografia, wręcz terapia, w której czytelnik staje się jak terapeuta, który musi wysłuchać historii do końca. Momentami bywa to trudne, ciężko pomieścić w sobie tyle negatywnych, trudnych emocji. Chylę czoła przed autorem, że odważył się wyruszyć w tę podróż i przed każdym, kto wyruszył za nim. Czyta się łatwo, bo styl autora jest dobry, przejrzysty, miejscami zakrawa na prozę poetycką. Czyta się trudno, bo kto lubi bezsilność? Zwłaszcza, że może w życiu naprawdę można tylko długo czekać na szczęście, dotknąć go przez kilka minut a potem...

książek: 3191
Kasiulek | 2012-01-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2012

To historia schorowanego chłopca- Saszy, porzuconego przez matkę dla karła Krwiopijcy. Sasza jest wychowywany przez babcię i dziadka. Chyba jednak bardziej przez babcię. Przez to że jest chory odmawiane mu są wszelkie radości wieku dziecięcego: nie może biegać bo się spoci i przeziębi, śpi w znienawidzonych rajstopkach. Babcia jest strasznie nadgorliwa wobec niego, każde spocenie się chłopaka skutkuje przymusową kąpielą w prawie 38 stopniowej wodzie, spanie w czapce. Prawie codziennie odwiedzają go pielęgniarki czy lekarze przekupywani przez babcię, różnymi smakołykami z wyboru dwóch lodówek: dla tych lepszych i tych gorszych.
Można by powiedzieć, że niczego Saszeńce nie brakowało, może jednak tej prawdziwej miłości. Babcia go kochała na swój sposób, ale chyba nie tak prawdziwie. Może to jej sposób okazywania miłości poprzez nakazy i zakazy wobec chłopca, codzienne wylewanie na niego przekleństw i obwinianie go za wszelkie zło tego świata. Babcia jest charyzmatyczna i ordynarna...

książek: 59
Rydzek | 2010-09-19
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Historia schorowanego chłopaczka porzuconego przez matkę dla karłka-Krwiopijcy. Saszeńkę wychowała babcia, surowa, surowa, jeszcze raz surowa szorstka kobieta i dziadek który nie miał nic do powiedzenia. Chłopak miał wszystkie możliwe choroby i jedno życzenie: Pochowajcie mnie pod podłogą.



Dość skrajne. Nie żałuje, że przeczytałam, dość nietypowa książka. Czasami mnie troszkę nudziła ale i tak gorąco polecam!

książek: 413
Magda | 2012-12-06
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 04 września 2012

Postać babci- z jednej strony bardzo komiczna, z drugiej zaś- wręcz przerażająca. Idealny przykład destrukcyjnej miłości.

zobacz kolejne z 422 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd