6,17 (78 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
5
7
24
6
33
5
12
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flateyjargáta
data wydania
ISBN
9788328326316
liczba stron
284
słowa kluczowe
Islandia, kryminał
język
polski
dodał
ew_cia

Islandzka wiosna. Zapach morza, krzyk ptaków, foki, ryby, przenikliwy wiatr. Wśród burzliwych wód zatoki Brei∂afjör∂ur, wśród skał i tysięcy małych wysepek znajduje się Flatey. Na wyspie Flatey wieki temu wybudowano maleńką osadę. Odniesiesz wrażenie, że czas tu zwolnił biegu. Z dala od zgiełku wielkiej cywilizacji mieszkańcy żyją tu w spokoju, w ciszy, bez pośpiechu i w zgodzie z rytmem...

Islandzka wiosna. Zapach morza, krzyk ptaków, foki, ryby, przenikliwy wiatr. Wśród burzliwych wód zatoki Brei∂afjör∂ur, wśród skał i tysięcy małych wysepek znajduje się Flatey. Na wyspie Flatey wieki temu wybudowano maleńką osadę. Odniesiesz wrażenie, że czas tu zwolnił biegu. Z dala od zgiełku wielkiej cywilizacji mieszkańcy żyją tu w spokoju, w ciszy, bez pośpiechu i w zgodzie z rytmem natury. Małomiasteczkowej sielanki osady nic nie zakłóca. Aż do chwili znalezienia zwłok na morskim wybrzeżu.
Już wkrótce Kjartan, którego zadaniem jest wyjaśnienie tej śmierci, uświadamia sobie, że nie ma do czynienia z ofiarą wypadku. Szybko okazuje się, że mieszkańcy wyspy mają swoje głęboko skrywane tajemnice, które w zadziwiający sposób łączą się z mroczną przeszłością. Kluczem do rozwiązania zagadki jest średniowieczny manuskrypt: księga Flateyjarbók, zbiór sag i eposów o starożytnych władcach Wikingów. Aby znaleźć przyczajonego zabójcę, Kjarten musi zejść do ciemnego, niebezpiecznego świata starożytnych legend, symboli i tajnych stowarzyszeń.
Trzymasz w dłoni świetny kryminał łączący w sobie elementy klasyki literatury zbrodni i thrillera. Drobiazgowo odmalowane tło historyczne i kulturowe powoduje, że opowieść staje się niezwykle realistyczna i już po pierwszych kilkunastu stronach nie można się od niej oderwać. Wiernie oddana atmosfera maleńkiej wyspiarskiej osady, gdzie teraźniejszość przenika się ze światem legend i krwawych mitów, intrygująca, tajemnicza księga sprzed wieków, umiejętnie dozowany humor i hipnotyzujące, wciągające czytelnika napięcie — tym jest „Tajemnica wyspy Flatey”!
Nie zgasisz lampki nocnej, póki Kjartan nie złamie odwiecznej tajemnicy…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: editio.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (216)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 682

 
Wyspa Flatey leżąca w zatoce Breiðafjörður jest miejscem w którym akcje swojej powieści osadził  Viktor Arnar Ingólfsson. To  bardzo nietypowy kryminał, inny  względem książek, które czytałam do  tej pory. Autor zadbał o wyjątkowy klimat. Ta mała wysepka rządzi się własnymi  prawami, a mieszkający tam ludzie tworzą zamkniętą społeczność. W powietrzu czuć zapach morza, słychać krzyk ptaków.  Na co dzień wieje silny, przenikliwy wiatr. Właściwie za wiele się tam nie dzieje. Wokół wyspy znajdują się malutkie wysepki nienadające się do zasiedlenia.

"Na kartce jest  stara runa magiczna i nikt nie wie, jakie nieszczęścia może uwolnić, jeśli się nie będzie postępować ostrożnie. (...)"

Pewnego dnia rybacy  dokonują niecodziennego znaleziska. Na jednej z małych wysepek porzucone zostają zwłoki mężczyzny w stanie znacznego rozkładu. Przyczyna zgonu  pozostaje zagadką. Wszystko  ma  miejsce wiosną 1960 roku. Do przeprowadzenia śledztwa skierowany zostaje Kjartan skierowany przez prefekta....

książek: 1113
Izabela Pycio | 2017-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2017

"...przypomniało mu się przysłowie, że słońce na zewnątrz słabo służy tym, którzy nie mają słońca w duszy."

Z przyjemnością zanurzałam się w wyspiarskim klimacie powieści, poznawałam nielicznych mieszkańców Flatey, długiej zaledwie na dwa i szerokiej na pół kilometra wyspy, społeczne realia życia w sześćdziesiątych latach ubiegłego wieku, barwne opisy codziennych czynności małej społeczności. Surowość wyspy, częsty dokuczliwy wiatr, poranne delikatne bryzy, mgliste wieczory, bogactwo siedlisk ptaków, fok i ryb. Przypływy i odpływy, sąsiedztwo tysiąca maleńkich nienadających się do zasiedlenia przez człowieka wysepek, małych i dużych skrawków skał, płytkich i głębokich mielizn. To także charakterystyczna izolacja od zewnętrznego świata, niespieszny tryb życia, podporządkowany naturze, samowystarczalność członków małej osady. Raz w tygodniu przypływający prom pocztowy czy słaba łączność radiowa w razie awaryjnych sytuacji. Jednocześnie wszystko oplecione niezwykłym klimatem...

książek: 566
DomowaKsięgarnia | 2017-07-17
Na półkach: Przeczytane

Tajemnica wyspy Flatey to intrygująca opowieść kryminalna, pełna tajemniczych bohaterów i intrygujących zdarzeń.

Autorowi udało się oddać klimat wyspy i mentalność jej mieszańców. Jednocześnie, po mistrzowsku, wpleść w fabułę historie i mity rodem ze Skandynawii.

To wszystko złożyło się na interesującą opowieść ze zróżnicowanym poziomem napięcia. Dryfującą jak zepsuty kuter na morskich wodach, coraz bardziej zanurzonym we mgle otaczającej nadmorski brzeg.

Akcja powieści toczy się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Na wyspie znajduje się maleńka osada rybacka. Jej życie płynie swoim własnym, ustalonym od wieków rytmem. Tutaj nie ma miejsca na zgiełk i hałas, wszystko podporządkowane jest naturze. Mieszkańcy żyją swoim rytmem w powszechnym szacunku i zgodzie. Wszystko zostaje zaburzone w momencie odnalezienia zwłok na brzegu wyspy.

Książka wciąga, pozwala nam wtopić się w jej klimat, poczuć zapach morza i chłód morskiego wiatru. A od mitycznych opowieści i sekretów...

książek: 2297
Renax | 2017-08-18
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

RECENZJA PREMIEROWA

Książka zachwyca i zachęca do sięgnięcia i posiadania jej przepiękną okładką. Mnie zaintrygował też przymiotnik 'islandzki', bo nie znamy zbyt dużo literatury islandzkiej w Polsce. Islandia kojarzy mi się z pustkowiem, wiatrem, przybijanymi dachami, gejzerami i aplikacją do rozpoznawania, czy dana osoba nie jest Twoją rodziną (w telewizji o tym mówili, a telewizja przecież nie kłamie). Jak w takiej scenerii można umieścić kryminał?
Książka ukazała się niedawno, bo 19 lipca 2017 roku w wydawnictwie Editio, będącego częścią grupy wydawniczej Helion. Autor na rynku polskim debiutuje, ale debiutantem nie jest. To poczytny autor powieści kryminalnych w Islandii. Z wykształcenia jest inżynierem budownictwa lądowego i wodnego, ukończył też studia z zakresu komunikacji wydawniczej i grafiki komputerowej na Uniwersytecie Washingtona w Waszyngtonie. Mieszka wraz z rodziną w Reykjawiku. Tak podaje notka biograficzna http://septem.pl. Pisarz urodził się w roku 1955, a...

książek: 737
Miłka Kołakowska | 2017-08-10
Przeczytana: 03 sierpnia 2017

Miłka Kołakowska | www.mozaikaliteracka.pl
___

Rozsypane po całej wyspie wulkany, urokliwe fiordy i źródła termalne, a także drewniane domki i przepiękne krajobrazy. Dokładnie taki obraz najczęściej maluje wyobraźnia, gdy w ludzkich myślach pojawia się popularna w ostatnich latach Islandia. Malownicza wyspa kusi surowym klimatem, ale okazuje się, że jeszcze bardziej enigmatyczna aura spowija setki pobliskich wysepek, tak pięknie otulających wyspę główną. To właśnie na jednej z nich, niemal na środku zatoki Breiðafjörður, toczy się akcja osobliwej powieści kryminalnej Tajemnica wyspy Flatey, którą czytelnikom proponuje islandzki pisarz, Viktor Arnar Ingólfsson.

Na niezamieszkałej wysepce, niedaleko islandzkiej wyspy Flatey, znalezione zostają zwłoki mężczyzny. Identyfikacja ciała okazuje się nie lada trudnością, gdyż w pobliżu nie odnotowano żadnego zaginięcia. Do wyjaśnienia sprawy wyznaczony zostaje przedstawiciel prefekta, Kjartan, którego umiejętności śledcze, podobnie jak...

książek: 1350
Ciacho | 2017-07-17
Przeczytana: 17 lipca 2017

"Tajemnicza księga o wikingach"

Każdy, kto zna mnie nieco bliżej dobrze wie jak bardzo marzy mi się zwiedzenie Skandynawii i Wysp Brytyjskich. Już od jakiegoś czasu coraz częściej sięgam myślą, gdzie bym najpierw pojechał i co zwiedził, jeśli tylko czas i fundusze by na to pozwoliły. Niestety, na tą chwilę przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać, ale nie mam najmniejszych wątpliwości, że do tego rzeczywiście dojdzie, bo te marzenie na pewno zrealizuję i zagoszczę w tych północnych rejonach. Do tego czasu pozostaje mi na razie przebywać w tamtych miejscach tylko za sprawą książek, na które zawsze można liczyć. I nawet w ciągu jednego miesiąca można odbyć kilka takich darmowych podróży w różne zakątki północy. Niedawno dzięki Remigiuszowi Mrozowi byłem na Vestmannie na Wyspach Owczych, natomiast w zeszłym tygodniu wylądowałem na Flatey w Islandii, dzięki nieznanemu mi dotąd autorowi.

Flatey to wyspa leżąca w zatoce Breiðafjord, daleko w północno-zachodniej części Islandii, gdzie mimo...

książek: 884
kawa | 2018-06-12
Na półkach: Przeczytane

Książka w ramach DKK.
Ależ mnie wymęczyła ta książka. Taka niepozorna, a nie mogłam przez nią przebrnąć. Czytało mi się bardzo źle.
Może przez specyficzny klimat powieści, tajemniczość, a może po prostu nie przypadła mi do gustu?

książek: 636
Dominika Rygiel | 2017-07-13
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 13 lipca 2017

Recenzja przedpremierowa

Wzburzony ocean. Roztrzaskujące się o skały fale. Dmący, zagłuszający ciszę wicher. Nieustający skrzek ptaków. Przenikliwe zimno. Morska bryza o posmaku oceanicznej soli, wilgotny mech i szczątki skorupiaków przylepiające się do butów. W podobnych okolicznościach natury, wśród tysiąca i jednej islandzkiej wyspy znaleźć można maleńką osadę.

Flatey to zwarta, małomiasteczkowa społeczność licząca sześćdziesiąt, zmagających się z surowością klimatu, znających się niemal na wylot osób. Życie ludzi uzależnione jest tutaj od kaprysów natury, pachnie gotowanym foczym mięsem i garbowaną skórą, ocieka foczym tłuszczem. Atmosfera – choć daleka od wiejskiej sielskości – ma posmak spokoju i przewidywalności, aż do chwili, gdy na jednej z wysepek znalezione zostaje niezidentyfikowane ciało mężczyzny w fazie daleko posuniętego rozkładu. Wraz z pojawieniem się Kjartana – osoby odpowiedzialnej za rozwikłanie zagadki tajemniczych zwłok, pozorny spokój osady zostaje...

książek: 966
BasiaK | 2017-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2017

Wciągający kryminał! Malutka (dwa kilometry szerokości i podobna długość) wysepka u wybrzeży Islandii, kilkudziesięciu mieszkańców. Na niezamieszkanym szkierze znajdują trupa. Przyjeżdża urzędnik mający przeprowadzić śledztwo, przyjeżdża dziennikarz ze stolicy. I niespiesznie odkrywają się przed nami tajemnice mieszkańców wyspy, ich powiązania wzajemne. Przy okazji sporo się dowiadujemy o przyrodzie na wyspie Flatey, o historii wyspy (a szczególnie poezji i sagach), o sposobie życia mieszkańców - co jest może nawet bardziej intrygujące niż sam wątek kryminalny. No i w końcu zagadka śmierci zostaje rozwiązana ku chyba zadowoleniu wszystkich, bo okazuje się, że właściwie żaden z mieszkańców nie jest złoczyńcą, choć niektórzy mają dość kontrowersyjne poglądy na dobro i zło. Warto przeczytać zarówno ze względu na walory literackie (naprawdę zgrabna pisanina), jak i przede wszystkim kwestie przyrodniczo-społeczno-obyczajowe.

książek: 895
rudarecenzuje | 2017-07-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lipca 2017

Zupełnie niespodziewanie ma morskim wybrzeżu zostają znalezione zwłoki mężczyzny. Wiadomość paraliżuje mieszkańców pobliskiej wyspy, którzy do tej pory żyli powoli i spokojnie. Co spotkało tajemniczego mężczyznę? Kim był? I jak trafił w te okolice?

Po kryminały zawsze sięgam z wielką przyjemnością, ale też z wielkimi wymaganiami. Dość dobrze poznałam już ten gatunek i nie tak łatwo mnie zaskoczyć. „Tajemnica Wyspy Flatey” zwróciła moją uwagę nietypową fabułą, skupiającą się wokół legend i symboli. Miałam nadzieję, że lektura okaże się wyjątkowa. I w pewien sposób tak właśnie było.

Maleńka wyspa, gdzie ludzie żyją z polowań i hodowli. Potrafią cieszyć się tym, co mają. Nie zazdroszczą, troszczą się o siebie i swój byt. Dzień zaczyna się tam wraz ze wschodem słońca, a kończy już w trakcie nocy. To miejsce, w którym czas zwalnia. Autorowi udało się opisać to miejsce w sposób bardzo obrazowy. Podczas czytania pojawiały mi się przed oczami migawki skromnych lecz szczęśliwych ludzi,...

zobacz kolejne z 206 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd