Zgnilizna

Cykl: Krucze pierścienie (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
7,54 (1270 ocen i 165 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
166
8
374
7
365
6
177
5
64
4
11
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Råta
data wydania
ISBN
9788380620285
liczba stron
528
język
polski
dodała
isobel

Drugi tom cyklu "Krucze pierścienie" - oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie Wyobraź sobie, że zostałeś wygnany do nieznanego świata. Bez tożsamości. Bez rodziny. Bez pieniędzy. I powoli zaczynasz sobie uświadamiać, kim tak naprawdę jesteś. Hirka utknęła w umierającym świecie, rozdarta pomiędzy łowcami ludzi, martwo urodzonymi oraz tęsknotą za swoim przyjacielem Rimem....

Drugi tom cyklu "Krucze pierścienie" - oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie

Wyobraź sobie, że zostałeś wygnany do nieznanego świata. Bez tożsamości. Bez rodziny. Bez pieniędzy. I powoli zaczynasz sobie uświadamiać, kim tak naprawdę jesteś.

Hirka utknęła w umierającym świecie, rozdarta pomiędzy łowcami ludzi, martwo urodzonymi oraz tęsknotą za swoim przyjacielem Rimem. W wielkomiejskiej rzeczywistości jest łatwym łupem, ale walka o przetrwanie blednie w obliczu tego, co ma nastąpić, gdy Hirka zdaje sobie sprawę, kim jest.

Zgnilizna to kontynuacja wychwalanego przez krytyków i czytelników Dziecka Odyna, powieść, której stronice zapełniają zachłanność, lęk przed śmiercią i zemsta.

SKANDYNAWSKA FALA OGARNIA FANTASTYKĘ!

CYKL TEMN MA SZANSĘ STAĆ SIĘ DLA LITERATURY FANTASY TYM, CZYM DLA KRYMINAŁU STAŁY SIĘ KSIĄŻKI LARSSONA, NESBO I LÄCKBERG.

 

źródło opisu: Rebis, 2016

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 444

"Ludzie mieli tu obsesję na punkcie czasu. Jakby zawsze im go brakowało."

Zgnilizna...
(Ten tytuł musi brzmieć co najmniej dziwnie dla postronnych obserwatorów.)
Tym razem było znacznie lepiej.

"– To jest kościół. Dom Boży. Rozumiesz, co to jest, Hirko? Rozumiesz, czym jest Bóg? – Wyglądał niemal bezradnie. Hirka nie miała pojęcia, jak go pocieszyć. Ale pokiwała głową. Widziała już wcześniej tych, którzy zmagali się z bogami. Była przy tym, jak Rime stracił swojego. (...) – Ojcze Brody, jestem pewna, że to po prostu zwykły gołąb."

Jestem osobą, która dość szybko może znudzić się tematem, dlatego żeby utrzymać poziom zainteresowania staram się czytać poszczególne książki z serii z kilkumiesięcznym odstępem. (Dla przykładu: choć uwielbiam Szklany tron, to maratonu z nim bym nie wytrzymała. Niestety.) A ponieważ Dziecko Odyna przeczytałam całkiem niedawno, bałam się, że Zgnilizna nie będzie dla mnie łatwą przeprawą.
Mile się zaskoczyłam.
W trakcie czytania bardziej zżyłam się z bohaterami, a co ważniejsze mocniej wciągnęłam w fabułę, zaś nudnawe momenty jakie pojawiały się w Dziecku Odyna odeszły w zapomnienie.
I wciąż nie mogę uwierzyć, że Zgnilizna była lepsza mimo, że było w niej tak mało Rimego i Hirki razem.

"Zdąży się wyspać w Sloknie."

Ale żeby nie było tak słodko, to oczywiście nie obyło się bez pewnych minusów.

Na przykład tamtej scenie 16+30 mówię zdecydowane NIE. Szczęście, że to był tylko epizod.

W Zgniliźnie brakowało mi również bardziej szczegółowego wyjaśnienia wątku o wojnie między ślepym, a aetlingami oraz dwunastoma wojownikami. No bo niby wiemy co, kto i jak, ale jakoś tak niedokładnie, dlatego mam nadzieję, że ta kwestia wyjaśni się dokładniej w kolejnym tomie.

"– Stefan mówi, że niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie. Chociaż wcale nie wiedzą dlaczego."

No i ostatnia rzecz...
Wielka szkoda, że autorka za pośrednictwem swojej bohaterki trochę za bardzo zjechała nasz świat. Prawda, nie jest idealny, jednak na połowę rzeczy, które są nie tak, przypada druga połowa, która jest pełna piękna. Dlatego żałuję, że Hirka przebywając w naszym świecie dostrzegła jedynie zgniliznę i powolne chylenie ku upadkowi.
Według mnie Siri Pettersen poszła na łatwiznę przedstawiając nasz świat z najgorszej perspektywy, podczas gdy mogła się postarać ukazać choć jedną rzecz, która wzbudziłaby zachwyt w Hirce i nie tylko dlatego, że przypominałaby jej o opuszczonych krainach Ym.

"Jedyny kawałek wolnej przestrzeni, jaki widziała, znajdował się tuż poniżej. Ten obrzydliwy ogród, w którym kamienie sterczały spod śniegu jak zepsute zęby. Pod każdym z kamieni leżały zwłoki. Nie palili tutaj zmarłych. Zakopywali ich po prostu w ziemi i zostawiali ich, by tak leżeli i gnili. To było nie w porządku. Tylko mordercy tak postępują. Ale tutaj nikomu to nie przeszkadzało. Pytała, czy nigdy nie oddają tu zmarłych krukom, ale to była jedna z wielu rzeczy, o które nie zamierzała ponownie pytać. Pomyśleć tylko, co by tam mogła zrobić, gdyby nie wykorzystywali tego miejsca do swoich perwersyjnych rytuałów. Mogłaby uprawiać ziemne bulwy, może nawet złoty dzwonek, łzy słońca i…"
(Przy tym opisie jednak się uśmiałam.)

W każdym razie mamy już za sobą dwa światy. Został ostatni i jestem bardzo ciekawa jak to wszystko będzie wyglądało...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oddech Boga

Co za nudna książka... Kilkukrotnie już zasnęłam w trakcie czytania. No nie dało się. Z jednej strony niby jest jakaś akcja, jakaś fabuła, jakiś zaląż...

zgłoś błąd zgłoś błąd