Wielki marynarz

Tłumaczenie: Agata Kozak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,63 (62 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
13
7
13
6
22
5
6
4
0
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le grand marin
data wydania
ISBN
9788308063590
liczba stron
376
język
polski
dodała
Ag2S

Męski świat, męska robota, męska książka dla kobiet. Opowieść kobiety rybaka, która zaskoczyła francuskich krytyków i porwała swą oryginalnością czytelników. 8 nagród literackich, nominacja do Nagrody Goncourtów, 300 000 sprzedanych egzemplarzy. Wzięła małą wojskową torbę i przyjechała na Alaskę. Na wyspie Kodiak jako jedyna kobieta zaokrętowała się na statek rybacki Rebel i wyruszyła w...

Męski świat, męska robota, męska książka dla kobiet. Opowieść kobiety rybaka, która zaskoczyła francuskich krytyków i porwała swą oryginalnością czytelników. 8 nagród literackich, nominacja do Nagrody Goncourtów, 300 000 sprzedanych egzemplarzy.

Wzięła małą wojskową torbę i przyjechała na Alaskę. Na wyspie Kodiak jako jedyna kobieta zaokrętowała się na statek rybacki Rebel i wyruszyła w morze. Lili uciekła z rodzinnego Manosque w Prowansji, bo nie chciała umrzeć z nudów, chciała żyć „na zewnątrz”, samotnie, na dalekiej północy, za „ostatnią granicą”. Chciała prawdziwego życia, zarezerwowanego dla mężczyzn, takiego, na które zarabia się siłą własnych mięśni. Pracowała więc za pół stawki, nie dosypiała, znosiła docinki, zimno i ból zranionej ręki oraz połamanego żebra. A potem włóczyła się z kumplami rybakami po knajpach i zaprzyjaźniła z portowymi bumami. Każdy dzień był dla niej nowym wyzwaniem. W tym męskim świecie, nieprzepuszczalnym dla kobiet, Lili spotkała przygodę i kogoś, kogo wcale nie szukała. Kogoś, kto stanął jej na drodze do wymarzonego Point Barrow.

Wielki marynarz to debiut literacki Catherine Poulain. Urodzona w 1960 roku w prowansalskim Manosque, w wieku 20 lat opuściła dom, by odtąd zarabiać na życie pracą fizyczną. Zatrudniła się w wytwórni konserw rybnych na Islandii, w barze w Hongkongu, przy zbiorze jabłek i produkcji syropu klonowego w Kanadzie i 10 lat spędziła na kutrach rybackich na Alasce, nim w 2003 roku urząd imigracyjny odesłał ją do Francji. Dziś pracuje dorywczo przy winobraniach w Médoc i na alpejskich łąkach wypasa stado 700 owiec. Pierwszą wersję książki napisała 30 lat temu, żaden z wydawców francuskich nie był jednak zainteresowany publikacją. Po latach, pod wpływem spotkania z pisarką Anne Vallaeys, napisała drugą wersję. Ta okazała się wielkim sukcesem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1609

Ptaszek wśród lewiatanów

„Wielki marynarz” bez wątpienia jest powieścią o ucieczce. Lili, główna bohaterka, opuszcza rodzinne Manosque w Prowansji, które wielu wydaje się być rajem na ziemi – ona nie była w stanie tam wytrzymać. Dlaczego? Tego Catherine Poulain czytelnikowi nie zdradza, choć kusi go i igra z nim bez przerwy, sugerując, że uchyli rąbka tajemnicy; tak się nie dzieje, a sama autorka (urodzona w tym samym mieście; zresztą życiorysy jej i protagonistki są ściśle związane) w jednym z wywiadów stwierdziła, iż to materiał na zupełnie inną książkę. W tej powieści przeszłość Lili rzeczywiście okazuje się mało ważna, stanowi co w najlepszym razie źródło, z którego kobieta może czerpać motywację i szaloną pasję pchającą ją nie tyle nawet ku morzu, co z dala od lądu. Bo nie chodzi w „Wielkim marynarzu” o samo łowienie ryb czy pływanie – ta powieść jest wielką apoteozą wolności eksponowanej jako zdecydowanie najważniejsza – ważniejsza od miłości czy nawet szeroko rozumianego szczęścia – wartość.

Można pogodzić się z tym, że Poulain postanowiła nie zdradzać powodów ucieczki Lili (szczególnie, że udało jej się, mimo ścisłego milczenia, wytworzyć gęstą i poruszającą atmosferę dawnej, a niezwietrzałej jeszcze tragedii), ale z pewnością nie sposób ignorować świata, do którego trafiła. W „Wielkim marynarzu” autorka pokazała rzeczywistość niespotykanie ostrą: Alaska nie wybacza żadnego błędu i wymaga morderczej pracy, często nie pozwala ani na sen, ani na odpoczynek, a zmusza zamiast tego do...

„Wielki marynarz” bez wątpienia jest powieścią o ucieczce. Lili, główna bohaterka, opuszcza rodzinne Manosque w Prowansji, które wielu wydaje się być rajem na ziemi – ona nie była w stanie tam wytrzymać. Dlaczego? Tego Catherine Poulain czytelnikowi nie zdradza, choć kusi go i igra z nim bez przerwy, sugerując, że uchyli rąbka tajemnicy; tak się nie dzieje, a sama autorka (urodzona w tym samym mieście; zresztą życiorysy jej i protagonistki są ściśle związane) w jednym z wywiadów stwierdziła, iż to materiał na zupełnie inną książkę. W tej powieści przeszłość Lili rzeczywiście okazuje się mało ważna, stanowi co w najlepszym razie źródło, z którego kobieta może czerpać motywację i szaloną pasję pchającą ją nie tyle nawet ku morzu, co z dala od lądu. Bo nie chodzi w „Wielkim marynarzu” o samo łowienie ryb czy pływanie – ta powieść jest wielką apoteozą wolności eksponowanej jako zdecydowanie najważniejsza – ważniejsza od miłości czy nawet szeroko rozumianego szczęścia – wartość.

Można pogodzić się z tym, że Poulain postanowiła nie zdradzać powodów ucieczki Lili (szczególnie, że udało jej się, mimo ścisłego milczenia, wytworzyć gęstą i poruszającą atmosferę dawnej, a niezwietrzałej jeszcze tragedii), ale z pewnością nie sposób ignorować świata, do którego trafiła. W „Wielkim marynarzu” autorka pokazała rzeczywistość niespotykanie ostrą: Alaska nie wybacza żadnego błędu i wymaga morderczej pracy, często nie pozwala ani na sen, ani na odpoczynek, a zmusza zamiast tego do przełykania goryczy niezawinionej porażki. To ostatnie zresztą stanowi ciekawy temat, bo Poulain próbuje przekonać czytelnika – najczęściej poprzez słowa samej Lili – iż świat amerykańskich rybaków jest piękny mimo swego fizycznego brudu, bo niby sprawiedliwy sędzia z dobre nagradza i za złe karze. Oglądane z zewnątrz doświadczenia bohaterki wcale tego nie potwierdzają, a jedynym probierzem wydaje się być ślepy na wszystko los wraz ze swoją szaloną córką: losowością. Lili doznaje w tym zdominowanej przez prostych mężczyzn krainie wielu cierpień, wśród których te związane z robotą na skraju wytrzymałości wcale nie są najgorsze. Poulain zresztą mocno podkręca barwy obrazu owych cierpień poprzez ciągłe podkreślanie fizyczności swej bohaterki: szczupłej, niskiej, ptasio delikatnej.

Warsztat francuskiej autorki stanowi inne fascynujące zagadnienie, bo ta sięga po całkiem odmienny zestaw narzędzi niż ten, którego można by się spodziewać wziąwszy pod uwagę tematykę powieści. Owszem, zdarzają jej się bardzo rzeczowe, realistyczne opisy, szczególnie kiedy połowy okazują się wyjątkowo trudne, ale kiedy tylko akcja zwalnia, a morze się uspokaja, pisarka przechodzi do zupełnie innej estetyki. Pokłady łajb przemieniają się nagle w przestrzeń oniryczną, szarość ustępuje miejsca intensywnym granatom, srebrom i szkarłatom, a czytelnik nie jest już na morzu, a w jakiejś skrywającej tajemnicę krainie. Czar zwykle pęka, gdy Lili wraca na ląd, gdzie szybko idzie do pełnego zmęczonych rybaków baru, ale i tutaj zdarzają się bardzo ciekawe frazy: choćby nazywanie pijaństwa „malowaniem miasta na czerwono”. Nie ma tutaj ciepłego liryzmu, którym ujął mnie w „Utraconym darze słonej krwi” Ailstair MacLeod, ale oryginalności z pewnością nie brakuje.

Warto w końcu wspomnieć o wątku tytułowego „Wielkiego marynarza”. Niecierpliwość i nadwrażliwość Lili, jej nerwowe rozedrganie, sprawiają, że nie potrafi rozdzielić podekscytowania światem, o którym śniła, od fascynacji wypełniającymi go mężczyznami. W końcu trafia w ramiona Jude'a, ale cały czas nie umie podjąć wyboru: odrzucić choćby część tak długo gonionej wolności i zostać z nim czy kontynuować swoją wędrówkę? Szkoda, że w tym wątku dzieje się tak niewiele i że został potraktowany tylko i wyłącznie jako element życia emocjonalnego Lili; ta definiująca dalsze życie decyzja domaga się nieco głębszej refleksji.

„Wielki marynarz” to dobra powieść, która łączy ze sobą dwie pozornie rozłączne rzeczywistości: wewnętrzny świat delikatnej jednostki oraz brutalną codzienność pełną ciężkiej pracy. I choć refleksja Poulain nad tą niezwykłą syntezą nie jest zbyt bogata, to pełna gama emocji wypełniająca strony książki z pewnością usatysfakcjonuje wielu czytelników.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (370)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6516
allison | 2017-06-20
Przeczytana: 20 czerwca 2017

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA – książka ukaże się 6 lipca nakładem Wydawnictwa Literackiego

„Wielki marynarz” to autobiograficzna opowieść o szukaniu przygód i zmaganiu się z siłami natury. To również pełna emocji historia walki z własnymi słabościami.

Autorka wspomnień, Catherine Poulain, pochodzi z małego prowansalskiego miasteczka. W 1980 roku, mając zaledwie dwadzieścia lat, wyruszyła samodzielnie na podbój świata, by – jak podkreśla – nie umrzeć z nudów.

Jej wyprawa nie była lekkim, przyjemnym zwiedzaniem Europy i innych kontynentów. Na swoje utrzymanie Catherine ciężko pracowała, m.in. w fabrykach, na plantacjach owoców i na statkach. Dziesięcioletnia harówka na rybackich kutrach była dla niej tak wielkim przeżyciem, że poświęciła tej niezwykłej przygodzie książkę, którą sprzedano już w trzystu tysiącach egzemplarzy. Teraz, dzięki Wydawnictwu Literackiemu, również polscy czytelnicy mają okazję ją poznać.

Od pierwszych stron „Wielkiego marynarza” zadawałam sobie pytanie: co...

książek: 1848
Monka | 2017-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2017

Debiut literacki Catherine Poulain to opowieść o wielkiej odwadze, determinacji, szukaniu przygód i walce z siłami natury. To także bardzo emocjonalna powieść o zmaganiu się z własnymi słabościami. Catherine Poulain urodziła się w prowansalskim Manosque. Mając 20 lat opuściła swój rodzinny dom. Postanowiła wtedy zarabiać na swoje własne utrzymanie podejmując rożne prace fizyczne. Pracowała między innymi w wytwórni konserw rybnych w Islandii, w barze w Hongkongu, przy produkcji syropu klonowego w Kanadzie oraz 10 lat spędziła na kutrach rybackich na Alasce. W ten sposób zwiedzała świat do momentu, kiedy w 2003 roku urząd imigracyjny odesłał ją do Francji. Wszystkie doświadczenia autorki "Wielkiego marynarza" przydały się do napisania tej powieści, można zatem twierdzić, że jest to rodzaj autobiograficznej opowieści. Pierwszą wersję książki Catherina Poulain napisała 30 lat temu, wtedy nikogo ona nie zainteresowała. Po latach, pod wpływem spotkania z pisarką Anne Vallaeys, napisała...

książek: 2254
Renax | 2017-07-17
Przeczytana: 14 lipca 2017

RECENZJA PREMIEROWA
Książka ukazała się 6 lipca 2017 roku w Wydawnictwie Literackim. Już tytuł i okładka zapowiadają intensywną lekturę, bo jak wiadomo morze jest szerokie i głębokie. Książka otrzymała nominację do Nagrody Goncourtów i 8 innych nagród.
Już to mnie zastanowiło, bo zauważyłam, że do tej nagrody nominuje się dosyć ciekawe książki i nie zawsze oczywiste. Może to wynika z kondycji literatury europejskiej, która w dużej części współcześnie jest odzwierciedleniem kryzysu tożsamości.
Taka jest książka Catherine Poulain, jej debiut książkowy,.
Autorka urodziła się w 1960 roku na Prowansji i przez swoje życie parała się rozmaitymi niekobiecymi zawodami w dziwnych miejscach, takimi jak praca w wytwórni konserw rybnych na Islandii, bar w Hongkongu, zbiór jabłek, produkcja syropu klonowego w Kanadzie i 10 lat na kutrach rybackich na Alasce, nim w 2003 roku urząd imigracyjny odesłał ją do Francji. Dziś pracuje dorywczo przy winobraniach w Médoc i na alpejskich łąkach wypasa...

książek: 4103
eR_ | 2017-07-03
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 03 lipca 2017

PRZEDPREMIEROWO.
Rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Mnóstwo osób, ma takie ambitne plany, jednak niestety nie zawsze są one możliwe do realizacji, albo po prawdzie, brak odwagi i samozaparcia, aby takie plany zrealizować. Twórczyni książki"Wielki marynarz", zrobiła to. Oczywiście nie wybrała Bieszczad, tylko Alaskę. Po prostu pewnego pięknego dnia spakowała się i ruszyła ku przygodzie.

Całkiem mnie zaskoczyła ta powieść, przyznam się. Nie spodziewałem się, że aż tak mnie wciągnie ta, w sumie zwariowana historia.
Na poły autobiograficzna opowieść pisarki. Jak sama określiła, żeby nie umrzeć z nudów i coś zmienić w swojej egzystencji zaokrętowała się na statek rybacki i w zupełnie męskim świecie, doskonale się się odnalazła. To trzeba znać!

Podsumowując tą krótką opinię, chciałem zaznaczyć, że jak już wspominałem książka ta zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Autorce doskonale wyszło przedstawienie surowych warunków, z jakimi przyszło jej się zmagać. Jednocześnie ciekawie...

książek: 920

Kiedy kolejny raz z rzędu, Czytelnik, zapytał mnie o "Wielkiego Marynarza" - stwierdziłam, że muszę szybko zaopatrzyć się w tę książkę.
I bardzo dobrze, bo to jedna z lepszych pozycji jakie mamy w bibliotece.
Jest to historia nietuzinkowej kobiety, która jest stanie zrobić wszystko, aby spełnić swoje marzenie. Nie wykorzystuje do tego swojej urody, ale siłę mięśni, upór i wytrzymałość.
W "Wielkim marnarzu", Catherine Poulain, opisuje swoje życie. Trudną, ale satysfakcjonującą codzienność kobiety, która chce żyć jak mężczyzna. Jest wolna i niezależna. Nie chce siedzieć w domu i zajmować się dziećmi. Robi to co kocha, chociaż jest to okupione ciężką pracą.
Widzimy jej upadki i wzloty oraz determinację w dążeniu do celu.
Książka, napisana jest prostym językiem. Krótkie zdania, ładne, ale bez zbędnych emocji. Czytając, utożsamiamy się z bohaterką. Wraz z nią niedosypiamy, ciężko pracujemy i chorujemy.
W pewnym momencie pojawia się nawet miłość. Ale...
To naprawdę wspaniała książka,...

książek: 2176
Matylda Saresta | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane

"Jestem niepokonana - mówię.
- Umrzesz jak każdy - wzrusza ramionami.
Tak. Ale aż do śmierci jestem niepokonana."

Za pierwszą część dałabym wypasioną ósemkę, ale potem robi się nieco monotonnie i zapętlająco.

Jednakże mega polecam! Tematyka niespotykana, niespotykana hermetyczna osobowość i świat wewnętrzny:)

książek: 949
Dominika | 2017-07-06
Przeczytana: 06 lipca 2017

" - Jestem niepokonana - mówię.
- Umrzesz jak każdy - wzrusza ramionami.
- Tak. Ale aż do śmierci jestem niepokonana."

Książka Catherine Poulain to autobiograficzna podróż, którą autorka odbyła, wyruszając z sielankowego prowansalskiego miasteczka, mając zaledwie dwadzieścia lat.
Jej wycieczka nie była zwiedzaniem najwspanialszych europejskich miast i spaniem w luksusowych hotelach. Catherine ciężko pracowała w wielu miejscach, np. w fabrykach czy też statkach, wokół których skupia się jej debiutancka powieść.

Przez 10 lat łowiła na kutrach rybackich i pracowała przy statkach. Od pierwszych stron nasuwa się pytanie- dlaczego kobieta porzuciła życie w Prowansji i zamieniła to na ciągłą wędrówkę po świecie? Jak sama mówi, zrobiła to, "by nie zanudzić się na śmierć". Przez całą historię jest podkreślona jej determinacja, siła i walka z własnymi słabościami oraz uprzedzeniami. Łowienie ryb zostawia się dla mężczyzn; to ciężka, wykańczająca organizm praca, której podjęła się...

książek: 412
Insane | 2017-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lipca 2017

Catherine Poulain to niespotykana osobowość. Kobieta, która zamarzyła o trudnym i pełnym wzlotów życiu rybaka. Fascynują mnie ludzie pełni odwagi oraz samozaparcia. Decyzje podjęte przez autorkę zaskakują i robią wrażenie, ale w formie książki niezbyt zachwycają. Wielki marynarz bywa powtarzalny i jednostajny, mimo obecnych w nim przygód. Być może sama autorka jest zadowolona z takiego efektu. Mnie, jako czytelnika, nie zdołała wystarczająco zainteresować. Powieść ta nie spełniła moich oczekiwań, ale jestem pewna, że znajdzie swoich odbiorców. Kogoś, kto, przeżywając samotne przygody, czuje się najszczęśliwszy, najbardziej spełniony.

PEŁNA RECENZJA DOSTĘPNA: przy-goracej-herbacie.blogspot.com

książek: 451
Elwira | 2017-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2017

Nigdy nie umiałam pisać pamiętników, dzienników… ale szanuję i podziwiam osoby które to robią, a tym którym to na dodatek wychodzi to zazdroszczę nieprzytomnie. Tak jest w przypadku Catherine Poulaine, bo jej wspomnienia są niesamowicie żywiołowe, ciekawe i pełne pasji. Jej „relacje” są tak świeże, że nie chce się wierzyć w to że spisane były trzy dekady wcześniej.

Wielki marynarz to potężny zastrzyk energii i pozytywnego myślenia, lepszy niż sto poradników typu „jak żyć”. I przypomina się stare stwierdzenie, że tyle znamy siebie ile nas sprawdzono, a Catherine „sprawdzała” się w wielu sytuacjach niemal do granic możliwości. Realizowała (i nadal realizuje swoje marzenia), kształtując otaczającą ją rzeczywistość.

Książka z pozytywnym kopem, choć może nie koniecznie od razu na Alaske i rybacki kuter.

książek: 1701

Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com


Książka, która uzyskała 8 nagród literackich i zdobyła świat, podbijając serca nawet francuskim krytykom. Czy mnie również zaskoczyła swoją oryginalnością?

Poznajemy historię Lili, która zapragnęła życia niedostępnego dla kobiet. Życia na zimnych wodach, wśród klnących mężczyzn, pracując fizycznie na statku rybackim. Poznajcie Lili –kobietę rybaka.

„Stawiać opór. Walczyć o życie z żywiołami, które zawsze będą od nas potężniejsze, silniejsze. Szukamy wyzwań, chcemy iść do końca, umrzeć albo przeżyć.”

Już sama autorka jest osobą ciekawą i wartą poznania. W wieku 20 lat opuściła dom i wybrała się w podróż po świecie. Chwytała się ciężkich prac fizycznych, by zarabiać na życie. Zajmowała się wytwarzaniem konserw rybnych w Islandii, pracowała w barze w Hongkonkgu, zbierała jabłka i produkowała syrop klonowy w Kanadzie, a przed odesłaniem do Francji pływała 10 lat na kutrach rybackich na Alasce. „Wielki Marynarz”...

zobacz kolejne z 360 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd