Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 221 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 179 tys. książek
» Ponad 425 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Jesienna miłość

Autor:

więcej informacji
tłumaczenie: Andrzej Szulc
tytuł oryginału: A walk to remember
wydawnictwo: Albatros
data wydania: wrzesień 2007 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-7359-620-7
liczba stron: 208
słowa kluczowe: szkoła, kariera, miłość
język: polski
typ: papier
7.29 (3785 ocen i 408 opinii)
 
Kup książkę
Cena od 20,24 zł

Jest rok 1958. Beztroski siedemnastolatek, Landon Carter, rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej w Beauford w Karolinie Północnej. Jego ojciec kongresman pragnie, by syn zrobił karierę -... Jest rok 1958. Beztroski siedemnastolatek, Landon Carter, rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej w Beauford w Karolinie Północnej. Jego ojciec kongresman pragnie, by syn zrobił karierę - tymczasem Landon, podobnie jak reszta klasy, nie zaczął jeszcze zastanawiać się, co zrobić z dorosłym życiem. Jedynie Jamie Sullivan, cicha, spokojna dziewczyna, opiekująca się owdowiałym ojcem, pastorem, jest inna. Nie rozstaje się z Biblią, nie chodzi na prywatki, a dzień bez dobrego uczynku uważa za stracony. Tymczasem zbliża się doroczny bal. Nie mając akurat dziewczyny, Landon w odruchu desperacji zaprasza Jamie, na którą nikt dotąd nie zwrócił uwagi. Znajomość nie kończy się na balu. Wykpiwany przez kolegów chłopak początkowo unika Jamie, wkrótce jednak ich kontakty przeradzają się w przyjaźń, a potem głęboką miłość. Landon odkrywa prawdziwy sens życia - piękno natury, radość, jaką sprawia pomaganie innym, ból po utracie najbliższej osoby... pokaż więcej.



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce
 (15)
Opinie czytelników
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca, 2010

Mimo iż film oglądałam pięćdziesiąt milionów razy i doskonale wiedziałam, co się wydarzy, to i tak książka wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Bo czy jest coś piękniejszego, niż prawdziwa, odwzajemniona miłość? Sparks po raz kolejny wprowadza nas w świat, gdzie miłość nie jest byle uczuciem, ale czymś, czego nie da się objąć słowami. Miłość, za którą, ramię w ramię, podąża nieszczęście. Ból, strach, cierpienie i strata czegoś, co jest dla nas tak ważne.

Sparks potrafi ubrać w słowa niemal banalne rzeczy, które pod jego piórem nabierają całkiem nowego znaczenia. Mają sens. Poruszają do głębi i niekiedy wręcz zmuszają do przemyśleń, co jest takie piękne. Ogromnie uwielbiam język, jakim posługuję się autor. Plastyczny, dzięki któremu możemy niemal wejść w skórę głównego bohatera i czuć dokładnie to samo, co czuje on. Ze mną tak było w tym wypadku. Płakałam, gdy płakał Landon. Uśmiechałam się, gdy on się uśmiechał. Cierpiałam, gdy on cierpiał. To najlepsze, gdy możemy przeżywać dokładni...


Na półkach: Przeczytane

Moja ocena: Ile może być historii o miłości, ile może być romansów? A ile może być tak dobrze napisanych? Było to moje pierwsze zetknięcie z tym autorem i nie ostatnie w planach mam dalsze przeczytanie jego książek. Zaszokował mnie język, jakim pisze Sparks. Jest to mężczyzna! I zbudował tak piękną historię. A co najfajniejsze, nie jest to tanie romansidło, ale na prawdę piękna historia, nie kończąca się happy endem. Rzecz dzieję się w 1958, historię opowiada młody i bogaty Landon Carter. Historia zaczyna się gdy trafia on przez przypadek trafia na zajęcia z dramy. Od tego momentu jego życie zaczyna wiązać się z Jamie Sulivan, córką pastora. Dziewczyna pomału pokazuję mu, jaką ważne jest pomaganie innym. Szczera, prosta, nie chodząca na imprezy, istne dziwadło. Jednak los się odmieni, kiedy ludzie dowiedzą się o tajemnicy, którą skrywa…


Na półkach: Przeczytane

O ile ekranizacja tego bestsellera jest przesadnie "hamerykanska" (choć i tak ogląda się ją dosyć przyjemnie i mimo wszystko - wzrusza), tak sama książka jest cudowna i niezapomniana. :)
Chyba każda nastolatka śni po nocach o takiej miłości.
Fajnie ukazano tutaj kontrast pomiędzy dwiema postaciami. Niby wyświechtane, niby banalne zestawienie: szara mysza i grecki bóg.
W tym wydaniu ujmuje jednak szczerość intencji i czystość, wręcz krystaliczność tego uczucia. Emanuje bezinteresowność, imponuje dojrzałość. I zaskakuje koniec.

Polecam!


Przeczytana: 07 lutego, 2011

"Jesienna miłość" to jedna z tych książek, które nie składają się wyłącznie z białych kartek i czarnego druku. Trudno mi powiedzieć, że ją przeczytałam. Nie mam pojęcia, kiedy przerzucałam strony. Ja ją ZOBACZYŁAM. Wciągnęła tak głęboko, że doznałam wszystkich emocji, jakie Nicholas Sparks chciał przekazać. Chociaż widziałam wiele razy "Szkołę uczuć" (był to pierwszy film, który wzruszył mnie do łez), i wiedziałam, jak się skończy (przygotowałam wcześniej zapas chusteczek), starałam się ujrzeć świat Jamie i Landona z innej strony. Tej bardziej uczuciowej i myślowej, która w filmie nie została pokazana tak przejrzyście. Mogę wymieniać w nieskończoność plusy, ale jest jeden minus. "Jesienna miłość" jest za krótka. Lecz, mimo to, polecam ją wszystkim, którzy jeszcze nie wierzą w istnienie czegoś takiego jak cud.


Przeczytana: 03 czerwca, 2011

Kiedy moja rodzinka widzi mnie płaczącą nad książką, to od razu wiedzą co czytam. Bo jeśli płaczę nad książką, to tylko nad książką autorstwa Pana Sparksa :)

Cytat z okładki: "Poruszająca serca opowieść o pierwszej miłości" idealnie opisuje sens tej książki.

Bohaterami tej historii są dwie zupełnie odmienne osoby. London jest synem bogatego kongresmana, nastolatkiem w pełni korzystającym z życia, nie zawsze w sposób zgodny z prawem czy normami życia społecznego... Jimie z kolei to szara myszka nie wychodząca z domu bez Biblii. Wychowana przez ojca pastora stara się każdego dnia zrobić dobry uczynek.

"Musisz obiecać, że się we mnie nie zakochasz" - pada prośba z ust Jimie. Chłopiec odbiera to jako żart, nie dopuszcza nawet takich myśli do siebie. Ale że przeciwieństwa lubią się przyciągać...

London zakochuje się w Jimie. Oczywiście nie od razu - stopniowo. Bo tak na prawdę, to właśnie Jimie uczy go, czym właściwie jest miłość. Uczy go życia...

Czytając książki Sparksa należy lic...


Przeczytana: 22 lipca, 2011

Pewien 57 letni mężczyzna o imieniu Landon postanawia opowiedzieć nam historię, która przydarzyła mu się kiedy miał 17 lat. Przeżył wtedy więcej niż każdy z nas przez całe życie. Był zwykłym nastolatkiem lubiącym imprezy i tak jak wszyscy chciał lata młodości spędzić jak najlepiej, czyli szaleć ile się da. Pochodził z zamożnej rodziny. Jego ojciec jest bogatym kongresmenem, który całe życie nie interesował się chłopakiem. Całe życie Landon tak naprawdę wychowywał się bez ojca. W ostatniej klasie musiał wybrać między dwoma zajęciami dodatkowymi : zajęcia z dramatu i chemia. No i tak jak pewnie każdy nie lubiący dodatkowej nauki postanowił wybrać się na zajęcia teatralne. Tam dostał olśnienia. Do tej samej grupy co on dołączyła Jamie - córka pastora, która jest uznawana za dziwoląga, ale nie z powodu urody, bo jest ona dość ładna, ale z powodu jej sposobu ubierania się i zachowania. Jednak tego dnia Landon dojrzał w niej coś więcej niż koleżankę z klasy, z którą kiedyś zamienił kilka...


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca, 2010

"Jesienna miłość" Sparksa to niesamowita powieść o prawdziwym sensie życia i o dojrzewaniu do podejmowania trudnych decyzji .
Głównym bohaterem jest siedemnastoletni Landon Carter , uczeń ostatniej klasy szkoły średniej . Nie mając partnerki na doroczny bal chłopak w odruchu desperacji zaprasza koleżankę z klasy - Jamie Sullivan. Landon nie ma pojęcia , że wkrótce ten postępek zmieni całe jego życie.
Owe dzieło jest moją pierwszą lekturą pióra Nichloasa Sparksa. Bardzo spodobało mi się w tej książce to z jaką łatwością poruszane trudne tematy dotyczące ludzkiego życia . Pokazała jaką radość może sprawić pomaganie drugiemu człowiekowi oraz jaki ból wywołuje utrata bliskiej osoby . Wzbudziła we mnie wiele różnych emocji , czasami śmiałam się , a niekiedy efekt był zupełnie odwrotny i powstrzymywałam się od płaczu.
Polecam !


Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 10 sierpnia, 2010

Parę lat temu oglądałam film "Szkoła uczuć". Był piękny i wzruszający.
Jednak dopiero niedawno dowiedziałam się, że była to adaptacja książki. Obowiązkowo musiałam przeczytać.
"Jesienna miłość" jest przepiękną książką. Szkoda, że wcześniej oglądałam film. Wiedziałam co się stanie i nie było tego uczucia niepewności. Ale i tak jestem zauroczona tym, co pisze Sparks.


Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Już jako mała dziewczynka czytałam przeróżne książki. Z biegiem czasu, zamieniałam bajki o Kopciuszku na coś, co mianowałam 'książką dla młodzieży', jednak czy nazwałabym siebie 'młodzieżą' w takim wieku, to sprawa do przedyskutowania. Dostawałam wtedy w księgarniach lub bibliotece lekkie opowiadanka o pierwszych miłościach i pierwszych przyjaźniach. Nadszedł jednak i czas, kiedy zrozumiałam, że na świecie nie ma samych Happy Endów i takie lekkie książki także mi nie wystarczały. Wtedy sięgnęłam po coś, co różniło się od typowych szczęśliwych zakończeń.

Landon to beztroski siedemnastolatek. Sam nie wie co chce w życiu robić, a w głowie mu tylko imprezy. Jamie zaś to spokojna dziewczyna, opiekująca się swoim owdowiałym ojcem. Zazwyczaj nie rozstaje się z Biblią, nie chodzi także na imprezy, a jej życie ogranicza się do dobrych uczynków. Traktowana przez rówieśników jak i przez Landona jako samotna dziwaczka. Nadchodzi jednak pora dorocznego balu, a Landon w odruchu desperacji zaprasza...


Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 04 lipca, 2011

Piękna opowieść o miłości, której nie zabiła nawet śmierć. Choć byłam trochę zniechęcona po "Ostatniej piosence" Sparksa, ta książka mi to wynagrodziła. Polecam.:)


Uwielbiam sytuacje, w których odkładam czytanie jakiejś książki na czas bliżej nieokreślony, a potem nie sięgam po nie przez całe lata. Podobnie było w przypadku jednej z powieści Nicholasa Sparksa, która po wielu miesiącach leżenia na półce, powróciła do moich łask i towarzyszyła mi przez dwa kolejne wieczory. Muszę przyznać, że czas spędzony w jej towarzystwie nie należał do najłatwiejszych, choć tak właśnie zapowiadało się na samym początku spotkania z tą lekturą.

"Jesienna miłość" opowiada swoim czytelnikom historię niezwykłej miłości. Miłości, która pojawiła się w życiu głównych bohaterów dość niespodziewanie i sprawiła, że cała ich dotychczasowa egzystencja, wykonała obrót o sto osiemdziesiąt stopni. Jamie Sullivan to siedemnastoletnia dziewczyna, która od urodzenia jest wychowywana przez ojca. Mężczyzna robi wszystko aby wychować córkę na porządną niewiastę. W końcu jest ona najważniejszą pamiątką jaka została mu po zmarłej żonie. W tym samym czasie, Landon Carter korzysta z pe...


Przeczytana: 28 lipca, 2011

Czytania lekkich lektur ciąg dalszy-tym razem wybór padł na „Jesienną miłość” Nicholasa Sparksa. Jest to druga książka tego autora, z jaką miałam okazję się zapoznać. Po przeczytaniu „Ostatniej piosenki” wymagania miałam bardzo duże. Czy można powiedzieć, że powieść im podołała?

Landon to teraz już bardzo doświadczony przez życie pięćdziesięciosiedmioletni człowiek. W książce opowiada nam jednak historię, która wydarzyła się w czasach jego młodości. Miał siedemnaście lat, kiedy zakochał się w Jamie, bardzo religijnej dziewczynie, córce pastora i od tej pory całe jego życie wywróciło się do góry nogami…

Jest to ksiązka, która potrafi mocno oddziaływać na emocje. Wczytując się w dialogi, w których uczestniczy Jamie, każdy z nas na pewno zacznie się zastanawiać nad swoją wiarą, bez różnicy czy jest katolikiem, protestantem, czy wyznaje islam. Także pod koniec ksiązki można się nieźle spłakać.

Nie będę wyjawiać więcej treści, bo też nie chcę odebrać wam przyjemności czytania. Wspomnę t...


Cóż.. moja opinia odnośnie tej książki jest troszkę zagmatwana.
Nim spotkałam się z pisemnym odzwierciedleniem filmu "Szkoła uczuć", ekranizację zdąrzyłam obejrzeć tyle razy, że udaje mi się powstrzymywać łzy. Przyzwyczaiłam się i w pewien sposób nauczyłam pewnego schematu i wydarzeń. Książka różni się całkowicie, a jedyne co się w niej zgadza to imiona bohaterów i niektóre podstawowe informacje, takie jak te, że ona umiera i że się w sobie zakochują.
Rozczarował mnie również rozmiar tej książki. Spodziewałam się czegoś grubszego, a nie dwustu stronnicowej książeczki.
Mimo to, że film podobał mi się bardziej niż książka (być może moja ocena jest taka, jak już wspominałam wcześniej, dlatego, że do filmu jestem przyzwyczajona i to on był dla mnie pierwowzorem.) nie potrafię dać książce innej oceny niż maksimum.


Przeczytana: 03 marca, 2012

Nigdy nie oglądałam 'Szkoły uczuć' - nie przepadałam wówczas za ckliwymi historiami. Zmieniłam zdanie, kiedy poznałam twórczość Sparksa.
Jakoś skończenie każdej jego powieści zajmuje mi parę godzin. Tak było też w przypadku 'Jesiennej miłości'. Może i sam pomysł na fabułę nie jest najnowszy, jednak ujął mnie sposób przedstawienia tej historii - czułam delikatność i czułość w tym wszystkim.
Jednak nie płakałam tak jak przy 'Pamiętniku' i brakowało mi nastroju panującego w pierwszej powieści Sparksa, ale 'Jesienna miłość' wzruszy i rozczuli każdego.


Przeczytana: 25 grudnia, 2010

Nie mogę w to uwierzyć... Nie przypuszczałam, że ta książka tak głęboko mną wstrząśnie i tak bardzo ją pokocham, a przecież znałam zakończenie, a sama opowieść była dość podobna do wszystkich innych (np. "Marina" C.R. Zafón)...
"Jesienna miłość" to jeden z pierwszych tytułów Nicholasa Sparksa. Wydany po raz pierwszy w roku 1999 dość króciutki utwór (200 stron dość dużą czcionką, przypuszczam 14 lub 16) opowiada jak sam tytuł wskazuje o miłości pomiędzy nastolatkami. Żeby to uściślić są to 17-letni Landon Carter i jego rówieśniczka Jamie Sullivan. Jamie to dość nielubiana wśród rówieśników półsierota, córka pastora (również niezbyt lubianego z powodu dziwnych kazań) i przede wszystkim posiadająca duszę anioła dziewczyna, która jest ostatnią deską ratunku dla bogato urodzonego Landona, który ma dość nieprzyjemne alternatywy do wyboru.
Jest to historia o z czasem rodzącej się więzi pomiędzy dwojgiem ludzi o 2 różnych charakterach. W prologu ujęty został cały schemat:

"Najpierw będz...


Film oglądałam milion razy i jeszcze mi się nie znudził. W końcu sięgnęłam również po książkę. Mimo że bardzo różni się od ekranizacji jest to niezaprzeczalnie najpiękniejsza i najbardziej wzruszająca książka jaką w życiu przeczytałam! Ryczałam na niej jak bóbr. ;) Gorąco polecam ;)


Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 kwietnia, 2011

Książka "Jesienna miłość" wzrusza do łez. Jest historią miłości młodzieńczej ale jakże dojrzałej... Wyzwala w nas tyle emocji, myślę, że o wiele więcej, niż film "Szkoła uczuć". Ta książka uczy nas doceniać chwile, które są tak ulotne jak liść... Polecam!


Przeczytana: 14 marca, 2011

kolejny wyciskacz łez autorstwa Sparksa.. Czyta się szybko, nie można się od niej oderwać. Z każdą kolejną stroną przekonywałam się, że miłość rodzi się z czasem i jest w stanie pokonać wszystkie przeciwności, nawet śmiertelną chorobę.


Przeczytana: 25 grudnia, 2012

Miłość nauką życia

„Nie trwało to zbyt długo i z całą pewnością nie był to pocałunek, jaki widuje się w dzisiejszych czasach w kinie, na swój sposób był jednak wspaniały. Pamiętam tylko, że już wówczas, kiedy zetknęły się nasze wargi, wiedziałem, że nigdy tego nie zapomnę.”*

Miłość to czasem dziwne uczucie zjawiające się praktycznie znikąd i przewracające całe życie do góry nogami. Sprawia, że wszystko spostrzega się inaczej, zmieniają się priorytety i wymagania. Czasem uczucie te sprawia, że wreszcie jest się w miejscu, w którym powinno się być.

Landon Carter to typowy siedemnastolatek, który korzysta z wolności jaką dają mu rodzice. Jego ojciec jako kongresmen jest prawie cały czas poza domem, a wobec syna jest bardzo surowy i wymagający. Jamie Sullivan jest córką pastora, który wychowuje ją na ułożoną dziewczynę. Dziewczyna nigdy nie odmówi pomocy, nie przejmuje się też tym co o niej mówią inni. Wszędzie pojawia się z biblią. Dla Cartera i jego przyjaciół jest jakaś inna. Gdy...


Przeczytana: listopad, 2006

Ilekroć czytam tę książkę, zawsze zastanawiam się, dlaczego wszyscy zachwycają się wspaniałą, wzruszającą opowieścią o miłości. Miłość dwojga ludzi stanowi tu przecież jedynie tło tego, co tak naprawdę przekazuje ta książka.

"Jesienna miłość" to nie jest bynajmniej powieść o tym, jak on bardzo ją kochał, a jak mu było smutno, kiedy umarła. Ta książka bowiem pokazuje przede wszystkim nie to, czym jest prawdziwa miłość, nie to, jak ogromny jest ból po stracie ukochanej osoby, ale po prostu to, jak wielki jest Bóg, który dla tak wielu ludzi jest kimś odległym i nieosiągalnym. Mamy tu idealny obraz tego, jak wygląda relacja z Nim i jak wielką jest przygodą. I chociaż powieść Sparksa to właściwie smutna historia, zdecydowanie częściej się przy niej uśmiecham, niż płaczę. Nie potrafię się smucić, kiedy widzę tak wspaniałe świadectwo.
Jest to także historia, którą w jakiś sposób odniosłam do swojego życia, gdyż chyba mogę śmiało powiedzieć, że doświadczyłam czegoś podobnego, co Jamie. Dlateg...