Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jesienna miłość

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
7,53 (8650 ocen i 895 opinii) Zobacz oceny
10
1 313
9
1 504
8
1 640
7
2 066
6
1 062
5
614
4
185
3
184
2
40
1
42
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A walk to remember
data wydania
ISBN
978-83-7359-620-7
liczba stron
208
słowa kluczowe
szkoła, kariera, miłość
język
polski

Inne wydania

Jest rok 1958. Beztroski siedemnastolatek, Landon Carter, rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej w Beauford w Karolinie Północnej. Jego ojciec kongresman pragnie, by syn zrobił karierę - tymczasem Landon, podobnie jak reszta klasy, nie zaczął jeszcze zastanawiać się, co zrobić z dorosłym życiem. Jedynie Jamie Sullivan, cicha, spokojna dziewczyna, opiekująca się owdowiałym ojcem,...

Jest rok 1958. Beztroski siedemnastolatek, Landon Carter, rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej w Beauford w Karolinie Północnej. Jego ojciec kongresman pragnie, by syn zrobił karierę - tymczasem Landon, podobnie jak reszta klasy, nie zaczął jeszcze zastanawiać się, co zrobić z dorosłym życiem. Jedynie Jamie Sullivan, cicha, spokojna dziewczyna, opiekująca się owdowiałym ojcem, pastorem, jest inna. Nie rozstaje się z Biblią, nie chodzi na prywatki, a dzień bez dobrego uczynku uważa za stracony. Tymczasem zbliża się doroczny bal. Nie mając akurat dziewczyny, Landon w odruchu desperacji zaprasza Jamie, na którą nikt dotąd nie zwrócił uwagi. Znajomość nie kończy się na balu. Wykpiwany przez kolegów chłopak początkowo unika Jamie, wkrótce jednak ich kontakty przeradzają się w przyjaźń, a potem głęboką miłość. Landon odkrywa prawdziwy sens życia - piękno natury, radość, jaką sprawia pomaganie innym, ból po utracie najbliższej osoby...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (17059)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1604
Mikael95 | 2013-12-07
Przeczytana: luty 2012

Jak pewnie większość, historię Jamie i Landona poznałem z filmu "Szkoła uczuć", nie podejrzewając nawet, że jest on oparty na książce. Jakież było więc moje zdziwienie, gdy zobaczyłem książkę z okładką z filmu. Sam tytuł przeczytałem w tym samym dniu, co go wypożyczyłem, książka ma niezwykłą siłę przyciągania, nawet po przeczytaniu trudną ją odłożyć.

Mimo, że książka jest zdecydowanie za krótka, to i tak jest to jeden z moich ulubionych tytułów. Historia i miłość dwójki bohaterów wydaje mi się zdecydowanie romantyczniejsza, niż w przypadku innej książki N. Sparksa - "Pamiętnika" (w którym szkoda mi było narzeczonego bohaterki). W przypadku "Jesiennej miłości" imponuje mi postawa głównych bohaterów, zarówno chłopaka, który daje świetny przykład mężczyznom, jak traktować ukochane osoby (mam nadzieję, że w przyszłości moja dziewczyna/żona będzie w równym stopniu szczęśliwa, co Jamie u boku Landona), jak i dziewczyny, wiernej swoim zasadom, nie przejmującej się opinią innych, z...

książek: 780

Z pozoru banalna o dwójce nastolatków z dwóch różnych kręgów, w głębi z prawdziwą miłością, realiami człowieczeństwa i skutkiem ubocznym końca. O spełnianiu marzeń i bliskości drugiego człowieka o której wszyscy marzymy...
„Musisz obiecać, że się we mnie nie zakochasz.”
Romantyzmem, słodkością i tymi innymi duperelami wieje od książki na kilometr. „Wspaniale się całujesz.” – przesłodzone, ale urocze. Tylko w ograniczonych ilościach!
Jest również czasem ta śmieszna strona lekturki, czyli wyśmiewanie się z... zresztą nie ma co się czepiać, sama się śmiałam: „Za każdym razem, gdy dźwigaliśmy jakieś cięższe przedmioty i naprawdę potrzebowałem pomocy, jego ciało buntowało się: potykał się na jakimś pyłku albo leżącym na podłodze owadzie...”.
Oglądamy również wewnętrzną przemianę bohatera i zmianę jego charakteru na lepsze „Przypuszczam, że w końcu zaczynasz dorastać, Landon.”.
A na końcu zmierzamy się z tym co nieuniknione! Ale nie będę wam psuć zakończenia, które zepsuło mi...

książek: 796
Lenalee | 2010-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2010

Mimo iż film oglądałam pięćdziesiąt milionów razy i doskonale wiedziałam, co się wydarzy, to i tak książka wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Bo czy jest coś piękniejszego, niż prawdziwa, odwzajemniona miłość? Sparks po raz kolejny wprowadza nas w świat, gdzie miłość nie jest byle uczuciem, ale czymś, czego nie da się objąć słowami. Miłość, za którą, ramię w ramię, podąża nieszczęście. Ból, strach, cierpienie i strata czegoś, co jest dla nas tak ważne.

Sparks potrafi ubrać w słowa niemal banalne rzeczy, które pod jego piórem nabierają całkiem nowego znaczenia. Mają sens. Poruszają do głębi i niekiedy wręcz zmuszają do przemyśleń, co jest takie piękne. Ogromnie uwielbiam język, jakim posługuję się autor. Plastyczny, dzięki któremu możemy niemal wejść w skórę głównego bohatera i czuć dokładnie to samo, co czuje on. Ze mną tak było w tym wypadku. Płakałam, gdy płakał Landon. Uśmiechałam się, gdy on się uśmiechał. Cierpiałam, gdy on cierpiał. To najlepsze, gdy możemy przeżywać...

książek: 442
ChicaDeAyer | 2015-03-06
Przeczytana: 2009 rok

Tu zaburzeniu uległa moja twarda zasada: najpierw książka, potem film - bo 'Szkołę uczuć' widziałam dużo wcześniej niż przeczytałam literacki pierwowzór. Niestety, ma to wpływ na odbiór całości, bo historia już na starcie plusuje - chociażby z tego względu, że ulatuje z pamięci. A nie jestem pewna czy tak by było, gdyby skończyło się na samym przeczytaniu książki. Jestem jednak przekonana, że ta spodoba się ludziom do których trafił film, bo emocje są tu jeszcze bardziej spotęgowane i da się odczuć, że autor nad tym pogłębieniem mocno pracował. Niemniej mnie raziła trochę nierealność niektórych posunięć nastolatków i zamerykanizowanie całości - ale może się czepiam.

książek: 245
Aria | 2015-04-26
Przeczytana: 26 maja 2014

Jak większość powieści autorstwa Nicholasa Sparksa ta historia była bardzo wzruszająca. Mnie osobiście doprowadziła przy końcu do łez.
Jest to historia pierwszej, prawdziwej miłości, którą przerywa niestety choroba ukochanej głównego bohatera Landona Cartera. Piękna warta przeczytania nie tylko przez damską część czytelników....
POLECAM

książek: 1411
Arek | 2016-07-06
Przeczytana: 04 lipca 2016

"Są chwile, kiedy chciałbym cofnąć wskazówki zegara i wyzbyć się smutku, mam jednak wrażenie, że gdybym to uczynił, ulotniłaby się cała radość."

"Nasza miłość jak wiatr - nie możesz jej ujrzeć, lecz możesz ją poczuć."

"Jeśli przez te ostatnie miesiące Jamie czegoś mnie nauczyła, to tego, że nie powinniśmy sądzić innych po ich myślach i intencjach, lecz po ich uczynkach, a wiedziałem, że nazajutrz Hegbert i tak wpuści mnie do domu."

"Jesienna miłość" jest świetnie napisaną powieścią miłosną, której odbiorcą może być każdy. Mamy w niej historię miłosną dwojga nastolatków. Na początku wydawało się że nic nie ma szans między nimi zaiskrzyć, a jednak w końcu dochodzi do wspaniałej obopólnej miłości. Łączą się w niej dwa różne światy, Ona nie wypuszczająca Biblii z rąk, On jedzący z kolegami orzeszki na cmentarzu i to w nocy. Ona córka Pastora, On syn kongresmena, potomkowie zwaśnionych rodów.

Powieść czyta się bardzo szybko, wręcz z zapartym tchem. Dialogi są świetnie napisane,...

książek: 1853
Gosia | 2013-07-06
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 05 lipca 2013

Taka książeczka na jedno krótkie popołudnie. Z początku właściwie o niczym - zwykłe problemy nastolatków. Od pewnego momentu - tu go nie zdradzę, żeby nie ujawniać treści - jakby uderzenie i nagle inna książka. Napisana tak, jakby weszło się wgłąb głównego bohatera i jego odczucia stały się własnymi przeżyciami. Jeśli ktoś lubi taki rodzaj narracji i tematu, to naprawdę warto przeczytać.

książek: 374
Aleksandra | 2016-03-29
Przeczytana: 24 marca 2016

Recenzja znajduje się także na blogu zperspektywyczytelnika.blogspot.com

Jamie to córka pastora. Ubrana w plisowaną spódnicę i sweter. Z włosami starannie związanymi w kok. I z Biblią w ręce. Choć akcja książki rozgrywa się w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku to już wtedy taka nastolatka nie cieszyła się sympatią wśród rówieśników. Jej największym marzeniem jest wyjść za mąż w pełnym ludzi kościółku, zaraz po tym jak do ołtarza zaprowadzi ją jej ojciec. Lecz nie zawsze nasze marzenia się spełniają...

Historię poznajmy z punktu widzenia Landona - typowego popularnego chłopaka, który naśmiewa się Jamie, płata figle i jak nietrudno się domyślić nagle zakochuje się w tej niepozornej dziewczynie. Ta miłość była trudna, bo Landon sam stał się pośmiewiskiem wśród swoich znajomych. Dodatkowo dość konserwatywne zasady Jamie nie były mu po drodze.

Ale to nie jest ich jedyny problem.

Landon opisuje wydarzenia z perspektywy czasu, bowiem sam ma już 57 lat. Nie wiem czy to kwestia...

książek: 651

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zaczęłam nie tak jak trzeba,czyli od filmu.
I cokolwiek teraz nie powiem,będzie to wbity w moją głowę obraz i emocje utrwalany po każdej powtórce.
Mikser nastawiony na najwyższe obroty - to było to.
Wrzućcie tam serce,a zobaczycie co się stanie...
Na początku to jak historia o kopciuszku.
Ona gdzieś z tyłu,gdzieś obok,a on w centrum uwagi.
Później dotknęłam wielu przyjemnych czułych chwil,pulsowały w mojej dłoni w coraz to bardziej regularny rytm bicia serca...
Dalej nie mogłam zrobić nic innego,jak pokochać.
Topnieć w jej wymownym spojrzeniu.
Szarpać się na wspomnienie jej delikatnego uśmiechu.
Bez ustanku popychały mnie do przodu różne odczucia,dałam się porwać i zapomniałam,że to co piękne nigdy nie trwa wiecznie...
Następnie nie było nic innego jak łzy.
Łzy...
Łzy...
Ł z y ...
A kiedy mogłam już swobodnie oddychać pomyślałam,że nigdy nie czułam takiego smutku i spokoju równocześnie.
Wiedziałam,że nie powtórzy się podobna opowieść już nigdy więcej.
Przeczuwałam,że każdy kolejny...

książek: 1006
Krzysiek | 2015-04-01
Przeczytana: 31 marca 2015

Ta opinia będzie trochę o książce, trochę o moich wewnętrznych przemyśleniach na tematy jakie ona zaczepia, porusza...Jeśli ktoś będzie ciekawy, będzie mi bardzo przyjemnie...!!!

To dzięki tej książce powstał film „Szkoła uczuć”...film dla mnie osobiście bardzo ważny i wartościowy. Rozwalił mnie doszczętnie. Ma ogromną siłę...obejrzałem go kilka razy i za każdym razem rzuca chaos w moje emocje, wywraca je do góry nogami...dawno go nie oglądałem, więc teraz zapewne odświeżę i przywołam sobie te uśpione odczucia i wrażenia...
Nie od zawsze byłem zdaniem, że zakładanie maski jest złe. Kiedyś nie zdawałem sobie sprawy, że bycie sobą, jest najlepszym maską, jaką możemy na siebie włożyć. Wydawało mi się, że zdobędę przychylność swojej społeczności, gdy dopasuję się do społeczeństwa.
Dzisiaj jestem zdania, że jeśli społeczeństwo nie pasuje do mojej filozofii życia, to zmieniam społeczeństwo...wybieram bycie sobą, bo tylko prawdziwe rzeczy, prawdziwa, pełna szczerości postawa jest...

zobacz kolejne z 17049 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd