Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarny ogród

Seria: Biblioteka Katowicka
Wydawnictwo: Znak
7,85 (162 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
40
8
43
7
39
6
17
5
6
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324008964
liczba stron
552
kategoria
historyczna
język
polski

Książka wybitnej dziennikarki Małgorzaty Szejnert z Warszawy, kwoki (pardon!) szkoły reporterów „Gazety Wyborczej”, która po przejściu w stan dziennikarskiego spoczynku (daj nam Boże taką energię po sześćdziesiątce!) postanowiła dogłębnie zbadać miejsce na ziemi, które znamy jako Giszowiec i Nikiszowiec. Zetknęła się z Giszowcem 20 lat temu, znała moje filmy i zbierała materiały przez całe...

Książka wybitnej dziennikarki Małgorzaty Szejnert z Warszawy, kwoki (pardon!) szkoły reporterów „Gazety Wyborczej”, która po przejściu w stan dziennikarskiego spoczynku (daj nam Boże taką energię po sześćdziesiątce!) postanowiła dogłębnie zbadać miejsce na ziemi, które znamy jako Giszowiec i Nikiszowiec. Zetknęła się z Giszowcem 20 lat temu, znała moje filmy i zbierała materiały przez całe lata. Kiedy uwolniła się z etatu, przystąpiła do dzieła. Powstało imponujące dokonanie sztuki dziennikarskiej, zachwycająco bogate, zawsze konkretne, ale obiektywne. Jest to historia spółki Giesche (która splajtowała w zeszłym roku), historia Niemiec, Śląska i Polski w opisywanym dwustuletnim okresie, historia powstawania życia Giszowca i Nikiszowca, a co najważniejsze - historia kilku wybranych rodów z Giszowca, które przewijają się i krzyżują przez paskudny wiek XX.

Nagromadzenie wiedzy, obfitość faktów i całego gąszczu pogranicznych losów ludzi - a zwłaszcza talent autorki - zapierają dech. Książka pani Szejnert da się przyrównać do olbrzymiego meteorytu, który spadł na naszą ziemię. To z całą pewnością „dzieło życia” autorki. Dla mnie to arcydzieło w zbiorze śląskiej tematyki, które ukazuje autentyczną magię Górnego Śląska i mądrą filozofię długiego trwania jego mieszkańców (którą pani Szejnert wyłuskała w rozmowach z ludźmi) - „A my to smolymy!”.

Kazimierz Kutz

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2029,tytu...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (632)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2231
Bed | 2011-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2011

Książkę wzięłam do ręki bo zainteresował mnie tytuł. Kojarzył mi się z "czarnym złotem", z węglem a ciekawiło mnie jak to się zaczęło z wydobyciem na Śląsku. Książka okazała się kompendium wiedzy z regionu, przy czym autorka bardziej skupiała się na powierzchni i ludziach, mniej na podziemiach i geologii. Generalnie wiele dowiadujemy się o powstaniu i rozbudowie koncernu Giesche a wraz z nim o historii kilku wybranych rodów górniczych związanych z przedsiębiorstwem. Wszystkie rodziny zamieszkiwały w zbudowanych przez firmę dla pracowników osiedlach: Nikiszowcu i Giszowcu. Były to domki z ogródkami, specjalnie zaprojektowane, tak aby górnik mógł czuć się w nich dobrze a pracować jak najwydajniej. Przyznaję, że niektóre sformułowania wewnętrznej korespondencji w firmie mnie raziły, zwłaszcza przy traktowaniu siły roboczej jak bydlątka niezdolnego do ucywilizowania, ale czy to się zmieniło ze strony każdego pracodawcy? Książka zawiera wiele szczegółów z życia Ślązaków, dotyczących ich...

książek: 2261
zoso | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 stycznia 2014

Chylę czoła.Chylę czoła przed autorką i dziękuję jej za to,że tak rzetelnie podeszła do swojej pracy.A pracy tej wykonała ogrom.Musiało jej być bardzo ciężko,tym bardziej,że wzięła się autorka za opis środowiska całkowicie jej obcego.Na stronach swojej książki przedstawiła nam autorka historię życia Śląska na przestrzeni ostatnich prawie dwustu lat.Historię tą przedstawia na przykładzie dwóch dzielnic obecnych Katowic-Giszowca i Nikiszowca.A we wstępnych rozdziałach książki przedstawiających protoplastów rodu Giesche,późniejszych budowniczych hut i kopalń na Śląsku,zagłębia się autorka,aż po wiek XVII.Publikacja ta pokazuje czytelnikowi jak powstawał przemysł na Śląsku,jacy ludzie i w jakich okolicznościach go tworzyli.Pokazuje ludzi nie tylko tych wielkich,budowniczych i właścicieli,ale pokazuje również i może przede wszystkim życie tych maluczkich,zwykłych,szarych mieszkańców.Jesteśmy tutaj świadkami powstawania dzielnic Giszowca i Nikiszowca.Dalej jesteśmy świadkami losów ich...

książek: 492
Aga | 2016-04-04
Przeczytana: 02 kwietnia 2016

Miałam pewnie obawy sięgając po tę książkę, wielokrotnie przekładałam ją z półki na półkę. Co mnie odstraszało? objętość? Tematyka? A może jedno i drugie? Nie jestem w stanie wyrazić słowami mojego zaskoczenia spowodowane lekturą "Czarnego ogrodu". Nie spodziewałam się tak pasjonujących opisów, nagromadzenia faktów, historii lokalnych i rodzinnych przeplatających się z wielką historią światową, anegdot oraz zwyczajów panujących wśród Ślązaków. To swoista "silva rerum" Górnego Śląska.
Kazimierz Kutz, którego chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, "Czarny ogród" Małgorzaty Szejnert określił mianem arcydzieła "w zbiorze tematyki śląskiej, które ukazuje autentyczną magię Górnego Śląska i mądrą filozofię trwania jego mieszkańców". Całkowicie zgadzam się z tą opinią i gorąco zachęcam do lektury.

książek: 1477
Zofiana | 2015-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2014

Choć do Śląska mi daleko, chętnie przeczytałam historię spółki Giesche.
Książka niezwykle szczegółowa, ukazująca dzieje spółki i ludzi z nią związanych.

książek: 694
Andrew Vysotsky | 2015-07-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 09 lipca 2015

Lekturą przewidzianą na czerwiec 2015 w rawskim DKK* była książka Małgorzaty Szejnert Czarny ogród. Ponieważ, również dzięki Klubowi, miałem okazję już wcześniej poznać niesamowitą książkę tej autorki Wyspa Klucz, która mimo iż jest opracowaniem historycznym wciągnęła mnie, zachwyciła i oczarowała bardziej niż wiele uznanych dzieł Wielkiej Literatury, więc nieśmiało miałem nadzieję, że i tym razem tak będzie. Zostawiłem sobie na przeczytanie Czarnego ogrodu około tygodnia i okazało się, że był to błąd. Wielki błąd. Nie tylko, że nie zdążyłem na czas, co zdarzyło mi się po raz pierwszy od wstąpienia do DKK, to cała lektura zajęła mi... ponad miesiąc. Dlaczego?




Oczywiście nie bez wpływu na to był wybuch pięknego lata, wytęsknionej dla ciepłoluba pory roku, umożliwiającej cudowne spacery i inne wycieczki. Głównym jednak powodem była sama książka. Jak to możliwe, że Czarny ogród zabrał mi więcej czasu niż Pismo święte i Trylogia Sienkiewicza razem wzięte?

Kazimierz Kutz**...

książek: 861
espeja | 2013-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2013

Książka, która powaliła mnie na kolana. Nie waham się dać jej maksymalną liczbę gwiazdek i nazwać arcydziełem. Jest to po prostu Literatura Przepiękna.
Mam wrażenie, że czekałam na tę książkę całe życie; jest najbardziej wartościową pozycją na mojej półce i bez wahania oddałabym za nią cały księgozbiór. Zmieniła mnie, otworzyła mi serce i duszę na to, po czym mój wzrok tyle czasu prześlizgiwał się poniekąd obojętnie, czyli na magię Śląska. W Katowicach miałam przyjemność mieszkać przez kilka lat, i choć pokochałam już dawno to miasto i jego mieszkańców, to dopiero lektura ''Czarnego Ogrodu'' uświadomiła mi prawdziwe piękno tego miejsca, zawarte w jego historii, w sercach ludzi, zaklęte w węgiel. Nikiszowiec jest mi bliski, a teraz równie bliski stał się Giszowiec; przy najbliższej wizycie przejdę się śladami ''Czarnego Ogrodu'', by samej zobaczyć, dotknąć, poczuć to, co zostało z dawnego osiedla-ogrodu. Dziękuję autorce za to, że jako nie-Ślązaczka potrafiła tak bardzo otworzyć...

książek: 3793
Adam | 2011-02-14
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2011

Nie na darmo książka zdobywająca nagrody!
Dla mnie - zainteresowanego silesianami - rewelacyjna rzecz.
Mimo że minęło już sporo czasu od jej przeczytania - ciągle żywa w pamięci.
Historia dwu dzielnic Katowic. Ukazujące losy całych pokoleń, poszczególnych rodzin - i hanysów i goroli.
Są oczywiście rażące fragmenty - jakby propagandowe, tyczące szczególnie niektórych dyrektorów kopalń - ale to na prawdę tylko fragmenty.
Zdecydowanie polecam (choć nie wiem jak poza Katowicami i - szerzej Śląskiem - będzie to odbierane)

książek: 90
weklikry | 2011-05-18
Na półkach: Przeczytane, Polskie, Posiadam
Przeczytana: październik 2009

dla mnie - świetna książka. Historia Giszowca i Nikiszowca oraz okolic , dzisiejszych Katowic. To tak jakby historia zza miedzy,bo mieszkam w Mysłowicach.W szkole nigdy nie uczyli nas takiej historii.Pamiętam tylko co nieco z opowiadań dziadków. Dziękuję pani Małgorzacie Szejnert za napisanie tak wspaniałego dzieła.

książek: 234
COMPOSmentis | 2013-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Jest taki typ narracji, który porywa mnie ze sobą jak nurt rzeki. Niby powolny, niby meandujący, niby raz w płytkim, raz w głębokim korycie płynący, niby oczywisty co do kierunku a, czasem zupełnie znienacka, zaskakujący niespodziewaną odnogą. Taką narracją posługuje się dla mnie Szejnert. Zawsze z przyjemnością sięgam po jej książki, nawet te o tytułach zupełnie do mnie nieprzemawiąjących, bo wiem, że za chwilę znajdę się daleko poza własnym ja, dam się "nieść". Czarny ogród to pozycja absolutnie znakomita. Solidnie zbudowana pod względem merytorycznym, a przy tym pięknie poprowadzona literacko. To wielka historia przemysłu kontra mała historia ludzi i miasteczka. Niesamowita ilość szczegółów dotyczących dosłownie wszystkich dziedzin życia mieszkańców Nikiszowca, drobiazgi porozrzucane jak kamyki w rzece. Nad każdym warto się zatrzymać, ale tyle ich jest i każdy ciekawczy w formie... Znakomita rzecz!

książek: 933
Meh | 2012-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2012

Wspaniała książka! Autorka bardzo rzetelnie opisuje losy wielkiego koncernu węglowego i kilku związanych z nim śląskich rodów. Przy tym całość nie jest nudna, lecz przeciwnie wciągająca jak powieść. Losy bohaterów, którymi są zwykli ludzie stają się nam bliskie w czasie lektury, a po jej zakończeniu na pewno pozostaną na długo w pamięci.

zobacz kolejne z 622 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
15 inspirujących pisarek, które warto znać

W zeszłym tygodniu pewien 84-letni amerykański pisarz – konkretnie Gay Talese – znalazł się w centrum zainteresowania mediów społecznościowych. W czasie wykładu, jaki prowadził w Boston University, zapytany o pisarki, które go zainspirowały, odpowiedział: „Żadna”. Dziennikarze i internauci zasypali go nazwiskami autorek, które wobec takiego powinien poznać.


więcej
Kolejna zdobycz BN: archiwum Małgorzaty Szejnert

Małgorzata Szejnert - wybitna reporterka i pisarka, jedna ze współzałożycielek „Gazety Wyborczej” przekazała Bibliotece Narodowej swoje archiwum.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd