Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,87 (2858 ocen i 450 opinii) Zobacz oceny
10
254
9
650
8
1 006
7
604
6
233
5
57
4
23
3
15
2
3
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308062241
liczba stron
432
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Cthulhu

Warszawa. Burzliwe lata trzydzieste XX wieku. Wielokulturowy, podzielony świat u progu drugiej wojny światowej, targany konfliktami narodowymi, politycznymi, społecznymi - w całej złożoności, pokazany nieraz drastycznie, ostro, szokująco. Zwroty akcji, romanse, gwałty, ćwiartowanie ciał, szantaże, przewroty polityczne - tu zaciera się granica między życiem codziennym, polityką, a gangsterką.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
książek: 2404
beata | 2017-05-16
Na półkach: 2017
Przeczytana: 16 maja 2017

Zaskoczenie. I duży plus dla autora. Bo:
- nie lubię boksu,
- nie lubię atmosfery przesiąkniętej testosteronem i adrenaliną,
- nie lubię bohaterów półświatka.
Bo bardzo rozumiałam Antoniego Liberę, gdy wyjaśniał, dlaczego głównym bohaterem „Madame” uczynił młodego inteligenta i początkującego artystę („Bo taki mnie interesuje. Bo o takim chce mi się pisać. Nie uważa pan, że w polskiej literaturze współczesnej tacy prawie zniknęli? Zaludniają ją głównie prymitywy lub prostaczki, niebieskie ptaki, alkoholicy, przeciętni, a w najlepszym razie jakieś infantyły?”). Bo po przeczytaniu kilkudziesięciu stron
„Króla” czułam sprzeciw. Coś, jak gwałt na naturze. Źle czuję się w towarzystwie chamów, cwaniaków. Kiedy tylko mogę, unikam takiego towarzystwa. Nie lubię filmów gloryfikujących bohaterów półświatka, wszelkiej maści mięśniaków i cwaniaków, nie lubię książek, w których muszę obcować z takimi bohaterami. A jednak… Opowieść Twardocha porwała mnie. Nie raziły w niej wulgaryzmy (może z wyjątkiem tych pojawiających się w ustach Emilii i Zosi wypowiadanych na pikniku, w obecności dzieci). Nie raziła przemoc. Nie zniechęciły mnie sceny, w których bohaterowie upokarzali dla zabawy. Albo dla podniesienia własnego ego. Nie odrzuciły ogromne dawki testosteronu i adrenaliny. Nawet pojawienie się Litaniego, kaszalota unoszącego się nad miastem, nie tylko przełknęłam bez mrugnięcia, ale podobały mi się sceny z jego obecnością.
Podobało mi się spojrzenie na przedwojenną Warszawę. Warszawę wielu kultur, kontrastów, politycznych interesów. Inną, niż istniała dotąd w mojej świadomości. Taką, po której nie dziwią relacje o tym, że gdy płonęło getto, to po drugiej stronie muru grano w piłkę. Warszawę pod znakiem wojny polsko-polskiej, nienawiści polsko-żydowskiej i żydowsko-polskiej, celów politycznych, dla których nie ma zbyt wysokiej ceny (bo cenę mierzy się w zaangażowanych, młodych i oddanych idei mieszkańcach miasta)…
Podobało mi się wejście w czasy i atmosferę tamtej Warszawy. Z jej zapachami, zaułkami, życiem kulturalnym i politycznym, blichtrem i brudem.
Podobało mi się zestawienie zła trawiącego bohaterów, miasto i Polskę z wiszącym nad wszystkim i wszystkimi, wyraźnie odczuwanym podczas całej opowieści i znanym czytelnikowi z historii, jutrzejszym złem...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Następny wypadek

Pierce Quincy musi się zmierzyć z tragedią, jaka dotknęła jego rodzinę. Ale czy to koniec złej passy? Ktoś bardzo się stara, żeby Quincy nie zaznał sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd